Kredyt Studencki

yga   srają muszki, będzie wiosna.
11 marca 2010 17:15
Hej.
Nie wiecie jak jest z kredytem studenckim? Jak teraz zrezygnuję ze studiow, ale bede miała papiery ze uczę się dalej, na innej uczelni (studium) to dalej bede go dostawać? czy bede musiala spłacać?
Cenciakos   Koń z ADHD i złośliwa zołza ;)
11 marca 2010 18:20
Wydaje mi się, że wtedy już Ci nie przysługuje. W studium nie masz statusu studenta prawda? A kredyt jest dla studentów lub doktorantów.
Poza tym kredyt jest przyznawany na jakby jeden kierunek - musiałabyś wskoczyć od razu na wyższy semestr innego kierunku, żeby dalej go dostawać.
Lista uczelni, które się kwalifikują do kredytu jest na stronie ministerstwa, i faktycznie chodzi o status studenta - dlatego odpada studium i część uczelni prywatnych.
Ale najlepiej zasięgnąć rady u źródła, bo od października się trochę zmieniają przepisy, np odnośnie zaświadczeń z uczelni - teraz ma wystarczyć sama pieczątka na legitymacji
a czy ktos z Was wziął kiedys taki kredyt? Faktycznie się opłaca, czy pozniej tylko wiecej problemow z tym jest?
Ja mam, jak na razie jest ok bo kasa leci  😎 tzn. w tym roku akademickim mi nie leci, bo mam przerwę
Co będzie potem - zobaczymy  😁 trzeba będzie spłacać, na szczęście mam na tyle fajną sytuację, że mam gdzie mieszkać, a jak będę chciała się wyprowadzić i zamieszkać sama/z partnerem, to sprzedaję jedno i mam kasę - więc kredyt studencki nie zablokuje mi ewentualnego kupna swojego lokum, bo będę na nie miała z innego źródła 😉
yga   srają muszki, będzie wiosna.
12 marca 2010 10:23
Ja tez mam.
Ale jak zrezygnuję teraz ze studiów (a raczej one ze mnie) to bede musiala teraz spłacać z odsetkami tak?
Seksta   brumby drover !
12 marca 2010 10:38
jesli masz kredyt w PKO to zaczynasz splacac 2 lata po ukonczeniu studiow. A jesli skonczysz je teraz z przyczyn....powiedzmy losowych to  chyba i tak dopiero za 2 lata zaczynasz. Tak mi sie wydaje.
yga   srają muszki, będzie wiosna.
12 marca 2010 10:39
i spłacam z dużymi odsetkami?
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
12 marca 2010 10:44
małaMi, Potem możesz mieć problemy z wzięciem dużego kredytu 'bo jeden już pani wzięła i nie wiemy czy pani będzie spłacać w terminie'- tak usłyszała moja koleżanka
Seksta   brumby drover !
12 marca 2010 10:49
yga nie wydaje mi sie, ze z duzymi. Zawsze masz te dwa lata i dopiero wtedy mozesz zaczac. Przeciez to nie Twoja wina, ze nagle uczelnia z Ciebie rezygnuje? ( no okej Twoja tez ale nie mozna tego przewidziec ). Najlepiej zadzwon do banku
A jakie trzeba spełnić warunki , żeby taki kredyt dostać, i na jakiej to jest zasadzie? Od razu mówie że google wypluwa mi jakiś ebook do ściągnięcia a przyznam ze potrzebne mi są takie informacje " od użytkowników"
Maż ma taki kredyt w BGŻ. Przez studia pobierał. Nauka mu sie przedłużyła o rok (wziął na 4 roku dziekankę na wyjazd do pracy do USA) i jeszcze złożył wniosek o odroczenie terminu rozpoczęcia spłaty kredytu o kolejny rok i w efekcie studia skończył w grudniu 2006, a zaczął spłacać w 2009. I żadnych problemów mu bank nie robił, a odsetki spłaca takie jakie były w umowie podpisywanej gdy kredyt ten zaciągał.

A co do rezygnacji ze studiów to najlepiej Yga zwróć się bezpośrednio do banku w którym ten kredyt masz, bo umowa umowie nierówna. To samo się tyczy różnych banków.
Olga ale innych informacji Ci nie podamy - ja nawet nie pamiętam, jakie były progi, terminy składania dokumentów itd. Najświeższe i najbardziej rzetelne info powinnaś znaleźć na stronie Ministerstwa Edukacji. Także lista uczelni, na których przysługuje kredyt.
Poza tym niektóre kwestie zależą konkretnie od banku, w którym się starasz o kredyt.

Yga wydaje mi się, że odsetki pozostają takie same, niezależnie od rezygnacji.

Notarialna to kwestia zdolności kredytowej. Można ją mieć na 3 kredyty, można nie mieć w ogóle. Ale fakt, że warto wziąć to pod uwagę.
nie to wiadomo że dokładnego info mi nie podacie ale chodzi mi o to czy np dochód na członka rodziny musi być odpowiednio niski , i w ogóle na czym to polega
Notarialna   Wystawowo-koci ciąg. :)
12 marca 2010 20:41
Olga, Najlepiej wjść na stronę banku i pocztyać, a najlepiej na kilka ston, bo każdy bank ma inne zasady i oprocentowanie 🙂
Moja znajoma wzięła, dostaje 650 zł miesięcznie. Ile i na jakich warunkach ma spłacać to nie mam pojęcia.

szepcik, Dlatego mimo, że ja studiuję (A już myślałam o kredycie studenckim) to wole się wstrzymać z nim, bo wiem, ze potem mogę mieć trudności z dostaniem kredytu na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej. Mogę właśni usłyszeć, ze 'dopóki pani spłaca kredyt studencki niestety ni możemy udzielić pani kredytu, o który pani prosi'
Olga właśnie takie informacje jak dochód na osobę w rodzinie, który uprawnia do pobrania kredytu się zmieniają co roku. Jak rośnie średnie krajowe wynagrodzenie, to poprzeczka dochodu idzie w górę i wtedy są większe szanse, że się załapiesz.
Dochód raczej nie może być wysoki, bo to ma być w końcu forma pomocy 😉 Zasada jest taka, że ten kredyt jest dość nisko oprocentowany, dlatego się opłaca. Może zadaj konkretne pytania, co chcesz wiedzieć, to łatwiej będzie nam odpowiedzieć, bo tak to temat rzeka 😉
Ale załatwia to się jakoś na jesieni, chyba składa się wnioski do końca października, w grudniu jest decyzja, i na początku roku przesyłają Ci hurtem te wszystkie raty od października, a potem już co miesiąc.
ooo serdeczne dzięki, czyli teraz muszę czekać dopiero do nastepnego roku akademickiego ? No nic, w tym roku przegapiłam  😉
Tak. Możesz sobie wstępnie policzyć, czy załapałabyś się w tym roku akademickim.

Ważną kwestią jest także poręczenie. Potrzeba dwóch poręczycieli, ewentualnie jednego, jeśli załapiesz się na poręczenie z Banku Gospodarstwa Krajowego (na to też są jakieś specjalne limity). Poręczyciel również musi mieć zdolność kredytową.


edycja:
Ale kupa i kaszana.
Do 30 marca miałam donieść zaświadczenie. Byłam w banku, pytałam co się stanie jeśli się spóźnię, a pani (ale nie w informacji, tylko już konkretnie w dziale księgowości kredytu) powiedziała mi, że spokojnie mogę je donieść do 30 kwietnia, bo do tego czasu oni czekają, że nic się nie stanie, że dopiero po 30 kwietnia się biorą za windykację.
A tymczasem dziś dostałam list polecony, a w nim wyszczególnione daty i kwoty spłaty kredytu. Myślicie, że da się to odkręcić? W środę dostanę zaświadczenie - i od razu zaniosę je do banku.


Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się