Alkoholizm dziedziczny?

Jest coś takiego? Bo szczerze mówiąc nie chce mi się w to wierzyć, a ostatnio słyszałam takie określenie.
vanille   głowa medyka, serce koniarza, dusza podróżnika
18 listopada 2020 09:27
Nie ma czegoś takiego. Alkoholizmu się nie dziedziczy. Oczywiście można mieć predyspozycje genetyczne do nałogów, w tym do uzależnienia od alkoholu ale one nie determinują tego, czy ktoś zostanie alkoholikiem czy nie.
donkeyboy   dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
18 listopada 2020 12:44
Oraz to ze dzieci (podświadomie bądź nie) wychowując się z takim wzorcem czasem chcąc nie chcąc same w to wpadają. Warto poczytać o DDA
Coraz częściej mówi się o tym, że nie ma czegoś takiego jak syndrom DDA.
Owszem, dzieci alkoholików mają z reguły podobne doświadczenia, przez co mogą mieć podobne spostrzeżenia, podobne zachowania, podobny typ budowania relacji, jednak nie jest do żadne zaburzenie, ani jednostka chorobowa.
No właśnie wbrew pozorom jest coś takiego. REKLAMA< SPAM i OBCIACH - DodoMod
Terapia DDA ma taki plus, że niektórym osobom łatwiej jest sięgnąć po pomoc. Argumentują sobie, że "to z winy ojca/matki coś jest nie tak", więc przerzucają odpowiedzialność i dodatkowo w grupie czują się pewniej.
Ale DDA to grupy totalnie różnych osób, z różnymi innymi zaburzeniami lub nie, z innymi osobowościami, które łączy fakt pijących rodziców. I tak, mogą mieć pewne skłonności, które są wynikiem doświadczeń z domu, jednak każda taka osoba nadaje się na terapię indywidualną, a nie 'sztuczny' twór DDA, który tylko nakleja im łatkę i bardzo często prowadzi do pracowania nad problemami, które nie istnieją.

I mówię to jako osoba określana mianem DDA  😉
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
18 listopada 2020 16:21
Mój ojciec jest alkoholikiem, ma troje dzieci, żadne z nas nie ma problemu z alkoholem 😉
vanille   głowa medyka, serce koniarza, dusza podróżnika
18 listopada 2020 20:21
Jak dla mnie problem alko w domu lub jakichkolwiek innych uzależnień powoduje podobne mechanizmy - zwykle stres, napięcie, zbyt wczesne "dorośniecie" żeby wspierać drugiego rodzica, często potrzeba ukrywania tego przed światem, wymyślanie wymówek etc. Ale na pewno reakcja dzieci z takich domów w dorosłym życiu nie jest identyczna. Sposób radzenia sobie z trudnym dzieciństwem zależy od innych okolicznosci, wsparcia bądź braku ale tez po prostu zwyczajnie charakteru. Rodzeństwo w dorosłym życiu mimo wychowania w takich samych warunkach często będzie wykazywać zupełnie inne cechy i skrzywienia. Na każdym to odciśnie jakieś piętno ale ono w rożny sposób sie objawia wiec dla mnie osobiście DDA to jedynie sygnał, ze ktoś jest z rodziny z problemem alko ale nie stoi dla mnie za tym żaden konkretny i stały zestaw cech


Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się