Kącik Rekreanta (część XIV) 2021

Meise, ja już ci mówiłam gdzie masz iść.
Twoja "skorupka" życiowa jest od tej choroby, a nie od zachowań innych ludzi. Been there przez prawie 10 lat już. Nie czekaj aż dojdziesz do takiego stanu jak ja, że doczołganie się na siku do kibla samodzielne to będzie "event of the day".
BTW mnie też nie bolało w "mocniejszej robocie" na koniu. Paradoksalnie. Za to potem drama. Po fizjo, masażach, saunie, morsowaniu itd. fajnie do 30 minut po.Potem tylko gorzej. Ciagle zmęczenie i senność i niemożnosć spania w nocy. Sen bez fazy głębokiej wiecznie przerywany...

Kokosnuss a bo ty dorosłym, inteligentnym koniom takie "proste" zadania kombinujesz🙂 Kucyzmora jest ambitna i jak jest za łatwo to jest źle 🙂

Ja ja schizofrenik jakiś. Tak się jaram na dzisiejszą jazdę "sama ze sobą" po wczorajszym "sukcesie", jakbym conajmniej miała mieć trening z jakąś topową zawodniczką🙂
Meise, - trzymam kciuki za rezonans. Dbaj o siebie, bardzo często mega ważne jest nie narażanie się na wychłodzenie, więc na konia babcine gatki i ciepły polarek 😉 Mojej mamie pomaga futerko na siodło w chłodniejszych okresach, bo siodło zimne, a od zimnego boli.
Gdybyś była zainteresowana mam namiar na gościa leczącego metodą McKenziego. Drugi koniec polski, facet w odbiorze ciężki, ale widziałam efekty z serii niemożliwych.
kokosnuss, - nie decydujesz teraz, nie spinaj się nad tym zbytnio 😉 Ciesz się obiema zmorami. Ja jestem z tych, co to uważają, że z koniem musi być chemia i zgranie. Czasem koń jest fantastyczny, ale nie dla nas, czasem potrzebne jest trochę czasu na dotarcie się. Co prawda może to głupie, ale nie rezygnowałabym z tego co mówi serduszko, jeśli ma się konia dla funu i kochania, jest się w stanie przeżyć, że będzie się jeździć ciut niżej to... wybrałabym tego, z którym lepiej mi się dogaduje 😅
kotbury, - trzymam kciuki za koninę, znam ten stres. Ile ja bym dała, żeby mnie dupa bolała od zakwasów, zamiast drętwieć od siedzenia w stępie 😂
Mój to też taki ściemniacz trochę jest, to jest diablo trudne czasem wyczuć, czy histeryzuje i miga się od roboty, czy faktycznie mu coś jest. Dlatego obecnie szukam zbytu na prawą nerkę i jeżdżę z księciuniem do kliniki, żeby być pewnym, że jest ok 🙄
kotbury, Ze tak wypadnę jak Filip z konopii... a co to Tobie było? Zdrowotnie w sensie.
Meise, Powodzenia, zdrowie to nie przelewki, grunt, to nie czekać...
keirashara, o, jak znajdziesz chętnego na nerkę, a będzie chciał dwie, to chętnie dołączę 🤣
O boże, chciałam to samo zaproponowac 😆
Wyskoczę tak nagle, ale wróciłam z zawodów ujeżdżeniowych w Budzistowie i udało mi się wziąć dwa konie.

Synek był drugi raz i myślałam, że będzie na luzie, bo w czerwcu przyjął wszystko z naturalnością. Niestety nie chciał mi jeść suchego treściwego, dojadał po trochu z opóźnieniem, na szczęście jadł siano non stop i mesz. Ale no to już się odbiło na jego energii znacząco. W pierwszy dzień na rozprężalni czułam go super, na przejeździe się przytkał i go pchałam, ale szczerze mówiąc to nie wiem, kto się pierwszy przytkał, bo ja głowy do zawodów nie mam i się spinam.🤦 W każdym razie zrobiliśmy wtedy jakieś 67% i oglądając swój własny przejazd nawet mi się podobał, a rzadko mi się coś podoba w moim wykonaniu.😅 Tylko jedna sędzina chyba miała apetyt na więcej, bo mi napisała, że za mało zebrania. W klasie D1, na 5-latku.🤷 W drugi dzień już na rozprężalni koń mi całkiem siadł, nie mogłam go już podnieść w ogóle, położył mi się na ręce. Cały przejazd, 6 minut, go jednocześnie niosłam i pchałam. I nadal nie wyglądałoby to źle, bo koń ma talent do wyglądania dobrze nawet jak idzie trochę mniej do przodu, tylko niestety on jak jest zmęczony, to ma funkcję wymyślania. Więc w pierwszym zatrzymaniu stanął ukosem i jak się kłaniałam, to stwierdził, że on się odwraca i wychodzi.😂 I cały przejazd chciał mnie wywieźć w stronę A, gdzie otwierali wjazd. Więc wszystkie wolty skopane, żucia nie zrobiłam, bo jak tylko puściłam wodze poszedł ze mną w stronę A, także tak. 😀 Zrobiliśmy chyba 61% i ostatecznie zajęliśmy trzecie miejsce na 11 koni. Z Synka jestem mega dumna, bo rok temu jak go zajeżdżałam miał iść do rekreacji, "bo nic więcej z tego nie będzie", miał 4,5 roku już, a w tym roku chodzi programy w swojej kategorii wiekowej, jest mega jezdny i przyjemny z fantastyczną głową, czego chcieć więcej.😍

Siwy za to to totalna inna historia i oczekiwania były takie, żeby się nie dać zabić.😂 A nie dość, że nikogo nie zabił, to nie bał się płotków, które widział pierwszy raz w życiu, nie próbował ich skakać ani nic z takich dziwnych rzeczy. Wszystkie przejazdy ukończone, do zrobienia uprawnień zabrakło mi 0,4%, bo koń za wysoko ustawiony. 😉 W komentarzu mam napisane, że bardzo ciekawy koń, ale brakuje kontaktu i rozluźnienia. Powinnam była im pójść pokazać film z zeszłego roku, jak nie dało się w ogóle wodzy nabrać a koń non stop machał głową. No ale wiadomo, że sędziowie widzą tu i teraz i ich nie obchodzi historia konia. W każdym razie z Siwego tez jestem dumna, bo miał naprawdę super momenty, łapał za oko, wyglądał pięknie i zachowywał się o wiele lepiej niż oczekiwałyśmy. W niedzielę to w sumie nawet nim wygrałam konkurs, także oba konie wygrały mi puchary.😁 Mam nadzieję, że jeszcze w sezonie halowym uda nam się go wziąć na pierwsze skokowe zawody, te ujeżdżeniowe były po to, żeby go w ogóle gdzieś wziąć i stwierdziłyśmy, że na płaskim mniejsza szansa na zabicie się.😅
273fa916-8e42-4ca5-8f5a-2b1060e4c209.jpg 273fa916-8e42-4ca5-8f5a-2b1060e4c209.jpg
edf5cab2-ddd1-4366-8007-1f9dbff5f829.jpg edf5cab2-ddd1-4366-8007-1f9dbff5f829.jpg
acc6b904-0b00-4223-b9eb-167f37f01766.jpg acc6b904-0b00-4223-b9eb-167f37f01766.jpg
IMG_0169.JPG IMG_0169.JPG
IMG_0211.JPG IMG_0211.JPG
IMG_3617.png IMG_3617.png
IMG_3875.png IMG_3875.png
IMG_4218.png IMG_4218.png
IMG_4241.png IMG_4241.png
O, stałaś w moim dawnym boksie 😉
O widzisz, nie wiem czy przyniósł mi szczęście, czy pecha właściwie.🤣
Moon   #kulistyzajebisty
12 października 2021 13:45
flygirl, japa mi się cieszy, jak czytam Twoje posty i oglądam fotki, jaki progres jako jeździec zrobiłaś - super dzieciątka, super Ty, no po prostu słoik truskawkowego dżemu <3 (wg. nomenklatury Quanty - kto czytał bloga, ten wie 😎 ) 😍😍😍
flygirl, gratulacje! 💐 I chyba za surowo sie oceniasz, z opisu przejazdow brzmi to momentami jak masakra i fakap a widze, ze procenty bardzo eleganckie, na zdjeciach profi szporthorsy i cala polka pucharow 😉

Meise wspolczuje problemow, ale tak troche z innej strony - uprawiasz jakis sport czy cos cwiczysz poza jazda konna? Konie niszcza cialo niestety dosc konkretnie nawet zdrowym ludziom, bez dodatkowego treningu tym bardziej.

keirashara, moje serduszko jest glupie i impulsywne, jakbym miala tylko i wylacznie serduszka sluchac to bym miala stajnie pelna koni jak nic 😉 i to pewnie samych takich "wyjatkowych"... albo w druga strone, sprzedalabym je wszystkie w cholere i poszla kontemplowac samotnosc na jakims lodowcu czy cos :P

Tak czy siak Fly po prostu musze kochac bo absolutnie nikt poza mna jej nie lubi 😅 🤣 🤷
Jeżeli ktoś chciałby przygarnąć mojego pecha to mam tyle do podzielenia się, że na pół mieszkańców Afryki starczy.
Otóż wczoraj przychodzę do stajni, a mój koń musiał zarobić kopa na padoku przez barierkę w drugą nogę. Gdzie? Idealnie w ścięgno, bo skóra zdarta, nakostniak już czuć, że się robi pod ścięgnem i sam międzykostny tudzież głeboki jeszcze podpuchnięte.
I na jeździe dupa sztywna...

Tak więc smaruję, obserwują, paczam pod siodłem i czekam aż moja wetka wróci z wakacji... i USG teraz na drugą nóżkę.
Fajnie, co nie?
Fajnie 😐
Jak Filip z Konopi to wyskoczę ja! Dzieje się drogie Panie (Panowie? Mamy w KR? :P )

18 września wprowadziliśmy się w końcu na swoje! Bardzo długo wyczekiwane marzenie się spełniło i moje koniczki stoją u mnie. Mogę chodzić karmić w kapciach, dorzucać sianka i futrować darmozjady. Pracy w ciul, a mam wrażenie, że im dalej tym więcej 😉 moje rude dziecko rośnie jak na drożdżach, ja nawet czasem mam chwilę, żeby porzucić widły, pędzle, diaxy i wsiąść w siodło :P

Oczywiście - stado się powiększyło - w końcu mam i ja boskiego folblucika, przedstawiam Szikownego, ultra grzecznego dzieciaczka. Aktualnie troszkę się ujeżdża, ale jest na tyle spokojny, że już tupta pod moimi dziewczynami 🙂
pepitek.jpg pepitek.jpg
stajenka.jpg stajenka.jpg
stajenka2.jpg stajenka2.jpg
stajenka3.jpg stajenka3.jpg
szikula.jpg szikula.jpg
Nirv, gratulacje! niech Wam się dobrze żyje na nowym domku
BUCK   buttermilk buckskin
14 października 2021 14:05
Nirv super wiedzieć, że "służewiecki' koń może rozpocząć inne życie 🙂
BUCK, ja po Ranczo Zico (gdzie przewinęło się kilkadziesiąt folblutów) wiem, że xx to super fajne, wrażliwe konie, które super się odnajdują jako konie do rekreacji czy małego sportu 🙂

ssstokroteczkaa, dzięki! Póki co tylko do przodu 😀
Moja znajoma ma XX właśnie po służewcu kupionego z Zico i to jeden z najbardziej stabilnych emocjonalnie, spokojnych i bezpiecznych koni, jakie znam. A ma 5,5 roku dopiero 😁

Nirv gratki! Składałam już na insta i niezmiennie kibicuję!
flygirl, - gratulejszyn! Podgladam na instagramie do kawki i regularnie mi się cieszy micha do Twoich końskich dzieci, mega to wygląda 😁 Jestem fanką Synka.
Co do komentarzy, to sędzia pisze to co widzi. Nie zawsze jest to złośliwe, uszczypliwe czy ogólnie negatywne. Odkąd trochę sekretarzuje to zaczynam coraz bardziej widzieć te komentarze jako "dlaczego taka ocena", często pisze się to, co uniemożliwia ocenę na więcej w tym momencie. Nie, że koń zły i jeździec zły 😉 Wbrew odbiorowi to często jest pozytywny komentarz, często koń/jeździec się podoba, no ale wysoka głowa jest i trzeba dać znać. I jak najbardziej rozumiem, że czasem przeżyć zawody, przejechać cały czworobok to może być już sukces, ale ten ziomeczek w budce musi coś tam nabazgrać, a czasu na epopeje ni ma 😅
Im więcej zawodów tym człowiek zaczyna lepiej jeździć, też miałam ten problem i dalej trochę mam. Chcę za bardzo i wychodzi wcale 😂 Pomógł mi bardzo tekst trenerki "nie jedź na 80%, jedź jak na treningu", no i jednak wprawa. Było więcej zawodów, to i mózg zaczął ogarniać.
Nirv, - gratulejszyn! 🎉 To małe rude to jest cudo, poproszę zdecydowanie wincyj zdjęć 😍
kokosnuss, - ja nie mówię o ratowaniu wszystkiego, bo tez bym miała z 5 koni, ale portfel mnie wysmiewa na samą myśl 😉 Bardziej o takiej, hm, chemii? Miałam w swoim życiu kilka koni, które mi się po prostu dobrze jeździło. Jeden z nich był tak bardzo nie w moim typie, że bardziej się nie da - drobne, ciemnogniade bez odmian, taki niby nijaki średniaczek, prał zadem jak dziki w konie za nim, potrafił wysadzić barana w kosmos czy się nakręcić i galopować w miejscu, a uwielbiałam z nim pracować 😅 Wsiadałam i było fajnie, tak po prostu. Były też konie, z którymi ni w ząb, np. konia mojej mamci nieznoszę. Niby sama zajeżdżałam, niby coś tam robiliśmy, ale jakoś nie sprawiało mi to nigdy takiej prawdziwej przyjemności, męczył mnie. Dla niej jest ideałem, nigdy tego nie zrozumiem 🤣 I było też kilka takich, że wsiadałam, no niby ok, no niby spoko, ale tak jednak nie, to nie to. Brakowało "tego czegoś", ciężko to coś nazwać, to właśnie jest taka chemia, zgranie się, taki zestaw cech.
Bardziej o to mi chodziło z serduszkiem 😉 Może głupia jestem, ale ja w to wierzę. I wolałabym gorsiejszego konia, z którym jest to coś, niż obiektywnie lepsiejszego, ale bez tego zgrania.
Choć swojego na początku też chciałam przerobić na pasztet i wyłam w poduszkę 😝
Nirv gratki!!!
I mega zazdro.
Super fajnie to na fotkach wygląda i jaki plac wielki. Szacun za samozaparcie!
flygirl Gratulacje, faktycznie super progres i dobra robota. 😎
meise zdrówka, ja miałam szmat czasu dramat z kolanami po wypadku na jednym z koni. Często dłużej niż 30 min nie byłam w stanie ujechać na koniu, a na drugi dzień ledwo co się ruszałam. Ze skokowka pożegnałam się na dobre, z ujeżdżeniówkami różnie bywało. To co mam aktualnie nie tylko na konia jest super, ale i mnie nic nie boli ani kolana ani plecy.

Nam ostatnio tfu-tfu nic się nie psuje, a kucyna tak sobie lubi nogi rozwalić jak nam dobrze w robocie idzie 😅 Kilka dni temu zaliczyłam pierwszy porządny teren, sto lat chyba w lesie nie byłam. Jarałam się na maksa, ochy i achy nad rudymi drzewami i widoczkami naszej puszczy zielonki. Daisy była megaaaa, co to za dobry i grzeczny koń był. Jak nie ona 😍
Dzisiaj o 7 rano siedziałam już na koniu, miała być sesja o wschodzie słońca, ale słońca okazało się nie być także dupa... ale zdjęcia są. Także taka o mała zapowiedź 🤠
Kucyna wyglada tu prawie jak duży koń haha
CB40D6B3-EAF3-4700-87C7-CBE833E71D5B.jpeg CB40D6B3-EAF3-4700-87C7-CBE833E71D5B.jpeg
Nirv gratulacje! Mi po 1,5 roku swojej stajni dziwnie słucha się narzekań, że konie znowu nei wyszły albo siano złe. Powodzenia, bo to super decyzja!
dairoxroxi piękne zdjęcie. Super się prezentujecie.
Moon 😘😘😘 mega mi miło to czytać, wy na forum to w ogóle macie pełen przekrój mojej drogi, bo wstawiam tu więcej niż na insta.😅

kokosnuss wiesz jakie jest ujeżdżenie, procenty a odczucia często nie idą w parze.🤣 A Synek z marszu za wygląd ma 6+, więc na nim to musiałabym mieć naprawdę dużego fakapa, żeby procentowo to było widoczne.

Nirv gratuluję, na bieżąco (staram się) obserwuję na insta i widac, że będzie super miejscówka.😀

keirashara ja ogólnie bardzo lubię jak jest jakiś komentarz, bo to bardzo miło, że sędziemu chciało się coś dodać z własnej woli, bo tak naprawdę nie musi. Ale no z tego zebrania w klasie D to naprawdę śmiechłam, ogólnie sędziowane było na zasadzie "o koń z ruchem ujeżdżeniowym, to postawimy poprzeczkę wyżej", a na Siwym nawet jak miałam dobre odczucie i on mi odpuścił w jednym elemencie pomiędzy innymi, to już i tak miałam zaniżone. 😉 Początkowo miałam jechać 6 programów w weekend i właśnie trenerka mi mówiła, że super, bo przestanę się po trzecim stresować. Ostatecznie jechałam cztery i no było niby lepiej, ale ja mam jakiś chory łeb do zawodów.🤣 Ja od wtorku przed zawodami prawie nic nie jadłam, miałam non stop ucisk na żołądku i codziennie wieczorem piłam melisę, a na zawodach codziennie rano z dwóch torebek. Ale i tak już jest ze mną lepiej, bo z zeszłego roku i z czerwcowych nie pamiętam kompletnie nic, nie mam żadnego wspomnienia z przejazdów.🤦

dairoxroxi 💐💐💐 Czekam na więcej fot, twoja kucynka to totalna petarda! I zawsze jesteście tak pięknie ubrane, że aż mi wstyd.😂

Dostałam zdjęcia od jednego z dwóch fotografów, więc wrzucam, bo nie mogę się na moje koniki napatrzeć.😍
Tam na jednym, na którym objeżdżam czworobok, to ustępowanie nie było zamierzone, Synek po prostu się czegoś bał i chciał niepozornie od tego uciec.😎
20201008-IMG_0891 (1).jpg 20201008-IMG_0891 (1).jpg
20201008-IMG_0965 (1).jpg 20201008-IMG_0965 (1).jpg
20201008-IMG_9813 (1).jpg 20201008-IMG_9813 (1).jpg
20201008-IMG_9845 (1).jpg 20201008-IMG_9845 (1).jpg
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się