Kącik Rekreanta (część XV) 2022

No wlasnie, ja wczoraj wróciłam do domu o 24.01 (to w sumie dzisiaj wróciłam) bo wet miał "małe" opóźnienie, nie że się cos działo, ale przegląd trzeba był zrobić... I dzisiaj pojechałam na 7.30 do roboty.. i chciałabym dzisiaj do stajni nie jechać, naprawdę, ale w piątek mam już trening i muszę.. Mam obcenie straszne wypalenie, trochę ze względu na trudność tych moich podopiecznych, jak i to ze nie mam czasu obcenie na nic. Czerwiec będzie miesiącem że zostaną u mojej trenerki i zamierzam podjechać przez caly miesiąc może 3 razy 😀 i wiecie co? Cieszę się 😀
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
05 maja 2022 13:27
budyń, to jest właśnie fajne, że każdy co innego lubi i mu pasuje. I (tak jak mowie o związkach), tak długo jak się nikogo nie krzywdzi, niech każdy się realizuje jak chce.
I tutaj, niech każdy ma takie koniarstwo jak chce, tak długo, jak zachowuje się przy tym dobro konia. To w końcu kącik rekreanta, robimy to, bo to pasja, a ma różne oblicza u różnych osób i w rożnym czasie. Życie ma dużo zakrętów, czasem można koni nienawidzić i mieć dość, a za miesiąc/rok/10 lat wrócić na całego 🙂
Mnie ostatnia kontuzja mojego konia zmusiła do dojazdów do stajni dwa razy dziennie. samodzielnego sprzątania boksu, ładowania siatki z sianem, podawania leków, smarowania, zawijania, dezynfekowania, mycia... No taka naprawdę pełna opieka + lekkie spacery + drugi koń (na szczęście zdrowy).

Wszyscy się śmiali, że mi przejdzie chęć przeniesienia koni pod dom jak sobie tak przez bity miesiąc dwa razy dziennie będę karmić i sprzątać boksy 🤣 No nie przeszło... Jedynie utwierdziło w przekonaniu, że chcę konie w przyszłości przenieść pod dom (no jak już ten dom będzie :P).

Także, każdemu pasuje co innego 😁 Jedyne co mi nie pasuje to to, że od roku na konia nie wsiadłam a fajnie byłoby się wybrać na spacer po łąkach od czasu do czasu.
Mam swoją stajnię i nie mam dość. Nawet jak Rozkruszek rozwalił oko, to zamiast się załamać, to wyciągnęłam z tego coś dobrego - był tak wspaniały i cierpliwy (rok zakraplania oka, a najczęściej było to robione na padoku bez kantara, nigdy z dutka czy czymkolwiek ostrzejszym niż kantar), że jeszcze bardziej doceniłam jak cudownego konia mam.
Konie nadal się lenią, my w końcu w przyszłym tygodniu będziemy mieć drenaż jak nie będzie padać (glina, a ma wjechać 10 ciężarówek po 30 ton).
A Tadzikowi wyszły przepiękne skrzydła 😁.
Nie mogę dodać zdjęć, to macie filmik chłopaków:
A mi ciągle mało końszczyzny 😅

Myślałam, że w momencie kiedy konie staną się moją pracą i źródłem utrzymania to faktycznie będę częściej potrzebowała jakiejś odskoczni od nich, ale jest zupełnie odwrotnie.
Czasami jak już wszystko mamy ogarnięte w stajni i luźniejszy dzień się szykuje, to aż mi przykro 😂

Jestem beznadziejnym przypadkiem, ale nie wyobrażam sobie życia bez stajni przy domu, bez tych obowiązków, bez weterynarzy, leczeń, kowali i wszystkiego co składa się na bycie właścicielem koni...
I mówię to z pełną świadomością od 15 lat mając konia/konie, a od 7 lat mając własną stajnie.


P.S.
Dam znać, czy za kolejne 15 się to zmieni, ale myślę, że jak już, to w stronę tego, że będę jeszcze większą masochistką i jeszcze więcej będę ich miała pod opieką 🙊
Po 30 latach prowadzenia stajni szykuję sie do jej zamknięcia. Z jednej strony jest mi przykro, z drugiej czuje ulgę. Przez 30 lat nie miałam nawet 30 wolnych dni.. Wreszcie będe wolna.
BUCK   buttermilk buckskin
06 maja 2022 09:18
diuk emerytura fajna sytuacja 😉 ciekawe czy wytrzymasz bez koni 😀
Od 22 lat mam konie. I od zawsze u siebie. Wolne miałam tak przez ok 12 lat - szkoła, studia. Wolne było na czas nauki - nie w weekendy czy wakacje. Od 10 lat jestem na miejscu i czasem uda się gdzieś pojechać na weekend jak załatwię zastępstwo(najwięcej wolnego miałam będąc po operacji). A po za stajnią jest też praca i od roku czuję przesyt wszystkim. I jak znajoma kupowała konia zdziwiła się gdy powiedziałam, że z obecną wiedzą nie zaczynałabym przygody z końmi. A tym bardziej nie z własnym i nie u siebie.
BUCK, Nie wiem, bede sprawdzać
dzikadermi, Przez 25 lat nie przeszkadzał mi brak wolnego. Od jakiegoś czasu czuje się zmęczona fizycznie i psychicznie. Niestety " skończył się" również kregosłup. Planuję rok resetu a potem zobaczę.
Muchozol2 jaką masz powierzchnię? Pod dwa konie czy planujesz coś więcej?

A jakiś czas temu pytałaś co się stało, że nie jeżdżę... No od roku bujamy się z diagnozą Jacka. Pomysły padały najróżniejsze, w końcu padło na... alergię... Po drodze przydarzyło się jeszcze pastwiskowe rozcięcie ścięgna... Teraz małymi krokami wracamy na prostą - odpowiednio dobrana suplementacja, kontrola ścięgna, podkucie.

Siodło trzymam w domu (nie sprzedałam) z nadzieją, że jeszcze kiedyś dane mi będzie wybrać się na spacer do lasu...
Ja od 5 prawie prowadzę cudze stajnie. Aktualną ogarniam totalnie sama, jakbybyła moja ( mieszkam z meżem i dzieckiem na miejscu, a wlasciciel wpada tylko na weekend lub kiedy ma czas. Ja o wszystkim decyduję ). Od 7 na dokladkę jeżdżę zawodowo po kilka koni dziennie. I tak szczerze powiedziawszy rownież mam dosyć. Aktualnie szef rozstal sie z zoną, ktora nam jeszcze zawsze jakos w stajni pomagała ( mielismy urlop i wolne weekendy ),ale teraz od października mogę się stąd ruszyć czasem na kilka godzin, nie mialam ani jednego wolnego weekendu, świąt czy nawet popołudnia ( bo konie potrzebuja dokladki siana, albo swieżej wody, albo sciagniecia na noc na inny padok ). Niby mamy to wszystko tu tak ogarnięte, że nie mamy cieżko przy 20 koniach, ale i tak człowiek ma dosyć. Poza tym wiecznie jakies rozwalone ogroszenie, poidło, rany, kopniaki i efekt jest taki że majac konie przygotowane do startów, od 3 lat nie mogę się wybrać na zawody, bo zawsze coś. No i powoli czuję że się wypalam. Nie mam już radosci z tego jak kiedyś, a jak uda mi sie stąd gdzies wyrwać to konie omijam szerokim łukiem.
Ja konia pod domem na pewno bym mieć nie chciała i na pewno nie chciałabym, żeby to był mój sposób zarabiania na życie. Na razie z własnymi 4 kopytami (w pensjonacie) bujam się jakieś 2 lata i fajnie jest, mimo wszystkich perturbacji po drodze, mimo ciągłego braku czasu i małej ilości wolnych dni. Mamy fajną ekipę w stajni, mamy dobrą opiekę. Jak coś potrzeba, jak mnie nie ma, to zawsze będzie ktoś, kto doglądnie (czasem tylko trzeba przypomnieć). Dla mnie to frajda i odskocznia od szarości dnia. Nie muszę wsiadać, żeby czuć się z tym dobrze. Szkółkowe konie na pewno by mi takiej frajdy nie dały. Teraz mam taki komfort, że po prostu wyciągam konia z boksu i mogę z nim siedzieć i robić co chcę od rana do wieczora. Nawet jak czasem jest niedysponowany, albo jak ja nie mam dnia. Czasem są takie momenty, że wystarczy to, że się jest "tu i teraz" i nie muszę nic robić. Nikt mi nie odbierze tego komfortu, że to jest moje i niczyje inne.
No nie można sobie pozwolić na za dużo dodatkowych zajęć i atrakcji, ale wiedziałam na co się piszę i w sumie to mi nawet nie jest żal, że mam tak mało czasu, mało atrakcji, mało zajęć, mało znajomych, mało oszczędzam itd.
To ja odkąd mam swoją stajnię to mam wielkie ufff. Mają jak chcę, nie toczę bitew w pensjonatach, nie denerwuję innych i siebie 😅.
Opuściliśmy zajmowanie się stajnią na 3 tyg choroby (z dnia na dzień), końmi zajmowała się przyjaciółka. Na krótkie wypady - piszę smsa do sąsiadów.
Dużo mniej się denerwowalam niż na 4 dni wypadu jak miałam w pensjonacie - wyjątek gdzie zostawialam konie spokojnie to pensjonat w Boskiej Woli. Ale to poza lubelskim.

Nique, mam 1.45 ha pod dwa konie. Nie planuje kolejnych koni. Na filmiku to akurat przejście do wody i treściwego wzdłuż ujeżdżalni. Z tyłu mają wybieg całoroczny, a dalej pastwiska. Gleba to 2-3 klasa i trawa rośnie jak szalona (mieszanka dla koni).
Trzymam kciuki, żeby Jack wrócił do pełnej sprawności. Siodła też nie sprzedałam 🙂.
Muchozol2 fajna powierzchnia jak pod dwa konie. Pozazdrościć. Pytam, bo ja się ciągle rozglądam za czymś sensownym, ale w naszym rejonie to... albo działki 10 arów albo cena z sześcioma zerami... I też wiem, że będę miała wielkie uffff mając je pod domem. Teraz muszę ciągle myśleć, kontrolować, pytać chociaż i tak stoją naprawdę w dobrych warunkach. U siebie będę miała jak chcę i myślę, że zdecydowanie mniej obsługowo sobie to ogarnę. Plus odpadną mi dojazdy do stajni więc czasowo zyskam.
usunięty
06 maja 2022 17:32
Nique, dziękuję. Ja też się trochę naszukałam takiej działki. Zwłaszcza że chciałam bliżej miasta niż miałam (mam 15 min do ścisłego centrum). Kupiłam ją w tamtym roku. Teraz mniejsze i dalej są po ponad milion 🤦😱.
Tak naprawdę spokojna o konie to byłam jeszcze w Boskiej Woli. Tyle tylko, że tam tęskniłam za nimi.
Dużo spokoju daje mi chów wolnowybiegowy - same decydują czy wiata czy przestrzeń (sadzimy im też lasek). Nie mam zachodu z wprowadzeniem i wyprowadzaniem.
I mogę cieszyć się posiadaniem konia blisko bez docinków, hejtu czy walki o podstawowe warunki.
Post został usunięty przez autora
fly a no wsiadam, wsiadam zaczęłam tydzień temu i mam w planie robić takie 10-15 minutowe sesje dwa razy w tygodniu aż złapie równowagę i się nadbuduje jeszcze trochę a w międzyczasie praca na 2 lonzach i spacery 😁

keira też myślałam że to ten dzierżawiony patrząc po miniaturkach! Nieźle się skubaniec zamaskował, jak kameleon 😜

infantilwoow gratuluję pierwszych okserow, piękny progres 😁

Wpadam porzygac tęcza bo dziś dorobiłam się pierwszych zdjęć na tym swoim kucu 😇 który jest najgrzeczniejszym młodym koniem z którym kiedykolwiek miałam do czynienia. Ponad rok pracy z ziemi daje super efekty, zwłaszcza reakcja na komendy głosowe i to że dzięki dwóm lonzom jest przyzwyczajony do tego że steruje nim z różnych pozycji. Mnóstwo roboty przed nami ale to jest to co najbardziej lubię a delikwent wyjątkowo pojętny i pozytywnie nastawiony na współpracę 😍
IMG_20220507_152010.jpg IMG_20220507_152010.jpg
IMG_20220507_151916.jpg IMG_20220507_151916.jpg
ekuss   Töltem przez życie
07 maja 2022 22:47
Muszę nadrobić w czytaniu 🙈

U nas takie nowości, że w końcu można użyć hali, mimo że wc nadal nie zrobione to ktoś podbił papier, że można używać bezpiecznie, mimo że wc nie ma (jakbyście myśleli, że biurokracja tylko w Polsce).
Pierwszy raz jeździłam po wiórach sosnowych (używam ich w boksie, to zmielone zużyte palety sosnowe) i średnio mi się podobają do jazdy.

Z innych newsów: mój zjazd do Polski coraz bliżej i w Polsce oglądałam już stajnię. Jak ktoś stoi w Tabunie w Sławkowie to możemy zostać niedługo boksowymi sąsiadami 🙂

Te kaloszki to obciążniki na kopyta. Pomagają często koniom wpaść w dobry rytm (jak masz 5 chodów do sprawy się często komplikują). Niech nazwa obciążniki (po islandzki to dosłownie ochraniacze na kopyta) nie zmylą- ważą 190g czyli mniej niż kostka masła i zapewne wiele ochraniaczy skórzanych 🙂

Na drugim zdjęciu najmniejszy koń w stajni (czyli mój) i największy (jest wyższy od ogiera co ma 153, więc ze 155cm w kłębie ma). Jedna rasa �‍♀️
4CBCAA27-491C-4F72-AD62-56978A6BC0A8.jpeg 4CBCAA27-491C-4F72-AD62-56978A6BC0A8.jpeg
FA031E68-1D01-4364-9BE0-511BB8A748A8.jpeg FA031E68-1D01-4364-9BE0-511BB8A748A8.jpeg
feno, super uroczy jest Twój kucyk, zwłaszcza w tym outficie. Urzekły mnie różowe diamenciki na ogłowiu 😍

ekuss, a jak wygląda sprowadzenie konia z Islandii do Polski?

Dostałam pierwsze w życiu fotki z Esco robione dziś przez koleżankę w stajni i się jaram, więc wstawiam. Jakby ktoś wątpił, że folbluty mogą latać 😉 Bardzo współpracujący ten mój koń na placu, ale do wody na łące po jeździe nie chciał wejść 😅
B7F5E300-1E08-4CF2-94F4-8864B3C54E1A.jpeg B7F5E300-1E08-4CF2-94F4-8864B3C54E1A.jpeg
4909280F-D311-41FC-B61F-F416CF22FA58.jpeg 4909280F-D311-41FC-B61F-F416CF22FA58.jpeg
D2ECA574-B2E6-4557-B4AF-43E7652D8928.jpeg D2ECA574-B2E6-4557-B4AF-43E7652D8928.jpeg
09DF4F93-5C7F-47D5-9F43-57255682181E.jpeg 09DF4F93-5C7F-47D5-9F43-57255682181E.jpeg
feno ale dziwnie się patrzy na twojego konia pod siodłem i to z jeźdźcem, ależ ten czas leci!🙈 Zanim się obejrzymy wstawisz zdjęcia z ciągów/skoków/wstaw dowolne. Od razu taki doroślejszy z człowiekiem na grzbiecie.😁

ekuss ale przeuroczy.😍 Odkąd jeżdżę szkółkowego czarnego diabła, który ma około 140 cm w kłębie, to pałam miłością do wszystkiego miniaturowego. Chyba mi się odzywa żal za straconymi latami kucykowymi, tak myślę.😅

A my skończyliśmy kuracje wrzodową, w przyszłym tygodniu chyba kontrolna gastro, ciekawa jestem. Ale koń chodzi jak złoto, w czwartek to w ogóle miałam uczucie supermocy i że możemy jechać wszystko tu i teraz.😁 Dzisiaj z okazji wyższej temperatury i pełnego słońca zmyłam z całego konia pozimowy brud i posiedziałam z nim na padoku. Ostatnio mi brakowało czasu, żeby po prostu bez żadnej presji wziąć konia i się nim zająć i spędzić czas, a nie osiodłać-pojeżdzić-zsiąść i odstawić. Mam potem wyrzuty sumienia, że koń taki niedoopiekowany. Ale teraz dzień w końcu dłuższy i cieplejszy, to można nadrabiać.

I mam jakąś chorą satysfakcję na patrzenie na niego w słońcu, jak się tak błyszczy jak nie powiem co.😝
szkielecik12.jpg szkielecik12.jpg
szkielecik13.jpg szkielecik13.jpg
feno, - aż dziwnie widzieć Was w tej wersji 😅 Chęć do pracy to jest to, strasznie lubię tą cechę u koni.
ekuss, - jaki uroczy kucyczek na tym zdjęciu z hali, no nie mogę 💕
aaga84, - a czemu miałyby nie latać, sporo xx śmigało i śmiga wkkw 😉 Dużo radości bije z waszych fotek.
flygirl, - też lubię ten błysk, od razu zmienia się też zapach i jakość czyszczenia futra.

Mojemu dziś stuknęło 19 lat, ja nie wiem jak i kiedy 🙃 Został wymiziany, wykochany, wyspacerkowany i dostał bukiet z młodej marchewełki, a potem meszyk z banankami.
20220508_143246.jpg 20220508_143246.jpg
IMG-20220508-WA0003.jpg IMG-20220508-WA0003.jpg
keirashara najlepszego! <3 Mój parę dni temu skończył 11 i też nie wiem kiedy to zleciało... Wczoraj mieliśmy kontrolę weta i mamy zalecenie powolnego powrotu do pracy więc mam wielką nadzieję, że wszystko już będzie dobrze.
aaga84 hahah dziękuję, outfit starannie dobrany na te wiekopomne chwile 🤣 miło się patrzy jaka masz radość z własnego konia, mam nadzieję że na moim też kiedyś uda mi się coś skoczyć 🎠

fly ja to się przeraziłam bo z siodłem na plecach naprawdę widac że ledwo 150cm przekracza 🙄 i więcej nie urośnie, no ale już trudno 😋 trzymam kciuki za gastro Czekoladowego ! I zdecydowanie podzielam obsesję na punkcie patrzenia jak koń się ładnie w słońcu błyszczy, ostatnio aż trenerka z okna się wychyliła zapytać czy coś mu się stało niedobrego że go tak obserwuje a ja tylko podziwiałam bling 🤣

keira nie może być że już 19! W jakiej on jest wspaniałej formie! Niech żyje sto lat w dobrym zdrowiu 😍

Przy okazji Mr Blada Twarz w normalnej wersji spacerowej 😋 znalazłam dziś pole makow 😍
IMG_20220509_180809.jpg IMG_20220509_180809.jpg
Post został usunięty przez autora
Jessssuuu, a my wczoraj zaliczyliśmy teren życia… taaaaaaaaka dzicz. Jak widać na załączonym obrazku, raptem 4 konie. I to w dodatku same szalone xD
W życiu tak nie zapierdzielałam po lesie i w życiu nie widziałam jak biegacze i rowerzyści uciekają w krzaki na widok pędzących koni.🤣
Kobył spisał się na medal. Były długie galopy i skoki przez kłody i slalomy między drzewami w lesie. Takiej adrenaliny to chyba nigdy nie miałam wcześniej. Mega.
A teraz odliczam dni do czwartkowej kontrolnej gastroskopii. Koń w zachowaniu wydaje się dużo przyjemniejszy, ale co kryje w środku to się dopiero okaże.
C322E228-D3D4-4E2A-A650-3800FB1AF5D0.jpeg C322E228-D3D4-4E2A-A650-3800FB1AF5D0.jpeg
uszatkowa   Insta: biscuit_elif
09 maja 2022 22:32
martrix, trzeba tylko uwazać na niezadowolonych biegaczy i rowerzystów, bo potem koniarze mają złą opinię, żebyśmy to my po krzakach nie musieli się chować 😉
Pati2012   Koński insta: https://www.instagram.com/mygreybay/
10 maja 2022 08:48
<b>martrix,</b> trzeba tylko uwazać na niezadowolonych biegaczy i rowerzystów, bo potem koniarze mają złą opinię, żebyśmy to my po krzakach nie musieli się chować 😉
uszatkowa,
Dokładnie, ja zawsze mimo wszystko zwalniam 😉 też nie lubię spotykać oszołomów rowerzystów którzy mi przejadą tuż za zadem
Pati2012, ja bym chciała jechać wolniej, ale te "oszołomy" co ze mną jechały to raczej nastawieni byli na dżygit więc nie miałam opcji. Jechałam jako ostatnia i dodatkowo jeszcze musiałam gonić przód, bo tak mi odjechali :P
U nas na szczęście ludzie w większości pokojowo nastawieni - to wiejskie tereny i wokoło jest kilka stajni przydomowych i konie w lesie to dość częsty widok.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się