Kącik Rekreanta (część XV) 2022

infantil, wielkie gratulacje i trzymam kciuki za kolejne parkury 🙂
keirashara, powodzonka w powrocie na czworoboki 🙂

U nas na razie regres i zastój. Generalnie jakieś tam ambicje mam na coś więcej, ale po półrocznym leczeniu wrzodow wyjechałam na zasłużony urlop i po urlopie moje życie prywatne wywróciło się do góry nogami (zmarł mi tata miesiąc temu). Na razie powoli ogarniamy rzeczywistość, choć jeszcze nie dociera wszystko do mnie i to ile przede mną nowych wyzwań.
Do tej pory kobył miał luz blues i swobodę, bo ja nie miałam głowy, żeby się spinać i rzeźbić, ale chyba już pora nadrobić ten stracony czas. Ostatnio był u nas trenejro od konia. Wsiadł, zobaczył i zostawił trochę pracy domowej. Teraz reszta należy do mnie. Mam nadzieje, że i w końcu ja znajdę siłę na treningi.
donkeyboy   dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
19 listopada 2022 23:37
infantil mega! Koniecznie w ramkę te foty!

keirashara trzymam kciuki 🤞

martrix bardzo mi przykro 🙁 trzymaj się - mam nadzieję że tylko lepsze czasy przed tobą 🙏

U mnie w sumie nie wiem czy progres czy regres, wzięło mnie ostatnio na jakieś refleksje półroczne. I tak w sumie w pół roku konik który głównie stał na łące i się kurzył z braku czasu właścicielki, wrócił do jazd. Konik który nie znosi jazdy po płaskim i trzeba pchać (w ogóle w narożnik nie wjeżdża, w kołach motocykl) chodzi teraz jak ta lala od lekkiej łydeczki, ostrogi niepotrzebne. Kółka też są już spoko. W ogóle ruda też przypomniała sobie że są różne rodzaje lydki i różne pierdziele jak zwroty, ustępowania i takie tam bzdury. Też sporo pracy w ręku bo ona ogółem jest twarda w pysiu i ogólnie ciężka do przejechania przez rękę (nie tylko dla mnie), ale jest coraz więcej dobrych momentów więc chyba idzie ku dobremu.

A no i ja, od maja wróciłam po kilkuletniej przerwie do jazd także chyba nie jest zle, nie spadłam, nie jest blisko, mięśnie prawidłowe już czuję że wracają i działają także plusik (samochwalczy xD) z tej strony też chyba jest

I wraz z refleksją zostawiam zdjęcie rudzielca z lata vs. dzisiaj + zdjecie z kalkulatora wideo 🙈 przyszedl dzisiaj Pivo pod może lepsze będzie robić niż statyw na płocie ujeżdżalni 🤣 zapowiada się też że w końcu rudzielec będzie mieć ujezdzeniowe siodło i już się nie mogę doczekać bo w tym skokowym czuje się jak słoń w składzie porcelany 😂
IMG_20221119_212114.jpg IMG_20221119_212114.jpg
IMG_20221119_211930.jpg IMG_20221119_211930.jpg
espana o raju, jaki cukiereczek! pokazuj go jak najwięcej, taki nie za duży nie za mały 😍

infantil juz gratulowałam na insta ale pogratuluje jeszcze raz bo bardzo was lubię jako parę i miło się ogląda tak entuzjastyczny progres!

matrix najszczersze kondolencje z powodu śmierci taty, dbaj o siebie i jak koń ma mieć więcej luzu teraz to niech ma 😘

donkeyboy to w sumie jest chyba ten "czar" jeździectwa, jak widać postępy 😁 fajna ruda baba!

My jak zwykle bardziej ściemniamy niż coś robimy 🤣 ze zmian uskuteczniamy często wspinaczkę górska ze względu na ukształtowanie terenu w nowej stajni. Póki
co dalej koń więcej pracuje z ziemi niż z siodła, ale od nowego roku już zaczniemy poważniejsze tematy.
IMG_20221115_163417.jpg IMG_20221115_163417.jpg
IMG_20221030_115029.jpg IMG_20221030_115029.jpg
donkeyboy   dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
20 listopada 2022 13:04
feno, jak zwykle zazdroszczę ci terenów 🤣 wspinaczka zawsze spoko, praca pod górkę nigdy nie idzie na marne 😎
Jaśnie pani królewna stwierdziła, że za długo nic się nie działo wiec postanowiła się dziś trochę uszkodzić.. 😡
57AA5F6C-970B-46B3-87EF-6C5D70D86054.jpeg 57AA5F6C-970B-46B3-87EF-6C5D70D86054.jpeg
O rany! Co znowu wymóżdżyła? Gorzej niż z dziećmi...
SzalonaBibi, jak wpuszczali konie z łąki to podobno się wpakowała do boksu innego konia i dostała kopa. Na szczęście nie mocno, ale szyć trzeba było. Z tylu to nie wiem od czego, ale na szczęście już bez szycia. I na prawym przodzie tez miała w trzech miejscach obtarte, ale już nie na tyle żeby opatrunki zakładać. Witki opadajo…
O Boże matrix - współczuję podwójnie.
Mi zmarł tata jak byłam na pierwszym roku studiów. Moja mama dostała takiej depresji, że nie umiała się sama umyć czy zjeść (długooo bardzo), firma taty padła itd. to był paskudny rollercoster w moim życiu wtedy, ale dziś patrzę na to wszystko z perspektywy super lekcji życiowej.
... a konie to sobie zawsze znajdą timing. Ale jak to mówią, nic się nie dzieje bez przyczyny. Pogoda się zrobiła gówniana, to może potrzebujesz swoją uwagę poświęcić czemu innemu (sobie w 100%?) niż koniowi i jeździe. Pozałatwiać inne sprawy. Koń się zagoi, ty ogarniesz i wrócisz "w siodło" za niedługo w lepszym dla was momencie i z większym już spokojem- siłą własną.
Zima to czas leczenia i regeneracji dla nas samych też. Leżenie w wannie przy świecach, czy smarowanie się fajnymi rzeczami ma zimą największy sens.


U mnie jest progres konia olbrzymi aktualnie ale chyba największy mój - jakiś taki mentalny. Od jakiegoś czasu umiem się skupić,rozluźnić itd.i to mi się tak przekłada na jazdę.
Wsiadam sobie sama "po nocach'. Ciemno, zimno - a nam dobrze. Koń przestał łbem machać na każdy śnieżku płatek czy wiaterek, ja sobie siędzę jak "beauty queen" dzięki temu - przynajmniej w moim mniemaniu. 😅
Dla pewności się nie nagrywam... wolę sobie w swojej bańce żyć🙂😜
martrix weź ty małpie przetłumacz to i owo. A poza tym życz jej zdrówka.
Przytulam i duuużo siły i spokoju znajdź.
martrix, - wysyłam uściski, trzymaj się! Mi parę lat temu nagle zmarł dziadek, z którym byłam blisko, wiem, jakie to trudne I że potrzebny jest czas. Daj sobie spokojnie czas na uczucia, przetrawienie, przeżycie tego wszystkiego. Koń nie ucieknie. Teraz nawet tym bardziej 😅 Grunt, że skończyło się na szyciu i otarciach, skóra się szybko zrasta, za miesiąc nie będzie śladu 🙂🌷
donkeyboy, - rozumień ból ze skokówką, ja też ostatnio jak wsiadłam to "gdzie tu jest siodło" 😂 I też strasznie lubię jak czuć tą poprawę, trzymam kciuki za dalszy progres!
feno, - jakie wy tam macie widoki 😍 a wspinaczka świetnie robi na zadek, nawet w ręku! Ze swoim na początku też sporo chodziłam i te spacery nam dużo dały.
kotbury, - no ja nie wiem po co sobie ostatnio trenerkę wzięłam, bo mi bańkę zdmuchnęła 😜 Zazdroszczę umiejętności rozluzniania się w głowie, u mnie jest z tym okropny problem, bo ja bym chciała wszystko robić *idealnie*, a im więcej takiej presji, tym większa 💩 wychodzi.
Poza tym jak ciemno to i tak nie złapie, nie ma co nagrywać 😎

Wysłałam wczoraj oficjalne zgłoszenie na zawody i czekam jak na szpilkach na akceptację 🙈
Żeby nie było tak różowo, to w piątek autko nam wysmarkało cały płyn chłodniczy, więc przygotowania idą mocno w kratkę, albo podrzucam komuś zwierza, albo wyciągam przysługi od znajomych z podwożeniem. No nie mogło z tydzień poczekać z tym numerem, nie? 😒 Zaraz jedzie do doktora i proszę o kciuki, żeby do piątku się udało odzyskać pacjenta.
Za to koń, no cóż, nowe podkowy mu ewidentnie pasują i jak ja ogarniam, to on robi wszystko. Gorzej tylko z częścią "ja ogarniam" 😂
IMG-20221118-WA0015.jpg IMG-20221118-WA0015.jpg
IMG-20221118-WA0014.jpg IMG-20221118-WA0014.jpg
Żeby nie było tak kolorowo, wczoraj strzelił mi zamek w czapsach... w połowie jazdy. Ściąganie buta,ostrogi i czapsa powiewającego, którego koń się płoszy z siodła- bezcenne doświadczenie, ale już podziękuję.
Do tego chyba moja zmiana gabarytów (chudnę) ma kryzysowy punkt i aktualne bryczesy i gacie są na tyle luźne, że majtki w domu ściagnełam razem ze... skórą pachwin.
Serio nie wiem jak to się stało. Zakładam, że się obtarłam bo za luźne się zrobiły,ale jakoś w trakcie jazdy nie czułam (zimno zrobiło znieczulenie?)

... i dziś się zastanawiam jak to "obejść" i pojeździć i nie cierpieć i nie zrobić sobie gorzej.
kotbury, - nie obejdziesz... Też tak kiedyś zrobiłam, mnie akurat podpaska w lecie odparzyła, skrzydełka konkretnie. Daj się temu zgoić, bo się będzie paprać jak dzikie, to jest okropne miejsce na obtarcie. Solcoseryl (maść) mi pomógł zagoić się szybciej.
Możesz sobie teraz przepracować problemy z ziemi 😜
Moon   #kulistyzajebisty
23 listopada 2022 17:57
kotbury, jak Keira pisze - podaruj se jeżdżenie aż ci się nie zagoi, bo się będzie sakramencko paprać. Znam z autopsji, niestety 🤐 (ja nie wsiądę?! No to patrz! 🤣😉 a na potem polecam zasypkę dla dzieci, pomaga chronić zagojoną skórę
Ja niestety tez przerobiłam i przychylam się do zdania poprzedniczek. Sudocrem póki co i bawełniana bielizna a w domu brak i spódnica - jak oddycha lepiej się goi.
Dzięki dziewczyny... no dziś będzie beuty day, zwerkuję kopyta, obetnę grzywke...

Problemem jest to, że nie ogarnę sobie na dniach pasujących ciuchów bo już nie jestem 38 rozmiar ale jeszcze nie 36... Jestem 37 (wcześniej byłam realnie 39) - ale "kapitalizm" nas pozbawił tych rozmiarów🙁 już kilka dekad temu.
Nie pyli mi się kupować ciuchów 36 bo nie wiem czy tyle zjadę jeszcze z gabarytów, a do tego odbudowują mi się mięśnie, więc nie wiem jaki będę mieć choćby za miesiąc rozmiar.

Chyba będę musiała przycelować w jakieś jedne bryczki "duże" 36... i nie wiem w która markę celować. A w gacie to kompletnie nie wiem w jakie 🙂

kotbury, zawsze duże (większe niż rozmiar na metce) były horze grand prix. Kiedyś o rozmiar a od jakiegoś czasu zmienili materiały trochę i to jest takie pół rozmiaru więcej.
kotbury, - horze Tara są duże i można kupić za grosze. Pikeury to loteria, ale Tesia też są spore, tak samo większość legginsowych. Legginsy schocko i True Rider mają bardzo dużą tolerancję i rozciągliwość. W dobrym koniu jest kilka modeli hkm w granicach 100zl, one standardowo wypadają, ale za taki hajs to mniej boli jak nawet będą na chwilę. O, jeszcze decathlonowe fullgrip są spore, legginsy w sumie też, plus turbo elastyczne.

Generalnie I feel you, bo też jestem w trakcie zmniejszania rozmiaru, ale nie wiem jak finalnie dobije. Plus nie umiem jeździć już w nie-silikonie, plus mam wąskie łydki i kościste kolana, gdzie połowa bryczesów, szczególnie tańszych, od nowości mi wisi. I kurde kończy się tak, że biorę Pikeury czy Schocko, nawet jak chciałam tańsze 😕 bo inaczej tracę skórę na tych kolanach.

Gacie kupuje w Intimissimi, jeszcze mnie nigdy nie obtarły. Koronkowe figi lub brazyliany na pół z mikrofibrą. Te koronki i mikrofibra są tak elastyczne i mięciutkie, że już innych nie mam w zasadzie 😅 Normalnie w nich jeżdżę i biegam na siłkę. Całkiem nieźle zniosły moje zmiany wagi (w szczycie +18kg, więc sporo).
keirashara, sorki za oftop:

wchodzę na intimissimi, oglądam gacie a tam taka fota:
[[a]]https://www.intimissimi.com/pl/product/figi_z_bawe%C5%82ny_i_koronki-SID96C.html?dwvar_SID96C_Z_COL_INTD=019[[a]]
Patrzę, i śmiać mi się chce, bo zostawili lasce rozstępy na tyłku (poprawność polityczna- body positive) ale wyfotoszopali w kosmos skórę na udach i w zgięciu pośladków. Nie widać meszków włosowych itd.
Więc pamiętajcie moje Panie- teraz rozstępy już nie są fe, i chłop (dziewczyna) ma całować, ale broń boże "niedoskonałości" na skórze i choćby pory widoczne,co to to nie.fe i fuj i retusz.
Chciałabym się pochwalić, że mam najfajniejszego kucyka ma świecie, nie zgubiłam mózgu i mimo drobnych błędów dojechaliśmy 63% w dzisiejszym P2. W tym z ustępowaniami na 7, które długo były naszym nemezis 😎🦄
Choć trochę konika zjadał czworobok na początku i pojechałam bez ostróg, bo jak weszłam na rozprężalnie to była szansa na wybicie nowego okna w hali 🤣👌 No cóż, dwa lata przerwy zrobiły swoje. Jestem i tak mega zadowolona, szczerze mówiąc myślałam, że będzie gorzej 😝
Screenshot_20221126_163152_Gallery.jpg Screenshot_20221126_163152_Gallery.jpg
Gratulacje!! 😍
keirashara, super wieści, gratulacje 🙂
helcia   Wiedźma z czarnym kotem
26 listopada 2022 17:45
keirashara, gratulacje😀
Moon   #kulistyzajebisty
26 listopada 2022 20:39
keirashara, super! A kilka miesięcy temu pisałaś ze chciałabyś po prostu zagalopować i proszę! 😍😎 Dawaj jakieś pro fotki z bliska, a nie takie kalkulatorowe 😜
Post został usunięty przez autora
Jeszcze raz dziękuje Wam za takie ciepłe słowa i gratulacje 💕

keirashara aaaaaaa!!! ależ się cieszę! gratulację! Chociaż chyba w tych zawodach wcale nie chodziło o wynik, co? 🙃 Też pamiętam Wasze 10 minut kłusa i wyczekane pierwsze zagalopowania… I też apeluję o lepsze zdjęcia!

martrix przytulam… i przesyłam dużo zdrówka.

My z Dżonsem za tydzień jedziemy znowu na zawody do Aromeru, tylko tym razem atakujemy 80 cm i 90 cm i to… zarówno w sobotę jak i w niedzielę. Mamy tak blisko, że przyjedziemy sobie dwa razy. 80 cm ostatnio jechało mi się świetnie, więc powtarzam sobie, że 90 to tylko dwie kłódki w górę 😜
Niby zima przyszła, ale plac nam się idealnie nadaje do roboty, więc robota jest. Trenujemy i korzystamy z dobrej passy - te poprzednie zawody bardzo otworzyły mi głowę i pozwoliły uwierzyć w siebie i konia. Zmiana wędzidła też baaaaaaaardzo dużo dobrego zrobiła. I jest fajnie, bardzo fajnie 🙂
FEEFA5E6-8E92-473A-98A7-3C0B934A8F26.jpeg FEEFA5E6-8E92-473A-98A7-3C0B934A8F26.jpeg
BF9C8C1A-3678-403B-B934-6FAEF690C3F7.jpeg BF9C8C1A-3678-403B-B934-6FAEF690C3F7.jpeg
Dziękuję bardzo 😁🌻

Fotek z dziś lepszych nie ma niż screen z nagrania kalkulatorem 😜 ale jutro ma ktoś robić i już się zapisałam, muszę mieć choć jedną 😁

infantil, - w ogóle nie o wynik 🙂 ale jestem mega zadowolona, bo obstawiałam niższy, że się spale totalnie, itd, a wyszło całkiem przyzwoicie 😁
Fajnie sobie latacie i trzymam kciuki za dalszy rozwój! Widać, że przeprowadzka totalnie Wam służy.
Moon, - tym się jaram najbardziej, że już ciul we wszystko, ale pojechaliśmy czworobok 😍 mimo prognoz jakie były.
keirashara, gratulacje!!!
Ładny zwierz i jaki ładny frak!!!
kotbury, - dzięki! Frak akurat pożyczony, bo mój niebezpiecznie zatrzeszczał w szwach przy próbie zakładania 😅 ale za to dziś dorzuciłam sobie do niego czaprak z różową lamówką, jak być niepoważnym to po całości 😂

Dziś zwierzątko przypomniało sobie jak się jeździ czworoboki, dawał mi cudowne odczucia z góry i wykręciliśmy równiutkie 65% 😱💖 mimo majestatycznego potkniecia w kłusie pośrednim na środku przekątnej 😂 Skończyliśmy dzisiaj na 4 miejscu z minimalną stratą do miejsc na podium, bo ledwie 0,25 i 0,5%, a w protokołach uwaga "bardzo precyzyjny przejazd" 😍
Także mamy flo do kolekcji, jedno z najważniejszych, na którym powinno pisać "never give up" czy coś takiego 😁

Po zawodach Grubciu pięknie wtuptał do koniowozu, w domku prawie od razu z radością wytarzał się w swoim apartamencie w słomie (w końcu było można, nie to co w tej klitce na zawodach) i wszamał w pełni zapracowany cieplutki meszyk (na zawodach o zgrozo serwowali tylko zimne posiłki). Jutro mu chyba dam wolne, zapracował w 200%, a ja musze zmyć błoto z wszystkiego 🙈

Nawet nie umiem ująć jak bardzo się jaram tym wszystkim i cieszę 🌈
IMG-20221127-WA0003.jpg IMG-20221127-WA0003.jpg
Screenshot_20221127_221633_Gallery.jpg Screenshot_20221127_221633_Gallery.jpg
Screenshot_20221127_221533_Gallery.jpg Screenshot_20221127_221533_Gallery.jpg
Screenshot_20221127_221359_Gallery.jpg Screenshot_20221127_221359_Gallery.jpg
Moon   #kulistyzajebisty
27 listopada 2022 22:35
keirashara, brawo wy! 😍
Braaaawooooo!!! 🦄
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się