Groundwork, Liberty Training i wszystko dookoła.

A czy ktoś mi może łopatologicznie wytłumaczyć czym się różni Academic art of Ridding od klasycznego ujeżdżenia?
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
27 stycznia 2022 22:15
Praktycznie nie różni się ponieważ Bent Branderup za cel wybrał sobie przywrócenie wiedzy dawnych mistrzów (Xenophon, Antoine de Pluvinel, William Cavendish Duke, Francois Robichon de la Guérinière, Steinbrecht) i wyjaśnienie sposobu w jaki pracowali. Jednocześnie celem Academic Art of Riding jest zbudowanie relacji z koniem opartej na zaufaniu, zbudowanie komunikacji i traktowanie konia jak partnera. Mottem jest:
“Two spirits who want to do what two bodies can” co znaczy, że konie trenowane są nie tylko fizycznie, ale też psychicznie, tak by w efekcie patrząc na pracującego konia i człowieka widzieć parę w tańcu.
Ok, to mnie zmyliła kolejna "nazwa własna", na to co już było i co się sprawdziło.
To w takim wypadku mi się to samo bardzo sprawdza.
Muszę podziękować, tylko nie wiem kiedy komu, za polecenie tutaj na forum Alfa horse. Sporo jest tam darmowych materiałów. Odnośnie pracy z ziemi też. Słucham sobie i coś więcej wiem. Trochę bardziej zaczynam rozumieć moje konie. Do wiosny przetrwam a potem dalej ze szkoleniami będę myślała (z Justyną Rucińską)
uszatkowa   Insta: kingaielif
29 stycznia 2022 18:11
tarisa, super, że Ci się spodobały te materiały, ja je słucham do podusKi albo jakko podcasty do auta 😉
uszatkowa dziękuję! Bardzo fajne są 😁
Kochani, wątek przerósł moją wiedzę, więc zwracam się z konkretnym problemem: mam w treningu klacz którą prowadzę od zera,czyli od nauki podawania nóg po zajeżdżanie.
Jest niesamowicie nerwowym koniem, może to coś podpowie.
Lonżuje na dwóch lonżach, gdzie jedna lina biegnie przez za zadem bo tak łatwiej mi wytłumaczyć że głowa ma być niżej,gdy próbowałam dać linę przez grzbiet bardzo unosiła głowę w górę.
Prawie ciągle głowę wygina w przeciwnym kierunku,tak jakby chciała podążać za tę zewnętrzną.Próbuje korygować to wewnętrzną ale często praca nie przynosi efektów.Dużo pracowałam na kawecanie,na jednej linie, jest na tyle nerwowa że ciągle próbuje się rozglądać,szukać koni,nie potrafi się zatrzymać w miejscu, robi to tylko po jednym kółku na zasadzie,,a co?że już stop?teraz?kiedy?mam iść dalej?,,
Często niedochodzi do ściany,woli zrobić coś w rodzaju ustępowania zadem niż ładnego wejścia w łuk i przybliżenia do ściany.
O ile z ziemi super robi ustępowania:przodem,tyłem,sidepass,trawers,o tyle z siodła próbuje się wspinać,nie rozumie przekazu dopiero po jakimś czasie zaczyna rozumieć.Bardzo mnie to martwi bo mam poczucie bezsilności i winy.
Ona nienawidzi kantarow,ogłowi,zawsze ucieka,mimo że wielokrotnie ćwiczę zakładanie kantara z nagrodzeniem,nie biore jej na trening tylko jako wiadomość że to nic złego,i tak ucieka.
Na zamkniętej ujeżdżalni biega za mną jak pies,potrafię lonzowac ją w stępie bez liny,ale tylko otworze wyjscie to od razu dzida do koni.
Pojawił się problem także z nagradzanie od kiedy pokaleczyla pysk kolcami z jeżyn,mimo zagojenia,nie weźmie delikatnie wargami cukierka tylko zębami.Próbowałam podawać przez palce,odwracać dłoń gdy łapała zębami ale jest na tyle nerwowa że zwyczajnie woli zrezygnować z kolejnych prób niż szukać rozwiązania.
Ciężki typ,miliony myśli, każda podpowiedz będzie na wagę złota
GabiJamal ja przy takich koniach, które wolą być gdziekolwiek indziej myślami niż na treningu stosuje swojego rodzaju "przymuszenie" powrotu na ziemię. Rozrzucam losowo drążki i w momencie odlotu zaczynam na nich pracować, delikwent się ogrania-wracam do kontynuowania normalnej roboty. Zęby ma sprawdzone?
Equigrav,
Zęby były robione ok 3-4tyg temu i nie było dużych poprawek.
Z drągami to jakiś pomysł, jednak tez jest to kolejny element stresu, ponieważ ok miesiąc temu nadepnęła na koniec belki która podniosła się i w niefortunny sposób wplątała się w nogi.Od tamtej pory muszę za każdym razem kilka razy z nią przejść przez dragi by się do nich przekonała i nie uciekała.
Jeszcze jedna sprawa, pierwszy raz widzę coś takiego, że podczas pracy wiadomo pysk się pieni, tutaj nie mocno,zaś leci długa,gęsta ślina o brzydkim zapachu.Myślicie że to może być sygnał wrzodów?
Weterynarz często bywa, bo mamy problem z jednym koniem i dogląda źrebaki.Zawsze proszę o sprawdzenie każdego szczegóły który mnie niepokoi.Nic nie stwierdziła o tym zapachu.
GabiJamal, sama nerwowość może świadczyć o wrzodach, jak masz możliwość to sprawdź.

Próbowałaś jeszcze jakieś uspokajacze? Magnez? Tryptofan?
Generalnie niektórzy trenerzy twierdzą żeby nie karmić z ręki nerwowość koni.
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
13 lutego 2022 09:09
GabiJamal jeśli Ci koń wygina głowę za zewnątrz (pracy pod siodłem czy na linie) to nie skorygujesz tego wewnętrzną wodzą. Skoryguj łopatkę, bo prawdopodobnie koń wpada/uwala się wewnętrzną łopatką i stąd bark efektów kiedy próbujesz to korygować wodzą. Jak zabierze łopatkę do wewnątrz to i głowa sama znajdzie sobie miejsce niżej.
Jeśli praca z liną/lonżą przez grzbiet powoduje takie reakcje o jakich piszesz to podejrzewałam bym, że coś jest z plecami. Jeśli problemem jest też głowa to też bym to sprawdziła.Bo być może to napięciówka skoro koń jest taki nerwowy lub koń jest nerwowy bo ma duże napięcia w ciele. To takie samonapędzające się koło. Radziłabym zawołać jakąś fizjoterapeutkę, ale i weta i sprawdzić pod kątem wrzodów, tak jak dziewczyny wspominały.

Ja bym spróbowała z tym koniem jeszcze raz i nie na dwóch linach, a na kawecanie i jednej linie/lonży, od ćwiczeń z prowadzenia (najpierw w stępie, żeby na pewno zrozumiała o co Ci chodzi) z pozycji blisko konia tak by np. móc kontrolować te łopatki i głowę. No i nie karmiłabym z ręki takiego konia. Nagradzaj ją głosem, pogłaskaniem.





Jeżeli chodzi o wykrzywianie głowy w drugą stronę to należy się zastanowić, czy koń tego nie potrzebuje. Znam parę przypadków, gdzie jest to forma rozciągania się, po czym zwierzak wracał do prawidłowego ustawienia głowy. Tyle że, może to świadczyć o problemie fizycznym, który należało by sprawdzić. Bądź przeanalizować, w której sytuacji koń robi tak, a nie inaczej.
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
13 lutego 2022 09:50
Też tak może być jak pisze maluda. Może być też tak, że jednym okiem widzi gorzej i kiedy lepiej widzące oko jest po wewnętrznej stronie, koń próbuje odwracać głowę na zewnątrz, żeby jednak widzieć to co się dzieje po zewnętrznej stronie, tym lepszym okiem.
To jest trudne dać rady, kiedy dzieje się tyle różnych rzeczy.

Jedna mnie jeszcze naszła refleksja, GabiJamal sprawdź, czy ona robi trawers prawidłowo technicznie, czy aby na pewno zabiera wewnętrzną łopatkę, a nie uwala się na niej jednak. Czy na pewno nie wypada zewnętrzną. Bo z tego co piszesz (nie wchodzenie na łuk np) to ona albo tego nie umie, albo nie umie utrzymać pozycji samodzielnie. To są takie luźne uwagi. Nie wiem jak pracujesz, a trzeba by to najlepiej zobaczyć. No i w jakim ona jest wieku ?
Aleks,
Będę dziś to wszystko sprawdzała.Ma 7lat,tez podejrzewałam wadę wzroku ponieważ potrafiła iść(nerwowo) rozglądać się prawo lewo nie patrząc co przed nią i nie zmieściła się wyjściu z ujeżdżalni przyzwalając głową.Według dwóch weterynarzy to jej brak koncentracji….robię jej masaz chociaz raz w tygodniu całego ciała i szyi praktycznie przed każdym treningiem metoda TTouch.
Niestety nie są to moje konie,prosiłam szefa by wezwał fizjoterapeutę ale on woli wezwać weterynarza.Może przyjdą lepsze czasy
GabiJamal, Osteopatka Ania Bajko robi studia weterynaryjne, nie wiem czy już skończyła czy nie, ale możesz zapytać.
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
13 lutego 2022 13:15
GabiJamal jak będziesz sprawdzać, to zwróć jeszcze uwagę jak ustawiona jest klatka piersiowa. Czy "patrzy" w kierunku ruchu, czy może na zewnątrz. To są takie składowe, które Ci powiedzą czy ten koń faktycznie umie i rozumie czy nie do końca i robi byle jak byle ruszać nogami.
Aleks,
Sprawdzę to,dziękuje za uwagę.

Pracuje we Włoszech,a w Polsce znam fizjoterapeutów i osteopatow bo do mojej klaczy co dwa tygodnie przyjeżdża 😉
Cześć! Czy ma ktoś doświadczenie z kawecanem z The Art of Riding Store? Dokładniej z tym: https://theartofridingstore.com/pl/kawecany/24-111-kawecan-marjoman-czarny.html
Ewentualnie może z tym.. https://dobry-kon.pl/qhp-kawecan-skorzany-black.html
Jeśli nie te - jakie inne? Szkopuł w tym, że potrzebuję czegoś na drobną arabską głowę więc fajnie gdyby była opcja rozmiaru pony, mniej chętnie cob z duża regulacją (nie przepadam za odstającymi z każdej strony paskami ale przeboleję🙂 )
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
01 maja 2022 08:24
Hej, ja ten z The Art of Riding macałam, to jest kawecan z miękkim nachrapnikiem w sensie ma łańcuszek w środku. Zakładam, że podobnie ten ze sklepu dobry-koń. Dzięki temu będzie go znacznie łatwiej dopasować do kształtu nosa konia. Miałam tego typu kawecan z Showmaster, pracowałam na nim jakiś czas, ale ostatecznie sprzedałam bo wnerwiały mnie te odstające kółka. Teraz pracuje na Manolowym i wnerwia mnie, że ich nie ma i nie mogę na nim pracować także w siodle 😅 . Generalnie polecam. Fajny kawecan do pracy z ziemi, ćwiczeń, mniej do typowego lonżowania.
Mam pół araba i kawecan QHP rozmiar full, bo potrzebuje jeszcze na drugiego noszącego fulla. Regulacji mi starcza, ale mocno poskracane mam paski. Pewnie cob byłby lepszy. Zastrzeżenia mam tylko do tego paska, który leży na ganaszach- w moim odczuciu jest on za nisko, zjeżdża pod ganasze i muszę mocno zapinać, żeby kawecan był ustabilizowany a nie jeździł na boki. Poza tym nowa skóra bardzo sucha i sztywna. Mocno go napuszczałam olejem do skóry i teraz jest w porządku. Potylica fajnie się układa co jest plusem, bo mojemu pół arabowi nawet anatomiczne potylice potrafią cisnąć w uszy. Odstające kółka faktycznie trochę wnerwiają, ale powoli się przyzwyczajam.
Dzięki za podpowiedzi!
Aleks, haha 😀 A powiedz, proszę, ten od Manolo ma sztywniejszy nachrapnik?

Tarisa, dzięki, czyli nawet jak zamówię cob to może nie będzie tragedii 🙂
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
03 maja 2022 17:32
freya, ten Manolowy to kawecan hiszpański z nachrapnikiem z litej płytki więc jest całkiem sztywny. Problem z tego typu kawecanem jest taki, że albo pasuje do kształtu nosa danego konia, albo nie i jeśli nie to oprócz tego, że można trochę rozgiąć to za wiele z tym nie zrobisz. One generalnie powinny być wykonywane pod konkretnego konia.
Ok, rozumiem, dzięki za wyjaśnienie zatem 🙂 Miałam okazję kiedyś te z Showmastera (czy tam Cladridge House, to chyba ten sam producent) pomacać i były jak po prostu kawałek miękkiej skóry z kółkiem. Aktualnie mam w ogóle parciany kawecan - byłam pewna, że rozmiarowo podpasuje, a nawet jeśli nie to zmarnuję kilka dyszek a nie stówek🙂 Zastanawiałam się czy będzie jakaś różnica jeśli zmienię parciany na skórzany ale taki miękki.
Wypróbuję ten z Academic Art w takim razie. 🌻

Edit: Tak jeszcze sobie myślę - czy istnieje opcja zamówienia takiego kawecanu na miarę u Nas w Polsce? Bo tak jak mówisz, skoro one powinny być dopasowane do konkretnego kształtu nosa, to trzeba by robić indywidualnie pod konia. Tylko jak to zrobić u nas 🤔
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
04 maja 2022 12:10
freya być może Showmaster i CH to ten sam producent, ten mój jednak był całkiem spoko w sensie absolutnie nie porównywalny z parcianym. Owszem nachrapnik był miękki w środku z rdzeniem z łańcucha, ale stabilny i spełniał swoją funkcję generalnie. Mnie przeszkadzało, że te trzy kółka odstają dosyć mocno i pracując blisko konia (przed jego nosem podczas prowadzenia) średnio się z tym czułam na tamten moment szkoleniowy. Piszę o takim kawecanie:
https://ogloszenia.re-volta.pl/kawecan-claridge-house-soft-light-czarny-r-x-full-skorzany-bdb/o/434836/?szukaj=kawecan&sortowanie=0&strona=2

Jeśli chodzi o ten hiszpański kawecan ze sztywnym nachrapnikiem to nie spotkałam się by ktoś u nas robił takie na zamówienie. Nawet te oryginalne Manolowe, który mam są robione z założeniem, że powinny pasować na większość koni, ale ... wiadomo zawsze może się zdarzyć odsetek koni, na które akurat nie będzie pasował.
Pytałyśmy Manolo o kwestie dopasowania jego kawecana i podpowiedział, że dobry kowal powinien dać radę go poszerzyć bądź zmniejszyć, generalnie dopasować. Natomiast nie próbowałam i przyznam,że miałabym opory. Odpukać pasuje i kilka koni już w nim pracowało. Z innych podpowiedzi to kawecan biotanowy - poszukaj u Pauliny Ferdek. Widziałam pracujące w nim konie i podobało mi się. Z tym ,że to jest miękki kawecan. Jeśli ktoś podzieliłby się swoją opinią to byłoby super.
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
07 maja 2022 10:37
No właśnie ja też miałabym opory by przy nim majstrować, choć pewnie mój mąż by temat ogarnął, cieszę się więc, że na moje dwa konie pasuje 🙂 .
Chyba podzielam Wasz strach przed majstrowaniem w kawecanie 😅 Mimo najwspanialszego kowala na świecie. Nie mniej dzięki za ciekawostkę, może kiedyś dotrę do takiego momentu desperacji... 😄

Biothan jakoś mnie nie do końca przekonuje.. już chyba wolałabym randomowy z klasycznej skóry niż... w zasadzie to chyba plastik 🤔 Niestety mam dość obterliwy egzemplarz, nie za dobrze reaguje na sprzęt tego typu.
freya, - biothane to nie jest typowy plastik. Mój za czasów zaprzegowych chodził w uprzęży z biothanu, nigdy się nie obtarł. Jest okropnym delikatesem i potrafi się wytrzeć nawet w futerkowym kantarze, od zamka w czapsach, ostrej lamówki czapraka itd 🙈
Także jak sama nie lubię tych wszystkich plasticzanych "ekoskór", tak biothane polecam, to jest zupełnie inny materiał.
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
08 maja 2022 12:14
freya co do biothane to potwierdzam powyższe, to jest bardzo delikatny w kontakcie z koniem materiał i absolutnie nie przypomina plastiku.
Muchozol2   Nie rzuca się pereł przed wieprze ;)
08 maja 2022 13:39
Mam kawecan z biothane robiony przez siodlarenke. Jest bardzo fajny. Miękki, nic nie obciera, nie przekręca się.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się