Interpretacja zdjęć- koń+jeździec :)

smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
14 kwietnia 2015 10:56
srokate jestem na telefonie i zdjęcia są małe, ale po pierwsze wydłużyłabym strzemiona i przesunęła korpus do przodu. Jesteś pewna, że siodło jest dobre? A tą opinię o złych zdjęciach zignorowałabym na Twoim miejscu, nie każdy musi być fachowym fotografem a obcięty czubeczek kasku nie przeszkadza w interpretacji 😉
iężko jest coś interpretować ze zdjęć, na których nie ma kopyt, głowy albo które są jakoś dziwnie ściśnięte i pozmniejszane, zrobione od d...y strony...
nie masz się czego uczepić, naprawdę
subaru2009, czytam czytam i nie mogę sie naczytać! Powinnaś prowadzić jakieś kursy dla ludzi parających się instruktorowaniem jazdy konnej. Przewinęłam się przez WIELUU instruktorów, trenerów czy "ludzi dobrej rady" (nie mówię, że złych 🙂😉, ale nie spotkałam się z takim pragmatyzmem i łatwością przekazywania swojej wiedzy - tymbardziej że przez internet jest to o wiele trudniejsze. Prosto, konkretnie ale i szczegółowo. Jak nic zacznę częściej przeglądać ten wątek 🙂

Wielki wielki  👍!
subaru2009   Specjalizacja: Od lady do szuflady.
14 kwietnia 2015 11:38
Flinston dziękuje 😉 ja tu się za bardzo nie lubię udzielać 😉 , jakoś wyjątkowo się udzieliłam :P
Jakbyś kiedyś miała być w Warszawie to chętnie bym się umówiła na "dosiadówkę". A w tym momencie właśnie ćwiczę głęboki oddech i - jakby dziwnie to nie brzmiało - luzowanie odbytu 😉
subaru2009   Specjalizacja: Od lady do szuflady.
14 kwietnia 2015 11:44
Flinston spoko, jesteśmy w kontakcie 😉 być może będę w czerwcu w tamtych rejonach :P

Co do Rudzielc czy masz wady postawy stwierdzone ?
Ogólnie obrazek mi się podoba. W kłusie wyprostowałabym głowę  (woreczek na głowie, a w ustach wisienka), wyrównać wodze i głęboki oddech (powietrze to piasek - przepychamy do żołądka) i sprawdź (w każdym chodzie) czy siedzisz na kościach kulszowych (guzy w pośladkach). Mam wrażenie, że noga na pierwszym zdjęciu leży lepiej - zrotowałabym udo i rozciągała nogi (głównie zewnętrza część uda) - od razu puści też biodro. W galopie zaproponowałabym, żeby ktoś wziął Cię na lonże najlepiej i żebyś rozluźniła ciało (zęby -> barki -> odbyt->biodro-> noga) + głęboki oddech + napięty mięsień brzucha, a potem normalnie bez, chyba że się uda od razu. Proponuję rozciąganie górnej obręczy brakowej tak jak u Szaaman, co się potem przeniesie na konia i jak czujesz spięcie to gorący prysznic na dane miejsce. Chyba, że kwestia jest bardziej psychogenna w głowie. To via net nie pomogę.
Ja inaczej tego nie widzę, bo ciągnięcie na siłę czegokolwiek w inną stronę, będzie zawsze kosztem innego mięśnia - a to zamknięte koło.
Rudzielc_23, A gdzie kask?  🤬
Powiedz coś o koniu.
Nie widzę różnicy między tym pół roku, poza tym, że akurat co innego robisz.
Myślę, że na takim poziomie to lepiej film pokazać.

Szaaman, Jeśli o konia chodzi, to koniecznie trzeba cofnąć siodło.
A u Ciebie najbardziej rzucające się w oczy, poza ogólnym spięciem, zakleszczeniem i pochyleniem... są takie.
(Część kopiuję z mojego posta do innej osoby, bo błąd identyczny.)

-Musisz koniecznie podnieść wyżej dłonie (zgiąć ręce w łokciach) tak żeby patrząc z boku widzieć linię prostą od łokcia, przez prosty nadgarstek, do wędzidła.
Masz prawie prostą w łokciu rękę i dłoń ułożoną jak na kierownicy roweru.
Powinnaś trzymać dłonie równo obok siebie, tak jakbyś niosła przed sobą dwa bukiety kwiatów.
Ćwiczenie pomagające nauczyć się trzymania rąk jak na koniu (a nie jak na rowerze, czyli jak obecnie trzymasz 😉 ):
Przez kilka jazd pod rząd, przez 10 minut kłusa pojeździj z palcatem trzymanym poziomo na dłoniach (łapie się go samymi kciukami). Chodzi o wyobrażenie, że jest się kelnerką, która niesie tacę z napojami, czyli nie można tego palcata-tacy przechylać, ręce muszą być zgięte w łokciach i elastyczne.

-Konieczna jest rotacja uda i właściwe oparcie na strzemieniu. Obecnie łapiesz się siodła/konia kolanami/łydkami, wykręcasz stopy na zewnątrz.
Jedyny nacisk powinien być w dół na strzemię. Nie można ściskać nóg do siebie (do konia). Poza tym należy całe nogi, od bioder zaczynając, ułożyć tak, żeby nasze czubki kolan i czubki butów celowały bardziej do przodu niż na zewnątrz.
(Przykładowe ćwiczenie na rotację masz tu: http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,67050.90.html )

Te trzy rzeczy możesz śmiało próbować poprawić sama, ale tak ogólnie to najbardziej by Ci się przydał dobry instruktor.
Powodzenia. 🙂

srokate, Ja się nie odzywałam, bo trudno cokolwiek powiedzieć na podstawie tych zdjęć (zwłaszcza oglądając w telefonie), poza "chyba coś zaczyna się dziać w dobrym kierunku".
Większość jest za mała i za ciemna, żeby stwierdzić cokolwiek poza tym, że widać słabo umięśnionego, usztywnionego konia.
Zdjęcia ni to z tyłu ni to z boku nie da się ocenić, na pozostałych jedziecie sobie bez kontaktu, na jednym z nich koń się rozluźnia. No fajnie. Ale co tu poza tym można rzec...?
Jedynie na ostatnim można coś ocenić.
Z całą pewnością jest to dobry kierunek pracy w porównaniu do tych z zimy, koń zaczyna pracować, ale się nie zgina. Do Twojego dosiadu na tym zdjęciu raczej nie można się przyczepić.
I tyle.
Za mało zdjęć na których coś konkretnego widać.
Julie Film z obecnego etapu będę mieć niedługo to wstawię.

Kobyła 7 letnia, wielkopolska... pół folbluta w niej. Dość ciężka w karmieniu, czyli co by nie ładować nie funkcjonuje powiedzenie "najpierw masa potem rzeźba:   😉 Wcześniej nie pracowała zbyt regularnie, jeżdżę ją od roku.

subaru2009 wad stwierdzonych nie mam  🤣 z głową zawszę miałam problem trzymać ją prosto, zawsze gapię się w grzywę jak się zapomnę. Moja noga niestety to problem, niestety mam tendencję do dłubania piętą, głównie w sepie i przy przejściu w wyższy chód. Jakiś rok temu przesiadłam się ze wszechstronnego na ujeżdniówkę i jeszcze nie dokońca opanowałam rotację tej nieszczęsnej nogi. Dziękuję za rady.
Znacie jakieś fajne sposoby/metody treningu żeby nie pochylać sie nad przeszkodami? ;/ Nie mogę się tego oduczyć
Facella   Dawna re-volto wróć!
14 kwietnia 2015 13:31
Widzisz Rul, Julie też się czepia  🙄
Rudzielc_23, napiszę coś, co cię nie ucieszy. W dodatku złamię zasadę, że bez kasku to...
Pacze i pacze na twoje zdjęcia i coś mi nie pasuje. Wydaje mi się, że cała siedzisz za wspólnym środkiem ciężkości, za bardzo z tyłu, tak w połowie konia, a nie tuż przed. I co z tym fantem? Skoro siodło musisz mieć duże, a na to siodło nie ma innego miejsca?
Koń ma imponująco skośną łopatkę. Obawiam się, że żeby było ok, żeby przestały ci dokuczać różne "dziwności" (bo założę się, że dokuczają, że jest niby ok a ciągle jakoś dziwnie) potrzebujesz siodła o takiej konstrukcji, żeby mogło leżeć na łopatce. tzw. uwalniającego łopatkę. A przy okazji siodła o wąskim twiście, żebyś mogła mieć krocze blisko przedniego łęku.
Zakładając, że zostajesz przy tym koniu (fajny) i obecnych gabarytach ciała.
Powinnaś cała siedzieć z 5 cm bliżej łba. Może tylko 3. Jak to zrobić bez dużych kosztów sprzętowych? Nie mam pojęcia 🙁
Ale gdybyś zmieniła to miejsce, wszystko powinno zacząć logicznie się układać. Tzn. zgodnie z prawami fizyki.
M.in. nie musiałabyś mieć dziwnie długich wodzy.
halo zgadzam się że siodło pozostawia wiele do życzenia, niestety mam dość krotką nogę, duży tyłek 😉 i nie zbyt wielkie fundusze na to żeby dopasować siodło które pasowało by zarówno mnie jaki i kobyle. Ona też przy tym dopasowywaniu najłatwiejsza nie jest bo jest bardzo mocno wykłębiona do tego dość wąska (narazie) chodziarz plecy nam się rozrastają. To siodło jest na nią niestety za duże. A długie wodze to mój błąd, ja bardzo lubię trzymać ręce zbyt blisko ciała  🙁 A powiedz mi czy jak by siodłać kobyłę bliżej łopatki dało by to coś? obawiam się że mogło by wtedy stracić równowagę, ale można spróbować.
przy okazji siodła o wąskim twiście
Co to jest "twist" siodła?

Bliżej łopatki na pewno nie da rady osiodłać, bo doskonale widać na przedostatnim zdjęciu, że wtedy miałabyś już siodło NA łopatce.  🤔
Najwęższa część siedziska / przewężenie.
Ktora dodam masz zwykle dokladnie miedzy nogami🙂
Czyli miejsce na którym generalnie siedzimy kroczem?

<edit> Kliknęłam jednocześnie z Tobą faith. 😉
Rudzielc_23, nie ma na koniu innego miejsca na to siodło 🙁
Owszem, masz tendencję do cofania rąk, ale nawet gdy będziesz miała łokcie prawidłowo, tuż przed osią korpusu, w okolicach kości biodrowych, nawet gdy skrócisz sylwetkę konia - wodze będą za długie. Bo siedzisz za daleko od łba.

Czy nie powinniśmy po polsku mówić o "twiście", że to... talia siodła?

edit: na pewno tak, sory  😡 powinnam była napisać: siodło wąsko taliowane.
A ja tu wpadam bez zdjęć. Jak zlikwidować napięcie mięśni ramienia podczas jazdy?
marysia550, nie ciągnąć uszu do góry? A codziennie wieczorem masaż przez wypaśnego masażystę? 😀
halo- z uszami to chyba te mięśnie powyżej- naramienne. Idę spać, nie czekam na masażystę :P

Jeżdżę sobie jeżdżę i póki pilnuję, zeby nie napinać tych mięśni ( w jednej ręce) jest ok. I tak dziś pilnowałam sobie przez stęp i pierwszy kłus. Potem zapomniałam o pilnowaniu, koń zaczął popierdzielać i coś się zadziało, bo zagalopowałam i już czułam ból.
marysia550, tfu, miało być ramion = barków do uszu 🤣
Ale tobie chodzi o ramię-że-ramię 🙂 To akurat jest bardzo proste: nie dociskać do tułowia, barki luźno opuszczone w dół - i, gdy się nie chce pokazać "gestu Kozakiewicza", bardzo trudno napiąć biceps. Z kolei jak ręka ma łączność z pyskiem konia to trudno jest napiąć prostowniki.
Czy nie powinniśmy po polsku mówić o "twiście", że to... talia siodła?

edit: na pewno tak, sory  😡 powinnam była napisać: siodło wąsko taliowane.


No nie, twist to nie talia siodła. Dlatego tak się zdziwiłam. Trochę już pozapominałam z terminologii angielskiej, ale coś mi nie pasowało.
Sprawdziłam jeszcze dla pewności: Przewężenie/talia to waist. A najniżej położona część siedziska (nie najwęższa) to twist. 🙂

marysia550, Spróbuj sobie wyobrażać i powtarzać, że masz bardzo ciężkie łokcie. 😉
uzupełniając:
There is sometimes a lot of confusion between waist and twist of a saddle - position, function and width of each of these. The twist is built into the saddle tree right during manufacture, whereas the waist is more of an optical 'illusion'.

The narrowness of the waist is easily manipulated - this is actually the seaming running down on either side behind the pommel which you see when looking down on your saddle from above. It can be stitched narrow or wide, but has actually no influence on what you feel between your legs. The twist is what you actually feel between your thighs and under your pubic bone - and paradoxically enough, it is usually very wide (especially in the traditionally made "male" saddles) while the seat itself is very narrow.

Więcej tutaj: http://www.schleese.com/twistandwaist
Czyli jednak chodziło mi o twist (konstrukcyjny). I nie ma odpowiednika w polskim.
Z tym, że wynika z tego, że chodzi o to samo miejsce. Jedno pojęcie "optyczne", drugie "konstrukcyjne".
Julie, to najniżej położona część siedziska nie jest jednocześnie najwęższa? We wszystkich siodłach, które widziałam - była.
Oprócz jakichś rozklepanych, źle skonstruowanych.
halo, No jest różnica, zwłaszcza patrząc na to trójwymiarowo.



B - waist
D - twist

W odniesieniu do problemu Rudzielc_23, która według Ciebie (nie kwestionuję tego, pewnie masz rację) powinna siedzieć bardziej z przodu, to chyba nie do końca "wąskość twista" (wychodzi na to, że miałaś na myśli "waista"😉 ma znaczenie, tylko ogólnie rozmiar siodła i głębokość siedziska.
Jeśli jest głębokie siedzisko i już od punktu D robi się pod górę, to szerokość/wąskość tego miejsca niewiele tu zmieni. Można się tylko nadziać na nie kroczem mniej lub bardziej boleśnie, ale usiąść bliżej i tak się nie da. 😉

Julie, chodziło mi o siedzenie na koniu - daleko, nie o siedzenie w siodle.
Usadzenie w siodle to inna sprawa, i tu szerokość, podejrzewam, że i twista i waista wpływa na głębokość dosiadu (która powinna być większa).
Masz rysunek w drugim rzucie? Bo wątpię, aby najgłębsza część siodła była w D, podejrzewam, że jest pomiędzy D a B.
Nadal chodzi mi o twist. To twist stwarza problemy (jeśli są). Jeden od drugiego nie są nieskończenie niezależne.
Trapez, który tworzą powinien z grubsza odpowiadać rzeczywistemu ukształtowaniu naszej miednicy.
Tu jest taki problem, że kobiety mają zazwyczaj szerszy rozstaw kości kulszowych niż mężczyźni, stąd D, wydawałoby się, powinno być szersze. Ale - w siodle nie siedzi kościotrup 😉. I o ile w B pełne uda nie utrudniają specjalnie przy szerokim B - najwyżej rotacja ud będzie mikra, i można nieznacznie zwiększyć sobie ruchomość na boki w stawach biodrowych (jak do szpagatu tureckiego) to przy zbyt szerokim D nic się nie da z tym zrobić, przy zbyt wąskim zresztą też nie.

Obu paniom serdecznie dziękuję  :kwiatek: za przybliżenie tematu waist/twist. Jak widać, po także po angielsku nie ma jednomyślności.
Praktycznie wydaje mi się, że cytat Moony jest słuszniejszy niż ten rysunek. Że twist wynika z konstrukcji terlicy, a z waistem może być różnie, włącznie z celowymi złudzeniami optycznymi (szwy itp.)

Teraz chyba będę pisać: najgłębszy punkt siodła powinien być węższy.
Dzięki dziewczyny bardzo za rady. A czy któraś z was się orientuje czy któraś z firm produkuje siodła  w standardzie o węższym  najgłębszym punkcie siodła? Czy to kwestia konkretnych modeli. I czy powinnam szukać modelu z głębszym siedziskiem, bo to jest płytkie. Wydaje mię się że moje drugie siodło ma też szybko ten punkt (prestige versailes), ale to skokówka.
halo, Nie mam obrazka w drugim rzucie tego. W necie jest mnóstwo innych i na większości z nich twist jest pokazany tu:



Raczej nie jest najwęższym miejscem w siodle, tylko jego najgłębszym punktem. (Może w jakimś innym siodle może być i najgłębszym i najwęższym...?)
I pojawia się też słowo "rise", które ja bym przetłumaczyła jako "uniesienie", a punkt B ładnym i myślę, że bardzo trafnym słowem, którego użyłaś "przewężenie".
No, ale mniejsza z tym, chyba nie ustalimy jednoznacznych określeń. Wiadomo o co Ci chodziło.
(Może by zapytać użytkowniczki Bogdan...? Bo jestem ciekawa czy są fachowe polskie określenia.)

Tu jeszcze artykuł o siodłach dla kobiet i siodłach dla niziołków: http://www.schleese.com/waistsandtwists
Potwierdza się, że twist to miejsce którego dotyka górna, wewnętrzna strona ud, a waist to miejsce którego dotyka krocze.
I np. niski jeździec powinien mieć wąski twist (żeby nie siedzieć jak na beczce) i średni-szeroki waist (żeby nie nadziewać się nań kroczem).
Myślę, że dotyczy to nie tylko osób niskich, ale też takich jak ja (i Rudzielc_23,) - o pełnych udach.

I niestety Rudzielc_23,, wiem po sobie, że ciężko znaleźć takie siodło. No, ale kto szuka, ten znajduje. Powodzenia. :kwiatek:
Ja przychodzę tylko z krótkim pytaniem, bo jeżdżę z instruktorem więc wiem w  większości jakie robię błędy , problem jest tylko w tym że nie umiem ich naprawić. Po zobaczeniu tych zdjęć załamałam się jeszcze bardziej, bo myślałam że lepiej to wygląda..;p Niestety przez przerwę przez jego chorobę jakoś trudniej nam się zgrać. W każdym razie chciałam się tylko zapytać, bo chciałabym się nauczyć widzieć takie rzeczy , czy koń ma tu uniesiony kręgosłup, czy nie.
Zdjęcia  z końca jazdy, gdzie wypuściłam trochę wodze . No i mam mieszane uczucia, bo koń z wywleczonym pyskiem do przodu , szyja raczej prosta , kierująca się do góry, ale za to mam wrażenie że brzuch jest wciągnięty i grzbiet niby też jest bardziej do góry niż do dołu, koń raczej dokracza ( nie pędził)




Tu dla porównania na krótszej wodzy , bardziej na "kontakcie" , ale nieudanym zupełnie moim zdaniem, i tu mam wrażenie że brzuch bardziej wisi a kręgosłup jest bardziej zapadnięty.



Także na mnie proszę nie zwracać uwagi, bo wiem że masakra. Co najwyżej poproszę o rady jak nauczyć się nawyku zgiętych łokci, bo gdy chcę mieć wodzę napiętą to automatycznie ja idę do przodu z ręką a nie ręka w moją stronę.

Kiedyś gdy jeździłam na wodzy napiętej delikatnie, żeby nie sprężynowała potrafiłam zgiąć łokieć, teraz mimo że mam wrażenie że jest zgięty , podświadomie pcham rękę do przodu.



Ps. w momencie gdy głowa schodzi w dół moje ręce też się ogarniają, ale gdy głowa jest w żyrafim ustawieniu ręka chętniej się psuje.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się