Body Modifications ( dawniej "piercing, tatuaże " )

smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
14 stycznia 2021 13:14
fin właśnie o tym myślę - pod kątem nowej dziarki, ale też pod kątem coveru  😜 Długo czekałaś na termin? 🙂


smarcik, w obecnych, covidowych czasach, terminy są bardzo szybcie, do miesiąca. Zapraszam na nocleg, bo hotele zamknięte 😉
Taki o, z dzisiaj 😀

vanille, ekstra, jak wrażenia? Bo mnie wszyscy straszyli, że boli. To było dla mnie chyba jedno z ulubionych przekłuć 😀 Niestety mój był za płytko zrobiony (trochę przez kształt ucha) i został wyrwany 🤣 Niech się dobrze nosi 🙂
maiiaF, ja tez usłyszałam, ze jedno z bolesniejszych przekłuć etc. A prawdę mówiąc bardziej nieprzyjemne było ustawianie kleszczy żeby dobrze tam wszystko uwidocznić. Samo przeklucie nie bolało mnie wcale, czułam igle ale bólu tam nie było żadnego. Jakby tak miało wyglądać każde przeklucie to bym mogła nie schodzić z leżanki 😀 dla porównania septum było dla mnie jakieś sto razy gorsze. Teraz sie zastanawiam czy nie pójść za ciosem i nie zrobić tragusa. Miałabym temat z głowy za jednym zamachem, póki i tak muszę na to ucho uważać ze wszystkim

I jak to Twój został wyrwany? W jakich okolicznościach? Nie strasz mnie! 😀
Ja bym powiedziala, ze gojenie jest najmniej przyjemne, bo moj goil sie 6 miesiecy, a tak na amen sie uspokoil po 1,5 roku.
Za to nos, czy medusa po 6 tygodniach juz byly totalnie zagojone  🙂
honey, no właśnie niestety wiem, ponoć goi się zwykle 6-12 miesięcy. Ja ogólnie unikałam od zawsze kolczyków w chrząstce, bo pamiętam przejścia mojej przyjaciółki jeszcze w gimnazjum ze zwykłym helixem, który nie wygoił się nigdy i ostatecznie go wyjęła. A próbowała naprawdę długo doprowadzić go do ładu - ale co się wydawało, że już będzie ok to za chwilę od nowa ta sama historia. Teraz w sumie dość spontanicznie się zdecydowałam na jakiekolwiek przekłuwanie chrząstki i stąd też moja refleksja, żeby może od razu pójść za ciosem i spełnić też marzenie o tragusie... skoro to ucho i tak już jest 'specjalnej troski' na najbliższy +/- rok.
vanille rób tragusa od razu, to jest mało problemowe przekłucie 😉 Żaden nie goił mi się dłużej niż 4 miesiące, mimo że o drugiego to nawet ( 🤬 ) przesadnie nie dbałam 😉
Też robiłabym dwa, jakiś czas po wygojeniu septum zrobiłam dwa przekłucia na raz (mniej inwazyjne niż twoje), ale nos + meduza i miałam świetnie się wygoily.
Chyba tak zrobię. Dzieki dziewczyny 🌷
smartini   fb & insta: dokłaczone
01 lutego 2021 15:50
a ja się przychodzę pochwalić pierwszym tatuażem 😀 miało być prosto i graficznie, jestem zachwycona, P. też 😍


vanille, okoliczności w skrócie były takie, że zasnęłam sobie i zostałam przykryta wełnianym kocem, poderwałam się bardzo gwałtownie, a plecionka z koca akurat zahaczyła o kolczyka (miałam akurat podkowę ze stożkowymi zakrętkami, więc to nie było trudne...), no i się wyrwał 😀 ale no mówię, u mnie to było dość płytko zrobione, bo kształt ucha+inne kolczyki w nim, więc tam w większości to była jednak skóra i szybko się zagoiło 😁
maiiaF, mimo wszystko brzmi dość makabrycznie 😀 dobrze, ze sie szybko zagoiło
smartini, już widziałam na Facebooku, urocze są te tatuaże  😍
To i ja się pochwalę 💘

smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
15 lutego 2021 08:57
mundialowa fajny! Też mam włóczka, i z tego co pamiętam madmaddie też  😀 U kogo robiłaś? 🙂
madmaddie   Życie to jednak strata jest
15 lutego 2021 09:44
też mam, to prawda, z Muminkiem, ale zdjęcie Mundialowej mi się nie wyświetla 🙁

smarcik, Włóczykij dość popularny, ale myślałam o nim od lat, bo jednak bliższej mi postaci nie znam, a tu udało się go wsadzić między ukochane Bieszczady 😉
Długo szukałam tatuatora, pisałam z wieloma bardziej i mniej znanymi, aż w końcu trafiłam na dziewczynę z Rzeszowa, która idealnie wykonała moją wizję.

madmaddie, może w mojej galerii Ci się otworzy?
madmaddie   Życie to jednak strata jest
15 lutego 2021 10:35
aaa, widzę! Fajoski!
ja mam żywcem z książki, parę linii wyciętych, żeby lepiej na skórze wyglądało. Chcę rysunkami Tove cały rękaw zrobić, ale cienko przędłam, wydatki inne, jakoś mi zleciało. Na jesień się za to zabiorę 😀
smartini   fb & insta: dokłaczone
15 lutego 2021 10:48
Super te muminkowe, ostatnio trafiłam na kilka fajnych projektów jak szukałam kogoś, kto zrobi nasze awo 😀

Ja tak zapytam - jak dbacie o swoje tatuaże? Świeżak pyta :P
Awo wygojone, pilnujemy nawilżenia (nadal bepantenem, którym goiliśmy wg zaleceń ze studia). Wiem, że trzeba pilnować, żeby skóra była nawilżona (nie problem, smaruję ręce kilka razy dziennie), że latem FP 50. Coś więcej? Kosmetyki dedykowane do tatuaży mają sens czy zwyczajne nawilżanie wystarcza?

smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
15 lutego 2021 11:12
mundialowa ja też długo biłam się z myślami, włóczykij to miłość mojego życia, ale tyle osób go ma, że po latach myślenia i zrobieniu kilku innych dziar po prostu zrobiłam malutkiego w niewidocznym miejscu, żeby był przy mnie  😉


madmaddie wow, czekam na efekty rękawa! super pomysł! Za mną chodzą jeszcze Hatifnaty  🤣


smartini na co dzień nawilżanie skóry, nie musi być specjalny krem, po prostu dobry kosmetyk nawilżający którego używasz do ciała  😉 unikanie solarium, jeśli chodzisz, to albo mega gruba warstwa kremu, albo zakrycie czymś. Jeśli chodzi o lato, to mi bardzo przypadł do gustu krem przeciwsłoneczny do tatuaży Cosmepick z HEBE, z filtrem 50. Jest na tyle fajny, że używam go do całego ciała jako ochrony przed słońcem  🙂
madmaddie   Życie to jednak strata jest
15 lutego 2021 11:50
smarcik, dzięki 😀 mam nadzieję, że będzie wyglądać dobrze 🙂

smartini, ja od zawsze gdy tylko wystawiam tatuaż na słońce, nieważne czy to lato, czy jesień, smaruję filtrem. Na takie małe super jest easy tattoo sztyft z filtrem 50. Używam go od lat, fajnie też pielęgnuje. Plus, dbam o skórę, jak smarcik pisze. Najbardziej tatuaże niszczą się na wysuszonej.
smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
15 lutego 2021 13:35
fin o rany, ale cuda! Przepiękne! Świetny styl  😜

Ja od dłuższego czasu mocno biję się z myślami, bo ogromnie kusi mnie przedramię, ale nie chcę całe życie chodzić do pracy w koszulach z długim rękawem (tak tak, ja wiem, XXI wiek itp, ale mam taką pracę, że spotykam się z różnymi poważnymi ludźmi i wcale nie uważam, że wszyscy muszą podzielać moje zamiłowanie do tatuaży). Ale kusi. I bądź tu mądra  🤣
smarcik, właśnie rozważam tatuaż na przedramieniu a jestem bardzo poważną osobą  😉

Mogę Cię tylko zapewnić, że baaardzo wiele poważnych osób ma tatuaże i Twój co najwyżej obejrzy z ciekawością. Kiedyś myślałam, że się przewrócę jak zobaczyłam prezesa firmy w której pracuję (duża firma - poważny prezes). Kleś miał przez plecy i ramiona olbrzymiego smoka .... lat 55+
Dance Girl, czasem mi się wydaje, że ludziom starszym i z pozycją może być łatwiej. Udowodnili swoją wartość jako pracownicy, zajmują wyższe stanowiska, mogą sobie pozwolić na pewną ekstrawagancję. Szary pracownik musi się liczyć z tym, że jak np. zmieni firmę to może mieć mniej tolerancyjnego szefa. I to wkurzające, bo to nasza sprawa jak wyglądamy, ale też sprawą pracodawcy jest kogo zatrudnia... i to wcale nie musimy być my. prościej też jak ktoś prowadzi własną działalność i trochę sam decyduje i podejmuje ryzyko, że ewentualnie konserwatywny klient się od niego odwróci.
Skoro poruszony został już temat co nam wypada, a co nie robić ze swoim ciałem „bo praca” to pytanie ode mnie - lekarz, lekarz stomatolog np. z rękawem - jest to Waszym zdaniem Ok? Czy może powoduje jakieś „uprzedzenie” do lekarza? Może to mało trafne pytanie w wątku gdzie raczej wszyscy są na dziarki nastawieni pozytywnie 😁, ale może macie jakieś obserwacje w tym aspekcie, słyszeliście opinie znajomych?
Dance Girl, czasem mi się wydaje, że ludziom starszym i z pozycją może być łatwiej. Udowodnili swoją wartość jako pracownicy, zajmują wyższe stanowiska, mogą sobie pozwolić na pewną ekstrawagancję. Szary pracownik musi się liczyć z tym, że jak np. zmieni firmę to może mieć mniej tolerancyjnego szefa. I to wkurzające, bo to nasza sprawa jak wyglądamy, ale też sprawą pracodawcy jest kogo zatrudnia... i to wcale nie musimy być my. prościej też jak ktoś prowadzi własną działalność i trochę sam decyduje i podejmuje ryzyko, że ewentualnie konserwatywny klient się od niego odwróci.


vanille, to musi być jakaś totalna durnota oceniać kogoś po tatuażach, lepiej nie pracować dla ludzi tak uprzedzonych do czyjegoś wyglądu. Ja osobiście się nie spotkałam z problemami nigdy. Ale fakt, ja z tych co założą jeansy do roboty i mają w dupie czy się spotykają z Prezesem Prezesów czy kimś innym.

W wieku 48 lat uważam, że jak komuś się nie podoba to może mnie pocałować w dupę.

chomcia, u lekarza stomatologa mnie interesuje, żeby mi dobrze zęby leczył w miłęj atmosferze, jak dla mnie to może mieć tribala na czole  😀 jest rok 2021 na Boga ...
Dance Girl, ja uważam tak samo. Ale niestety ludzie są różni, czasem do gara też trzeba coś włożyć i nie zawsze można tak kręcić nosem jeśli idzie o pracę. Nam też łatwiej mówić jeśli się mieszka w dużym mieście, ludzie mają większy luz a i pracy jest więcej. W małych miejscowościach może być trudniej i wówczas jednak niestety często wciąż trzeba brać pod uwagę 'co ludzie powiedzą'. Czego osobiście nie znoszę, ale trudno oczekiwać od osób tam mieszkających, że będą wyzwolone i będą mieć na to totalnie wywalone.
Dance Girl chciałabym wszystkich pacjentów i pracodawców z takim podejściem  😁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się