grzybica , świerzb - pasożyty skórne itp.

Po pierwsze nie kąpałabym koni w manusanie, bo paskudnie przesusza skórę, a co za tym idzie, skóra jest jeszcze bardziej podatna na grzyba.
Postępowanie wg ulotki Imaverolu:
Stężony roztwór produktu lmaverol należy rozpuścić w letniej wodzie w stosunku 1:50 do uzyskania roztworu 0,2 % (2000 ppm): 1 cześć stężonego roztworu w 50 cz. letniej wody, np. 100 ml produktu w' 5 litrach letniej wody.
Pełen cykl leczniczy to 4 zabiegi przeprowadzone w odstępach 3-4 dniowych.
W przypadkach długo utrzymujących się zmian chorobowych leczenie należy przedłużyć. Dermatofity rozprzestrzeniają się w mieszkach włosowych. W celu umożliwienia penetracji preparatu do mieszków włosowych w pierwszej kolejności należy za pomocą twardej szczotki zwilżonej roztworem leczniczym usunąć strupy znajdujące się na powierzchni skóry.

Zaleca się w szczególności, aby pierwszy zabieg został wykonany za pomocą opryskiwacza tak, aby roztwór preparatu pokrył całą powierzchnię skóry zwierzęcia, docierając do zmian podklinicznych. Przed zabiegiem zaleca się usunięcie sierści w'okół miejsc chorobowo zmienionych lub (przy stwierdzeniu licznych zmian, zwłaszcza w przypadku psów) ostrzyżenie z zachowaniem należytej ostrożności.

Konie: podczas pierwszego zabiegu należy umyć roztworem leczniczym całą powierzchnię skóry zwierzęcia. Następne zabiegi powinny dotyczyć miejsc chorobowa zmienionych wraz z ich otoczeniem.


Cały sprzęt (czapraki, szczotki, popręgi, kantary, etc.) wymoczyć w Imaverolu i wyprać. Sprzęt pozostały (siodła, ogłowia) psiknąć Imaverolem. Stajnię odkazić. Koniom podać biotynę z miedzią i cynkiem. Ot cały system odgrzybiania.
Można też zainwestować w szczepionkę, lub zrobić autoszczepionkę z materiału pobranego od koni.

Stajnię i sprzęt można dezynfekować świecami antygrzybicznymi. Jest też sporo preparatów do oprysków.
dzieki <3 Czyli może przez ten manusan kucka wydrapała się jeszcze bardziej...


Tak z praktyki, nie  z ulotki - na pierwszy raz konia spsikać tym imaverolem? Bo średnio sobie wyobrażam wykąpać w tym, tym bardziej jak 5 l kosztuje 90 zł a koni jest 11....
No i ta biotyna, jakiś konkretny produkt mozesz polecic? Dzisiaj kupiłam duze wiadro witamin "ogolnych" marstalla, moze wystarczy?
esef, niestety pierwszy raz trzeba bezwzględnie całego konia psikać. Jak koń mocno zagrzybiony , to kolejny zabieg też pojechałabym po całości. Ogólne witaminy nie mają wspomagaczy skóry w dawce potrzebnej przy regeneracji po grzybicy. Celowałabym np. w biotynę Over Horse - ma dość dobry stosunek jakości do ceny i ciekawy skład. Sama testuję ten produkt aktualnie i póki co jestem zadowolona.
esef ja stosowałam kiedyś Marstala Force (i ich biotynę też) - na problemy skórne zero pozytywnego efektu. Inne pozytywne efekty trudno było zauważyć.  🙁
Te witaminy mają zbyt dużo żelaza, by zbilansować to czego skórze brakuje.
Najlepiej podawać coś zupełnie bez żelaza.

Poza biotyną cynkiem i miedzią, by odżywić skórę warto zwrócić uwagę na ogólna odporność konia ->wit A i E, witaminy z grupy B i kwasy omega3.
Jeśli zmiany skórne obejmują dużą część konia, lub sa głębokie warto przyjrzeć się czy w diecie jest wystarczająca ilość aminokwasów egzogennych.
Polecam tez mieszanki ziołowe. Można w nich nawet konia wykąpać - nie wysuszy tak skóry.
mogę poprosić konkretne produkty? 🙂
esef produktów i rozwiązań żywieniowych jest sporo.  🙂 Możesz uderzyć w pasze - większość z ww. składników powinna zapewnić. Można znaleźć takie  z podwyższoną zawartością cynku miedzi i aminokwasów.
Kwasy omega 3 - mesz lub samo siemię lniane.
Do tego suplement podnoszący odporność lub witaminowy (byle bez żelaza) lub z aminokwasami i witaminami.

Zioła poprawiające stan skóry: http://www.nubaequi.pl/pl/ziola-dla-koni-peletki-ziolowe/65-skora-i-siersc.html
esef - Manusan się rozcieńcza! Dlaczego weci o tym nie mówią?  🙁 Dla konia delikatny roztwór wystarczy, inaczej wysuszysz i wyjałowisz skórę. W ogóle to nie jest dobry środek dla koni z problemami skórnymi. Wieczorem sprawdzę w stajni co mi wetka dermatolog dała dla mojego wrażliwca.
ech, jak miałam mniej dzieci to bardziej miałam czas się bawić w mesz.. No nic, póki się wiosna nie rozkręci na dobremuszę raz w tygodniu mesz wprowadzić 🙁 No i próbuję tych ziółek..
A manusanu oczywiście bierzemy do mycia kropelkę na rękę/rękawicę 🙂 No ale teraz widzę że na czającą się na nogach grudę jest ok, ale na calego konia trzeba ostrożnie..

Które witaminy są bez żelaza a bardziej z cynkiem  miedzi? Jestem słaba w czytaniu ulotek......
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
11 kwietnia 2017 07:29
Nie wiem czy w dobrym wątku ale może coś doradzicie. Byłam w niedzielę u konia i zauważyłam takie plamy i strupki na jednej stronie szyi i na podgardlu, co tio może być i jak to wyleczyć?




Euforia_80 Wygląda to na grzyba lub przebiałkowanie. Wet będzie wiedział najlepiej. Ale z doświadczenia wiem, że jesli posmarujesz https://www.doz.pl/apteka/p9729-Clotrimazolum_1_krem_Glaxo_Polska_20_g ; To zniknie w ciągu tygodnia. Przemyj wodą z manusanem i posmaruj grubo strupki. W ciągu tygodnia powinno zniknąć. Później sierść odrośnie i nie będzie śladu 🙂
Euforia_80   "W siodle nie ma miejsca dla dupków!"
11 kwietnia 2017 09:11
ok, dzięki
Ircia   Olsztyn Różnowo
11 kwietnia 2017 15:12
A mi to wygląda na strupy pokleszczowe.
A mi to wygląda na strupy pokleszczowe.


Mnie też a mam, niestety spore z tym cholerstwem doświadczenie. Coś takiego potrafi się sączyć i paprać wiele tygodni. Ja odmaczam strupki delikatnie i przemywam łagodnym mydłem. Antybiotyk dopiero jak duża powierzchnia się zrobi.
Ircia   Olsztyn Różnowo
11 kwietnia 2017 20:47
SzalonaBibi u mnie też masakra i wyciagam z jednego konia ponad 200szt, dalej odechciewa mi się liczyć, ogólnie to wet mi już parę lat temu mówił żeby ściągać te mędy, strupy ile się da i mocno smarować jodyna. Jak na razie działa i nic się złego nie dzieje od paru lat. Myć łagodnie też radzi, ale przed smarowaniem jodyna trzeba dobrze wysuszyć. Mam nadzieję że już niedługo mędy-krwiopijcy odpuszcza, bo zwykle od ich wysypu to tak od 2- do 3 tygodni i jest ich o wiele mniej  😵
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
12 kwietnia 2017 06:11
U nas też dokładnie tak wygladają miejsca po kleszczach, których wcześniej nie znajdę i nie usunę.
Czy ktoś z was spotkał sie z białymi plamkami w środku ucha konia ? Są suche , łuszczą sie i koń jest przez to bardzo wrażliwy w okolicach uszu , na jeździe nimi potrząsa, nie chce sobie dać włożyć palca żeby to obejrzeć dokładnie  . Pokazywałam oczywiście wetowi , powiedziała , ze niektóre konie tak mają i nie da się nic z tym zrobić ... nie chce mi sie w to wierzyć , czy ktoś sie spotkał z takimi plamkami ? Ja sie zastanawiam czy , wlasnie nie są to grzybiczne , świerzbowe sprawy choć koń był szczepiony na grzyba .
desire   Druhu nieoceniony...
21 kwietnia 2017 14:38
Desire , mogłoby to się zgadzać , ale pewnie trzebaby było pobrać zeskrobine. Czyli jeśli jest to brodawczyca ,która występuje w uszach to w sumie nie da się nic z tym zrobić ? Może , ktoś stosował jakieś maści , które pomogły ?
Misiu - nie mam 100% pewności czy Wasze plamy to to samo, ale to może być pomocne:

https://www.vetmed.umn.edu/centers-programs/clinical-investigation-center/completed-clinical-studies/veterinarian-instructions-aldara

W przypadku sarkoidów Aldara fajnie pomaga - ale jest niestety pieruńsko droga  😫
olq, dzięki , skonsultuje się z wetem na temat tej maści , mówiła , że mogę zastosować jakaś ludzką maść przeciwgrzybiczną ze sterydem ale , że ona by tego nie robiła , więc samej trudno mi podjąć decyzję. Skoro widzę taką nadwrażliwość , to chciałabym pomóc ale podobno temat końskich uszów jest ciężki...

o mamo sprawdziłam cenę ludzkiego odpowiednika - 328zł , nieźle!
desire   Druhu nieoceniony...
21 kwietnia 2017 22:14
Misiu, ale po co chcesz stosować maść przeciwgrzybiczną, skoro nie masz pewności, że to grzyb? :O w szczególności, że koń zaszczepiony... obstawiałabym właśnie brodawczyce, w szczególności jeśli koń był np. przeziębiony i był podawany antybiotyk - wtedy ponoć to paskudztwo najczęściej atakuje - w spadkach odporności. Nie słyszałam, żeby dało się tego jakość pozbyć (maści przeciwgrzybiczne mogą właśnie powodować jeszcze większą tkliwość :/ ), prócz brodawczycy słyszałam teorie o jakiś komórkach rakowych, ale szczerze w to wątpie. 😉
Narazie nic nie będę stosować , bez konsultacji z wetem i pobrania zeskrobiny , choć czytałam ze wlasnie w zmianach brodawcZycowych moze pojawić sie grzyb . A maść podesłana przez olq jest wlasnie na brodawczyce , z tym ze myśle ze jej działanie moze być dla konia bolesne . On wlasnie raczej z odpornością kuleje bo miał też tą młodzieńczą brodawczyce na chrapach , która sama zniknęła . No nic zobaczę czy cos da się z tym zrobić .
BASZNIA   mleczna i deserowa
22 kwietnia 2017 20:20
Euforia_80, gronkowiec.  Koń jest stary?
Misiu, aldara zasadniczo początkowo pogarsza stan, robi większy stan zapalny i tym samym prowadzi do tego, że koń sam swój układ immunologiczny odpala i zwalcza dziadostwo.
Traktuję teraz jednego upierdliwego sarkoida i jak narazie poza zaczerwienieniem nie widzę jakiejkolwiek bolesności. W twoim przypadku fakt - wzięłabym najpierw próbkę do badania, chociaż wygląda jednak na brodawczycę, nie grzyba.
Mam pytanie. Ponieważ wczoraj przyszedł do mojego konia inny weterynarz niż zwykle i moje pytanie zignorował odowiedzią, że nie wie co to jest. Od ostatniego czasu na łopatce konia pojawia mu się taka jakby wilgotna plama, która wysycha i powstaje ciągle na nowo, ale zawsze jest ta część sierści inna. Nie jest to ani od gryzienia, ani od otarcia o coś, ta plama jest zawsze i robi się mokra zupełnie bez żadnego powodu, wygląda to tak jakby się w tym miejscu spocil. Podejrzewałam jakąś grzybicę skóry i miałam nadzieję, że wet przypisze na to jakieś maści - a tu nic... Co mogę z tym zrobić?
dea   primum non nocere
02 maja 2017 21:40
Może z mięśniem coś nie gra? Jeśli to faktycznie pot.
Lokierka Ale to jest pot, czy jakiś wysięk, osocze, ropa? Sierść wyłazi w tym miejscu?
moja klaczucha tak miała w zeszłym toku na szyi, w tym samym miejscu występowała identyczna mokra plama. Też nie miałam pojęcia co to, ale w tym roku to się nie pokazało.
Sierść nie wychodzi, to miejsce jest po prostu...mokre. Wygląda to tak jakby po prostu się tam gryzł  (a nie gryzie) ta plama schnie i znowu się robi wilgotna, tak jak pot schnie i po wysiłku się pojawia. Tyle, że plama nie pokazuje się po wysiłku. Zaczęłam mu to miejsce dezynfekować i smarować maścią zwalczającom bakterie. Jest wiosna wiec grzybice skóry itp. mogą się pojawić, jak nie zniknie przez najbliższy czas to umówię weta
Sierść nie wychodzi, to miejsce jest po prostu...mokre. Wygląda to tak jakby po prostu się tam gryzł  (a nie gryzie) ta plama schnie i znowu się robi wilgotna, tak jak pot schnie i po wysiłku się pojawia. Tyle, że plama nie pokazuje się po wysiłku. Zaczęłam mu to miejsce dezynfekować i smarować maścią zwalczającom bakterie. Jest wiosna wiec grzybice skóry itp. mogą się pojawić, jak nie zniknie przez najbliższy czas to umówię weta


I niech przyjedzie z czytnikiem i sprawdzi czy to nie czip identyfikacyjny.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się