Czemu "naturalsi" wzbudzają tyle kontrowersji?

To fakt. Każdy naturals, absolutnie każdy chce się bawić tym co robi. Presja zawodów, wyników sportowych raczej nie wchodzi w grę. I ja z tym problemu nigdy nie miałam, choć ja na zawody mam zamiar kiedyś się wybrać i zawsze chciałam nawet bawiąc się naturalnie. Problem mam z lekceważeniem dosiadu, rąk i wszystkim tym o co się tu roznosi.
Gillian   four letter word
22 września 2015 12:08
Znam tyko jedną osobę, która siedzi w naturalsie a nie umiem jej nic zarzucić odnośnie dosiadu, prowadzenia konia, użycia pomocy. Nie bałam się jechać z nią ww teren na kantarku, ścigać po polach, jechać przez miasto - pełna kontrola konia, wsłuchanego jak pies. Ta sama osoba wsiadła na mojego na wskroś klasycznego konia i nadal nie miałam zastrzeżeń. No ale to JEDNA osoba.
niesobia, Przyznaje się tylko TheWunia, ale to czyta wiele osób, które się w ogóle nie odzywają, tylko czytają.

Niestety, niewielu da się nawrócić, bo jest wiele ludzi żyjących w świecie bajek.
Przepraszam, że się tak tej Murat-Gazon uczepiam, obiecuję się już odczepić, ale to najlepszy przykład:

[quote author=Murat-Gazon link=topic=752.msg2423855#msg2423855 date=1442913032]
... arab potrzebuje więzi, realnej i prawdziwej emocjonalnej więzi z człowiekiem - taka specyfika rasy. Samo dobre traktowanie i prawidłowe obchodzenie się nie wystarczy do stworzenia tej więzi. Widziałam takie araby - dobrze traktowane, zadbane, prawidłowo jeżdżone, ale właśnie z właścicielami typu "przyjechać, wyczyścić, pojeździć, pogłaskać, odstawić, pojechać z powrotem". I konie były grzeczne, posłuszne, ale takie "bez wyrazu", zamknięte w sobie, jakby zobojętniałe na wszystko. Widać było, że mimo iż nie działo im się nic złego, to one szczęśliwe nie były. [/quote]

" Samo dobre traktowanie i prawidłowe obchodzenie się nie wystarczy do stworzenia tej więzi. "   🤔wirek:
Czyli to znaczy, że araby potrzebują 7 zabaw, czy czego?  😵
Próbuję to odnieść między innymi do kilku tysięcy kilometrów rajdów, które przejeździłam na arabach. To najlepiej znana mi z autopsji rasa koni, poznałam ich (pracowałam z, jeździłam) na kilkudziesięciu w życiu. Poza rajdami, całe dzieciństwo w szkółce, w której było pięć arabów.
Jak okrutną, niewrażliwą ignorantką muszę być, skoro nie zauważyłam, że mimo dobrego traktowania i prawidłowego obchodzenia się, one NIE BYŁY SZCZĘŚLIWE!  🙁
Nie wiem, czy to sugeruje, że powinnam poza rajdami i pracą ujeżdżeniową na maneżu bawić się z nimi w 7 zabaw, w celu stworzenia realnej i prawdziwej emocjonalnej więzi...  🤔

No sorry, ale to mnie obraża.  😤


A no. Ja też znam takie osoby. Znam osoby, które mimo braków są bardzo zmotywowane do nauki właśnie na temat dosiadu itp i są zaprzeczeniem tego co się na temat naturalsów mówi. Ale to jest tak mała liczba, że oni giną wśród oszołomów i ignorantów.
Co do filmiku Gilliam . To w Polsce w w latach 30 kawaleria przeszła z kiełznania munsztukowego na pelamowe  { remonty najpierw były kiełznane wędzidłowo , a dopiero w dalszym etapie szkolenia munsztukowo czy pelamowo } i tak jak na filmiku wyglądało kiełznanie regulaminowe w szwadronach liniowych . Tylko po to żeby Ułan w warunkach bojowych trzymając wodze lewą rekom  { prawa do szabli lub lancy} mógł w pełni panować nad koniem i w razie czego zatrzymać go nawet pod obstrzałem. Ale ułani [Pełno takich filmików} na manewrach jak wieczorem jechali do najbliższej rzeki spławić konie po ciężkim dniu ,to też jechali  boso w gaciach na oklep i tylko w kantarze bez kiełzna całymi szwadronami . A o naturalsie nie słyszeli  🏇. Bo guru przecież nie dawno się objawił .
Nie tylko TheWuni otworzyliście oczy 😉 Czytam ten wątek od dwóch lat i w tym czasie moje podejście do jeździectwa przechodziło różne etapy. Na początku strasznie podnosiliście mi ciśnienie, zawsze jednak coś mnie gryzło w środku, że może jednak macie rację. Z każdym miesiącem to uczucie niepewności rosło, aż w końcu chyba wszystko do mnie dotarło. Dlatego właśnie przenoszę konia do stajni, w której stacjonuje normalna klasyczna trenerka. Od 3 miesięcy mam własnego konia i po tych 3 miesiącach problemów zdrowotnych kobyły czas się wziąć do roboty. Także miejcie świadomość, że Wasze ciągłe wałkowanie tego tematu miało jednak sens 🙂

Trochę dziwnie się czuję ujawniając się na forum, ale może warto, może jakaś zagubiona osoba, taka jaką ja kiedyś byłam, coś z tego wyniesie.
Ethelwen  lepiej późno niż wcale. Myślę że dziewczyną udzielającym się w temacie będzie miło że ta pisanina jednak ma jakiś efekt.  😀
Nas nawróconych dzięki forumowiczom jest znacznie więcej, tylko się raczej nie ujawniamy 🙂
To może warto byście się jednak ujawniły bo Wasz głos może być cenniejszy niż tych od zawsze przekonanych . Wiele razy krytykowałem The Wunie  ,ale za jedno na pewno szacun  :kwiatek: jej się należy . To właśnie pisanie o swoich pomyłkach rozterkach i umiejętność refleksji nad własnymi pomyłkami .
Moon   #kulistyzajebisty
22 września 2015 15:02
Nie no, spoko ten natural. Obserwuję i wnoszę, że właściciele dobrze się bawią. No właśnie - bawią.
Tu jest pies pogrzebany - BAWIĄ. No właśnie, tylko kurde szkoda, że kosztem własnych (ukochanych?) koni  😤

Ja proponuję zrobić na początku wątku listę nawróconych. Ze specjalnym miejscem honorowym dla TheWunia  😅
Myślę, że fakt, iż z Ethelwen się ujawniłyśmy jest dużym postępem <szczególnie dla nas>.
Śledzę ten wątek od dłuższego czasu i odkąd TheWunia się nawróciła nie widziałam podobnych zmartwychwstań. 🙂
Ethelwen, rb.ex, Miło to czytać.  :kwiatek:

No aż tak ekstremalnych "nawróceń" jak The Wunia, to bym się wiele więcej nie spodziewała. 😁
Ale myślę, że dużo jest osób które nie tyle co są takimi naprawdę 100% "naturalsami", czyli od początku do końca idą z programem PNH, innego NH, JNBT i HGW... tylko po prostu z "naturalem" sympatyzują, stosują wybiórczo, lub tylko uważają za nieszkodliwe.
Sama miałam moment fascynacji PNH, po obejrzeniu DVD L1 i L2 wydawało mi się fajne (wystarczy przewertować moje wpisy z pierwszych stron tego wątku, ponad 5 lat temu) i próbowałam stosować. Ale szybko okazało się, między innymi dzięki dyskusji tu... że to jedna wielka ściema.
Potem miałam etap uważania "naturala" za nieszkodliwy, no bo przecież co mnie obchodzi co kto ze swoim koniem robi. Koń sobie tak łatwo krzywdy zrobić nie da.
A teraz co raz bardziej dociera do mnie jego szkodliwość.
Po pierwsze w wykonaniu tak wypaczonych parodii NH jak JNBT, po drugie wśród kompletnie zielonych ludzi, którzy próbują sobie na własną rękę, z własnym koniem być bardzo "naturalnym", wyłącznie na podstawie tego co w necie zobaczą.
Ktoś kiedyś napisał, że kto w młodości nie był socjalistą to nie jest dobrym człowiekiem. Myślę że z naturalem jest podobnie , każdy koniarz któremu zależy na tym ,żeby z własnym wierzchowcem porozumiewać się jak najlepiej i tworzyć zgrany duet miał chwile fascynacji naturalem , tylko ci światlejsi szybko się przekonali że to stek propagandowych bzdur i nie tędy droga .  😉
Brzask   kucyk,kucyk...a to kawał s.........
22 września 2015 19:46
Teoria o Arabach ścięła mnie z nóg  😂


tego ogierka robiłam od zera, miał 4 lata, nie byłam jego właścicielką, chodził co drugi dzień i był roboiony tylko i wyłącznie klasycznymi metodami i na wędzidle. Rozumielismy sie dość dobrze i nie zauważyłam żeby był zamknięty w sobie  😜



Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
22 września 2015 19:51
Bo wy pewnie po prostu jesteście zbyt tępe na czytanie końskich oczu. Tyle.
czytanie z końskich oczu Strzyga  😉 nie wiem w czym problem ale z oka i ucha tego arabka widać, że układ mu odpowiada,  to co ma kombinować. A, że oczy są zwierciadłem duszy warto w nie zaglądać niezależnie od gatunku. :kwiatek:
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
22 września 2015 20:08
ganasz, a jak ktoś nie wierzy w dusze?
to jest niewierzący  😀iabeł: Strzyga to stare przysłowie, a ponoć przysłowia są mądrością narodów 😉
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
22 września 2015 20:14
ganasz, a co z powiedzeniem "końskie zdrowie"? mądrość narodów jak nic :P
Ja konisie kocham i lubię konisie miziać i buziać i przytulać, ale na serio, uważanie, że konie potrzebują człowieka jak powietrza, przez większość dnia... no hello. A już uczłowieczanie ich to kompletna pomyłka.
masz rację, konie nas nie potrzebują to my potrzebujemy konie. Najgorsze co można zrobić każdemu zwierzęciu to je uczłowieczać i narzucać bezwzglednie ludzkie normy oceny i postępowania. Co do miziania, buziania i przytulania konisiów to jest jeden z elementów hipoterapii 😉 Psów - dogoterapia itd. Każdy lubi coś miziać i być miziany - taki świat.
Wbrew pozorom końskie zdrowie ma się dobrze dopóki nie zaczyna je niszczyć  człowiek.
Niestety mylicie się dziewczyny żadna z kulturalnych ras nie jest sobie w stanie poradzić bez opieki człowieka.
Averis   Czarny charakter
22 września 2015 21:29
O co chodzi z tymi arabami? Znam kilka i konie jak każdy jeden. Może z tym wyjątkiem, że bardziej elektryczne, tak jak folbluty. Tyle. Wielkie mi halo. Są jednostki mądrzejsze i głupsze. Te wszystkie historie o tym, jak araby potrafią czytać w myślach i jak bardzo są wrażliwe i ludzkie tylko robią im krzywdę. Bo potem przychodzi taka spragniona porozumienia z koniem istota i kupuje co? Araba oczywiście. I oczywiście prowadzi go na sznurkach, bo "arab to koń, tylko bardziej". A już te wpisy o smutnych arabach, które nie mają więzi mnie powaliły na łopatki. Aż weszłam w wątek arabiarzy i...szybciutko wyszłam. Zostanie wyznawcą własnego konia to nie moja bajka - jak wspaniały by nie był.
Mój ma pradziadka araba i też czasem duże oczy robi na byle co i nosem kręci jak deszczyk spadnie na jeździe. Teraz już wiem czemu.
Tylko coś więzi nie chce zacisnąć, chyba za mało arabski na to. Albo za mało spacerków w ręce? O, pożyczę od koleżanki halter, może to w nim obudzi arabską krew.

W tym filmiku "MOŻNA INACZEJ" (lol) podobało mi się jak pociągnęła w galopie za sznurki, a konik wściekle machnął parę razy łbem. W sumie skręcanie od ręki na wysokości ramienia też było fajne.
Viridila   ZKoniaSpadłam & NaturalBitsBay
22 września 2015 21:59
Arab arabem, folblut folblutem, a zimniok zimniokiem... jest jeszcze koniobowość! 😀iabeł: 😁

Tak mi się jakoś przypomniało o tym czytając ostatnie kilka postów 😉
Ciekawostka araby z rodu Kuhailan to jedne z pierwszych przemyślanych ras koni bojowych .
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
22 września 2015 22:13
Arab arabem, folblut folblutem, a zimniok zimniokiem... jest jeszcze koniobowość! 😀iabeł: 😁

Tak mi się jakoś przypomniało o tym czytając ostatnie kilka postów 😉


do tego jeszcze prawo- i lewopółkulowość 🙂
Viridila   ZKoniaSpadłam & NaturalBitsBay
22 września 2015 22:30
ElaPe, mnie to się nawet lewa ręka z prawą myli, więc wolę tych określeń na konie nie przekładać 😁

Żeby nie było - osobnicze cechy + temperament to wiadoma sprawa (tj. wiadomo, że są różnice). Tylko wolę proste określenia: odważny, szybko-łapiący, boidupa, cham itd. Jakoś dużo łatwiej mi kiedy koń ma "swoje przymiotniki" niż określoną nazwę typu 😀
(piszę, żeby ktoś zaraz nie zrozumiał na opak - że wszystkie konie są identyczne; wszystkie są na tej samej bazie, a rasowo-osobniczo to "szczegóły" 😉 ).
viridila jak masz problem z lewa prawa to proponuje stary kawaleryjski patent w jednej kieszeni siano w drugiej słoma . Wśród rekrutów do kawalerii  nie był to problem wcale marginalny  😀
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
23 września 2015 00:13
to znaczy że zamiast prawa/lewa strona się mówi  strona siana/ strona słomy?
Tak. Zamiast prawa - lewa, jest słoma - siano 🙂 Koń ze zdjęcia to arab? Pytam bo mam małopolaka który czystego araba ma gdzieś w piątej wodzie po kisielu a wygląda identycznie.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się