SARKOIDY - leczenie, zdjęcia

Dr Hanna Buch
Popieram - dr Buch-Kupczyk, Saklaviwet, jest super.
🌷
taggi   łajza się ujeżdża w końcu
17 września 2020 08:10
Hej. Czy ma ktoś na sprzedaż XXterrę? Komuś została i już nie potrzebuję?? Chętnie się dogadam
Hej. Czy ma ktoś na sprzedaż XXterrę? Komuś została i już nie potrzebuję?? Chętnie się dogadam

Najszybszy i najtańszy sposób to zakup olejku z jaskółczego ziela (ok. 10zł) i po kropelce co trzeci dzień na sarkoid. Już po pierwszym użyciu widać jak działa. Sarkoidy obumierają i odpadają.
taggi   łajza się ujeżdża w końcu
23 października 2020 16:54
heh.... szkoda, że wcześniej nie wiedziałam. Xterra już u mnie leży ;-) ale faktycznie, Twoja opcja super
Saritos Jak to aplikowałaś ? Rozcieńczone w jakich proporcjach?
I czy na takie rozlane sarkoidy też pomoże? Klacz ma płaskiego sarkoida na klatce piersiowej, tak ok 6x8cm, taki strup.
Siesiepy   Ponczek bez rączek
23 marca 2021 17:43
Ok, ja sobie kupiłam jaskółcze ziele. XxTera i bloodroot trzeba i tak czekać kilka (kilkanaście) tygodni, więc ten tydzień mnie nie zbawi na przetestowanie ziela.
Hej sarkoidowcy🙂
Usuwalismy sarkoid płaski laserowo w klinice, na sam koniec gojenia się rany zaczela tak jakby bujać ziarnina. Wet panikuje ze to moze byc wznowa, proponuje powrot do kliniki i ponowne ciecie. Dla mnie na ten moment to wykluczone ze koń bedzie stał caly sezon bo znowu bedzie mial krater do wygojenia. Jestem zła ze to ruszyłam. Czekam na vagothyl. Mam pytanie czy ktos stosował ktores inne specyfiki na wznowe  ktora jest jeszcze typową raną?? Co można?
Mozesz spróbować thuji- to jest roztwór na spirytusie
Mozesz spróbować thuji- to jest roztwór na spirytusie

absolutnie nie, nic na alkoholu na rany z podejrzeniem wznowy sarkoida! generalnie nie eksperymentuj, tylko konsultuj z dermatologiem
No w zwiazku z tym ze ciąć nie chce nie bardzo dostałam inne opcje. Na alkoholu wiadomo ze nic nie dam🙂 ale przyznam sie ze troche poeksperymentuje bo zrobilam sobie na wzór zagranicznej masc acyklovir z dmso, dam znac jak mi pojdzie. Juz moge powiedziec ze absolutnie nie boli, a tego sie balam najbardziej mimo opracowan naukowych w ttym temacie. Do tego przemywam skrzypem i nagietkiem zgodnie z zaleceniami ludzkiego lekarza, czesc niewybujała zasuszam pjoctaniną. W przyszlym tygodniu dojdzie zlecony vagothyl. Moge dawać znać jak idzie. Generalnie zalezy mi zeby sie zagoilo przede wszystkim, a samym sarkoidem jezeli to faktycznie wznowa zajme sie potem. Trzymajcie kciuki!
lardia oczywiście Twoja decyzja, ja zaleczałam wznowę po wycięciu sarkoida na uchu i w efekcie wyrósł koszmarek, z którym koń wylądował w klinice, a ja plułam sobie w brodę, że nie znalazłam wcześniej kompetentnego lekarza... Ja nigdy więcej eksperymentów na sarkoidach robić nie będę.
Edit: zaznaczam, że w dwóch wypadkach leczenia wznowy sarkoidów (u dwóch koni), które skutecznie prowadziła u mnie polecana wyżej p. Buch-Kupczyk, to prawidłowe leczenie polegało na miejscowym leczeniu farmakologicznym (dosyć kosztownym i dosyć skomplikowanym, ale skutecznym) - wcale nie na wycinaniu wznowy. Oczywiście są różne przypadki i u Twojego konia może być inaczej.
lardia, a konsultowałaś z Hanką Buch? Ona jest dermatologiem i mam spore przekonanie, że w zakresie sarkoidów jest jednak zdecydowanie najbardziej kompetentna.
Przyznaje sie ze po wydaniu kasy na wyciecie tego na stole w klinice jest we mnie bunt na wydawanie kolejnej fortuny, narazie wszedl vagothyl bo doszedl i sie goi poki co. A jak ma wyladowac znowu w klinice to zdecydowanie wole zeby wyladowal tam po sezonie niz zeby przestal caly bo znowu to rozoraja... chodzi mi bardziej o to ze wariant rozorania czy kliniki mi nie ucieknie, zreszta tez robilam to zima nie bez powodu. I zaluje ze zamiast robic to z grubej rury nie kupilam po prostu tego jaskołczego ziela 🙄
Axo a moglabys cos wiecej opowiedziec o wznowie?  Bo u mnie byl to sarkoid plaski, taki plat skory bez siersci po prostu, a to wyglada teraz jak albo wybujala ziarnina albo jakby sie robil taki no klasyczny. Oczywiscie na tym etapie zeby miec pewnosc trzeba by zrobic biopsje, wiec kolejne koszta. A koglam nie ruszac 🤬
Czy jest możliwość, żeby u 2 miesięcznego zrebaka pojawił się sarkoid? Źrebak ma na nodze nad kopytem zgrubioną ranę wielkosci małej wiśni z grubym strupem, troszkę to wygląda jak dzikie mięso, sarkoid lub poprostu właśnie rana. Zrobiło mu się to w około 3-5 dni, niestety nie wiem czy to zaczęło się od rany, bo wcześniej konia nie widziałam i nie wiem jak to wygladało świeże. Myślę, czy wzywać weta czy poczekać jak to będzie wyglądać za miesiąc, bo koń jest oddalony o 400 km ode mnie i za miesiąc dopiero to zobaczę znowu.
lardia, i jak sytuacja u Ciebie?

U nas sarkoid przed interwencją chirurgiczną wyglądał tak:
https://drive.google.com/file/d/1uPL5ROLIcp_6ZDrT48ZLBB3stesmD4wY/view?usp=sharing

a po wycięciu i leczeniu wznowy m.in. jaskółczym zielem (około pół roku) tak:
https://drive.google.com/file/d/1ywo_OjLNgKQMwMiHBmfIX0zqubTXOqiv/view?usp=sharing

Biopsja wcale nie jest konieczna, przy niektórych sarkoidach (jak np. ten "nasz" powyżej) wręcz nie wolno jej wykonywać. Dobry lekarz - dermatolog postawi diagnozę i wdroży leczenie bez biopsji. I tu przyłączam się do chóru polecającego p. Hannę Buch-Kupczyk.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się