Przepisy kulinarne

Kami   kasztan z gwiazdką
22 listopada 2008 22:49
Taki wątek był na starym forum to i tutaj się przyda
Idą Święta, na starej volcie ktoś kiedyś wstawił przepis na ciasteczka cynamonowe. Robiłam je kilka razy, ale zawsze korzystałam z przepisu na laptopie... nigdy mi nie przyszło do głowy, że mojej ściągawki może zabraknąć. Niestety uzdolnioną kucharką nie jestem i nie pamiętam jak je przyżądzić poratuje mnie ktoś
podobno jest jakieś ciasto (no, może nie jedno), które ma w sobie kaszę jaglaną. chyba nie w samym cieście, tylko "wypełniaczu", ale że znam cosia tylko ze słyszenia, to pewna nie jestem. spotkał się ktoś kiedyś z takim ciastem? a może i przepis zna?
Kami z tego co pamietam,przepis na sławne ciasteczka cynamonowe podawała Tusia,nie wiem czy zagląda tu do nas ale szepnę Jej słowko to pewnie jutro poda przepis🙂 pozdrawiam🙂
Teo jadlam kiedys u znajomych takie ciasto...przepisu nie mam, ale znalazlam w necie takie cos....moze to wlasnie to co Ty szukasz...
To ktore jadlam bylo chyba z innymi owocami, ale z przepisu jest podobne...


Ciasto jaglane z truskawkami

Ciasto:
1/2 szklanki kaszy jaglanej
szczypta soli
1/8 łyżeczki kurkumy
1/3 szklanki oleju
1 1/2 szklanki mąki ryżowej
2 czubate łyżki wiórków kokosowych
1 łyżeczka cynamonu lub 1 łyżeczka zapachu śmietankowego

Gotować kaszę w 1 1/2 szklanki wrzątku z dodatkiem soli i kurkumy przez 40 minut na małym ogniu. Do gorącej dodać olej i 1/2 szklanki mąki ryżowej oraz cynamon lub zapach, zmiksować. Wystudzić. Dodać pozostałą szklankę mąki ryżowej, wymieszać. Podzielić ciasto na 3/4 i 1/4, do mniejszej części dodać 2 czubate łyżki wiórków kokosowych.
Dużą tortownicę posmarować olejem, wylepić spód i boki większą połową ciasta pamiętając o zrobieniu wysokich brzegów, wyłożyć dżem, na to truskawki. Drugą część ciasta pokruszyć na wierzch i lekko docisnąć do masy truskawkowej. Piec w średnio nagrzanym piekarniku.

Nadzienie:
1/2 kg truskawek
2/3 szklanki rodzynek
2 czubate łyżki wiórków kokosowych
2 płaskie łyżki mąki ziemniaczanej

Niewielki słoik dżemu morelowego (lub innego kwaskowatego)

Truskawki podgrzać na małym ogniu, zagotować z dodatkiem wiórków i rodzynek. Do 1/3 szklanki zimnej wody dodać mąkę ziemniaczaną, wymieszać, dodać do truskawek. Zagotować, wystudzić.

Ciasto jest bardzo smaczne i delikatne w smaku, wygląda jak zwykłe, robione z białej mąki, ciasto.
Kami   kasztan z gwiazdką
24 listopada 2008 21:35
Czarna byłabym bardzo wdzięczna te ciasteczka są już nieodłączną częścią każdych Świąt
Muffinka, dzięki!

chyba czegoś innego szukam, ale to mi się bardzo podoba! przyda się, jak mi się alergie będą za bardzo panoszyć i będę wracała do restrykcyjniejszej diety. bez jajek, glutenu - super
Edytka   era Turbo-Seniora | Musicalowa Mafia
12 grudnia 2008 17:58
Kami, przepis z volty
Ciasteczka cynamonowe:
25 dkg mąki
jajko
10 dkg masła
12 dkg cukru pudru
1 lyzka cynamonu
1 lyzeczka proszku do pieczenia
co tam się chce do dekoracji 

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i posiekać z masłem, dodać cukier pured, jajko i cynamon i wyrobić ciasto. rozwalkowac na 1 cm grubosci i wycinac ciastka. piecok 8 minut w temp 160 st. Udekorować

Kami   kasztan z gwiazdką
12 grudnia 2008 18:38
Edytka dzięki  🌷 znalazłam ten przepis z tydzień temu przez przypadek - w googlach mi wyskoczył nasz temat ze starej volty  🤣
Narobię ciasteczek na Święta to się rodzinka ucieszy  😁
Kami   kasztan z gwiazdką
16 grudnia 2008 20:35
Czy macie może jakiś sprawdzony przepis na barszczyk czerwony? Zawsze gotuje bulion, tudzież jak mi się spieszy to robię go z kostki i dodaję takie gotowe zakwasy na barszcz (takie w półlitrowych plastikowych buteleczkach). Mojej mamie/babci/teściowej teoretycznie z tego samego wychodzi przepyszny barszczyk, a mnie jakaś lura  🤔 jest przede wszystkim strasznie kwaśny... może robię niewłaściwe proporcje, ale z reguły na jedną butelkę barszczyku robię cztery razy tyle rosołu. No i mimo sporego dosłodzenia i przyprawienia jest taki byle jaki  🍴
Co robię nie tak  👀
nesta   by w przyszłość bezczelnie patrzeć...
16 grudnia 2008 22:51
Kami jutro postaram się wziasc przepis od mojej babci na barszczyk, który liczy sobie jakieś 80lat i zawsze wychodzi super, nawet mi 😀iabeł:
Kami   kasztan z gwiazdką
16 grudnia 2008 23:08
Ooo, super  🙇
nesta   by w przyszłość bezczelnie patrzeć...
17 grudnia 2008 12:48
Kwas burakowy:
Sześć większych buraków ćwikłowych oskrobać i opłukać, pokrajać w drobne kawałki, a włożywszy w gliniane naczynie zalać przegotowaną letnią wodą. Na wierzch dać kawałek żytniego kwaśnego chleba i postawić w cieplejszym miejscu nad kuchnią. Po czterech dniach powinien być barszcz kwaśny do użycia. Jeśli na wierzchu utworzy się pleśń należy zebrać, wyrzucić rozmoknięty chleb i dobrze wymieszać od spodu. Taki barszcz trzymamy w chłodnem miejscu można przechowywać dłuższy czas. […]
Aby barszcz  był dobry trzeba kwasu burakowego […] Na barszcz wstawić mięsa wołowego z rurą i trochę wieprzowego ze skórką, rosół wyszumować i włożyć różnych jarzyn drobno pokrajanych, jako to: marchew, galarepe, seler, cebulę, wraz z drobno pokrajanymi grzybami i trochą korzeniami. Gdy się rosół ugotuje, dobrać go kwasem burakowym, raz zagotować, bo gdy się długo z kwasem gotuje, staje się cierpki. Lejąc do wazy, przecedzić przez sitko, a żeby jarzynki zostały w garnku. Chcąc nadać lepszy kolor barszczowi, trzeba utrzeć burak, włożyć w sitko i lać przez nie barszcz w wazę. Osobno uszatkowany, ugotowany burak wrzucić do wazy. […]

jak czegoś nie rozumiecie przetłumacze na polski, jest to przepis z początku XXw
Kami   kasztan z gwiazdką
17 grudnia 2008 13:22
No to według tego przepisu robię dobrze  🤔 no może sama zakwasu na barszcz nie robie tylko kupuje, ale reszta się zgadza... no i bądź tu mądry człowieku  🤔
Może spróbuję go gotować krócej  👀
Dzięki nesta  🌷
nesta   by w przyszłość bezczelnie patrzeć...
17 grudnia 2008 20:23
zrfoba sama zakwas i gouj krócej, naprawdę pomaga! mi kiedyś też nigdy nie wychodził barszcz
Kami   kasztan z gwiazdką
17 grudnia 2008 20:50
Nesta a słodzisz barszcz, czy jak go się tak krótko gotuje to nie trzeba?
I jakie proporcje zakwasu do wywaru  👀
nesta   by w przyszłość bezczelnie patrzeć...
17 grudnia 2008 21:05
słodzę jeśli trzeba(najpierw 100razy próbuję), a zakwas daje na oko.
Ma ktoś przepis na sałatkę krewetkową z ryżem?  🌷
Girls,dostałam mnóstwo suszonych, własnoręcznie zbieranych prawdziwków, i teraz mam prikaz zrobić z nich zupę. A doświadczenie z suszonymi grzybami= 0
Macie jakieś sprawdzone przepisy?
Kami   kasztan z gwiazdką
30 grudnia 2008 17:01
No i po raz kolejny liczę na waszą pomoc  😁 na jutrzejszego sylwestra przyjaciółka wymyśliła, że porobimy koreczki - tak na przegryzkę do wódeczki  😎 no i mam problem - co jeszcze oprócz sera (żółty/feta) i oliwek można dać do koreczów  👀 myślałam nad łososiem wędzonym ale nie mam pomysłu z czym go połączyć, albo awokado  🙄

I jeszcze jedno - robię też podudzia z kurczaka. Chciałam do nich zrobić jakiś dip, ale nie mam doświadczenia z takimi rzeczami... narazie jestem zaopatrzona w jogurt, musztardę, miód (ewentualnie), przyprawę tzatziki i pęczek koperku. Mogę jeszcze po coś pójść do sklepu tylko po co - macie jakieś fajne przepisy  🙇
Tusia   zośkowo - monologowo mi :)
30 grudnia 2008 18:05
Kami, koreczki mozna zrobic własciwe ze wszytkiego:
1. koreczki sledziowe ( takie małe zawijaski, mozna kupic w sklepie) - śledzik, śliwka suszona a na sliwke pasta partykowa i pietruszka do dekoracji;
2. ser zółty ( kwadracik na spód), pieczarka marynowna i plasterek salami( robisz taki "żagielek" z salami) a w srodku pieczarka;
3.mozna tez zrobic zawijaski z szynki: szynke zwijasz w rulonik, a w srodek dajesz np paryke marynowana
4. ja lubie tez zwykle krakersy z pasta łososiową a  w paste wbic koperek, ladnie wyglada i szybkie w wykonaniu;
5 koreczki: ser pelśniowy ( lazur) i oliwka; feta i oliwka

pracowalm kiedys w firmie cateringowej i sie tego robilo🙂  polecam tez np tarte szpinakową.... mniam mniam, mozna na zimno i na cielpo zjeśc
smacznego
macie jak fajne przepisy na dania z pesto?
ostatnio bardzo polubilam, ale umiem tylko zapiekanke makaronowo-serowa 😡
nesta   by w przyszłość bezczelnie patrzeć...
02 stycznia 2009 10:59
ja z pesto jem głównie makaron na zimno. a pesto robię sama.
Ja odliczam czas do wyjscia z pracy (jeszcze cale pol godziny!) i zastanawiam sie, co by tu zrobic na kolacje... dzisiaj wybor chyba padnie na pewna nieskomplikowana a przepyszna zupe. Przepis na nia znalazlam ktoregos dnia w dublinskiej bezplatnej gazecie codziennej i odpowiednio zmodyfikowalam. Wyszla cudownie, a najlepszym tego potwierdzeniem sa reakcje ludzi, którym ja zaserwowalam. Sa w szoku, bo nie wyobrazali sobie, ze to moze byc takie zarabiste!
Ale do rzeczy. Potrzeba:

hardware: duzy gar, maly garnek, blender.

software:

1kg cukinii
4 pory
duza cebula
kilka zabkow czosnku
piers z kurczaka
4 kostki rosolowe
smietana kwasna / creme fraiche
cytryna
maslo
pieprz, sol

W duzym garze rozpuszczamy maslo, na tymze masle podduszamy pokrojona cebule i czosnek. Po dwoch minutach dorzucamy kurczaka, po nastepnych trzech pory, po kolejnych  trzech cukinie (wszystko pokrojone ofkors). Calosc dusimy jeszcze ok 5 min, w razie potrzeby dolewajac odrobine wody.
W tym czasie robimy bulion - 1.2l wody. Gdy sie zagotuje, wlewamy go do duzego gara z warzywami  i gotujemy na malym ogniu pod przykryciem az warzywa zmiekna.

zupe przelewamy (na raty, na raz sie raczej nie zmiesci) do blendera i miksujemy. Do ostatniej porcji miksowanych warzyw dodajemy smietane i cytryne (jak kto lubi - dla mnie im wiecej tym smaczniej, wiec daje cala smietane i wyciskam cala cytryne), wlewamy do reszty zmiksowanej juz zupy, dokladnie mieszamy. Sol, pieprz do smaku. Mozna ozdobic pietruszka.

Sluchajcie, to naprawde jest genialne. Nie przekona sie ten, kto nie sprobuje 🙂
Hiacynta, pycha zupa!!!!! pomimo że robiłam z przypadkowych proporcji i wyszła trochę za rzadka i pomimo że cukinie o tej porze roku są mocno średnie po prostu nie mogę się od niej oderwać 😀
👍
czarnapanda   Złe Czarne Bobo
26 maja 2009 13:03
Wspaniała,lekka propozycja na lekki obiad w upalny dzionek 😉
-sałata rzymska lub lodowa (ja często dodaję rukolę i radicchio)
-szynka parmeńska ok 3-4 plastrów pokrojonych w cieniutkie wstążeczki
-kilka sztuk paluszków grissini (do kupienia w Almie)
-sredniej wielkości melon przekrojony na pól,wydrążony specjalna łyżeczką na małe kuleczki
-3 łyzki słodkiej kukurydzy odsączonej z zalewy
-kilka różyczek obgotowanego na jędrno brokuła
-kilka sztuk pomidorków cherry przekrojonych na pół
-płatki parmezanu do dekoracji
-delikatny dressing z odrobiny wody,oliwy z oliwek,soku  z cytryny,soli (pieprz opcjonalnie) oraz 1 zabku czosnku

NIEBO w gębie 😍
Hiacynta, pycha zupa!!!!! pomimo że robiłam z przypadkowych proporcji i wyszła trochę za rzadka i pomimo że cukinie o tej porze roku są mocno średnie po prostu nie mogę się od niej oderwać 😀
👍



😀 fajnie, cieszy mnie to niezmiernie! 😀
Ale to razem z tym kurczakiem się miksuje??
Jakoś przypomina mi to zupkę dla niemowląt, ale mam ochotę spróbować 🙂
Tak, wszystko razem miksujesz! Spróbuj, naprawde polecam 🙂

Ja ostatnio mam 'faze' na spaghetti, latwe proste i przyjemne. Z ostatnich mych wynalazków polecam szczególnie dwa:

Spaghetti po chinsku/szanghajsku/pekinsku/jak kto woli 😉 czyli makaron z wolowina duszona z warzywami w sosie sojowym i odrobina oleju sezamowego. Sosu sojowego powinno byc duzo - ja daje cala buteleczke - z warzyw moze byc papryka, cebula, czosnek, kielki. Mieso tez wedle uznania rzecz jasna, jak ktos nie trafi dobrej wolowiny to bez problemu moze dac kuraka czy schab. Mieso podsmazam na patelni, potem dorzucam warzywa, dusze, podlewam sosem i dodaje oleju sezamowego, dalej dusze, mieszam z ugotowanym makaronem i jem ze smakiem 🙂

Drugi - spaghetti w sosie smietanowym z lososiem. Na patelni podsmazam cebule i czosnek, griluje/smaze lososia (dobrze posolonego), rozdrabniam na patelni i dodaje creme fraiche/smietane. Sól, pieprz, koperek.

Ugotowany makaron mieszam z dwoma-trzema zóltkami i dwiema garsciami tartego zóltego sera. Polewam calosc sosem i dodaje duzo swiezej pietruszki.

Ach, jeszcze dwunastej nie ma a ja juz mysle o jedzeniu... Ale dzisiaj chyba bedzie grana jakas salatka.

😉
Hiacynta, zupa jest pyyyycha 😜 wlasnie wcielam dwa talerze. Dorobilam jeszcze grzaneczki na wierzch, mysle ze fajna by tez byla z takim groszkiem (dmuchany taki) do zupy. W kazdym razie wpisuje ja do mojego zeszytu z ulubionymi przepisami, dzieki 🌷
IloveMosiek   Mościsław & Co
31 maja 2009 20:10
u mnie na wszelkich spędach towarzyskich króluje sałatka ze szpinakiem (ew. rukolą lub połączeniem tychże), prażonym słonecznikiem, bekonem i sosem czosnkowym - świetnie sprawdzają się kupne ze słoiczka. po prostu bajka 😍

dzisaj natomiast zostałam zmuszona do przygotowania czegokolwiek sałatkowego na przekąskę i powstało coś-z niczego: puszka kukurydzy, puszka groszku, słoiczek czarnych oliwek, puszka tuńczyka w oleju, sos czosnkowy. wszystkie półprodukty buch razem do miski, popieprzyłam i... wiecie, jakie dobre?  😁
można by tu też z powodzeniem wrzucic kiszonego ogórka albo puszkową czerwoną fasolkę. ew. cokolwiek, co znajdzie się w szafce.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się