kącik żółtodziobów - czyli pytania o podstawy

KuCuNiO   Dressurponyreiter
23 stycznia 2009 13:41
W kontrgalopie koń musi byc ustawiony do zewnątrz.

Co do żucia z ręki to nie ma przepisu jak to zrobić, bo zależy o od konia i od szkoły.
Dla mnie to jest nic innego jak wypuszczenie szyi w dół i do przodu. A pomoce są takie same jak jeżdżę normalnie. Po prostu oddaję wodze a koń bierze tyle ile mu daje. Staram się jeźdźić na zewnętrznej wodzy, z mniejszym użyciem wewnętrznej i tak samo robię w żuciu, ale są też szkoły, które uczą trochę odwrotnie:-)
To może jeszcze sprecyzujcie Wasze "na zewnątrz" 😉
Jeśli jedziesz w prawo to wewnętrzna ręka jest prawa, a zewnętrzna lewa, czyli perzy jechaniu w prawo w kontrgalopie ustawiamy konia w lewo. A jeśłi jedziemy w lewo to na odwrót, to chyba oczywiste 😀😀
Właśnie. Bo myślę, że Gosic miała to samo na myśli 🙂
[quote author=klaus link=topic=1412.msg154366#msg154366 date=1232716236]
Mnie zawsze uczyli, że kontrgalop to ustawienie do zewnątrz


A ja głupia myślałam, że mimo kontrgalopu ustawienie do wewnątrz 😉  Klaus -  🌷
[/quote]

Wnioskując po tym pości to Gisic zrozumiała o co mi chodzi .
to ja jeszcze wtrące takie małe pytanie: czy koń ze sztorcem może pracować?
bo właśnie "dostałam" informacje, że kobyła chodzi na lonży z siodłem a z tego co się orientuje to ma chyba 2 szorcowe kopyta
rzucie z ręki
[url=
;feature=channel]
;feature=channel[/url]

po drugiej minucie w stępie wyraźne wypuszczenie do dołu, wydłużenie sylwetki, koń cały czas na kontakcie
Dlaczego na zdjęciach z WKKW z crossu konie mają czasem nalepioną na nos taką jakby szarą taśmę? (Kojarzy mi się z taką taśmą do wiązania zakładników  :hihi🙂. I wysmarowane czymś białym przednie nogi, czasem więcej, czasem mniej?
dragonnia   "Coś się kończy, coś się zaczyna..."
23 stycznia 2009 21:04
Spóźnione podziękowania. Dzięki Wam za odpowiedzi. Rozjaśniliście i w głowie praktycznie wszystko. Teraz już nie jestem taka ciemna.

Martynakoniki, melduj kiedy będziesz jechać w Ketrzynie - przyjdę pokibicować!! Ja tylko kibol-oglądacz. A swoją drogą. Gdzie jeździsz (może być PW)
dragonnia polecialo pw
Ja też dziękuję, dziewczyny! 🌷
Teraz to już nie jest taka czarna magia, jak mi się wydawało.🙂
Elbus, to plasterki wspomagające oddychanie.
Biała pasta zaś nadaje im poślizg w czasie "prześlizgiwania się" przez krosowe megaprzeszkody.
Lotnaa   I'm lovin it! :)
24 stycznia 2009 01:50
Elbus, dokładnie jak napisała paa


Plasterki mają za zadanie zapobieganie zapadaniu się otworów nosowych przy bardzo dużym wysiłku (wybaczcie amatorski język  😡 ), chociaż niektórzy twierdzą, że nie robią żadnej różnicy.

A tu zdjęcia odpowiadające na Twoje drugie pytanie

trupka   Czterokopytne uzależnienie ;)
24 stycznia 2009 10:23
To znacyz że ten glut jest napoślizgowy?
Lotnaa   I'm lovin it! :)
24 stycznia 2009 10:57
Dokładnie. I większa szansa, że koń pogalopuje dalej a nie zostawi kawałka skóry na przeszkodzie.
plasterki widzę po raz pierwszy,ale po dłuższym zastanowieniu wydają się całkiem sensowne, przynajmniej teoretycznie 😉

i dziękuje za rozwianie wątpliwości co do kontrgalopu, od razu czuję się mądrzejsza 🙂
Lotnaa   I'm lovin it! :)
24 stycznia 2009 12:05
A ja mam jeszcze pytanie dotyczące kontrgalopu. Jak to wygląda w zakrętach? Tzn mam wrażenie, że takie odwrotne ustawienie jest dla konia nienaturalne i niewygodne, więc nie tracą balansu/równowagi?
Dlatego właśnie jest takim trudnym ćwiczeniem i wymaga od konia świetnego wygimnastykowania i równowagi 😉
Koniczka   Latam, gadam, pełny serwis! :D
24 stycznia 2009 13:21
Lotnaa z doświadczenia - wygięcie w kierunku przeciwnym do nogi na którą koń aktualnie galopuje wymaga od konia jeszcze więcej wysiłku. A kontrgalop w rogach to już wyższa szkoła jazdy, dlatego na początku wyjeżdża się baaardzo łagodne łuki tylko.
Lotnaa   I'm lovin it! :)
24 stycznia 2009 15:20
Dzięki dziewczyny!  🌷
Teli   Koń to zwierzak. Animal.
Rży i wierzga. Patrzy w dal.
Konstanty Ildefons Gałczyński

31 stycznia 2009 17:18
Czy to prawda, że raz kuty koń musi być kuty przez resztę życia swojego?
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
31 stycznia 2009 17:22
Teli, zdecydowanie nie! Powinien być kuty jedynie, gdy tego potrzebuje (w różnych aspektach OFC)
darolga   L'amore è cieco
31 stycznia 2009 17:27
Głupie pytanie, wiem, wiem.
Ale po co się w ogóle kuje konie - nie licząc oczywiście kucia ortopedycznego czy np. kucia koni startujących na trawiastym podłożu w celu wkręcenia haceli.
Po prostu zaobserwowałam, że prawie wszystkie konie prywatne są kute, bo tak. Lans, moda? Nie wiem.
Co dają podkowy, oprócz częściowej powiedzmy ochrony ściany kopyta przed pękaniem i tworzeniem się "zadziorków"? Czy jakoś amortyzują wstrząsy podczas jazdy? Czy wspomagają jakoś aparat ruchu?
my_karen   Connemara SeaHorse
31 stycznia 2009 17:42
Moj szkap np bez podkow chodzi tak, jak pewnie ja chodzilabym na boso po szyszkach ( a wcale nie jest mocno strugany). Widac niesamowita roznice po podkuciu, smiga smialo wszedzie, a podkowy poprawiaja jakby jakosc jego chodow, wyzej dzwiga nozki, jakby bardziej sie stara, moze dlatego ze mu sie wygodniej chodzi? nie wiem. Duzo ogolnie chodzimy po asfalcie i kamiesnistych drogach- boje sie, ze moglby sie podbic. No i nawet teraz, po oblodzonych drogach, nie ma strachu ze kon mi sie w hacelach poslizgnie. Dlatego kuje. Ale rzeczywiscie mase teraz prywatnych koni w szkolkach kutych wlasciwie bez specjalnego chyba powodu, moze ktos ma jakies sensowne wyjasnienie? Co prawda widzialam mase koni podbitych na tych niby cudownych piaskowych manezach, ale czy to tego tak sie wszyscy boja?
darolga   L'amore è cieco
31 stycznia 2009 17:51
My_karen - racja, to kolejny argument. No i faktycznie - jeśli dużo po betonie, asfalcie się chodzi, to podkowy mieć wypada.
Moja bosa i dobrze jej z tym, ale ostatnio jacyś panowie (nie znam ich, przychodzą od kilku dni oglądać konie, nie wiem, czy się znają na tym czy nie) mówili mi, że duże konie (a moja się do takich zalicza) powinny być kute, bo coś tam coś tam i równomierniej rozkłada się nacisk, że duże konie mają często za małe kopyta w stosunku do swojej masy i że podkowy bardzo pomagają im właściwie rozłożyć nacisk.
I tak mnie to zastanowiło.


No i fakt faktem - dużo koni w szkółkach kutych, ale wątpię aby wszyscy obawiali się podbicia.
Wilejka   nie. na wiele sposobów !
31 stycznia 2009 17:56
Jak powinny być ustawione drążki, kawaletki /zwał jak zwał/ na stęp/kłus/galop ?
Wiem, że koń musi nogą trafić w środek /to dopiero fachowe nazewnictwo!/, ale jakoś nigdy nie przypatrywałam się, jak się je ustawia, zawsze byłam skoncentrowana na najazd na środek.
Dziś przejechałam kłusem 2 razy kawaletki ustawione blisko siebie [koń nie puknął, ma ok. 170 cm] i nie wiem, czy wstawić to zdjęcie na bloga, bo boję się, że się na mnie Re-Voltovicze rzucą 🤦 🤣
stęp 1 m
kłus 1,5 m
galop 3 m
- to w teorii
a w praktyce zależy od wykroku konia i od celu jaki ma mieć praca na cavaletti
taggi   łajza się ujeżdża w końcu
01 lutego 2009 11:44
a ja sie trzymam
step 0,8m
kłus 1,3m
galop 3,5
aczkolwiek manipuluje sie tymi wielkosciami w zaleznosci od konia i od tego czy ma on wyciagnac czy skrocic
To może jeszcze sprecyzujcie Wasze "na zewnątrz" 😉


Dla mnie wewnatrz jest ta strona, w ktora kon jest ustawiony i wygiety 😉 "na zewnatrz" jest niekoniecznie na zewnatrz.  🤣
Wilejka   nie. na wiele sposobów !
01 lutego 2009 13:26
gosiaotpi,taggi dziękuję
czyli woziłam się na wspaniałym profesorze 😂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się