Codzienna pielęgnacja kopyt

Averis   Czarny charakter
21 marca 2015 16:38
rzepka, ale to jest artykuł z galopuje.pl napisany przez jakąś Malwinę 2000 ileśtam...
dea   primum non nocere
21 marca 2015 19:41
🚫 w temacie derek.

Myślę, że zdrowym kopytom ten brokat nie zaszkodzi. Jak są chore, to im też nie pomoże, a czy zaszkodzi? nie wiem, najbardziej pomaga świadomość i wiedza właściciela.
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
21 marca 2015 19:48
Amen.

Rozbawiła mnie ta dyskusja brokatowa  😁
Averis -nie ma znaczenia, kto pisał-jak jest mądrze 😉 Ja swoim koniom nigdy nie zakładałam derek (a mieszkam w Tatrach) -ostatnio czasami zakładam mojej 24-letniej arabeczce i to tylko wtedy, jak wieje, leje, sypie i mrozi. Generalnie derki zakłada sie koniom chorym, osłabionym, starym, ogolonym i to wtedy, gdy sa wredne warunki pogodowe.
Ale to jest wątek o kopytach, a o derkach jest tez gdzieś  tu na forum. Więc dość o derkowaniu 😉
Dziewczyny pomóżcie!! Jaki najlepszy smar/olej na rozwarstwiające kopyta ?
Dobry kowal, częste werkowanie, suplmentacja.
tajnaa to wiem ale dodatkowo chce smarować czymś dobrym.
mazidła to strata kasy.
Rudzik   wolę brzydkiego konia, niż piękną sukienkę
27 marca 2015 06:50
mirti, jako osoba która w ostatnim czasie przeszła gehennę z kopytami, mówię Ci szczerze: smary, żele, oleje do kopyt są dla uspokojenia sumienia i dla... ozdoby, podrzędne suplementy na kopyta to też strata pieniędzy, zainwestuj w dobry suplement (z całego serca polecam 4feet) a przekonasz się, że zaoszczędzisz, bo za pół roku (a na tyle wystarczy ci jedno opakowanie) będziesz rzadziej wzywać kowala a smary nie będą ci potrzebne
mirti2, na takie kopyta jak piszesz to suplementy + kowal. Natomiast na suche kopyta, bardzo polecam Veredusa Green Hoof - przy regularnym smarowaniu (tzn 4-5 razy w tygodniu) nawet kowal przyznał, że kopyta są bardziej elastyczne.
mirti2, na takie kopyta jak piszesz to suplementy + kowal. Natomiast na suche kopyta, bardzo polecam Veredusa Green Hoof - przy regularnym smarowaniu (tzn 4-5 razy w tygodniu) nawet kowal przyznał, że kopyta są bardziej elastyczne.


A tego Veredusa jak stosujesz 4-5 razy w tygodniu to zawsze na umyte wodą kopyta? Czy po prostu na wyczyszczone 🙂
karo_rosa, zawsze na umyte wodą kopyta 😉 tzn.  nawet okapujące wodą.
Olson, dlaczego na mokre kopyta?
Moim zdaniem to się mija z celem. Kremu tez nie nakładam na mokrą twarz 😉
dea   primum non nocere
27 marca 2015 07:41
Zdecydowana większość "suchych kopyt" to kopyta niedożywione lub nie mające prawidłowej mechaniki. Osobiście nie spotkałam się z kopytem "suchym", któremu na rozwarstwianie i pęknięcia nie pomogłaby rewizja diety i strugania. Kopyto wysychając twardnieje, a nie pęka.
Uwaga na rozmiękczanie smarami (lub nadmiernym moczeniem) kopyt, szczególnie w sezonie suchym - przy niekutych, jeśli faktycznie się rozmiękczą, może się zwiększyć tempo ścierania i "braknie kopyta", przy kutym - może się "rozjechać" (ściana się powygina).
_Gaga,  przyznam, że też się nad tym zastanawiałam (odnośnie twarz - kopyta) i myślę że to jednak jest różnica 🙂 kopyta najlepiej nawilża woda, więc myjąc nią kopyta a później nakładając warstwę ochronną tworze "skorupe" która tej wodzie nie pozwala uciec 🙂 latem (jak miałam więcej czasu, wiadomo) jednemu koniowi smarowałam suche kopyta (czekałam aż wyschną ale także je myłam), drugiemu nakładałam na ociekające wodą. Drugi miał zdecydowanie bardziej elastyczne 🙂
Olson, woda na pewno, ale nie woda wodociągowa z chlorem
Taka woda niestety wysusza kopyto zamiast nawilżać...
Co do porównania smarowania - gdybyś smarowała np prawe kopyta na mokro , lewe na sucho - można by było porównać. W innym przypadku niestety zbyt wiele czynników wpływa na jakośc kopyta, zatem porównanie wpływu smarowania na 2 róznych koniach chyba mija sięz celem 🙂
Uwaga na rozmiękczanie smarami (lub nadmiernym moczeniem) kopyt, szczególnie w sezonie suchym - przy niekutych, jeśli faktycznie się rozmiękczą, może się zwiększyć tempo ścierania i "braknie kopyta", przy kutym - może się "rozjechać" (ściana się powygina).



Dokładnie tak jest. Nie smarować. Jak już chcecie wydać pieniądz kupić dobry suplement dopaszczowy.
[quote author=dea link=topic=1539.msg2324033#msg2324033 date=1427442085]
Uwaga na rozmiękczanie smarami (lub nadmiernym moczeniem) kopyt, szczególnie w sezonie suchym - przy niekutych, jeśli faktycznie się rozmiękczą, może się zwiększyć tempo ścierania i "braknie kopyta", przy kutym - może się "rozjechać" (ściana się powygina).



Dokładnie tak jest. Nie smarować. Jak już chcecie wydać pieniądz kupić dobry suplement dopaszczowy.
[/quote]

Jak miałam Veredusa Green Hoof to zawsze myłam kopyta, ale czekałam aż wyschną, bo na ociekających wodą pasta po prostu spływała 🙁
Teraz stosuję jakieś 5 razy na tydzień olej Kevin Bacon (czy jakoś tak) i nie moczę już kopyt, tylko dokładnie oczyszczam i po prostu smaruję tym olejem. Kobyła do łuski słonecznika i owsa dostaje paszę Baileys no 17. top conditioning mix. Z tego względu nie chcę dodawać jej jeszcze jakiegoś suplementu na kopyta - czy to nie będzie przesada mieszać suplment z paszą? Kowal u nas będzie za 3 tygodnie więc to z nim skonsultuję i wypowie się czy te kopyta nasze się trochę uelastyczniły, ale pytam was co wy o tym sądzicie?  🤔 🙂
Czy mógłby mi ktoś polecić spray na grzybicę kopyt. Używałam altro... i właśnie nie pamiętam nazwy  😵
Smarowidłami zatykacie tylko pory, ściany kopyta, nie dajecie szansy na prawidłowe nawilżanie np. na trawie-rosie, i tak jak pisały Dea i łukasz suplementacja dopaszczowa i prawidłowe struganie to jedyna metoda na poprawienie stanu puszki kopytowej.
Ktoś może używał, jakie opinie? 🙂 Wyszukiwarka nic konkretnego nie wypluła.
http://www.gnl.pl/dla-konia/piela-gnacja/piela-gnacja-kopyt/oleje-do-kopyt/olej-do-kopyt-black-horse.html
Dobry. Olej rzepakowy z Biedronki  3l za 14 zł też dobry 😉 Jeżeli ktoś czuje potrzebę smarowania 😀
Ja używałam Black-Horse. Tak naprawdę nie widzę specjalnej różnicy między olejami. Myję kopyta często także każdy olej chroni mi przede wszystkim przed przyczepianiem brudu🙂 ale kopyta były nawilżone i ładne ale nie mam też specjalnych problemów. Nie wiem czego oczekujesz🙂
Ja widzę różnicę między olejami, przynajmniej wizualną. Olej (CDM) stosuję tylko zimą z uwagi na łatwość stosowania - smary zimą niespacjalnie współpracują 😉

Jednak jedna rzecz mnie zaciekawiła: Balajlama, w jaki sposób olej chroni przed czepianiem się brudu? Putam, bo odnoszę dokładnie przeciwne wrażenie...
Balajlama Szukam właśnie czegoś do nawilżenia, zwłaszcza na zimę.
Haffek, najlepiej nawilżają kremy (polecam krem nawilżajacy CDM)
Do zimy natomiast masz sporo czasu jeszcze... 😉
Hehe wiem co masz na myśli🙂 Ja myślę długookresowo🙂 Ty mówisz "smaruję kopyta olejem i brud od razu się przyczepia". Zgadza się. W 100%. Mi chodzi o to, że jak masz wypielęgnowane, regularnie nawilżane olejem kopyto to jak następnego dnia przychodzę do mojego konia to kopyto jest relatywnie czyste. Czyli nie przyczepia się do niego kupa, słoma, błoto itp. Po tym jak pierwszy kurz po nałożeniu osiądzie a następnie olej się wchłonie, kopyto ze względu na swoją gładkość nie "łapie" brudu🙂 Mam nadzieję że zrozumiałaś co mam na myśli, eh to tłumaczenie na odległość. Sama czuję że się zagmatwałam  🙄
Balajlama, taki sam efekt (jeśli nie lepszy) uzyskuję smarem Green Hoof Veredusa, także to raczej nie tyle substancja, co systematyczność stosowania 🙂
Tak. Ja nie napisałam, że to kwestia substancji tylko napisałam że olej Black Horse spełnia ten warunek  🙂 Nie napisałam że tylko oleje to robią, a że akurat jestem fanką olei to po prostu więcej ich używam. Ale zgadzam się, że smary pełnią podobną funkcję  😉
Dzisiaj u kucyka zauważyłam uszczerbek w kopycie, dalej widać, że również część się odchyla. Kowal był jakieś dwa tygodnie temu. Co może być tego przyczyną? Nadmierne przesuszanie? Kupić biotynę, plus jakiś smar nawilżający, co robić?
Przepraszam, za brudne kopytko ale zdjęcie robione na padoku po tarzaniu
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się