Dzierzawa

_Gaga może w końcu jest nadzieja, że kogoś znajdziesz  😅

Ja na szybko wpadam by się pochwalić, że chyba będę miała sensownego dzierżawcę.
Byłam ponad miesiąc temu na Hubertusie i podczas gonitwy inny koń kopnął mnie w kolano. Nie dałam rady wrócić już na koniu, więc poprosiłam całkiem obcą mi osobę o to by wsiadła na Młodego. Kobieta jest bardzo w nim zakochana, jutro przyjedzie na jazdę próbną. Jeśli będzie dobrze to do końca roku koń będzie stał kilometr dalej w stajni z halą (w końcu będę mogła ogolić Młodego i się z niczym nie męczyć!). Będę średnio wsiadać na Młodego raz w tygodniu.
Trzymajcie kciuki by się okazało, że nie tylko w terenie super się dogadują i wszystko wypaliło  :kwiatek:
Behemotowa, śmiem wątpić - na PW cisza 😉
Mam aktualnie super luzaczkę (TFUTFUTFUTFU!!!!) i jestem bardzo bardzo bardzo zadowolona 🙂

Za Twoją dzierżawczynię szczerze i mocno trzymam kciuki i mam nadzieję, że z kolanem już OK (?) 🙂
Ja strasznie żałowałam jak jeszcze swojego nie kupiłam, że nie mieszkam w Twoich okolicach  😁

Eh, niby wszystko dobrze, ale chcą podkuć go na przody (czego w tym wieku jeszcze nie chciałam robić), chce jeździć w same tereny, rajdy, zero hali. Kobieta jeździ lekko ponad rok. Na Młodym miałaby ona jeździć, jej córka i jeszcze jedna osoba - co mi się nie podoba. Kurde, myślałam, że będzie to osoba trochę lepiej jezdżąca i najlepiej jezdżąca tylko na ujeżdżalni. 3 razy w tygodniu w same tereny... obawiam się, że cała moja praca nad ujeżdżeniem pójdzie na marne i nauczy się, że ma iść po prostu za innym koniem. 2 stycznia ma być zabrany, a mnie zaczynają brać coraz większe wątpliwości...
Plus mogę wsiadać raz na dwa tygodnie. Stajnia w jakiej stoimy jest jaka jest, ale kurde... przywiązałam się do niej 🙁
Z kolanem jest wszystko ok, tylko wiązadła oberwały🙂
Ja bym się nie odważyła na układ, w którym koń miałby być udostępniany tylu osobom. Matka z córką to jeszcze, ale ktoś więcej - to już ciężko mieć kontrolę... Poza tym czemu to dzierżawca ma decydować o tym, czy koń będzie kuty, czy nie? I jakie jest uzasadnienie dla tego kucia? I czemu mogłabyś wsiadać tylko raz na 2 tygodnie? 😲 Jak czytam to, co piszesz, to mi się tyle czerwonych lampek zapala po drodze, że... chyba bym się bała oddać konia na takich zasadach.
Kobietę dobrze znam. Chce podpisać umowę, nawet wycienić konia w razie (odpukać) zgonu konia.
Chce jeździć TYLKO w tereny i jeździć na rajdy, wiadomo różne podłoże. Osobę, która miałaby wsiadać jako trzecia - znam i oddałabym mu konia na jego użytek, ale i tak uważam, że to koń raczej dla "jednego" jeźdźca.
Raz na dwa tygodnie, bo ona opłaca hotel, kowala, ja te dodatki paszowe, które daje Młodemu i podstawy wet. (szczepienia, odrobaczania) .
Eh, najbardziej się jednak boje tego, że będzie to za jakiś czas tylko tuptuś do łażenia za innymi końmi i nic po za tym.
To może podrzuć jej pomysł, żeby zamiast kucia zainwestowała w buty? Zawsze to jakiś kompromis...
Behemotowa, dziwię Ci się, że zgadzasz się na taki układ 😉 naprawdę - nie masz innej alternatywy? Tereny konia rozleniwiają - to na pewno, a potem "treka" ciężko zamienić w nawet rekreanta, o małym sporcie nie wspominając... Mam u siebie e stajni dwie właścicielki, które jeżdżą od kilku lat na swoich koniach tylko w teren. Obydwa mają problemy z podstawami, typu półparada czy zagalopowanie...
To może podrzuć jej pomysł, żeby zamiast kucia zainwestowała w buty? Zawsze to jakiś kompromis...

To nie glupi pomysł, dzięki 🙂

Behemotowa, dziwię Ci się, że zgadzasz się na taki układ 😉 naprawdę - nie masz innej alternatywy? Tereny konia rozleniwiają - to na pewno, a potem "treka" ciężko zamienić w nawet rekreanta, o małym sporcie nie wspominając... Mam u siebie e stajni dwie właścicielki, które jeżdżą od kilku lat na swoich koniach tylko w teren. Obydwa mają problemy z podstawami, typu półparada czy zagalopowanie...

Ja mam konia przygotowanego do klasy "L" w skokach (4-latek), w styczniu lecimy na Hipodrom, a boje się, że po tej dzierzawie ledwo ujade mini LL. Tereny są fajne, można wyrobić super kondycję, ale tak raz na jakiś czas.
Szukam od kilku miesięcy dzierzawcy, ale każdy chce przenieść. Stać mnie na jego utrzymanie, ale nie mam dla niego czasu i zmuszam się by jeździć do stajni (zasypiajac w siodle), a tak chyba nie powinno być, dlatego szukam kogoś kto będzie miał dla Młodego więcej czasu...
Na_biegunach   "It's never the horse - it's always you!" R. Gore
22 grudnia 2014 00:20
Behemotowa Zależy jakie się jeździ tereny. My częściej jeździmy w tereny niż na ujeżdżalni. Pracujemy w trakcie trochę ujeżdżeniowo, leśna łąka czy droga sprawdza się równie dobrze. Może taka sugestia się przyjmie? Może umów się, że będą też pracować z twoim trenerem choć raz w miesiącu? Jak koń z braku czasu ma stać i nic nie robić to chyba lepiej niech pracuje chociaż troszkę. Osobiście na kucie bym się nie zgodziła, duży wpływ na przyszłe zdrowie konia i potencjalne kłopoty dla kieszeni. Bose konie radzą sobie w terenie bardzo dobrze, i na błocie i na śniegu. Buty, jak będą dopasowane odpowiednio, czemu nie?

Zastanawiam się nad współdzierżawą od wiosny. Widzę, że nie poświęcam obu futrom równej ilości czasu a dodatkowy ruch by się przydał. Jakiś specjalnych wymagań co do umiejętności nie mam, może być początkujący byle była chęć rozwoju. Najchętniej chciałabym znaleźć pełnoletniego współdzierżawcę, ale wiadomo jak to bywa 🙂 Konisko jest starsze, zrównoważone, bombo-oporne, początkujący radzi sobie bez problemów. Ogólnie misiek-tuptak, ale duży gabarytowo (160cm lżejszy typ śląski). Krzywdy nie zrobi, ale może oddalić się statecznym stępem do najbliższej trawy, choćby z dzieciakiem w roli "narciarza".
Ktoś tu poddzierżawiał  konia dzieciom? Jak to wygląda z zaangażowaniem rodziców, pomoc przy sprowadzaniu z pastwiska/czyszczeniu? Zastanawiam się nad dolną granica wiekową? Jakieś 12 lat? Chyba nie byłoby dziwne wymaganie, żeby dziecko jeździło tylko w obecności opiekuna lub instruktora? Dla spokoju chciałabym jeszcze dodać wymóg kamizelki oprócz kasku.
Behemotowa, podziwiam za odwagę, ja bym sięnie odważyła na taki układ... Szczególnie jeśli masz ochotę cośtam postartować...
Skoro stać Cię na konia, nie znajdziesz kogoś ,kto przy nim pomoże za możliwość jazdy?
Oczywiscie dzierżawca najlepszy - też mi się marzy, ale luzak też fajna sprawa 😉
Na_biegunach jeśli Ci coś to pomoże, to ja współdzierżawiłam konia w wieku 14 lat. Jeśli masz jakiś pytania to pisz na pw 🙂
Behemotowa, zgadzam się, że tereny są super, ale w proporcji 1:5 (sześciodniowy trening, w tym raz teren), nie odwrotnie. _Gaga, ma sporo racji 😉 ja też nie mam czasu jeździć koni 6 dni w tygodniu, więc siłą rzeczy komuś za to płacę.. Trudno, moze w przyszłym roku czasy się zmienią, bo wolałabym obydwóch móc objeżdżać te 6 razy w tygodniu. Miałam propozycje dzierżawy starszego, ale był to właśnie dzierżawca "terenowy" - podziękowałam na wstępie.
ja, dla odmiany, bardzo chętnie oddałabym któregoś z moich haflingerów w dzierżawę właśnie "terenowemu" jeźdźcowi... ale zainteresowani woleliby halę i możliwość regularnych treningów 😉 regularne treningi + trochę terenów to z mojego punktu widzenia ideał, no ale hali nie ma i nie będzie, a tereny mam wokół piekne
ciężko się "dobrać", niestety...
Ehh, czemu jak tak daleko mieszkam od Was wszystkich?  👿
Ehh, czemu jak tak daleko mieszkam od Was wszystkich?   👿

niestety, to właśnie mam na myśli - jak już układ właściciel-koń-dzierżawca miałby szansę wszystkim pasować, to lokalizacja nie taka ;]
Eh, macie rację.
Dobra, szukam osoby na darmowe jazdy na moim koniu. Tylko teraz czas znaleźć kogoś, kogo się zostawi i sam sobie poradzi z koniem. Nie oczekuję, że czegoś go nauczy, ale po prostu go porusza. Jedyny problem to taki, że jesteśmy w miejscu tylko dla zmotoryzowanych :c
Behemotowa a skąd jesteś?
Behemotowa, a opcja trenera jeżdżącego Ci konia też odpada ?
Ja - jak pisałam - aktualnie mam luzaka (3-4 razy w tygodniu) i trenera (raz w tygodniu) więc zdecydowanie bardzo ogarniam (właściwie ogarniamy) a ja już nie narzekam 🙂
haffek  Okolice Starogardu Gdańskiego - Boroszewo (woj. Pomorskie).
_Gaga trener raczej odpada. Zauważyłam, że nawet jak chce za darmo udostępnić konia na jazdy to ludzie wolą bym go przeniosła.
Behemotowa Czyli jak zwykle daleko, nie te rejony 🙁
incognito   W życiu należy postępować w zgodzie ze sobą.
22 grudnia 2014 15:04
Rozumiem jeżeli ktoś ma duże wymagania co do dzierżawcy to i znaleźć ciężej, ale jezeli ktoś udostępnia konia do jazd 7dni w tygodniu niemalże i wymaga umiejętności BOJ i zeby od czasu do czasu wziąć konia na lonże na wypięciu w cenie niższej niż karnet 10jazd i brak chętnych to dopiero mnie dziwi...zwłaszcza, że dojazd z miasta jest dobry i pkp i autem. Póki co znalazłam osobę chętną, ale na 3 miesiące, fajna dziewczyna, jednak nie wiadomo czy po tych 3 miesiącach nie przyjdzie mi znów szukać...może jak będzie ciepło to więcej chętnych się znajdzie.
A może potencjalni dzierżawcy mają wyższe wymagania co do konia niż tylko to, żeby mogli na nim często jeździć?  😉
Moona ok, mój koń ma 4-lata, ale jest przygotowany do klasy L, odważny, skacze wszystko, praktycznie nic nie trzeba na nim robić podczas przejazdu. Jest dobrze zrobiony. Spokojnie można na nim ćwiczyć ujezdzenie, skoki, ale kurde, wiadomo, że nie dam do darmowych jazd konia zrobionego na poziomie Grand Prix...
Nie napisałam - mój post dotyczy wypowiedzi incognito.
Na młode konie patrzę jako na osobną półkę. Choć może niesłusznie, bo coraz bardziej przekonuję się, że młody koń byłby prostszy do pchnięcia go naprzód niż wszystkie "dobrze jeżdżone" konie do korekty  🤔
incognito   W życiu należy postępować w zgodzie ze sobą.
22 grudnia 2014 16:32
A na jakiej pdst stwierdzasz, że mój koń nic nie potrafi ? 🤔 Konika który chodzi GP to raczej za dwie stówki się nie znajdzie  😉
Mój koń skacze, brał udział w zawodach towarzyskich w skokach, dobrze odpowiada na poprawnie stosowane pomoce, pod siodłem chodzi od roku, jest pojętny, niepłochliwy, ale nie jest to koń profesor na którym ktoś się czegoś nauczy, najwyżej może się uczyć razem z nim i iść na przód biorąc sobie trenera za dodatkowa opłatą-bo bez przesady, ale trenera to ja nikomu fundować nie będę 😉a jak ktoś chce jeździć na poziomie BOJ, który oferuje to myślę, że będzie zadowolony, a niewiele widze osób ponad ten poziom, ktore szukają koni do dzierżawy
incognito - na podstawie ogłoszenia  🙂
Ogłoszenie ma to do siebie, że podaje się w nim dobre cechy przedmiotu ogłoszenia - w tym przypadku konia. Jeśli nie ma o nich ani słowa ("Udostępnię do jazd 7letnią klacz w typie pogrubionym 164cm w kłębie spokojna podczas jazdy i w obejściu cierpliwa lgnąca do człowieka."😉 + załączone zdjęcie jest jakie jest, to ja, jako domniemany potencjalny dzierżawca takie ogłoszenie po prostu pomijam i idę dalej, do kolejnych. Wstępna selekcja, po prostu.
Moona tak myślałam, ale musiałam cos na ten temat napisać. niestety młode konie przyciągają koniareczki, które pytają o to czy można konia nauczyć robić różne sztuczki (zajezdzanie dzikich mustangow i te sprawy). Nie wiem jak jest z innymi młodymi, ja mam 4-latka z dojrzaloscią 6-latka. Wiadomo, to nie koń profesor, ale i tak wiele nauczy, a przynajmniej dla potencjalnie chetnej osoby powinien się liczyć fun, że ma na czym za darmo jeździć i wie, że to spokojny i bezpieczny koń.

PS: przepraszam za brak polskich znaków, telefon mi trochę odmawia posłuszeństwa 🙂
incognito   W życiu należy postępować w zgodzie ze sobą.
22 grudnia 2014 16:53
Na szczęście moje w tym przypadku nie wszyscy tak podchodzą i znalazłam dzierżawczynie z której jestem póki co zadowolona, ale dzięki za uwagi możliwe, że będę za jakiś czas szukać znów kogoś do jazd i wskazówki będą istotne w pisaniu nowego ogłoszenia :kwiatek:. Co do zdjęcia to nie widzę w nim nic dziwnego, bo niestety nie dodam zdjęcia super zebranego SP jeżeli mam klacz pogrubianą chodząca rekreacyjnie na poziomie L  😉
incognito, sorry ale jakość i kadr zdjęć w ogłoszeniu - padaka, sprzęt - padaka, umiejętności jeźdźca, wygląd konia - jak wyżej.
Ja nadal trzymam się wersji że ogłoszenia dzierżawy rządzą się tymi samymi prawami, co ogłoszenia o sprzedaży konia - próbujesz coś komuś sprzedać i tylko od Ciebie zależy, czy potencjalny klient w ogóle zwróci na ogłoszenie uwagę.
incognito   W życiu należy postępować w zgodzie ze sobą.
22 grudnia 2014 17:13
Co jest nie tak ze sprzętem? 😲 no przykro mi, że nie mam siodła za 3tysiace i uzywane ogłowie, ale nie wydaje mi się żeby to miało znaczenie i nie wiem jak umiejętności jeźdźca możesz ocenić na pdst jednego zdjęcia z kłusa jeździec siedzi sobie na koniu poprawnie...i co jeszcze można powiedzieć na pdst tego zdjęcia?Co do konia to również nie wiem co na pdst tego zdjęcia więcej można powiedzieć prócz tego, że jest sobie koń i kłusuje...ale ok może się nie znam  😉 albo mój koń jest brzydki  😁 a siodło w innym kolorze niż ogłowie i czaprak nie jest anky?
Ponadto nie wiem przez pryzmat czego oceniacie konia/sprzęt etc sprzęt jest czysty,dopasowany, koń jest w dobrej kondycji, jest to koń REKREACYJNY, więc i jeźdźca szukam REKREACYJNEGO za cenę do tego adekwatną 😉 więc jeżeli ktoś ocenia konia przez pryzmat chęci posiadania konia sportowego w drogim markowym sprzęcie no to po prostu nie to ogłoszenie  😉

Nic personalnego, ale co np jest lepszego w tym ogłoszeniu na pdst zdjęć np?http://ogloszenia.re-volta.pl/inne/szczegoly/39105

Nie zapominajcie prosze, że na świecie są jeszcze konie rekreacyjne prócz sportowych gwiazd w markowych fatałaszkach  😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się