własna przydomowa stajnia

A endomondo wszędzie działa? Chyba musi mieć zasięg satelity 😉 a mi często nie działa mapa i pinezka, z tym, gdzie jestem, jak jestem w lesie 😉
no ale przynajmniej byłoby widać, w którą drogę skręcić 🙂



Tak jak wspomina Vynth GPS + Internet jest potrzebny. Z endomondo nie korzystam, za to mam odpaloną "lokalizację" w telefonie i na komputerze stacjonarnym zapisany link do "śledzenia" samej siebie  🤣 Po prostu mam zalogowane konto Google na telefonie, który mam ze sobą i na komputerze w domu. Do tego, mój K. ma na swoim g-mailu linka do "śledzenia" (udostępnienie lokalizacji urządzenia) - w razie, gdyby musiał szukać moich zwłok w terenie (tak, kamizelkę odblaskową noszę, żeby było mu łatwiej mnie odszukać). I z racji na moją lokalizację i lokalizację terenów wokół gospodarstwa - no nie zawsze mnie znajduje. Czasami BTS'y (nadajniki od sieci komórkowej i Internetowej) rzucają mnie po mapie jak szatan, i wychodzi, że w ciągu 30 minut zdążyłam być w 3-4 miejscowościach, oddalonych od siebie po 9-15 km w prostej linii. Aczkolwiek, co jest śmieszne - pod domem i w domu mam zasięg 3G (stabilny, LTE niby łapie, ale ciągle się gubi). Zaś w "moim" terenie, w szczerym lesie, na totalnym za..piu, gdzie nikt nie chodzi/jeździ/przebywa - 3 kreski stabilnego LTE. I tam mnie łapie lokalizacja z dokładnością co do +/- 5-10 metrów. Internety i GPS wiedzą, co robią - tam, gdzie byłoby najtrudniej mnie znaleźć, śmigają idealnie  😂 Gdzie indziej - szybciej by było wiadrami nosić...

Ale trzymajcie się przydomówek póki możecie, bo nagle się może okazać, że nie istnieje żadna stajnia, która was zadowoli.  😉


Ja sobie doskonale zdaję sprawę z tego, że konie nie będą miały nigdzie lepiej niż u mnie... Zwiedziliśmy z końskimi dziadkami wiele pensjonatów w czasie trwania naszej wspólnej przygody. Tylko jeden pensjonat był na prawdę dobry, jednak wstawić 3 koni nie było by mnie stać. 

Jak na razie leci nam pierwszy rok kiedy konie mam u siebie, więc problem braku wyjazdów i możliwości ruszenia się z domu we dwoje jeszcze jakoś bardzo mnie nie dotknął. Jednak tego też się obawiam, bo raz w roku na kilka dni chciałoby się gdzieś urwać. Chociaż tutaj może nie być tak źle, mam sąsiada co swego czasu konie miał. Obejść z końmi się umie, wody doleje, jeść poda, w razie W (tfu,tfu) do weta zadzwoni i ogarnie temat. Także może w tej dziedzinie nie będzie źle.


Ja jak jadę w teren też włączam sobie lokalizację GPS i udostępniam link z moją lokalizacją. Zawsze to bezpieczniej się czuje kiedy wiem, że jak bym gdzieś bęcła i zaległa w krzakach to chociaż mniej więcej będzie wiedział gdzie mnie szukać. Kiedyś nam się przydało, co prawda nie ja spadłam, tylko znajoma. Złamała paskudnie obojczyk, konno już by nie wróciła, a na nogach to kawał drogi był. Ciężko byłoby wytłumaczyć komuś gdzie nas szukać, a tak nie było większych problemów. Więc serdecznie polecam, nawet jeśli jedzie się z kimś.
Ja mam xiaomi - jego zaszyta funkcja oszczędzania energii powoduje, że Endomondo nie działa: wyłącza nawigację po ok. 10 monitach od zablokowania ekranu 😀
Opcja udostępniania lokalizacji za to to może być to! Wypróbuję 😉 Co prawda nie potrzebuję towarzystwa ze względu na bezpieczeństwo - tu radzę sobie jeżdżąc sama po stałych trasach. Natomiast serio brakuje kogoś kto w stajni pogada przy przysłowiowym myciu kopyt, albo zmotywuje do jakiś udoskonaleń typu drągi, cavaletti, całodniowego zwiedzania okolicy 🙂 Tego mi brakuje 🙂
Z drugiej strony nie brakuje mi ganiania stada koni po wsi bo wredny koń pensjonatowy znowu rozwalił płot, nie brakuje ciągłych próśb do właściciela stajni żeby wzmocnił ogrodzenie bo koń X znowu je rozwalił, wysłuchiwania o tym jak marnuję wodę spłukując konia po jeździe itp.
Mnie również brakuje towarzystwa w stajni. Mało jest ludzi, którzy wiedzą co potrzebuje koń i biorą odpowiedzialność za konia.
Po 10 latach prowadzenia własnej stajni MAM WODĘ!! Jeny jak się cieszę to nie macie pojęcia. Tyle czasu nosiłam z łazienki. Koszt całkowity instalacji razem z kablem grzewczym wyniósł mnie 310 zł. Powiedziałam, mężowi żeby się wstydził, że za takie pieniądze się tyle czasu męczyłam..
mtc jaki model xiaomi masz?
sprawdza się?
Na_biegunach   "It's never the horse - it's always you!" R. Gore
22 października 2018 18:00
HELP! Szukajka nie współpracuje. Chyba w tym wątku był poruszany temat monitoringu w stajni. Konkretnie zestawu kamerki z podglądem w necie, na baterie/akumulator. Takiej na miejsca gdzie nie ma prądu.
Na_biegunach, a spróbuj wpisać 'kamera' w wyszukiwajce, jak wejdziesz do wątku o wyźrebieniach. Tam ten temat był dość szeroko omawiany
Na_biegunach   "It's never the horse - it's always you!" R. Gore
22 października 2018 18:31
Nie, ten zestaw był w innym wątku.
[quote author=maluda link=topic=19013.msg2817812#msg2817812 date=1540054776]

Ale trzymajcie się przydomówek póki możecie, bo nagle się może okazać, że nie istnieje żadna stajnia, która was zadowoli.  😉


Ja sobie doskonale zdaję sprawę z tego, że konie nie będą miały nigdzie lepiej niż u mnie... Zwiedziliśmy z końskimi dziadkami wiele pensjonatów w czasie trwania naszej wspólnej przygody. Tylko jeden pensjonat był na prawdę dobry, jednak wstawić 3 koni nie było by mnie stać. 


[/quote]
Dlatego ja za swoją tęsknie, chociaż to uczucie jednostronne.

zembria   Nowe forum, nowy avatar.
23 października 2018 06:26
Co do "edmunda" to serio nie działa tam gdzie nie ma zasięgu? Dziwne, bo nie zdarzyło mi się zgubić na mapie, a w lesie u nas w niewielu miejscach mam zasięg. Myślałam w związku z tym ze satelita wystarcza.
Po kolei to działa tak, najpierw potrzebuje GPSa żeby ustalić gdzie jest, potem potrzebuje sieci żeby pobrać fragment mapy.
Dopóki ten fragment jest wystarczający to poradzi sobie z samym GPSem. Jak się oddalisz poza fragment mapy, potrzebuje znów sieci do aktualizacji mapy.
Więc prawdopodobnie wystarcza mu sieć dostępna "w niewielu miejscach".
Nie wiem jak Edmund (fajna nazwa 🙂😉, ale Google Maps mają opcję map offline i wtedy wogóle nie potrzebują sieci tylko samego GPSa.
Oczywiście w obu przypadkach - brak sieci = brak raportowania na serwer bieżącej pozycji = brak możliwości odnalezienia urządzenia jak wypadnie z kieszeni 😉
mtc jaki model xiaomi masz?
sprawdza się?


Mam od roku Redmi Note 4. Jest super, szybki, dobre zdjęcia robi itp. Tylko z jakiś powodów wygiął się 😀 Mój chłop śmieje się, że to nowy model Flex :P Nie przeszkadza to w użytkowaniu, tylko ma kształt banana 😀 Odporny na kurz, trochę nieporęczny bo duży, ale zastępuje mi komputer. Jak jeżdżę to mam go w kieszeni kamizelki a latem w nerce 🙂

Tylko jest niekompatybilny z Endomondo 🙁
Na_biegunach   "It's never the horse - it's always you!" R. Gore
24 października 2018 14:04
Czy słupki plastikowe białe i zielone różnią się tylko kolorem czy również wytrzymałością?
Na biegunach wydaje mi się, że są takie same, ale pewna nie jestem.

A ja mam pytanie odnośnie kabla grzewczego. Czy jak puszczę go przy rurze to mogę go trochę pod posadzkę włożyć i zalać betonem ?
Możesz, ale co będzie, jak Ci się przepali..? Będziesz skuwać beton? Nie lepiej włożyć rurę z wodą w (większej niż ona średnicy) rurę kanalizacyjną, dopiero wokół rury kanalizacyjnej beton, a między rurą z wodą a rurą kanalizacyjną: kabel grzewczy + jakieś docieplenie, np. wełna mineralna lub nie za duża warstwa pianki..?

Z doświadczenia: 30 - 40 cm w głąb zupełnie wystarcza.
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
24 października 2018 15:20
[quote author=Na_biegunach link=topic=19013.msg2818913#msg2818913 date=1540386297]
Czy słupki plastikowe białe i zielone różnią się tylko kolorem czy również wytrzymałością?
[/quote]

Nie, nie różnią się wytrzymałością. Mam takie i takie, są takie same wytrzymałościowo tylko kolor inny.
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
24 października 2018 17:59
Na_biegunach Mogą się trochę różnić twardością, barwnik nieco zmienia właściwości tworzyw, ale w białych też jest barwnik, tyle ze biały 😉 Te różnice będą jednak tak małe, że raczej nie zauważysz tego.
JKobus Świetny pomysł, zaraz powiem mężowi!! Dziękuję! :kwiatek:
A ja mam wrażenie,  że zielone są o niebo trwalsze. Chyba, że to kwestia roku produkcji. Zielone mam od ok 7lat i oprócz wyblaknięcia trzymają się doskonale, białe czy nowsze czy starsze... co rusz się łamią...
AnetaW, dokładnie. Moje już 8 lat trzymają. Kilka się złamało na przestrzeni czasu, ale w bardzo ekstremalnych sytuacjach. Białe się mogą schować, łamią się jak zapałki jak co do czego przychodzi.
A ja mam wrażenie,  że zielone są o niebo trwalsze. Chyba, że to kwestia roku produkcji. Zielone mam od ok 7lat i oprócz wyblaknięcia trzymają się doskonale, białe czy nowsze czy starsze... co rusz się łamią...


Też tak mi się wydaje. Mam wrażenie, że zielone przy wietrze są sztywniejsze a białe się stale w jedną stronę od zawietrznej wykrzywiają 😉 ale to może jakaś moja paranoja 😉
Ale zielone mam proste (ale mój staż to tylko 3 lata) 😉
Z powodów własności pigmentów zielone powinny być trwalsze.
Zielony jest naturalną ochroną przed promieniowaniem słonecznym.
A skład plastiku jest zupełnie nieodporny na uhv (czy jak to tam się nazywa 🙂😉.
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
24 października 2018 21:33
Są specjalne dodatki ochronne na uv, np. do folii dodaje się EVA i wtedy słońce jej tak nie niszczy (do np. folii ogrodniczych się ten dodatek stosuje), przypuszczam, że gdyby czegoś takiego nie dodawali do słupków, to po roku by trzaskały od samego wiatru 😉
I trzaskają, zazwyczaj 😉.
Tzn. z pewnością są takie z uszlachetniaczami, ale nie po taniości.
A mój pensjonat wczoraj sobie poszedł do nowego domku  😁
Tak więc jak koleżanka dojechała, dała znać, że wszystko ok, to sobie zrobiłam drinka  😂 o 17ej w środku tygodnia  😁
Dziś wstałam o 6:30 otworzyłam bramę, sypnęłam treściwe, boksy zostawiłam otwarte i poszłam z powrotem ( w szlafroku i klapkach  ) do domu 😉
Konie się same obslużyły 😉 i poszły. Obrządek trwał 2 minuty 😉
Później odwiedziłam szafirową, zjadłam u niej pyszne śniadanko i dopiero wróciłam bez stresu, że coś się zabiło lub uciekło  😍 😍 😍 choć jakieś nerwowe odruchy jeszcze mi zostały  😎
Idę teraz zanieść nową dawkę siana i biorę się za porządki 😉
Jest pięknie  🏇
Megane,  znam to uczucie tak doskonale, że aż cieszę się razem z Tobą  😁
Megane,  znam to uczucie tak doskonale, że aż cieszę się razem z Tobą  😁

Ja naprawdę już jakąś deprechę łapałam, teraz wróciła mi witalność mimo tej marnej pogody za oknem  😎
Ooooooj...  💃
Nadal nie mam z kim jeździć ale już się do tego przyzwyczaiłam mimo chwilowej euforii  😉
Na_biegunach   "It's never the horse - it's always you!" R. Gore
25 października 2018 12:27
Megane, gratuluję! Przyzłowiowa koza z głowy :P

Drut ocynkowany dla koni brać 2mm czy na doł wystarczy 1,2 lub 1,6? Na środku będzie taśma 1 cm.
Na biegunach JA mam 1.2 i nie narzekam. Wolę aby się drut rozciągnął i przerwał niż gdyby miał się wbić w konia.
Na_biegunach  :kwiatek:  😂
Ja mam 1,6 i pęka, (przetestował pensjonatowy trzykrotnie) myślę nad 2 😉 na te pierdzielone dziki 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się