Kto/co mnie wkurza na co dzień?

notbelieve   Głupota nie boli.
01 kwietnia 2013 17:15
wkurza mnie to, że nie myślę zanim coś zrobię i że podejmuje niedojrzałe decyzje. ciekawe, czy kiedyś to się zmieni.
Wkurza mnie to, że przeokropnie często boli mnie głowa... Mam też dość zimy. To trwa za długo. Nic mi się nie chce. Mam takiego lenia, że najchętniej w ogóle nie wychodziła bym z łóżka, o domu nie wspominając. Snuję się jak duch jakiś, a nie daj Boże, żeby mi ktoś za skórę zalazł, bo normalnie... Szerszeń Rexoną popsikany.  😵
Facella   Dawna re-volto wróć!
01 kwietnia 2013 18:47
Z racji prima aprilis ustawiłam sobie na FB, że jestem w związku (nie byłam nigdy i pewnie szybko to nie nastąpi). I nastąpiło ogólne poruszenie na zasadzie "Ale jak to, ONA?! Niemożliwe...!" itd., itp. Co w tym dziwnego, do cholery? Strasznie mnie zdenerwowała ta reakcja, jakbym była kosmitką skazaną na staropanieństwo.  😵
zabeczka17   Lead with Ur Heart and Ur Horse will follow
01 kwietnia 2013 18:52
Wkurza mnie że na święta pękłam i poszły konkretne procenty.
Przez to dzisiaj zamiast robić coś sensownego  to leżę i leczę  syndrom dnia wczorajszego. A jutro trzeba brykać do pracy  😤 nawet se majtek nie wyprałam :P ehhh
notbelieve ale co jest złego w podejmowaniu niedojrzałych decyzji mając te naście lat? Skoro jesteśmy dzieciakami to musimy się jakoś uczyć, a na błędach najłatwiej. Fajnie jest mieć świadomość, że decyzja była nie taka i wyciągnąć z tego jakieś wnioski dla siebie. Ale od razu się wkurzać... no taka kolej rzeczy.


Gniadata   my own true love
01 kwietnia 2013 19:08
wkurza mnie to, że za dużo myślę i kombinuję  😵
(i to, że właśnie się na tym przejechałam)
wkurza mnie, jak do kogoś idę, a ten ktoś włącza Tv i proponuje wspólne oglądanie TV. Jeszcze normalnie idzie wytrzymać, ale w święta???? Lampienie się w Spidermana?
Wkurza mnie zapiredzielanie do stajni trzy razy dziennie w tę i z powrotem na piechotę, bo w święta komunikacja miejska ma święta.
Moon   #kulistyzajebisty
01 kwietnia 2013 20:57
Wkurzają mnie ludzie którzy muszą do kościoła jechać w mieście samochodem. Ja rozumiem no kurde na jakiejś wsi gdzie trzeba drałować kilometry, ale kurczę w mieście gdzie na każdym osiedlu jest kościół?!  marze
Jako, że ów kościół jest po drugiej stronie ulicy ludzie przyjeżdżają sobie parkować pod moim blokiem, a ja przyjeżdżam i nie mam gdzie postawić auta.

Alaska, piona!  :emota200609316:
Jako, że kościół mam po drugiej stronie ulicy, szlag mnie najjaśniejszy trafia, co niedzielę, a w okolicach godz. 12, gdzie jest msza dla dzieciorów to mam ochotę nabyć wiatrówkę  😤
Dobrze, że Wielkanoc już za nami  🤣
notbelieve   Głupota nie boli.
02 kwietnia 2013 09:23
infantil ale ja to robię za często, podobno człowiek uczy się na błędach, albo się nie uczę na błędach, albo nie jestem człowiekiem.  🤔wirek:
BASZNIA   mleczna i deserowa
02 kwietnia 2013 15:55
Ja. MOje podejscie do pewnych spraw. NOszzzz idiotka.
Wkurza mnie to, że nie mogę sobie kupić dżinsów. Dlaczego muszę być tak niewymiarowa?  😵
wkurza mnie pogoda 😤 jestem wykończone, chce mi się spać, i nawet 5 kaw nie pomaga 😤
Złodziej, który w nocy zdewastował mi samochód.
Na pocieszenie samej siebie dodam, że NIC nie ukradł. Nawet panel od radia, który wyjął ze schowka, zostawił na siedzeniu 🤔

Cóż... nawigacja była w domu...
Dworcika O matko, współczuję! Niedawno całkiem też mieliśmy takie przygody... Oprócz kilku pierdół złodziej ukradł radio warte 60zł, bez kostki (a ona sama kosztuje 30zł) i narobił szkód przewyższając koszta tego wszystkiego kilkukrotnie... 😵 Ludzie to debile...  🤦
Chyba mam jakiś defekt mózgu, bo jak już naprawię to, co zawaliłam w relacjach z inna osobą, to po chwili znowu się coś psuje z inną... Ja nie wiem czy nie umiem się z ludźmi dogadać, kolegować, przyjaźnić, czy chcę dobrze i wychodzi źle ?  😵 Nie pamiętam takiej sytuacji kiedy na x znajomych z x żyło mi się w relacjach dobrych/ nie kłóciliśmy się/ nie było spin...  Zawsze coś nie tak, jak być powinno.
Dworcika, ja nie wiem czy nie lepsze, zeby juz nakradl, niz narobil szkod na darmo 🤔 palanty. mocno ci popsul?
katija, wybił szybę (prawa, boczna, uchylna) i rozwalił zamek w prawych drzwiach. Jakby mi jeszcze do tego coś ukradł, byłabym jednak bardziej wściekła. Teraz to tylko koszt naprawy, a tak byłyby jeszcze dodatkowe straty. uj by go...
Najbardziej wpienia to, że rodzice wzięli mój samochód, bo teraz czeka ich dużo jeżdżenia i moim wychodzi jednak taniej. Ja przyjechałam tym ich do Torunia i drugiej nocy taka akcja... tyle z oszczędności 🙁

sandrita, policjant mówił, że liczyli na GPS. Się przeliczyli... to, że samochód ma obce blachy (łooo... z miasta oddalonego o 60km 😉 ), to slaba gwarancja sukcesu.
Wkurza mnie ,że mój osioł przeszedł serie zastrzyków , na widok strzykawki kostniał i trzepał szyją , kulał jak diabli i nadal kuleje . Ściągłam znajomego , chwila i koń ustawiony , jednak miał wywalony staw pęcinowy tak jak mówiłam .  Normalnie jak by przyczepa się nie rozkraczyła koń by wylądował w klinice a ja bym miała dodatkowe koszty .
Wkurza mnie że weci mnie nie słuchają ,bo ja przecież g.... wiem ,szkoda że kumpela wydała fortunę na kliniki ,wetów ,pół roku horroru a koń miał wybitą nogę w biodrze i żadne USG nic nie wykazało a było robione kilkanaście .
zabeczka17   Lead with Ur Heart and Ur Horse will follow
04 kwietnia 2013 08:12
Dworcika współczuje akcji. Mam nadzieje , że szybko sie uda naprawić szkody.
wkurza mnie to, że nie myślę zanim coś zrobię i że podejmuje niedojrzałe decyzje. ciekawe, czy kiedyś to się zmieni.


nie wiem ile masz lat
ale ja mam 40 i zdarza się...

to mnie tez wkurza wrrr
madmaddie   Życie to jednak strata jest
04 kwietnia 2013 16:23
kiedy najlepiej robić remont w domu?
miesiąc przed maturą  👿
U mnie remont zaczął się dokładnie dzień przed maturą z polskiego  😂 i towarzyszył mi przez wszystkie kolejne matury. Nawet nie wiedziałam, że umiem malować ściany, kłaść silikon, szpachlować itp  😎 Co człowiek wymyśli, żeby się nie uczyć...  😁
wkurza mnie to, że moja własna matka nie akceptuje tego, że jestem ateistką. Dziś była msza w intencji mojego niedawno zmarłego dziadka. Mama pytała się mnie wczoraj czy chcę jechać, odpowiedziałam, że nie, bo uważam iż jest to bez sensu. Jestem osobą niewierzącą, uważam, że moja obecność tam mijałaby się z celem, przecież o ile się nie mylę, chodzi o to, by się za mojego dziadka pomodlić, a nie na siłę pokazywać ile to osób z rodziny za nim tęskni i tkwi w żałobie. Wczoraj wieczorem dostałam odpowiedź, że "ok, jasne". Dziś odkąd wróciłam ze szkoły bez przerwy słyszę o tym, że każdy był, tylko mnie nie było. Bo był mój braciszek z żoną, bo była babcia, bo była siostra dziadka... No i fajnie, że byli, że wierzą i że się za niego pomodlili. Ja nie wierzę. Wytłumaczyłam to raz, drugi, trzeci, za czwartym nie wytrzymałam, aż mi łzy do oczu podeszły.  🙄 Prawda jest taka, że z dziadkiem i tak byłam najbardziej związana z nich wszystkich i że najwięcej o nim myślę i po prostu NIE ROZUMIEM, po co moja matka próbuje wkopać mnie wyrzuty sumienia, że nie byłam w kościele. Kościół to nie miejsce do urządzania szopek, tylko miejsce kultu RELIGIJNEGO... Wkurzyłam się.
ChingisChan   Always a step ahead! :)
04 kwietnia 2013 18:23
Wkurza mnie, a raczej doprowadza do szału BIERZMOWANIE 👿
Po co mam mieć 2 godziny lekcyjne religii w szkole (+ godzina spotkania na bierzmowanie= 3 godziny tygodniowo)? Czy nie lepiej poświęcić jedną godzinę na jakąś chemię, biologię czyli przedmioty, w których np. moja klasa nie osiąga wspaniałych wyników? Jesteśmy w ostatniej klasie gimnazjum i nie rozumiem tego marnowania czasu. Na religii albo nikogo nie ma albo oglądamy film.
Ksiądz jest tak dziwnym człowiekiem, że aż się odechciewa tych spotkań. 😵 Wrzeszczy, miota się i jego ulubione "WYKREŚLAMYYY!!!!!!" kiedy ktoś czegoś nie wie lub nie ma jakiegoś podpisu. To czy ktoś zostanie w grupie zależy właściwie tylko od jego humoru- a nie ma często dobrego.
Dzisiaj nie byłam na spotkaniu. Dostałam wiadomości od koleżanki, że trzeba było zebrać podpisy z całego triduum paschalnego. Wszystko fajnie, ale czemu dowiadujemy się o tym po fakcie? Ksiądz słowem o tym nie pisnął! Kto nie ma podpisów automatycznie wylatuje. Mogę już spalić mój indeks 😉.
Denerwuje mnie to, że mamy się przygotowywać do jakiś bzdurnych egzaminów z bierzmowania zamiast uczyć się do gimnazjalnych. Jakie są argumenty księdza? "Pan Jezus was kocha i nie musicie się martwić egzaminem". No proszę!
Mam napisać esej o mojej patronce i czemu chcę być bierzmowana. Podobno ma być bardzo przekonujący. Powodzenia 😂.
Czy naprawdę wiara musi być oceniana w taki sposób? 🙄
ChingisChan A czy ktoś Cię zmusza żebyś uczestniczyła w bierzmowaniu i przygotowaniach do niego? Skoro nie chcesz i wolisz robić coś innego, to przestań się w to bawić. Zrobisz sobie bierzmowanie, jak będziesz po maturze 😉

Mnie wkurza, że nie mam kontroli nad czasem... Dni mi się przelewają przez palce, mam od za**** roboty, a ani nie widać efektów, ani pieniędzy i tracę motywację.
Facella   Dawna re-volto wróć!
04 kwietnia 2013 18:38
Właśnie przez absurdy w stylu "mszy o 13 nie zaliczamy, masz być na 10", "co nas obchodzi, że byłaś na święta u rodziny, masz mieć podpis z naszej parafii" nie poszłam do bierzmowania.
ChingisChan   Always a step ahead! :)
04 kwietnia 2013 18:44
Sandrita właśnie chodzi o to, że jestem przymuszona. Rodzinka tego wymaga. Chciałam przez to przejść możliwie bezboleśnie ale tak się nie da 😵.
Tak myślałam, że to kwestia "rodzinna". Skoro nie masz odwagi/nie możesz z tego zrezygnować, to może przemycaj notatki na spotkania i lekcje? 🙂
ChingisChan   Always a step ahead! :)
04 kwietnia 2013 18:52
Jak na złość ksiądz od spotkań jest moim księdzem ze szkoły. Ciągle ma na nas oko i wywołuje do odpowiedzi "bo my taka elitarna szkoła" 🤔wirek:. Ostatnio przeszedł samego siebie- kazał być mi bogiem 😵.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się