Kto/co mnie wkurza na co dzień?

zen jestem po prostu pełna 'podziwu' jak stado dorosłych bab ( lub prawie dorosłych)  może paszkwilować jakiegoś zagubionego nastolatka i mieć z tego taka wielgachną uciechę.
Ale każdemu według potrzeb...
ChingisChan   Always a step ahead! :)
06 kwietnia 2013 23:24
Kurcze, a ja całe życie (naprawdę!) myślałam, że sporo osób może to robić! Zaczynam czuć się bardzo wyjątkowa <puchnie_jak_ropucha>  😀
a tak na zakończenie offa - spróbujcie, to naprawdę fajna rzecz, może akurat się spodoba   😉

Znalazłam, był w nosie ale ciągle go wydmuchuję. 🙁 Jest mi z tego powodu bardzo przykro.
zen, czasem owszem, zdarza się za mocno wciągnąć. Jak prychanie i parskanie nie pomaga, to czekam na najbliższy katar - sam wyjdzie  😉 ale generalnie jestem wprawiona, robię to już wszak od co najmniej 20 lat...
Hermes, powodzenia! One są wszędzie (dlatego tak kuszą..)
ChingisChan, ja całe życie dochodziłam do tego levelu, który mam teraz, także nie warto się zniechęcać  😉
JARA znalazła moje odpowiedzi, widzę, hehe
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
06 kwietnia 2013 23:26
Ja czasami mam takie kozy w nosie, że jak się ciągnie to aż z mózgu. Brrrrr okropne uczucie.
ChingisChan   Always a step ahead! :)
06 kwietnia 2013 23:27
Oddaj kłaczki. Ja nie mam żadnego poza tego z kurtki, który właśnie się zgubił.
JARA, no to dokładnie to samo jest z takimi kłaczkami  😀
ChingisChan, mam ich mnóstwo wkoło, ale jestem zbyt zachłanna!
Pamiętajcie, że muszą to być specyficzne kłaczki z piórka, inne są do d.
Hermes   Może i mam podły charakter, ale za to dobre serce.
06 kwietnia 2013 23:32
Nie no niszczycie mi moje ostatki mózgu. 😂 idę od was! Dobranoc 😁
U mnie nie ma takich kłaczków 🙁 Ale miałam kiedyś koleżankę w klasie, która zbierała takie puchate kłaczki z piórek, miała je w piórniku 🙂
zen, toż ten piórnik cenniejszy od wszelkich klejnotów i złota  😲 dokładnie o ten stuff mi się rozchodzi...

(fe, fe, ale się off zrobił z moich kłaczków. nawet nie mam go czym zatuszować, bo aktualnie nic mnie nie wkurza...)
ChingisChan   Always a step ahead! :)
06 kwietnia 2013 23:38
O ja! Ale zebrałam dorodne okazy! 😀 Muszę je gdzieś przetrzymywać 😁.
Jak to gilgocze 😜.
To było w jakimś 1989 lub 1990 roku, więc kurczę, chyba nie ma szans na odzyskanie tych skarbów..ale przynajmniej wiem o jakie kłaczki chodzi 😍
O ja! Ale zebrałam dorodne okazy! 😀 Muszę je gdzieś przetrzymywać 😁.
Jak to gilgocze 😜.


I o to chodzi, o to chodzi!  😅

zen, ja ćpam tylko świeże, niezmiętolone i odpowiednio puchate. Na szczęście na braki nie narzekam! To nie jest tak, że siedzę na egzaminie i myślę o nich, chociaż nie mam dostępu. Po prostu jak widzę jednego, to MUSZĘ go wsadzić, koniec, kropka.  😉
ChingisChan   Always a step ahead! :)
06 kwietnia 2013 23:45
Znalazłam sposób żeby go nie wydmuchiwać 😀. Wdycham powietrze i wypuszczam je przez usta.
No a jak Ty myślałaś, że ja robię?  😉 idziesz w dobrym kierunku, piątka!

(dziewczyny, błagam, czuję się winna kłaczkowemu offtopowi  🤬 😉)
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
06 kwietnia 2013 23:48
W wątku zdjęciowym Meise wstawiła swoje zdjęcie, można zobaczyć jak niewinnie wygląda kłaczkoholik.
Kłaczkiii.


Może trzeba z tego nową dyscyplinę sportu zrobić?  👀
ChingisChan   Always a step ahead! :)
06 kwietnia 2013 23:57
Meise nie wiem 😁. Myślałam, że wciągasz je na tyle głęboko, że przy wydechu nie wypadają albo się jakoś blokują.
Już opanowałam sposób bez otwierania ust, bardzo wolno wydycham powietrze. 😎
JARA, błagam  👀
ChingisChan, wyrabiasz się. Dopiero zaczęłaś, a już coraz bardziej zaawansowane techniki  😲 żeby nie było, znam je wszystkie doskonale. Jakbyś szukała dodatkowej rady, to wal na PW.
zen jestem po prostu pełna 'podziwu' jak stado dorosłych bab ( lub prawie dorosłych)  może paszkwilować jakiegoś zagubionego nastolatka i mieć z tego taka wielgachną uciechę.
Ale każdemu według potrzeb...


Czy Ty dążysz do tego, żeby napisać chłopakowi, że homoseksualizm się leczy? Bo on sam nie wie, czego chce, bo jest za młody.
Czy ja dobrze kojarzę, że Ty jesteś ludzkim doktorem? Bo jeżeli tak, to uważam, że jest to osobista tragedia polskiej służby zdrowia. Albo degrengolada i upadek.
Już poglądami o zjawiskach nadprzyrodzonych trąciłaś mi lekką ignorancją.
Dla Ciebie wszyscy są za młodzi na wszystko, jak widać, na ateizm, na homoseksualizm, na co jeszcze?
In.   tęczowy kucyk <3
07 kwietnia 2013 09:30
pokemon, lepiej sie tego nie dalo skomentowac! 🙇
pokemon Muszę cię niemile zmartwić ale kiepsko dedukujesz...
Homoseksualizmu się nie leczy i ani przez chwilę tak nie uważałam ani tak nie napisałam. Do osób homoseksualnych mam stosunek bardzo przyjazny zresztą.
Dlatego szkoda mi chłopaka bo widać, że trochę nieumiejętnie podchodzi to tematu własnej seksualności i chyba naprawdę nie wie, jak świat może okrutnie to przyjmować. A już na pewno nie jest to powód by go poniżać w sposób, jaki tutaj miał miejsce ( i nie tylko tutaj) .
Oszczędź sobie wycieczki osobiste w moim kierunku bo jak na starego forumowego wyjadacza masz braki w wiadomościach 🤣



Tzn jakie mam braki w wiadomościach?
Że studiujesz medycynę zamiast już być lekarzem?
nie wiem tylko wśród jakich studentów ( ja akurat jestem na medycynie 'ludzkiej'😉, a wydaję mi się że miałaś na myśli studentów weterynarii 😉 w każdym razie zobaczyłam w necie- ciekawe kolorki 😀 naszczęście w przypadku kolki ucho nie musi być chyba aż tak wprawne- ważne żeby w ogóle coś usłyszeć😉 nawet zwyczajny pielęgniarski stetoskop pewnie by się nieźle nadał.


Niewielka różnica, ale to na Twój plus faktycznie, bo część ignorancji daje się wytłumaczyć brakiem elementarnej wiedzy.
Wkurzył mnie cały dzisiejszy dzień.  🙄
Wyszłam z domu przed dziewiąta, wróciłam niedawno. W międzyczasie wpadłam tylko na chwilę coś zjeść, bo ileż można się żywić kanapkami na przystanku.
Około godziny 11.30 ruszyłam na rajd po galeriach w celu zakupienia walizki podróżnej. Byłam w realu, dwóch Auchanach i Carrefourze. W jednym z Auchanów znalazłam jedną odpowiadającą moim wymaganiom za dokładnie 119zł. W kasie okazało się, że kosztuje jednak 135. Już mogłam machnąć ręką na te 15zł i dopłacić. Pomijając fakt, że jakoś głupio mi było wspomnieć, że mają obowiązek sprzedać za kwotę napisaną na produkcie. No trudno, taka tam wycieczka na drugi koniec miasta.
W międzyczasie uciekło mi kilka autobusów. Za którymś razem tak mi perfidnie uciekł, że myślałam, że się popłaczę.
Potem w Carrefourze żadnej walizki w ludzkiej cenie nie znalazłam. Na pocieszenie jednak nabrałam książek, bo akurat jakaś promocja była. Bardzo się z tego cieszyłam, bo akurat lektury dorwałam. Przy kasie okazało się, że zapomniałam portfela... Tyle dobrze, że bilet miałam w kieszonce w torbie. Na przystanek szłam już naprawdę ze łzami w oczach. Gdyby nie pomalowane oczy to bym naprawdę się poryczała.
Potem leciałam jak durna na autobus. Wprawdzie zdążyłam, ale pod koniec mało nie padłam. I przez całą drogą pan naprzeciwko mnie kształtował piękne kule z surowca pochodzącego z wnętrza jego nozdrzy.
Podsumowując - zwątpiłam dzisiaj w moje zrównoważenie psychiczne.

Szczerze mówiąc wątpię, żeby się komuś chciało to czytać, ale już mi ulżyło same wygadanie się. 😀
Ja przeczytałam... I jestem sama sobie wdzięczna, że nie mieszkam już we Wro, gdzie właśnie byłam skazana na takie pędzenie i widoki, związane z komunikacją miejską.  🙇
pokemon Nie jestem zobowiązana spowiadać się Tobie, kim jestem 😎 W dodatku nie jest to odpowiednie miejsce na tego typu spytki.
Zarzucając mi 'braki elementarnej wiedzy' mogłabyś zadać sobie minimum trudu przytoczenia chociażby jednego stosownego przykładu na potwierdzenie swojej 'racji' ale póki co twoje popisy kończą się jedynie nieuzasadnioną uszczypliwością.
Zapraszam na pw, załóż specjalnie zadedykowany mi wątek albo napisz do 'Uwagi' 😂 Chyba naprawdę nie masz co robić.


JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
07 kwietnia 2013 20:47
W dodatku nie jest to odpowiednie miejsce na tego typu spytki.
To podobnie jak to kto co komu i gdzie.
We Wro komunikacja jest faktycznie nie za dobra, ale mam porównanie z Krakowem i nie wiem co gorsze - czy rzadko kursujące autobusy (niekiedy widma) we Wrocławiu czy często kursujące zapchane, zatłoczone (niekiedy nie da się wejść) autobusy w Krakowie  😁 Czekam na wiosnę i przywożę rower 🙂
Facella   Dawna re-volto wróć!
07 kwietnia 2013 21:58
Kocie kłaki mnie denerwują. Są wszędzie, nie pamiętam kiedy ostatnio jadlam obiad nie wyciągając z niego sierści...
Scottie   Cicha obserwatorka
07 kwietnia 2013 22:02
Wkurza mnie moja choroba, bo już trwa zdecydowanie za długo, a końca nie widać! grrrr!
Facella, ogol kota  😀iabeł:
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się