Kto/co mnie wkurza na co dzień?

Facella, moim zdaniem budżet 11tysi na 64km to ogromne pieniądze :o chyba, że są klamki ze złota, lokaj i pracownik porządkowy, albo nie wiadomo jakie bajery
w Poznaniu nawet nie ma takich kwot za tego typu mieszkanie :p
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
05 czerwca 2021 14:24
donkeyboy, sama mam już 30 lat. Nie interesują mnie rozwodnicy, wdowcy, faceci w wieku taty, ani ci, co są młodsi/starsi ode mnie powyżej 5 lat. I mam dość żonatych, dzieciatych facetów, proszących mnie o zdjęcia lub spotkania, albo wiadomo jakie propozycje od facetów w związkach. Albo facetów mających konta na iluś tam portalach randkowych, szukających kobiet do stałego związku, a równocześnie proponujących mi spotkania w jednym celu. Albo propozycje, że skoro jestem sama, to może chociaż na dziecko się skuszę... Nie rozumieją, że nie potrzebuję dziecka, faceta, seksu do szczęścia. Lubię swoją pracę, z chęcią biorę każdy wyjazd, a nawet klepię bezpłatne nadgodziny, bo jest tyle roboty, a nie lubię, gdy się nawarstwi różnych spraw.
Wzięłam kredyt i czekam na oddanie mieszkania, w którym planuję mieszkać sama, ewentualnie wynajmę komuś pokój, a sama zajmę drugi. (przekalkulowałam, że jak na razie pójście ,,na swoje" będzie tańsze niż wynajem).
Dobrze mi samej, nikt mi nie mówi, że mam zaspokoić czyjeś potrzeby, że mam coś zrobić. Radzę sobie- czemu to tak ciężko zrozumieć?
To nie rozumiem za bardzo gdzie te wszystkie propozycje dzieci i seksu dostajesz skoro nie szukasz? 🙂 nie skleilam chyba 🙂
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
05 czerwca 2021 16:37
faith, chociażby znajomi. Ale i trafiło mi się (dosłownie) na ulicy, gdy ubrana w grube, ocieplane legginsy (zero atrakcyjności) usiadłam na chwilę na ławce, żeby na spokojnie poszukać, jak dotrzeć do punktu docelowego.
Facella, szukanie lokum w De nie jest łatwiejsze niż w Pl. Zależy może jeszcze gdzie, ale większe miasta i okolice to walka. Sytuacje, gdy rano pojawia się ogłoszenie, a wieczorem już go nie ma, bo zgłosiło się tyle osób, że któraś z nich kupi/wynajmie są codziennością. I nikt nie czeka na partnera, który chciałby też obejrzeć, bo akurat w dniu gdy był wasz termin, nie mógł. Przy wynajmie trzeba pokazać umowę o pracę z wysokością zarobków, a przy kupnie, nawet przed oglądaniem, potwierdzenie z banku, że Cię stać na tę nieruchomość. Nie jest różowo
Dementek, a rozumiem. Chodzilo mi bardziej o szukanie kogos starszego wyjsciowo od swojego wieku. Wiesz, tez krecilam nosem ze facet jest starszy ode mnie 8 lat, ze to mega przepasc no ale wole te przepasc niz mordowac sie z facetami-dziećmi w moim wieku. Nie mowie przeciez od razu zeby celowac w wiek rodzica/emeryta.

Ale czaje o co ci chodzi, nie tylko ty tak masz, ja tak mialam (mam, o tym za chwile), kolezanki tez. W sensie, ze jak to tak bez faceta. Sama w wielkim swiecie. Od 20rż mieszkalam na swoim i tez jakos mialam w dupie zwiazki, facetow, bombelki itd. i sie wszyscy nadziwic nie mogli “BO JAK TO TAK”. Jakbym sama byla jakas niemota i jakas nieudolna jak nie mam faceta. Jakby to facet czy dziecko nagle podnosil mi status spoleczny o ktory nie daje jeb*nia bo nawet nie mieszkam w Polsce, wsrod tych ludzi ktorycy to obchodzi. Mam takie znajome gdzie matki ich cisna o faceta bo nie maja sie czym psiapsiółkom pochwalić. I gnoja bo “jak to tak sama, ja chce mieć wnuki, sratatatata”.

I wiesz co, to sie nie konczy. Mialabys faceta, to truliby ci dupe o dzieci, jakbys je juz miala to kiedy nastepne, itd. Serio. Mama mojego faceta juz go wypytywala “co Donkeyboy sadzi o dzieciach hihihi”. Nastepnym razem jak spyta to pokazemy jej zdjecie USG mojego źrebola 🤣 No ludzie nie rozumieja ze nie kazdego uszczesliwia “bezcenny usmiech bombelka”, nie szanuja ze sie spelniasz w pracy/zyciu/karierze/hobby bo to nie niesie dla nich zadnej wartosci tak jakby. Brat sie ze mnie nasmiewa ze jedyne wnuki jakie moi rodzice zobacza to raczej źrebaki i psy. I wszyscy pier*ola jak jeden dzwon “jeszcze ci sie odmieni”.
A ja im wtedy zawsze powtarzam ze tak jak dla nich moje pasje/osiagniecia nie maja znaczenia tak dla mnie nie maja znaczenia ich “osiagniecia” w postaci facet i dziecko. Sory, wcale nie jest o to tak trudno, tylko w najblizszej rodzinie mam chyba ze 4 wpadki z ktorycy wyszly trzy śluby

I tak samo to sie przeklada na randkowanie, ja tak tego nie doświadczam bom 5 lat mlodsza jestem ale faceci w twoim wieku tez zaczynaja miec parcie na bomble i jesli cie to pociesza to sa tacy ktorzy ich nie maja i nie planuja a sa grubo po 30 - ot np. moj wlasnie...

A o takich co szukaja “do stalego zwiazku” a okazuje sie ze tylko do jednego to ekhem... nawet nie chce mi sie tego rozwijac. To jest akurat tak samo zalosne jak tacy/takie co wstawiaja jakies podrasowane zdjecie a na randke przychodzi buka.
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
05 czerwca 2021 17:19
donkeyboy, rodzina mi już odpuściła, bo w jednym związku byłam. Nie ogłaszam się na portalach, nie szukam nikogo do randkowania. Na randce byłam raz, w poprzednim związku. Jak kogoś spotkam na swej drodze- ok. A jak nie spotkam- też dobrze. Bo marzenia o mężu, dzieciach, domu i zwierzakach (gospodarskich) to miałam jeszcze 8 lat temu, ale poznałam realia, dorosłam i odpuściłam. Wystarczy mi obserwacja otoczenia 😉
Facella   Dawna re-volto wróć!
05 czerwca 2021 19:41
Briliante, lekarze z PL są całkiem nieźle doceniani za granicą, wiec powinno być łatwiej choćby pod kątem finansowym; zresztą mi jako technikowi była proponowana praca w DE, z kursem językowym i mieszkaniem służbowym lub dopłatą do mieszkania.
Facella Nie tak. Normalne (w sensie - jakby się chciało, żeby było) to nie jest (11 tys. za 60 m), ale nie dziwne. Bo rynek nieruchomości jest szalony, wszędzie. Kto wynajmuje - to wcześniej mogłaś przeczytać. Skoro jest popyt, a podaż ograniczona - ceny szybują. W Szczecinie jest "jednostka" NATO (czy jak to się nazywa - już zapomniałam). Gdy lata temu wynajmowaliśmy w Policach mieszkanie za 300 (standard gorzej niż żałosny, ale szkoła blisko), takie same przy "jednostce" kosztowały 3 000. Ta kawalerka za 8 to z kolei we Wrocławiu, w topowym budynku, i wynajmuje ją zagraniczna firma dla menedżera. Dużego nie potrzebuje, bo i tak cały czas siedzi w pracy. To chociaż ma taras "w marmurach". Znajomi donoszą, że "gdzieś" jest nie lepiej, nawet gorzej. Dlatego takiego znaczenia nabrało uzyskiwanie lokum w ramach pracy. To jest jak ze słynną "erą": nie da się na raz tanio, szybko, dobrze. "Polowanie na mamuta" wręcz. Pomagałam córce wyszukać kawalerkę. Chyba z tuzin jej "sprzątnięto z przed nosa". W końcu jej się udało, przy rezygnacji z jednego warunku. Warunek był istotny, ale gdzieś mieszkać trzeba. I tak, teraz ludzie będą płacić 1 000 + za współdzielony pokój 🙁. Znam to z obu stron, i wynajmujących sobie lokum, i dostarczających pod wynajem.

Dementek Każde pokolenie ma taki problem. Teraz nawet mniejszy niż kiedyś, bo wiek zawierania małżeństw przesunął się o parę ładnych lat. Czemu starsze pokolenie lekceważy twoje osiągnięcia (tzn. odnosisz takie wrażenie)? Bo patrzy z innej perspektywy, świadome jak szybko przychodzi konfrontacja z własną śmiertelnością. Po śmierci, z czasem, wszystko ginie, nawet piramidy 😉, nawet zapisy w encyklopedii. DNA w potomkach, przy pewnym szczęściu, trwa i trwa. Taka planeta.
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
06 czerwca 2021 20:41
halo, to donkeyboy wspomniała o tym, że jej osiągnięcia są lekceważone przez rodzinę 😉 Mnie co innego wkurzyło, naględziłam się i tyle. Czas myśleć o sensownym zorganizowaniu tygodnia w pracy.
Przepraszam, pomyliło mi się przy scrollowaniu, oczywiście nie chodziło o Ciebie,
galopada_   małoPolskie ;)
07 czerwca 2021 06:45
W temacie nieruchomości doprowadzających do szału jestem i ja. Zostaliśmy wystawieni do wiatru po tym jak mieliśmy już gotowy akt notarialny tylko notariusz złamała rękę dzień wcześniej odwołując piątkową wizytę. W poniedziałek sprzedający się wypiął na nas i zabrał papiery informując, że działki nam nie sprzed bo wszystko opóźniamy. Dodam tylko, że to na dostarczenie jego brakujących dokumentów czekaliśmy tydzień, kolejne proponowane terminy mu nie odpowiadały, i akurat wyjątkowo tym razem nie umawialiśmy się z panią notariusz żeby się połamała 🤣 gimnastyka ze zgraniem naszych prac, dyżurów, wybraniem na szybko gotówki z banków bo w środę typ stwierdził że chce jednak gotówkę... Bezcenne patrząc na efekt końcowy 😎 No i notariusz się napracowała bo akt był już gotowy do odczytania i podpisania.
Mam do 🤢 szukania kolejnego miejsca. To było idealne 😑

A i jeszcze jedno. Winda w naszym bloku nie działa od tygodnia. Nowa winda w nowym bloku. Jestem uziemiona z rowerem, bo go nie dam rady wciągnąć później na swoje piętro. Serwis twierdzi, że czeka na części. Nie chce myśleć co o tym sądzą sąsiedzi z wyższych pieter, pal licho z rowerami, ale laski z dziećmi.
Facella, mieszkania szukacie od kwietnia.... serio mam wrażenie, że gdzieś się rozmijacie z rynkiem i nie dlatego, że powinniście współdzielić pokój z 8 Ukraińcami. Przeglądając olx, rozmawiając ze znajomymi widziałam wiele mieszkań powyźej 65 m w cenach od 2200-2500 do średnio 3 tyś. Lewobrzeże. Stan ok (nie że jakaś rudera). I to są niestety rynkowe ceny takich nieruchomości. Jest duży popyt (NATO, studenci, fabryka polimerów, imigranci ze wschodu) to i cena rośnie...
W wynajem kawalerki za 11 tysi średnio wierzę... Chyba że to kawalerka 120 m2 w Hanza Tower ;-)
Facella   Dawna re-volto wróć!
07 czerwca 2021 11:07
Nie przeinaczaj moich słów, za 11 tysi nie pisałam o kawalerce. Szukamy zrywami, szukaliśmy rok temu, bo kończyła nam sie umowa, potem odpuściliśmy i przedłużyliśmy o kolejny rok, szukaliśmy na początku roku, bo właściciele chcieli sprzedać mieszkanie i robili nam spore problemy, chcąc nas wykurzyć, ale nowy właściciel jest ok i chciał dalej wynajmować, więc postanowiliśmy zostać. Teraz nam się znowu kończy umowa, więc znowu zaczynamy szukać. To nie jest tak, że od roku szukamy willi w cenie kawalerki i wszystko nam nie odpowiada. Jak już mówiłam trafiłam na kilka mieszkań, które nam pasowały, ale mamy takie grafiki że nie rzucimy wszystkiego i nie polecimy w te pędy oglądać mieszkania, przez co większość ofert przestała być aktualna. Ale to akurat nasz problem. Mamy tez fortepian, który ma swoje specyficzne wymagania co do lokalizacji w mieszkaniu (jeśli ich nie spełnimy to zwyczajnie się zniszczy, raczej logiczne ze nie zależy nam na tym, aby ponad stuletni instrument wart kilkanaście tysięcy uległ zniszczeniu, bo wybraliśmy nie takie mieszkanie), przez co już na starcie dyskwalifikuje większość mieszkań. Ale to też jest nasz problem. Wątek jest od tego, co mnie wkurza, a wkurza mnie szukanie mieszkania, ceny, zachowanie pośredników. I tyle.
Nie wiem czy mówisz o 2200-3000 już z opłatami, czy tylko o samym odstępnym dla właścicieli. Bo do odstępnego trzeba dodać jeszcze media i czynsz do wspólnoty, nierzadko jest to dodatkowe 800-1000 zł.
Facella, bez opłat. Opłaty znam. Mając spore mieszkanie w Szczecinie po kilku latach prawie zbankrutowałam przez opłaty, wynoszące dobrze ponad 2 000 zł /mc za jedną osobę. Mieszkanie było własne. Mam zatem dziś o połowę mniejsze lokum poza miastem i sporo kasy w kieszeni dzięki temu. Z tym, że ja mam taką opcję i nie przeszkadzają mi dojazdy do pracy (auto na gaz) czy stajni.
Niestety jak się nie ma czasu, plus ma się bardzo specyficzne wymagania - koszty rosną. Oczywiście że to może wkurzać. No i taki stan rzeczy jest mega ciężki do zmiany.

Ps. Mnie wkurza fakt, że z dnia na dzień ściągnięto nas z pracy zdalnej i mam do stajni nie 50 a 80 km. Trener wyjechał na 2 tygodnie i totalnie nie ma mi kto jeździć konia. Muszę te 5 razy w tygodniu dotrzeć 🙁 póki co słabo ogarniam rzeczywistość, bo zamiast wstawać o 5:50, wstaję ok 4tej... jakoś się nie mogę przestawić. Ale trudno. Nowy zarząd nie uznaje kompromisów, a spory zysk za ostatni rok wypracowaliśmy myjąc okna i gotując na zdalnym...
Wkurzaja mnie portale noclegowe i szukanie noclegów. Wystawiaja ogloszenia na nocowaniu/airbnb a potem pomimo ze w ogloszeniu/wyszukiwaniu jasno bylo DWIE OSOBY/POKOJ DWUOSOBOWY to potem wymyslaja ze ta cena to za jedna osobe. W najlepszym wypadku pisza w opisie, w najgorszym wypadku dowiedzialam sie tuz przed przelaniem zaliczki kiedy chcialam potwierdzic ile bedzie calosc kosztować.

Aż mi sie odechcialo tych noclegów i wakacji w Polsce szukać 🙃
Poszukaj w agroturystykach przez booking 🙂 wracam wlasnie z podrozy motorem przez pol polski - 2500km, cale poludnie, 8 dni, zamknelismy sie w 1000zl jesli chodzi o noclegi, a mozna by jeszcze troche uciac jakbym planowala wczesniej 🙂
faith, o widzisz zapomnialam o booking! Dzieki wielkie, wlasnie znalezlismy pare fajnych miejscowek 🙏
Nie ma problemu 😊
galopada_, działki szukacie? Jakie rejony?

Nasze Zalesie też robi się coraz bardziej miejskie i M. wspomina coś o działce i domku, ale jak widziałam przeboje znajomych, którzy po ponad pół roku od zaklepania działki w końcu podpisali akt notarialny, to mi się odechciewa zaczynać temat.
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
11 czerwca 2021 19:26
Bank Credit Agricole. Konto w tym banku ma mój ojciec, nie obsługuje on płatności online, posługuje się tylko kartą.
Kilka razy w roku poprzez bankowość mobilną opłacam mu rachunki np. abonament rtv, podatek od nieruchomości czy płatności za działkę. Nie mam zapisanych nigdzie tych numerów rachunków, po prostu logowalam się i w historii szukałam poprzednich i ponawiałam przelew na odpowiednią kwotą.
Okazuje się, że historia transakcji składa się tylko z płatności kartą i spłat karty kredytowej. Nie ma ani jednego przelewu wychodzącego i ani jednego przychodzącego. Nie ma śladu nawet po tym, że ojciec emeryturę dostaje ani że przelewał mi kasę na dzierżawę konia mimo, że ja mam przelewy przychodzace 😉 Na komputerze historia sięga tylko rok wstecz, a w aplikacji mobilnej mogę już zobaczyć więcej.
Wysłałam go dzisiaj do banku, tam też nic nie widzą. Przeszkód też nie widzą.
galopada_   małoPolskie ;)
11 czerwca 2021 21:52
mundialowa, szukamy tam gdzie górki, działki widokowe, na jak największym odludziu. Południe zdecydowanie trochę na wschód Albo zachod. Zalesie odpada. Na razie celujemy w gminę lubelnia, przez chwilę chmielnik ale tam jakos bez... Tego czegoś. Działka minimalnie 40arow, im więcej tym lepiej 😉
galopada, Hermanowa, Straszydle, wspomniana Lubenia. Ale ja bym też rozejrzała się po Matysówce i Malawie - tam są niesamowite działki widokowe z widokiem na Rzeszów. A jak dalej od Rzeszowa to np Błędowa Tyczyńska 🙂
galopada_   małoPolskie ;)
12 czerwca 2021 11:55
Meise, mamy zjezdżone te tereny od roku, bo mniej więcej od tego czasu szukamy na poważnie. Ogłoszenia znam na pamięć. Zaczniemy teraz szukać spotykając na wycieczkach rowerowych chłopów z traktorami przy polach 😉 Mieszkanie nam się znudziło po roku mieszkania, ciągnie nas na wieś a nawet go jeszcze w 100% nie wykończyliśmy 🤣 Malawa i matysowka odpadają bo za mało dzikości i przy wielkości jakiej szukamy musielibyśmy wywalić że dwa miliony za sama działkę 😉 w bledowej też już mieliśmy na oku działkę, byliśmy na niej z dziesięć razy, ale trochę było przegięcia z ceną. 😉 ale niestety gmina chmielnik jest problematyczna, jest problem z wodą i mają bardzo słabe, sztywne warunki zabudowy. Gmina Lubenia jest pod tym względem bardzo elastyczna i właśnie jest teraz naszym numerem jeden 😉
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
14 czerwca 2021 08:01
galopada_, Jeżdżenie i pytanie po ludziach jest najlepszym pomysłem, sami też tak szukaliśmy, żadna z naszych działek nie widniała w ogłoszeniach. Wszystko po ludziach szukane. Polecam też w zajazd do wszystkich wiejskich sklepików, bo "sklepowa" wie wszystko o wszystkich w danej wsi zazwyczaj 😉
galopada, mieszkam w gminie Lubenia. Obok naszego siedliska są działki na sprzedaż. Jak jesteś zainteresowana to pisz na PW, wyślę Ci namiary.
galopada_   małoPolskie ;)
16 czerwca 2021 19:02
brzezinka, bardzo proszę o priv 😍
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
18 czerwca 2021 20:07
galopada_, nie chcę Cię martwić, ale nawet na największym odludziu dogoni Cię cywilizacja... Widzę to po znajomych, w pobliżu których poprzekształcano działki rolne i leśne na działki budowlane. Masakra, na geoportalu zerknęłam na działki w gminie, gdzie mieszkają rodzice i jestem przerażona ilością działek budowlanych. I co raz więcej jest grodzonych i zabudowywanych 🙁
galopada_   małoPolskie ;)
19 czerwca 2021 17:53
Dementek, tylko jeśli celuje w działkę nie mniejsza niż 40arow, a chętniej w okolicach hektara to będę miała przestrzeń z każdej strony domu i nikt mi się nie będzie gapił 😉 do tego szukam działki mocno zarośniętej, żeby mieć już duże drzewa
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
19 czerwca 2021 19:47
galopada_, może Ci się poszczęści. Akurat mam trochę obserwacji, co się dzieje na Mazurach i najgorzej, jak ktoś kupi działkę obok Twojej i nagle ma pretensje o to, co się u Ciebie dzieje (pies szczeka, śmierdzi końmi, latają muchy, a masz jakieś zwierzęta gospodarskie więc Twoja wina) to traci się przyjemność.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się