Kącik Seniora - czyli koń na emeryturze

Obiś   Marzenia się spełniają i nie mów mi, że nie.
03 kwietnia 2018 18:06
Dla mnie czterema zupełnie bezapelacyjnymi kwestiami są:codzienne padokowanie,karmienie według mojego zalecenia, czysto w boksach i dobre traktowanie konia przez osoby w stajni (właśćiciela/stajennego)-kontakt ze mną lub jeśli jestem poza zasięgiem nawet z wetem, jak tylko zobaczą,że dzieje się coś niepokojącego. To jest dla mnie coś od czego nie ma ustępst.Że musi być towarzystwo innych koni to wydaje mi się oczywiste. I na przykładzie stajni w której od dawna już stoimy, jak wstawiałam tam konia, to śmiałam się,że jeden z koni wylezie ze swoją fasadą boksu,bo jak się o nią drapał,to cała się telepała (nie przewróciłaby się tak na serio,ale wyglądało to śmiesznie), nie było siodlarni,żadnego placu do jazdy (jezdziłam po pastisku lub w tereny). Obecnie mój koń stoi w jednym z nowo dobudowanych boksów angielskich (dla mnie rewelacja),ma automatyczne,podgrzewane poidło, powstała siodlarnia, jest zaplecze sanitarne, jest też ogrodzona,oświetlona, spora ujeżdżalnia. Niedawno przyjechała karuzela,trzeba ją tylko poskładać, w planach jest myjka wewnętrzna (obecnie można umyć konia na zewnątrz)i solarium oraz hala. Więc generalnie miejsce się mocno rozwija,ale dla mnie to jest raj dla mojego konia od początku. Jaram się niesamowicie,że będę mogła kiedyś go wrzucić pod lampę solarnianą,ale kocham te miejsce za opiekę jaką darzy mojego konia od kilku lat, nie za złote klamki,które powstają bo to nie one świadczą o dobru konia  😉
kopytna milosc, ja szukając miejsca dla seniorki jako priorytet postawiłam pastwiska, czyste boksy, dobre siano i porządną opiekę plus podawanie leków (bywam u niej tylko raz w tygodniu, leki dostaje co 2 dzień). Ponadto niestety potrzebowałam miejsca z dobrym dojazdem dla okulisty , bo koń ma trwale uszkodzone oko i musi być pod opieką, czyli wszelkie pensjonaty położone na końcu świata nie wchodziły w grę. Cena była na 3 miejscu ale nie była bez znaczenia , bo konie mam 2 i drugi stoi w złotoklamkowej, drogiej stajni (z pastwiskami).
Pokaże jej Wasze podpowiedzi, bo może Wasze zdanie ją przekona. W sumie jedyny minus tego miejsca to, że na padoku nie ma dostępu do siana no stop. Ale nie wierze, że nie byłoby szans, żeby to załatwić.
My już po wizycie dr Hani Buch, niestety nie jest wesoło. Musimy zacząć od biopsji bo zgrubienie, które ma Addis na dziąśle nie jest typowe dla EORTH. Jeśli to cement lub cokolwiek niegroźnego to przechodzimy do etapu rwania po dwa zęby aż wyrwiemy wszystkie na górze i na dole z przodu. A jeśli to nowotwór złośliwy - bo może tak być - to nie robimy nic i myślimy o najgorszym. Wiadome jest, że konia boli ten stan w mniejszym lub większym stopniu, brak decyzji o wyrwaniu może skutkować rozszerzeniem się syndromu na resztę zębów i w rezultacie brakiem przyjmowania pokarmów. Wyrwanie zębów z przodu ma uratować zęby z tyłu. Wyrwanie zębów przy nowotworze miałoby skutkować większym zakażeniem czy stanem zapalnym i wg weta skończyłoby się śmiercią konia jeszcze przed zagojeniem rany.

KLIK
KLIK

Zdjęcia trochę za duże.
desire   Druhu nieoceniony...
04 kwietnia 2018 21:49
Abeba, o matko, trzymam kciuki za Addisa, będzie dobrze.
Abeba, jego postawa z pierwszej foty to tak zawsze czy akurat się tak ustawił. Zdrówka życzę 🙂

kopytna milosc, wg mnie stajnia seniorów powinna mieć jako najważniejsze:
- pastwiska
- możliwość modyfikacji diety pod konia, bo część koni na starość ma problemy metaboliczne czy zębowe, inne potrzebują suplementacji itp
- spokojne towarzystwo innych koni
- opieka i oko obsługi stajni, bo właściciele bywają jednak sporadycznie
Abeba niewesoło  🙁 Trzymam kciuki za najlepszą opcję, Addis jest w super formie, więc nie może być źle!  :przytul:
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
05 kwietnia 2018 09:26
espana A jak Twój senior? Doszedł już do siebie? Udało się ustalić co mu było?
A dziękuję, śladu po chorobie nie ma (no może jedynie trochę tłuszczu spadło  :hihi🙂. Wszystkie badania wyszły negatywnie, więc nie wiemy co mu było. Weterynarz sugeruje nawet, że mógł być to wirus nieswoisty dla tej lokalizacji lub jakiś, którego jeszcze nie znamy. Skłania się ku teorii, że raczej nie był to też herpes.
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
27 kwietnia 2018 11:40
Jakie mogą być przyczyny narastającej agresji koni w stosunku do najstarszego członka stada? Musimy oddzielić 23-latkę z kilkoma końmi stojącymi niżej w hierarchii z tego powodu.
Ja mam podobny problem. Wałach, który zawsze wszystkie konie gonił został zdominowany przez młodą klacz. Ta klacz jest córką 24latki. 24latka jest nietykalna przez reszte stada, jest klaczą alfa. Ten wspomniany wałach chce ją wyeliminować, aby zwiększyć swoją pozycję w stadzie, tak więc odgania ją od jedzenia, od wody, izoluje od reszty. Zagania w kąt i pilnuje. Efekt jest taki, że część dnia odstawiam starszą na inny padok aby spokojnie się najadła. Reszta (3 szt) wtedy stoi blisko ogrodzenia i nie żre. Jak zaczynają się oddalać, to wtedy ona się denerwuje i nie żre. Tak więc wpuszczam  ją do reszty, to wtedy on ją odgania i pilnuje i wtedy on nie żre, bo ma misję do spełnienia. Ponieważ stado to tylko 4 sztuki, to nie mam jak ich podzielić 🙁 ten wałach dominator jest ciężki do odpasienia, więc stale jest problem z podtuczaniem. Osacza tą moją kobyłę i sam przy tym nie żre a ona z tych, co nigdy nie ma dość jedzenia... no czasem się przeżre, ale jeść kocha miłością szaleńczą 😍. Tak więc w stadzie jest nieszczęśliwa, bez stada jeszcze bardziej. Zaraz puszczę na łąki i będzie ciut po problemie, choć ten wałach potrafi ją zagnać w róg padoku i tam pilnować aby nie jadła ( wygląda, jakby chciał, aby z głodu opadła z sił i padła i dała mu szansę wstąpienia na jej miejsce 😉 tzn jak jej nie będzie, to reszta stada straci przewodnika i będą nowe wybory 😉 )
A jak u Ciebie ta hierarchia wygląda?
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
27 kwietnia 2018 12:40
Wszystko w zależności od podziału koni.
Ta klacz kiedyś (w innej stajni) rządziła, ale wiek chyba zrobił swoje.  Obecnie stoi chyba najniżej w hierarchii. Jak stado jest razem, to wyżej są dwa siwe konie ze szpatem (14 i 17 lat), w tym jeden kulejący. Potem dwa hucuły (6 i 8 lat)  i największe dręczyciele: 2-letni kuc i 9-latek (syn dręczonej klaczy- gania ją od ubiegłego roku, gdy wróciła ze stanówki, wcześniej trzymał się blisko niej), grubas-indywidualista (14 lat) potem dwie klacze 18-19 lat (lesby, lubią rozstawić konie), najwyżej jest 13-letnia klacz (niby stoi spokojnie, ale jak lesby lub grubas przesadzą, to robi porządek).
Dręczona klacz stoi obecnie z grubasem i ,,świętą trójcą" (lesby+ szefowa), ale będzie trzeba postawić ją chyba z siwymi, a z reszty zrobić drugie stado, a dręczycieli rozdzielić, zwłaszcza kuca odseparować, albo z grubasem trzymać.
Możliwe, że jeśli klacz 23 ma "skłonności" przywódcze, to próbują ją wytępić. Konie nazwijmy to neutralne są po prostu odganiane, tzn takie, które nie mają parcia na wyłonienie się przed szereg.  Dlatego też większe gnębienie starszej, jak to jest u mnie. Mimo wieku, nie jest jakoś uległa, więc trzeba drastyczniej walczyć o kupkę siana niż tylko zwykłym skuleniem uszu.
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
27 kwietnia 2018 18:57
Tylko że ona już nie chce rządzić od dawna. A od około 2-3 lat ,,odstaje" od stada. Wcześniej towarzyszył jej syn, teraz stoi najczęściej sama.
Moja tez nie chce rządzić, ale pozostałe konie czują do niej respekt. Nie straszy, nie ustawia, ale to odważna klacz z charakteru, więc pozostałe to po prostu czują. Ja rozumiem, że u Ciebie jest inaczej ale warto poobserwować całe stado. Fajnie, ze macie sporo koni i mozecie zrobić stadka, ja nie mam jak. 😉 tzn zupełnie nie mam pomysłu, co zrobić.
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
27 kwietnia 2018 20:55
U nas jest problem z pastwiskami, chodzą na kwatery (teraz były razem, bo się przyzwyczajały do trawy). Staramy się, żeby kwatery z sobą sąsiadowały, bo niektóre konie są z sobą zżyte i już parę razy ogrodzenie poszło.
Szkoda mi tej klaczy. Jedyne, kiedy odżywa, to wtedy, gdy się na nią wsiądzie... Jak będą weterynarze to się podpytamy jeszcze ich, czym to może być spowodowane.
Jak wet coś nowego powie, to daj znać. Jestem ciekawa "diagnozy" 😉
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
28 kwietnia 2018 09:49
Mam nadzieję, że nie powie ,,to taki wiek".
Katharina   "Be patient and trust in the process"
28 kwietnia 2018 19:30
Hot 18  😍
Niestety często zdarza się, że stado odrzuca seniora. Zazwyczaj konkretne osobniki nagle stają się agresywne. Mój siwy, przywieziony jako odsadek znalazł sprzymierzeńca u mojej seniorki, wtedy nastolatki. Tolerowala go, gdy inne konie go przeganialy. Niestety kilka lat później to siwy zaatakował babcię, gryząc ją dotkliwie. Od tej pory chodziła na oddzielny padok sama lub inną klaczą. Jak zabrałam konie do siebie (akurat moje dwa się nienawidziły :P)to zmuszone były chodzić razem, tylko mam tę 2 i się ze sobą zżyły. Nie wiem, co by było gdyby dołączył 3 koń.
majek   zwykle sobie żartuję
04 maja 2018 12:07
Nie ma to jak telefon rano ze stajni, ze kon nie chce jesc i wyglada na chorego.

Wet juz byl, stwierdzil podwyzszona temperature i ruszajacy sie zab z przodu. Wszystkie otwory drozne  😁
Dal cos na zbicie goraczki i kazal obserwowac. Jak sie nie poprawi to klinika.
Martwie sie, bo ten kon nigdy nie choruje.

Mam nadzieje, ze to nic powaznego i do jutra mu przejdzie. Trzymajcie kciuki.
Niestety często zdarza się, że stado odrzuca seniora. Zazwyczaj konkretne osobniki nagle stają się agresywne. Mój siwy, przywieziony jako odsadek znalazł sprzymierzeńca u mojej seniorki, wtedy nastolatki. Tolerowala go, gdy inne konie go przeganialy. Niestety kilka lat później to siwy zaatakował babcię, gryząc ją dotkliwie. Od tej pory chodziła na oddzielny padok sama lub inną klaczą. Jak zabrałam konie do siebie (akurat moje dwa się nienawidziły :P)to zmuszone były chodzić razem, tylko mam tę 2 i się ze sobą zżyły. Nie wiem, co by było gdyby dołączył 3 koń.

Widziałam coś takiego. Starsze stado. Próba wpuszczenia niekonfliktowej klaczy (ale młodszej), skończyła się niepowodzeniem. Było dobrze, parę miesięcy, póki to ta klacz nie odrzuciła starszych (zaprzyjaźniła się ze źrebną kobyłą i stworzyły duet dominujący) i nie zaczęła ich gnębić. Problem wyeliminowany po wzięciu awanturnicy do innego stada.
Drogi kąciku przyszłam się wyżalić 🙁 Z Addisem nie jest dobrze i niestety ale lepiej nie będzie 🙁 trzy tygodnie temu wyrwaliśmy mu zęba, w którego okolicy miał duże zgrubienie pod dziąsłem. Okazało się, że na korzeniu narosło bardzo dużo cementu. Po zabiegu miał odżyć i odżył... dopóki działały leki. Niestety koń z eorth cierpi i dopiero jak zobaczyłam go kiedy był na lekach dostrzegłam ogrom zmiany w jego zachowaniu. Choroba ta początkowo postępuje bardzo wolno więc stopniowo narastający ból był dla mnie niedostrzegalny. Zmiany w zachowaniu przypisywałam wiekowi 🙁 Był plan, żeby usunąć wszystkie siekacze, cała kość szczęki jest zgniła więc i to po trochę trzeba by usuwać. Zabiegi miały być nie częściej niż co 2,5 miesiąca więc trochę by to trwało ale byłam na to zdecydowana. Niestety ale koń mi schudł, widać mu żebra chociaż chodzi na trawę i ma stały dostęp do siana. Ma problem z jedzeniem sianka, podczas jedzenia owsa zaczął produkować bardzo dużo piany. Od dawna też marchewka czy głupia kromka suchego chleba jest dla niego problemem. Podejrzewam, że syndrom zajął już wszystkie zęby, a z tym już nic nie zrobie 🙁 Po niedzieli zrobimy rtg czaszki z obu stron dla pewności ale szczerze mówiąc jestem nastawiona na najgorsze 🙁🙁🙁
maleństwo   I'll love you till the end of time...
04 maja 2018 20:04
Abeba, boziu, brzmi to okropnie, aż mam mokre oczy... Trzymaj się jakoś, ja trzymam kciuki, aby się jakoś ułożyło i żeby koń możliwie nie cierpiał...
Abeba,  bardzo mi przykro, i  trzymam kciuki. Moja też ma problem z zębami, ale jest na trawo kulkach, je papki. Jak pamiętasz, zawsze moja  była takim grubym konikiem, teraz mam chudego konika, ale dzięki trawo kulkom zaczyna przybierać. Mam nadzieję że twój dojdzie do siebie.
Abeba a wysłodki, otręby, makuch? Plus jakieś mocne witaminy, bo pewnie ma niedobory? I probiotyk, bo po rwaniu pewnie antybiotyk poszedł 🙁 Trzymam mocno kciuki, żeby udało się opanować sytuację  :przytul:
Niestety ale nie chodzi o ból tylko podczas jedzenia 🙁
desire   Druhu nieoceniony...
06 maja 2018 00:01
Abeba, taki już los seniora, tu strzyka, tam boli, mało jest takich egzemplarzy "bezkolizyjnych", nie łam sie, robisz przecież wszystko żeby mu ulżyć.  :przytul: :przytul:
bjooork   sprawczyni fermentu na KZJ-cie
06 maja 2018 14:53
Abeba róbcie koniecznie RTG i jeśli macie możliwość to powoli rwijcie zęby. Nie wiem czy nasza historia Cię trochę podniesie na duchu, ale z łaciatym jesteśmy od trzech tygodniu w klubie koni bez górnych siekaczy. Wg. naszego super doktora - Kamila Górskiego, którego polecam wszystkim okołowarszawskim końskim seniorom - nasz problem również może dotyczyć większej liczby zębów.

Początkowo mieliśmy się pozbyć tylko skrajnych siekaczy (na podstawie RTG), ale jak doktorowi "wpadło" narzędzie w zębodół, a środkiem nad "jedynkami" poszła ropa z przetoki - to szybko zweryfikowaliśmy plany i usunęliśmy całą górę. Muszę przyznać, że pierwsze dwa tygodnie po zabiegu byłam lekko załamana - szczególnie, że mieliśmy strajk głodowy i nawrót biegunki. Ale teraz po 3 tygodniu uważam, że decyzja o rwaniu była najlepsza jaką mogłam podjąć. Oczywiście jedzenia musiał się nauczyć od nowa - najgorzej mordował się z trawą. Ale teraz wyrywa mlecze, jak trzeba (przygryzając je do dziąseł) - a jak mu mlecz wychodzi z korzeniem to leci z nim w zębach do człowieka i "prosi" o oberwanie część podziemnej pakując korzeń człowiekowi w twarz 😀. Co więcej mój parszywy staruch (w boksie nie jedna osoba uważała go za super mendę) stał się fajowym i współpracującym koniem - więc w sumie pluję sobie w brodę, że wcześniej nie wpadłam na to, że problem leży w zębach :/

Za jakieś 6 miesięcy będziemy sprawdzali dół - ale podobno przy zwolnieniu nacisku i zmniejszeniu naprężeń na zębach - może dochodzić do poprawy i zmniejszenia stanu zapalnego w obrębie korzeni (liczę, że tak będzie i u nas).

Trzymamy kciuki za Addisa!

desire   Druhu nieoceniony...
07 maja 2018 20:15
bjooork, a u nas nie ma problemu z rwaniem zębów, same wypadają. 🙁
po ostatniej kontroli wychodzi na to, że w przeciągu roku wypadło ich mniej więcej 7.
W takim tempie zostanie bez zębów za dwa lata (jest ich coś około połowa tego, co powinno być)..

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się