Oficerki

Huzarowa
Tak, ale nie mam dobrego internetu co by moc cokolwiek opublikowac... 🙁
Mam nadzieje  że nie padną  za szybko
Na jednego konia 5 razy w tyg  😉
Dziesięciu  koni dziennie to chyba nic nie przeżyje  😎
Jak 10 koni wytrzymały rok to jednego powinny 10 lat  😁

Izkadul
Tez tak sadze 🙂 swoja droga nie wiem jak jest w Polsce, ale w Szkoplandii jak masz paragon, to Ariat Ci do 2 lat wymienia buty na nowe, przy uszkodzeniu skory, podeszwy itp. Kolezanka paragon posiala... 😉
malinowaa   Życie zaplątane w końską grzywę...
11 kwietnia 2016 21:06
Huzarowa
Tak, ale nie mam dobrego internetu co by moc cokolwiek opublikowac... 🙁


Walcz o ten internet, walcz, bo myślę, czy dopisać te oficerki do listy wydatków czy też nie...  😁
izakul mam takie same od roku. Maja sie swietnie. Jeżdze niemal codziennie (1-2konie) z wyjątkiem zimy, cioram je i po błocie i na myjce i na zawodach i nic a nic sie z nimi nie dzieje:-)
ja też tu się dopiszę, jako zdeklarowana fanka Ariatów. Mam oficerki i sztyblety i nie zamienię na żadne inne. Trwałe i przede wszystkim wygodne i do jazdy i do chodzenia i do jazdy samochodem.
Julita dzieki za pocieszenie
Dużo twoje oficerki siadly ? Moje są trochę za wysokie,  ale rozmiar mniejsze już  były za krótkie. ..
Zobaczymy jak się będą sprawować
izakadul, moje Ariaty mam już dwa i lata wyglądają świetnie (służą równie dobrze) 🙂.
Mam do naprawienia dwie pary oficerek ujeżdżeniowych Cavallo, w tym wstawienie zamka. Czy znacie kogoś, kto zrobi to dobrze?
kleopatra66, na poprzedniej stronie pisałam. 😉
Dzięki 🙂
Edit: dopisałam pytanie 🙂
Na mapie na Rumuńskiego znalazłam dwa zakłady szewskie nr 8 i 22, w którym naprawiałaś swoje oficerki?
Posiadam 10 letnie Ariaty, różnie przez ten okres czasu używane, raz kilka koni dziennie, raz od święta. Ostatnie 4 lata używane 5 razy w tygodniu wiosna-jesień. Wszystko nadal się super trzyma, zamków nie wymieniałam a chodzą bez problemu. Jedyna wada to lekkie przetarcie po wewnętrznej stronie łydki, ale nie jest to dziura jak w Petrie, tylko starcie skóry. Po wyczyszczeniu wyglądają idealnie. W każdym razie gorąco polecam, sprowadzane z zagranicy są bardzo przyjemne cenowo.  🙂
Izkadul moje siadły niewiele. Moze 1cm raczej nie więcej.
kleopatra66, 22 C.
ulica Umińskiego, nie Rumuńskiego.  😉
A, to też. Choć zakładam, że to autokorekta zrobiła takiego psikusa. 😉
Przeszukałam wątek i widzę, że ogólnie jest zadowolenie z fair playa. Mam pytanie tylko czy te oficerki (konkretnie foxtrot) dużo siądą? Czy raczej brać tylko ten centymetr dłuższe? 🙂
Hej, poleca ktoś z was oficerki Fair Play ? Jak tak to FOXTROT czy QUICKSTEP ? Jak wypada rozmiar ( kupuje przez internet )
Ma ktoś oficerki de Niro z aktualnej produkcji ? Nadal są tak wygodne i trwałe jednocześnie jak kiedyś ?
Ja kupiłam dwa miesiące temu, więc na temat trwałości się nie wypowiem. Natomiast wygodne są bardzo, mam model skokowy i nie musiałam rozjeżdżać wcale.
arivle   Rudy to nie kolor, to styl życia!
10 maja 2016 11:56
Klami, już chyba pisałam o tym w wątku, cały team jeździ w De Niro, mamy skokowe i ujeżdżeniowy. Ja osobiście mam Giotto - ujeżdżeniowe, test akurat startowym butami więc nie wiem jak z trwałością. Ale wygodne praktycznie od pierwszej każdy. Rozjezdzalam je raptem dwa tygodnie, żadnego bólu i ran nie doswiadczylam 😉 inne buty które mają dziewczyny o ile stoją w prawidłach trzymają się super. Trzymane bez prawidel szybko kapcieja. Najstarsze buty, które mamy są dwu letnie i wyglądają na prawdę bardzo dobrze.
Jak napisałam, tak zrobię. Z resztą i tak dlugo bym nie wytrzymała nie chwaląc sie moimi pierwszymi w życiu oficerkami  🤣. Przyszly do mnie jakiś tydzień temu, miałam je na sobie dwa razy. To sa Petrie Sydney w wersji juniorskiej (trochę tansze i krótsze o cm) . Kosztowaly mnie 750 zl a nie zamienilabym ich na rzadne nawet najlepsze sztylpy i sztyblety. Zupelnie inaczej sie jezdzi. Oficerki zapewniają usztywnienie w stawie skokowym tak ze łatwiej mi oddziaływać lydką (a nie pięta) Skóra nie jest jakaś mega twarda i nie mam ran na stopach (na które byłam przygotowana czytając poprzednie wpisy) No nic,  jednym słowem polecam. Tylko o trwałości dopiero się przekonam 🙂
Zuzu.   Ciri&Parmezan
15 maja 2016 15:06
Dotarły moje przepiękne Hippica Paris. Leżą idealnie, dopasowane, wzięłam 1cm wyższe, ale cholewkę mam z miększej skóry i nic mnie nie boli i nie ciśnie  💃
Zuzu., ekstra!
Ile za nie zapłaciłaś?
Zuzu.   Ciri&Parmezan
15 maja 2016 22:45
Zamawiałam razem z koleżanką i dostałam 7% rabatu, wyszło w sumie chyba 1390 zł, ale mam na skórzanej podeszwie.
Ja zamówiłam kolejna parę hipiki,  czarne z czerwonymi wstawkami... Juz się nie mogę doczekać.  Brązowe mają się na " umarciu " i zostają tylko 2 pary, a ja za bardzo niszcze :-)
Czy można po wybitych cyfrach wewnątrz cholewki rozpoznać jaki jest ich model, a chodzi mi o oficerki Cavallo 🙂
Czy jest szansa, że ktoś rozbije mi oficerki w łydce o 1cm? Kupiłam używane, mają oznaczenie, że 36 w łydce, mierzę centymetrem nogę w bryczesach i podkolanówkach i jak byk jest 36cm i ....ledwo wchodzi. Na totalny wcisk, a po chwili tętni, no i ściągałam chyba z 10 minut każdy but hehe zaliczając momenty paniki (nie mam w domu pieska do butów, tylko takie żywe rude, do niczego nie przydatne 😉 ) No generalnie 36 wewnątrz to one nie mają na bank. Jakiś szewc mi trochę je rozciągnie? Kogo polecacie?
amnestria   no excuses ;)
25 maja 2016 10:41
Moje nówki sztuki były rozbijane, chyba nie o 1 cm, a o 0,5cm, ale coś kojarzę, że wahałam się między jedną a drugą opcją (reasumując, widać się da).
Stanęło na 0,5 cm i mimo wszystko było tętnienie. Teraz to już same się rozbiły. Przy czym przy pierwszym mierzeniu, jeszcze przed rozbijaniem, odcięło mi krew i zaliczyłam spektakularną glebę, więc ścisk był naprawdę kryminalny 😀
amnestria, o mamo masakra... Jak mi zaczęły łydki tętnić, to bałam się, że zaczną mi puchnąć nogi od ucisku i JEŚLI ICH ZARAZ NATYCHMIAST nie zdejmę, to po pierwsze będę musiała rozcinać, a po drugie nogi mi odpadną 😉 Te oficerki wyglądają na zupełnie nieużywane w łydkach (nie wiem, czy to możliwe, żeby ktoś jeździł zupełnie bez łydek hehe). Mają ślady w zgięciach, spurchlenia skóry w kostce od środka (dla mnie to pikuś, a dzięki temu kupiłam je tak okazyjnie), a na łydkach kompletnie nówki, zero starcia w miejscu łydki, więc może jest szansa, że one jednak były mało używane i trochę się rozejdą w tych łydkach (tylko żeby się rozeszły, to trzeba mieć w ogóle fizyczną możliwość ich używania, bez odpadnięcia nóg 😉). Jadę do miejscowego szewca zapytać i do rymarza zajrzę też.

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się