Jakie pasze dajecie swoim koniom?

Trawokulki baileysa -najlepiej zalać ciepłą wodą.
Na sucho też można, ale z rozsądkiem 😉


A skąd takie informacje, producent sugeruje namaczanie tylko jako opcję dla koni "dentally challenged"? W normalnym użytkowaniu trawokulek Baileysa nie trzeba moczyć, są łatwe do pogryzienia. Nawet źrebak, który je jabłko na raty bez problemu wciąga Fibre Nuggets.
bjooork   sprawczyni fermentu na KZJ-cie
08 stycznia 2018 13:58
Potwierdzam opinię nt. trawokulek Baileusa - z suchymi nawet dziadki z ubytkami w uzębieniu dają sobie radę. Swoją drogą ostatnio miałam ze znajomą dyskusję nt. uzależnienia naszych koni od tych konkretnych trawokulek (śmiejemy się, że pewnie niezła trawa musi być w składzie). Nasze rozpasane 'małpy' wolą je od np. cukierków z Nuby.
Ja daję je od wieków jako cukierki, a dodatkowo rozrzucam w piłkach snackball, z których żadne inne nadzienie nie jest wyciągane tak entuzjastycznie. Nawet totalnie leniwy albo nieogarnięty koń zaczyna myśleć i turlać piłkę, żeby dobrać się do żarcia.



Od listopada mam odsadka, który jest - był 😁 - średnio żarty na cokolwiek innego, niż siano. Rozjadł go najbardziej hodowlany granulat Hilighta, a z ręki właśnie trawokulki. Teraz już nawet potrafi wsunąć jabłko z ręki na cztery raty 😁 Albo z asekuracją trzy kostki cukru 😉
Ja się trochę denerwowałam czy one nie zaczną jej pęcznieć w brzuchu i będzie problem. Czyli mogę zamoczyć i podać po godzinie nawet jak nie będą całkiem rozmiękczone?
Trawokulki Fibre Nggets? A od czego by one miały pęcznieć? One się w wodzie rozmiałkują i rozpadają, nic nie pęcznieje. Moczenie ma sens, jeśli koń ma słabe zęby / nie ma zębów / jest po porządnym zabiegu wet na jamie ustnej. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo spożycia/podania, to moczenie niczego nie zmienia, ba - one są pomyślane do podawania jako cukierki i występują w małych paczkach pod nazwą Tasty Treats. W stajni, do której się przeprowadziłam, okazały się przysmakiem numer 1 😉
[s]Quantanamera gdzie zamawiałaś te zabawki? 👀[/s]

Edit. Już znalazłam;-)
anetakajper   Dolata i spółka
09 stycznia 2018 06:35
[quote author=anetakajper link=topic=25.msg2745917#msg2745917 date=1515398123]
Trawokulki baileysa -najlepiej zalać ciepłą wodą.
Na sucho też można, ale z rozsądkiem 😉


A skąd takie informacje, producent sugeruje namaczanie tylko jako opcję dla koni "dentally challenged"? W normalnym użytkowaniu trawokulek Baileysa nie trzeba moczyć, są łatwe do pogryzienia. Nawet źrebak, który je jabłko na raty bez problemu wciąga Fibre Nuggets.
[/quote]

Odpowiedziałam na pytanie [/b]agulaj79[/b]

2l trawokulek zalane wodą pęcznieje do 5l . Raczej nie chciałabym podać takiej ilości na sucho 😉


Sieczka Dengie Alfa-A Oil. Chyba nie powinna tak wyglądać? Chodzi mi o ilość tego pyłu... Cała paczka tak wygląda.
Maea to ciemnozielone, to są pokruszone listki lucerny 😉
Na zdjęciach poglądowych wygląda tak samo. Jedyna niepyląca jak kiedys sprawdzalam to byla te meadow grass (do czasu..)
LatentPony   Pretty Little Pony :)
11 stycznia 2018 21:29
Nie wiem czy to właściwy wątek, ale myślę, że moje pytanie będzie tu pasować. Jeżeli nie, to bardzo proszę o przekierowanie 🙂

W jaki sposób przestawic konia z meszu na "suchą" paszę?

Mój koń po zatkaniu przełyku miał zalecone odstawienie paszy i karmienie 3 razy dziennie meszem. Obecnie mamy pozwolenie od weterynarza na stopniowe wprowadzanie paszy i zmniejszanie porcji meszu. Na chwilę obecną mam mieszać mu mesz z paszą. Tylko nie zapytałam jak  😡

Koń wcześniej jadł:
Śniadanie: pół miarki mixa (musli dla ochwatowców agro vital + granulat hoof care agro vital + łuska słonecznika + sieczka)
Obiadu nie jadł
Kolacja: garść moczonych wysłodków + łuska słonecznika

Koń na tym zestawie fajnie pracował, pomimo niskoenergetycznego jedzenia miał sporo fajnej energii, nie tył nadmiernie (chociaż to prymityw, więc ma skłonności do tycia z powietrza). Chciałabym więc wrócić do tego żywienia, bo po miesiącu na meszu 3 razy dziennie i staniu bez pracy znowu zaczyna przypominać kulkę na nóżkach a nie konia 🙂

Jak to zrobić mądrze aby mu nie zafundować jakiś rewelacji żołądkowych?

Czy lepiej będzie na chwile obecną zalewać mu paszę razem z meszem i rozpuszczać wszystko? Czy najpierw zalać mesz, a potem wymieszać go z suchą paszą i szybko podać aby nie zdążyła rozmięknąć?

I jak przejść z trzech posiłków dziennie na dwa? Po prostu radykalnie odstawić obiad czy stopniowo zmniejszać porcje?

Ech... kiedyś się tak z nim nie cackałam, ale odkąd prawie go straciłam, to latałam z tym meszem normalnie z zegarkiem w ręku co 8 godzin... A teraz boję sie cokolwiek zmienić aby nie popsuć...
Latent, nie stresuj się tak, będzie już dobrze. 🙂
Ja nie lubię rozmiękczania paszy, ale to chyba tylko mój odchył, koń nie widzi różnicy. Więc rób, jak Ci wygodnie.
Na zmiany karmieniowe jest tylko jedna zasada - stopniowo. Nic innego nie wymyślisz. Bez różnicy, czy musli będzie mokre czy suche, wrzucona na chwilę przed podaniem. Obiad też zmniejszaj stopniowo, ale nie musisz tego rozkładać na najbliższe 2 miesiące. Zmiany u Ciebie nie są ogromne, bo koń dostaje i tak małe porcje, więc jak sobie to rozłożysz na 2 tygodnie, zmieniając dawki 3 razy (czyli gdzieś co 5 dni), to będzie dobrze.

EDIT: Nie mogę się doczytać, więc założyłam, że "mieszanie meszu z paszą", to dążenie do mienia pół na pół. Ja bym to zrobiła w tydzień, ale rozumiem chęć cackania się z "poklinikowcem". Jeśli jednak chcesz wyeliminować teraz powoli całkiem mesz, to ja bym to rozłożyła na 3 tygodnie na Twoim miejscu.
LatentPony   Pretty Little Pony :)
11 stycznia 2018 22:33
Mesz chcę całkiem wyeliminowac, na razie przez najbliższy miesiąc po prostu do jednego posiłku ma dodatkowo dostawac gluta z siemienia, więc zdecydowałam, że będzie na kolację dostawał wysłodki + łuskę słonecznika + gluta.

Wcześniej pasze oczywiście wdrażałam stopniowo, ale zawsze mieszałam mu suche pasze. Teraz pierwszy raz przechodzę z mokrej paszy na suchą i stąd moje dylematy.

Koń miał zalecony mesz z powodu zatkania przełyku i chodziło o to, aby pasza była możliwie jak najbardziej glutowata i tłusta, aby nadac poślizg w przełyku i ułatwic mu pobieranie siana. Koń na szczęście problemów kolkowych nigdy nie miał (tfu! tfu! abym zaraz nie wykrakała...)
Kiedyś zresztą na re-volcie już zasiałam paniki i dosłownie nocowałam pod boksem na kostkach słomy jak mój koń podczas ucieczki z padoku zjadł rozmoczony i mocno spleśniały chleb. Ten chleb już niemalże żył własnym życiem, mój koń znalazł go gdzieś w krzaczorach i zdążył prawdopodobnie dośc sporo go zjeśc zanim do niego dobiegłam i złapałam uciekiniera...
W naszym pierwszym pensjonacie zdarzało mi się też widziec jak dzieci karmiły go paprykowymi Lay'sami... Myślałam, że nogi z dupy powyrywam, ale zanim zauważyłam to chwila minęła, bo w odpowiedzi na ochrzan i litanię, że konie nie mogą jeśc czipsów usłyszałam: "ale jemu bardzo smakowały!"  😵

Teraz jednak trzęsę się nad nim niemalże jak nad niepełnosprawnym, pomimo tego, że chłopak już wrócił do pełnej sprawności. Obecnie karmię go tylko ja lub mój partner, wszyscy wiedzą, że dosłownie zamorduję jak ktoś mu cokolwiek da. Z tego powodu szanse ponownego zatkania są bliskie zeru, bo zatkanie wynikało z tego, że łapczywie rzucił się na owies który obsługa wsypała mu do żłobu... Dlatego właśnie tak hojnie częstuję mojego konia łuską słonecznika i sieczką 🙂 bo tylko to zmusza go do żucia, a nie połykania w całości 🙂
LatentPony żeby wyeliminować jeden składnik nei ma dużego ryzyka. Konie (a raczej ich flora bakteryjna) gorzej sobie radzą z nowościami. Tak czy siak zarówno wprowadzanie i wyprowadzanie elementu diety najlepiej przeprowadzać stopniowo.  🙂

Mesz / glut bym dodawała do porannego posiłku, by miał lepszy poślizg. ...choć on suchy nie jest, bo masz tam hoof care agro vital - a tą paszę się namacza. Wieczorne wysłodki  itak są mocno mokre.
Dodatkowo dodawałbym po małej łyżeczce soli do któregoś posiłku, by uzupełnić sód i wesprzeć reakcję pragnienia.

Znasz przyczynę zatkania? Czy koń szybko je?
LatentPony, Czasami nie warto za długo filozofować 🌷 Ja bym dorzucala do tego meszu, pomieszała, ale jakoś specjalnie nie rozmiękczała tej paszy -> najpierw trochę (garstkę?), później coraz więcej (tydzień do 3 może i nawet...), do 50/50 (po tygodniu, może 1,5 tygodnia), a później tego meszu dawała coraz mniej.
Co do rezygnacji z 3 posiłków na 2.... hmm... a on w tym czasie będzie na padoku? Jeśli będzie, to nie widzę problemów. Nigdy nad tym nie kombinowałam. Jak zmieniła mi się sytuacja życiowa i nie miał kto dawać obiadu, to po prostu ten posiłek zabrałam wszystkim koniom w jednym czasie i tyle. Byleby tylko nie było tak, że mając np. 2 konie obok siebie, jeden dostaje, a drugi nie. Zawsze możesz dopytać wet.


Znasz przyczynę zatkania? Czy koń szybko je?


Post wyżej ->
[quote="LatentPony"] (...) bo zatkanie wynikało z tego, że łapczywie rzucił się na owies który obsługa wsypała mu do żłobu...[/quote]

Był długi wątek o całej historii leczenia konia LatentPony.... Możesz zerknąć i dowiedzieć się czegoś więcej o tym konkretnym przypadku.
LatentPony   Pretty Little Pony :)
12 stycznia 2018 10:58
.choć on suchy nie jest, bo masz tam hoof care agro vital - a tą paszę się namacza.


Koń dostaje dokładnie to:
http://agro-vital.pl/agrovital-hoof-complete-145-kg-z-drozdzami-bez-melasy-i-owsa-p-25.html

Nigdzie nie znalazłam informacji o moczeniu... Już od około dwóch lat dostaje ten granulat i nigdy nie było problemów z podawaniem na sucho.
"Można podawać jako jedyną paszę treściwą lub po wymieszaniu z inną paszą, sieczką lub owsem." - aby spowolnic jedzenie mieszam mu właśnie ten granulat (i musli) z sieczką i łuską słonecznika i zawsze podawałam na sucho.


Koń od powrotu z kliniki stoi 24/h na padoku, ze stałym dostępem do siana.

Dzięki dziewczyny za pomoc. Więc na razie będę mu wrzucac po garstce paszy do przygotowanego wcześniej meszu. A obiad powoli zmniejszę i w ciągu tygodnia odstawię całkiem, bo mój zwierz nie potrzebuje tyle treściwej. Właściwie to tą treściwą w wersji "light" dostaje tylko po to aby nie zapomniał jak się je i aby przemycic suplementy 🙂 Myślę że te pół miarki (miarka o pojemności 1 L) na śniadanie (z czego większośc to łuska słonecznika i sieczka - więc wypełniacze i spowalniacze) i dosłownie garśc wysłodków wieczorem mu w pełni wystarczają. Chłop błyszczy się jak psu *****, kopyta ma całkiem ok, grzywa i ogon rosną jak głupie i pracuje fajnie, więc docelowo chciałabym w miarę szybko do tego wrócic.
Bo po miesiącu na meszu i bez roboty jednak się chłopakowi sporo przytyło, a odchudzic drania to sztuka... Miałam ładnego "szport kucyka" a teraz mam baryłkę na nóżkach  😵
[quote author=k2arola link=topic=25.msg2747341#msg2747341 date=1515750941]
.choć on suchy nie jest, bo masz tam hoof care agro vital - a tą paszę się namacza.


Koń dostaje dokładnie to:
http://agro-vital.pl/agrovital-hoof-complete-145-kg-z-drozdzami-bez-melasy-i-owsa-p-25.html

Nigdzie nie znalazłam informacji o moczeniu... Już od około dwóch lat dostaje ten granulat i nigdy nie było problemów z podawaniem na sucho.
"Można podawać jako jedyną paszę treściwą lub po wymieszaniu z inną paszą, sieczką lub owsem." - aby spowolnic jedzenie mieszam mu właśnie ten granulat (i musli) z sieczką i łuską słonecznika i zawsze podawałam na sucho.

[/quote]

Hoof complete, który podajesz to najzwyklejszy granulat, nie trzeba go moczyc chociaz bardzo fajnie sie rozpada (wieczorami  mocze bo podaje z nim suple na sypko), więc jak masz potrzebę moczyć to da się.
LatentPony   Pretty Little Pony :)
12 stycznia 2018 11:23
ekhem, uff, dziękuję za odpowiedź, bo już się znowu zestresowałam, że nieświadomie szkodzę swojemu koniowi. Moczyc właśnie nie chcę, zależy mi na tym, aby z powodów organizacyjnych zostac przy śniadaniu na sucho. Jednak o wiele wygodniej jest wrzucic pół miarki paszy do wiadra i zaniesc wiadro na padok niż bawic się w moczenie, zwłaszcza, że śniadanie daje mu zazwyczaj mój facet. Na wieczór ja się bawię z wysłodkami 🙂
Sankatarina dzięki za wyjaśnienie - przeoczyłam.

LatentPony Nie znam dokładnie asortymentu AgroVital. Skopiowałam z Twojej wypowiedzi sformułowanie " hoof care agro vital". Google pod tą nazwą w pierwszym wyniku pokazał to:
http://agro-vital.pl/agrovital-hoof-care-15-kg-p-31.html i jest tam wzmianka, zeby moczyć.
LatentPony   Pretty Little Pony :)
12 stycznia 2018 11:40
Faktycznie, mój błąd w nazwie paszy, przepraszam  🌷 w każdym razie prostując: mój koń dostaje granulat hoof complete agro vital 🙂

Swoją drogą mogę spokojnie polecic pasze agro vital. Podoba mi się ich skład, jakośc też jest moim zdaniem bardzo przyzwoita jak za tę cenę. Pasza jest "czysta", nie pyli się, ładnie pachnie.
Korzystam z ich musli, granulatu i wysłodków, na czas rehabilitacji konia również kupiłam na szybko od nich mesz. Moim zdaniem biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny to te pasze są naprawdę bardzo przyzwoite.
Skarmiam tą samą paszą i na pewno nie musisz jej moczyć.
Trzeba tylko uważać na wilgoć, bo ona jednak szybko "łapie" i może zgnić.
LatentPony   Pretty Little Pony :)
12 stycznia 2018 17:39
Worki z pasza trzymam w domu, wiec nic mi nie gnije 🙂 mieszam musli, granulat, łuske i sieczke w plastikowym pojemniku i pojemnik zanosze do stajni. Pojemnik starcza akurat na mniej więcej tydzień, do tego jest zamykany, więc nic nie ma prawa gnic 🙂

Wcześniej karmiłam marstallem vito, ale moim zdaniem jakość się bardzo pogorszyła, pasza była zapylona i zaryzykowalam zmiane na tansze i... lepsze.
Jak skontaktować się z przedstawicielem Spillersa/ dietetykiem w celu ustalenia odpowiedniej dawki żywieniowej? Karmię owesem + musli Spillers i sieczka ale coś jest nie tak , bo ani kondycji , ani wyglądu... Czekam teraz na wyniki badań krwi ale na pewno konieczna będzie jakaś korekta.
Słyszałam o spillersie same negatywne opinie, więc może powodem braku wszystkiego jest słaba jakość paszy. Widziałam to też na żywo i noo, te tanie agrovitale przy tym dziadostwie to luksus nad luksusy, serio. Tam nic nie było w zasadzie.
aga2808, karmiłam Spillersem kilka lat temu i byłam bardzo zadowolona. Konie wyglądały i czuły się dobrze. Jak u Ciebie jest z jakością siana?

Edit. Zaskoczona jestem. Czyżby jakość Spillersa poszła w dół?
Siano chyba ok, inne konie też je jedzą i wyglądają dobrze..
Chyba spróbuję zmienić musli Spillersa na build up Dodsona, w związku z tym mam pytanie: czy zmiana jednego musli na inne wymaga określonego czasu przyzwyczajania? Jeśli tak, to jak to wygląda u was?
czeggra1, tak słyszałam, może efekt głuchego telefonu, a mi się trafiła jakaś felerna próbka, ale no.
Znów wracam 🙂 mlodziaka karmie Pavo i owsem, ostatnio jakąś babeczka zasugerowała żebym do jego żarcia dodała powoli jęczmień. I tu jest pytanie, on ma dopiero 7 i pół miesiąca czy to jest dobry pomysł aby właśnie w tym momencie wprowadzić to zboże?
aga2808 tak, zmiana musli to zmiana paszy, więc wymaga stopniowego wprowadzenia. Jak bardzo stopniowego, zlezy do tego jak wrażliwy na zmiany paszy jest Twój koń. Zacznij od podawania po jednej garści do każdego posiłku przez 3-5 dni, potem stopniowo zwiększaj do pełnej dawki (około 7 dni), sukcesywnie zmniejszając dawkę "starego" musli. Okres 7 dni można wydłużyć nawet do 2 tygodni jesli koń jest wrażliwy. Wtedy też warto włączyć w to probiotyki.
Generalnie większość koni zmiane paszy znosi całkiem dobrze  🙂

amanda 666 w jakim celu ten koń miałby dostawać jęczmień?
Z tą zmianą pasz to trochę pic na wodę 😉 czy ktoś z Was "przestawia" konia otwierając nowy worek owsa? Kupując od handlarzy czy na targu każda dostawa jest inna, jak też np siano za każdym razem różni się składem.
Tzn ja oczywiście przyzwyczajam stopniowo konie do nowej paszy, ale po 5 dniach już w pełni daję nową. Po prostu wykańczając starą paszę sypię 50/50 z nową. Niektórzy dają np mesz raz w tygodniu, też należałoby konia stopniowo przestawić 😉 tylko niby jak? 🙂 skład musli jakoś drastycznie się od siebie nie różni jeśli zmienia się tylko firmę, chyba, że np przechodzi się u kontuzjowanego konia sportowego z koncentratu na "niskobiałkowy" wypełniacz.
Pasze od jednego dostawcy mogą różnić się jakością (różne pokosy, różne kawałki pola, tj jakość gleb = różne pasze)
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się