Styl western (dawniej kącik)

Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
10 stycznia 2017 12:14
Murat-Gazon, ale kuce grupy D i E tez lepiej skaczą niz araby. To kwestia budowy i kierunku hodowli, a nie wzrostu. I laik powinien zrozumiem, ze jak sa psy pasterskie i psy obronne, tak sa araby do wyścigów, rajdów i pokazów.
Strzyga ja to wiem, serio 🙂 ale zauważyłam z rozmów z laikami, że przynajmniej do tych, z którymi ja rozmawiałam, argument wzrostu jakoś lepiej przemawia niż tłumaczenia, że ta rasa jest hodowana do tego, a ta do tamtego... (przynajmniej do tych, którym ja miałam okazję to tłumaczyć, być może do innych osób ten drugi argument dotarłby lepiej). Wtedy najwyżej pada pytanie, czy są jakieś araby, które mimo że mniejsze od "normalnych koni", to dobrze skaczą - no są. I koniec tematu, rozmówca usatysfakcjonowany. A w gruncie rzeczy o to chodzi, a nie o wtajemniczanie w szczegóły kierunków hodowli tej czy innej rasy.
Offtopa robimy 😉
smartini   fb & insta: dokłaczone
10 stycznia 2017 12:35
Murat-Gazon, ale jaki jest cel tłumaczenia komuś tematu półprawdą i na odwal się? Tak serio...
Nie jednemu jeździeckiemu laikowi tłumaczyłam co to reining (jeździsz konno? To przez płotki skaczesz? Ym... nie, reining jeżdżę. CO?!)
I jakoś zawsze się dało w poparciu o filmik i trochę teorii. A Ty masz łatwiej bo analogia do różnych ras psów jest bardzo obrazowa a jak nie, to zawsze można powiedzieć, że nikt ferrari do lasu nie pojedzie a combi nie będzie się scigał na torze.
Argument wzrostu nie jest najistotniejszą kwestią w temacie więc niejako wprowadzasz tych laików w błąd, oni Ci wierzą i to jest wg mnie nie fair.
Jak się kogoś pytam o jego dziedzinę, na której się totalnie nie znam to choćbym była intelektualną amebą to wolałabym żeby mi to wyjaśnił 'naprawdę' a nie 'na odwal się'
🙁

techniczne/angielskie AQH potrafią mieć po 175/180 w kłębie a by się zabiły jakby miały coś skoczyć także tego :P
Murat ale to jest bez sensu takie "wciskanie kitu" temu laikowi. Równie dobrze można podobnego argumentu użyć w przypadku AQH i oo, że niby AQH lepszy do westu, bo dajmy na to ma większe mięśnie.
A to zależy, z jakim laikiem się rozmawia.
Jedni mnie wyciągają na dwugodzinne rozmowy o koniach i chętnie słuchają wszystkiego o wszystkim, ale z tymi nie ma problemu, rozmawia się z nimi z użyciem wszystkich informacji i faktów.
Ale jest też grupa, która pytając o coś, wymaga odpowiedzi dosłownie jednym zdaniem i nie chce słuchać żadnych dokładniejszych tłumaczeń. I tym trzeba powiedzieć coś krótkiego i brzmiącego dla nich logicznie, nie wdając się w żadne szczegóły. Nie spotkaliście takich?
Najlepszy przykład miałam, jak tłumaczyłam jednej takiej osobie, dlaczego mój koń nie nadaje się do nauki jazdy dla dziesięcioletniej dziewczynki. Wszelkie rozsądne, rzeczowe argumenty związane z trudnością takiej pracy dla konia, z treningiem samego konia, z problematycznymi plecami konia i efektem działania na takie plecy "worka ziemniaków" w postaci uczącego się dziecka, z kwestią nieuniknionego szarpania za pysk konia bojącego się o pysk panicznie i konsekwencji takiego szarpania dla samego konia i dla późniejszej mojej pracy z nią, z temperamentem i szybkością reakcji konia tej rasy itp. - jak grochem o ścianę. Zero nie tylko zrozumienia, ale choćby próby zrozumienia. W końcu się wkurzyłam i powiedziałam "bo ona ma taki charakter, że może ją zrzucić". Odpowiedź: "Aha. To nie, na takim koniu nie będzie jeździła". I to zakończyło temat.
A innemu laikowi, który zapytał o to samo, powiedziałam wszystko powyższe i wynikła bardzo ciekawa rozmowa o tym, dlaczego jedne konie nadają się do nauki jazdy, a inne nie.

smartini a wiesz, z tymi psami to nie do końca. Kiedyś próbowałam użyć tego porównania i dowiedziałam się, że "no tak, ale po psach to widać, każda rasa wygląda zupełnie inaczej, a konie to się przecież niczym poza wzrostem nie różnią".  🙄
smartini   fb & insta: dokłaczone
10 stycznia 2017 13:01
Murat-Gazon, Ale to już problem danego człowieka, że do niego proste analogie nie docierają albo nie rozumie, że to bardziej złożony temet niż jedno zdanie. Takim ludziom po prostu mówię jak jest i temat zostawiam. Za bardzo cenię sobie swój spokój ducha żeby wdawać się z idiotami w dyskusje. Ale nadal nie będę wciskać kitów, bo bym się z tym źle czuła.
smartini, u nas sa all-breed open classes. Nawet na mule ostatnio dziewczyna startowala  😁
smartini ja też się staram kitów nie wciskać, ale jeśli dla kogoś wiarygodne jest jedynie "bo konie tej rasy są za małe", to cóż mi pozostaje poza pokiwaniem głową i pogodzeniem się z tym  🙄 bo właśnie to jedyny sposób na uniknięcie wdawania się w dyskusje i wkurzania się. Na szczęście zazwyczaj lepiej działa "bo araby nie mają talentu do skoków"  😉
smartini   fb & insta: dokłaczone
10 stycznia 2017 13:08
Majorowa, u nas też są all-breed ale to nie jest w ramach AQHA tylko 'obok'. Napisałaś, że w klasach open mogą jechać różne rasy a to nie prawda, w klasach Open AQHA nadal koń musi być zarejestrowanym aqh, klasy all-breed to zupełnie inna para kaloszy
nie mieszajmy 😉
Murat-Gazon, nie wiem co mam Ci powiedzieć, może moja życiowa bańka szczęścia działa lepiej niż sądziłam i na wstępie udaje mi się unikać intelektualnych ameb i nawet nie zaczynać z nimi rozmowy
smartini a to być może 😉 to obyś nie spotkała tego rodzaju osobników, co ja miałam kilka razy "przyjemność", bo można sobie nieźle podnieść ciśnienie  😂
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
10 stycznia 2017 13:10
Murat-Gazon, to dlaczego nie mówisz, że to temat na dłuższą dyskusję, a nie pierdoły, że to nie ten wzrost?
Strzyga jak odpowiednio wcześnie się zorientuję, że to ten typ rozmówcy, to po prostu pod byle pretekstem zmieniam temat 😉 Ale zdarzało mi się w odpowiedzi na sugestię, że dane zagadnienie jest skomplikowane, usłyszeć "eee tam, wszystko się da prosto wyjaśnić, pewnie po prostu nie wiesz" albo coś innego w ten deseń.
(żeby nie było, że takich rozmówców spotykam co dzień, na szczęście nie, większość otoczenia mam normalne  :hihi🙂
smartini, no to mi sie pomerdalo 😁
smartini   fb & insta: dokłaczone
10 stycznia 2017 13:25
Majorowa, tak podejrzewałam 😉
Murat, z tego co tlumaczyła mi znajoma jezdzące araby w USA - klasy są robione osobno nie dlatego, że 'arab jest gorszy od AQH', ale dlatego, zeby klasy jechac w ten sposób, by pokazac to właśnie to, co arabskie, bukiet, ruch, budowe, charakter itp... Dlatego np. AQH mozna na czarno kopyta lakierowac, a arabom nie, żeby pokazac ich 'naturalne piękno', dlatego AQH jezdziemy z niską szyją, a araby wyżej, by pokazac łąbędzią szyję i piękny profil głowy, itp itp itp... Amerykanie lubią show, więc robią arabskie show osobno i robią to na maxa 'na arabsko' 😉 a arab jak chce to moze z AQH konkurowac, patrz na Baikala np., w Austrii z AQH wygrywał

Murat, ja tam też nie lubię ludzi, którzy pytają a potem nie słuchają. Zaczynam pierwsze zdanie i widzę już jak proces myślowi rozmówcy skupia się na pojęciu obiadu. Także rozumiem udzielanie odpowiedzi "po łebkach", szkoda czasu by "płodzić" coś więcej. Osobiście lubię jak druga osoba poświęca mi uwagę i wtedy można gadać, gadać, gadać...
Livia   ...z innego świata
15 stycznia 2017 19:21
Przeniosłam posty o popręgu do Westernowej Rewii 🙂

A tak w ogóle straszna tu cisza ostatnio - jeździcie, trenujecie? U nas trochę posucha jazdowa, z instruktorką się mijałyśmy, ale mam nadzieję, że od przyszłego tygodnia wracamy do gry 🙂 I powoli kombinuję sprzęt dla młodego, będziemy się mam nadzieję już niedługo przesiadać z klasyki 🙂
Jeździmy, trenujemy, użeramy z pensjonariuszami… Do przodu 🙂

Cisza, bo każda dyskusja kończyła się taką gównoburzą że chyba większość woli się już nie wypowiadać  🤔
W moim przypadku brak tematu do dyskusji (bo ani sama nie wsiadam, ani nie śledzę wydarzeń jeździeckich ostatnio itd.), bo jakoś tych "gównoburz" nie odczułam tak strasznie.. może dlatego, że się nie udzielam za często, choć czytam na bieżąco 😁

Dargana pracuje na ile pozwala podłoże i warunki, a ja się jeździecko opierdzielam od.. wakacji jakoś. No, ale mam nadzieję, że od marca będzie z górki 😉
Dargana pracuje na ile pozwala podłoże i warunki, a ja się jeździecko opierdzielam od.. wakacji jakoś. No, ale mam nadzieję, że od marca będzie z górki 😉


Ja dzisiaj objechałam sobie nasz tor terenowy dookoła stajni i stwierdziłam że… albo podkowy, albo buty. Bo miejscami było Jackowi ciężko.
Ja wciąż czekam na to szkolenie 28 stycznia, a poza tym przenoszę konia do stajni o profilu west.
Livia   ...z innego świata
16 stycznia 2017 08:05
Nique, było parę wymian zdań, ale gównoburzą bym tego nie nazwała - bardziej zakładałam, że zwyczajnie zima to okres beztreningowy 😉 Czemu musisz się użerać z pensjonariuszami?

Viridila, Dargana dalej u Magdy? 🙂

maluda, o, to duże zmiany u ciebie! Gdzie się przenosisz? 🙂
Livia mamy taką jedną znajomą która wiecznie wszystkim robi pod górkę... Najbardziej mnie wkurzają wieczne zmiany na tabeli rezerwacji hali :/
Livia nadal pod Poznań, ale do ludzi siedzących w temacie. Może w końcu "liznę" zawodów i aktywniejsza się zrobię.
Livia, niezmiennie! 🙂 Dargana od nieco ponad roku jest głównie jeżdżona przez męża Magdy. Kobyła pracuje i progresuje powoli (teraz, bo podłoże jest jakie jest), a mnie rosną zaległości do odrobienia 😉

Nique, no to D. na bosaka zasuwa obecnie, wczoraj nawet mimo średniego podłoża + nierówności całkiem fajnie się ruszała na lonży 🙂 Kuć bym na nasze warunki (tj. tam gdzie stoimy, nie wiem jak w innych częściach Polski wygląda sytuacja) się chyba nie zdecydowała (podkowy upierdliwe są :hihi🙂. Butów u D. nie sprawdzałam, bo jej w gruncie rzeczy kopyta działają, choć czasami są takie warunki, że bywa trudniej. Jackowi było ciężko, bo się ślizgał czy podłoże po prostu sprawiało dyskomfort?
Viridila ja też bym nie chciała kuć - chociaż ze względu na to że podkowy bezobsługowe nie są, trzeba znaleźć kowala, wybrać jakieś podkowy i ble ble ble... I ja już widzę ile bym musiała szukać tych podków, opinii, kowala, pytać znajomych... Nieeeeeeee xD

Było ciężko, bo raz że się ślizgał na kostce pokrytej śniegiem (zrobiliśmy kółko dookoła stajni, wiedziałam że jest lód pod dołem). A dwa że dyskomfort sprawiała zamarznięta gruda która była pod śniegiem. To samo jest na drobnych kamyczkach np. w lecie. Lepiej trochę jest od czasu jak nowa Pani strugacz wycina lekko strzałkę, bo ona mu mocno narastała. Ale mimo wszystko... Mierzyliśmy buty i było spoko, nawet po zwykłej kostce w stajni chętniej szedł.
Problem polega na tym, że buty to spory jednorazowy wydatek na który teraz mnie nie stać. Będę musiała sprzedać mniej używany sprzęt i dozbierać na buty (póki co obstaję przy Cavallo Trek).
Livia   ...z innego świata
17 stycznia 2017 07:59
Nique, oj, ciężko, jedna taka osoba potrafi strasznie zatruć atmosferę... Może da się z nią pogadać, albo pogadać z właścicielem stajni?

maluda, w takim razie mocno trzymam kciuki, żeby ta zmiana wyszła wam tylko na dobre 🙂

Viridila, wiadomo, warunki do treningu, jak się nie ma hali, są teraz takie-sobie 😉 ale grunt, że powoli do przodu 🙂 Też bym odpuściła kucie, jak Dargana sobie radzi na boso 🙂
Livia właściciel stajni na szczęście trzyma rękę na pulsie 😉 A osoby które zachowują się odpowiednio, notorycznie łamią regulamin stajni lub uprzykrzają wszystkim życie po prostu dostają wypowiedzenie 🙂 Na szczęście u nas nie ma presji na "pełny pensjonat".
[quote author=Viridila link=topic=27.msg2636898#msg2636898 date=1484510070]
Dargana pracuje na ile pozwala podłoże i warunki, a ja się jeździecko opierdzielam od.. wakacji jakoś. No, ale mam nadzieję, że od marca będzie z górki 😉


Ja dzisiaj objechałam sobie nasz tor terenowy dookoła stajni i stwierdziłam że… albo podkowy, albo buty. Bo miejscami było Jackowi ciężko.
[/quote]

podkowy (płaskie) ani buty na lód nie pomogą, trzeba by hacele wkręcać albo przynajmniej sztyfty widiowe
Tutaj poprę Magdę, bo zwykłe podkowy na ten śnieg sprawy nie załatwią. Chociaż u nas za tydzień ma przyjść odwilż i tyle będzie widziany biały puch.

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się