PSY

tet, obecnie mam suki, rzecz jasna wycięte. Jak wcześniej pisałam posesja nie jest całkowicie ogrodzona. Suczyska się mnie trzymają, tzn jak sprzątam stajnie, łażą za mną, idziemy na pole, zbyt się nie oddalają, jak jestem w domu, leżą pod drzwiami. Zdaję sobie sprawę, że ze szczeniakiem jest zupełnie inna bajka, że będzie potrzebował więcej czasu i uwagi. Ale, tak, jak pisałam, nie chcę za psem biegać po wsi, bo go gdzieś licho poniesie. Suki są grzeczne, nigdzie nie łażą, nawet dzielą się jedzeniem z potrzebującymi  😉
tet   Nie odbieram wiadomości priv. Konto zawieszone.
16 października 2014 09:18
A to masz juz cos upatrzonego, ze pytasz o psa, czy po prostu dla równowagi chciałaś samca?
Miałam wziąć od koleżanki dwie suki. Niestety jedną z nich ktoś sobie pożyczył i pewnie już nie odda  😕
Została więc jedna suka i pies....
tet   Nie odbieram wiadomości priv. Konto zawieszone.
16 października 2014 10:01
Aha. A w jaki wieku sa te psy? Jezeli znasz ich matkę, i możesz poobserwowac szczeniaki to juz cos mozna o nich powiedzieć, jakie maja predyspozycje.
Czy sa ciekawskie, samodzielne, czy moze raczej trzymają sie znanych miejsc, matki, czy sa socjalne i garną sie do ludzi czy czujne i ostrożne.
Matka to sznaucer olbrzym, ojciec nn. Szczeniaki urodziły się 26.08. Niestety charakteru nie znam, widziałam je tylko na przesyłanych od czasu do czasu zdjęciach  😉
Tak na marginesie, szczeniaki były zaszczepione 10.10.Jak długo powinny być z matką? W sensie, czy jest jakiś okres ochronny, do którego powinny nabrać odporności? Jeśli głupoty wypisuję to sorki  😡
Biorąc pod uwagę, ze właśnie owczarki australijskie sa rasa stworzona w USA ( z Australia maja wspólna nazwę...) w celach wystawowych i dalekich od użytkowości, to poglądy autorki z jej psem sa lekko niespójne. A tak w ogóle ma dużo racji w tym, ze cześć ras jest delikatnie mówiąc "przekombinowana".


Tet - Aussiki nie są rasą stworzoną w celach wystawowych tylko do pracy na ranczo i pasienia m.in 🙂 Tak jak w borderach masz typ użytkowy i wystawowy przecież...


tet   Nie odbieram wiadomości priv. Konto zawieszone.
16 października 2014 11:44
Anaa, no niech bedzie, raczej mam inne zdanie nt aussie ale to nie znaczy, ze mam racje.
Huzarów, szczenięta powinny byc z matka co najmniej do 8 tygodnia. To nie kwestia odporności a raczej socjalnosci. Ten okres jest ważny, bo szczenięta uczą sie wtedy reguł, suka je wychowuje. Zbyt wczesne rozdzielenie moze spowodować duże problemy emocjonalne u psów, czasem nie do odrobienia.
marysia550 w sumie masz rację, ale od czegoś trzeba zacząć i może niegłupim pomysłem byłoby go nauczyć zostawać w kojcu, nauczyć się wyciszać, odpoczywać a potem skracać czas zamykania np tylko na noc lub momentów gdy nie ma was w domu. Tak sobie gdybam, że ja pewnie tak starałabym się zrobić.

Co do wyścigów chartów to jakiś czas temu przypadkowo trafiłam w księgarni na książkę "Kometa i ja", ale dopiero teraz mam chwilę żeby ją przeczytać. Zapowiada się ciekawie, oparta jest na faktach i porusza właśnie tragedie tych powyścigowych chartów i fundacji ratujących takie psy.
tet, po raz kolejny dzięki za info  :kwiatek:
Problem jest taki, że koleżanka boi się, że kolejną suczkę ktoś sobie pożyczy i chce jak najszybciej ją do mnie przywieźć. Może nie będzie katastrofy, 8 tyg mija 21.10......
tet, to, że w Polsce widać prawie tylko showy to nie znaczy, że tylko takie są 🙂 Ja jak pierwszy raz zobaczyłam workingowego bordera to się zastanawiałam co to za rasa 😉
dla nieogarniających tematu - "typowy" border collie (bardziej showowy w typie, długowłosy)

working border collie smooth coated 😉
Jaaaaki lisek! 😀

Huzar - katastrofy nie bedzie, zwazywszy na to, ze wiekszosc hodowli wydaje szczeniaki juz po skonczeniu 7tygodnia.
maleństwo   I'll love you till the end of time...
16 października 2014 13:31
O rany, jak mój Lilacz! Jaki fajny!
Hiacynta, dzięki  :kwiatek: Trochę się stresuję, dawno nie miałam szczeniaka a chciałabym, żeby wszystko było tak, jak trzeba....
No pewnie, rozumiem 🙂
Btw - jak juz wezmiesz szczenia to wrzucaj tu koniecznie zdjecia i apdejty! Ja mojego przywoze w niedziele, wiec bede Was zasypywac fotami 😀
Laickie pytanie - dlaczego psy z założenia pracujące mają osobne linie wystawowe? Rozumiem, że linie wystawowe mają "lepiej" wyglądać i się prezentować, ale to się chyba odbija na pierwotnych założeniach użytkowości rasy? Nie mam do czynienia z wystawami - nie wzięło mnie to zupełnie (chciałam wystawiać Jazz'a, ale to nie dla nas stanowczo), ale te porównanie borderów.. nie powiedziałabym, że ten pracujący to czysty border, bo mam wpojony obraz "wystawowego" psa tej rasy.

Brendi rośnie - już przerosła Sunię, z Jazz'em się zrównuje już.. Zaczynam się bać tego, jak duża urośnie 😀 Wczoraj przyszła do nas nowa obróżka i się nie mogłam powstrzymać 😉


Magdzior- on siedzi grzecznie tam cala noc. siedzi jak jestesmy w pracy. nie chce tam byc gdy jestesmy w domu bo zawsze byl wtedy puszczony. kiedys biegal rowniez w nocy...
Virdil Co do linii show vs working to w każdej rasie jest to nieco inaczej, ale zasady podobne. Dawniej ludziom nie potrzebne byly rodowody pies miał spełniać określoną rolę, wykonywać dany rodzaj pracy. Naturalną zasadą było, że krzyżowano psy najlepsze właśnie pod kątem pracy nie wazne czy miał długą czy krótką sierść, uszy sterczące czy kłapciate jak dobrez pracował to znaczy, że był dobry. Ale w którymś momencie ludzie zaczeli tworzyć kanony, wzorce ras, a do tego trzeba ustalić jakiś schemat i wygląd fizyczny - zamknąć to w jakichś ramach. A nie zawsze wygląd idzie w parze z użytkowością i tak w liniach wystawowych wiadomo, że idealnie jak charakter i zdrowie sa super ale jednak patrzy się by ten pies prezentował sie jak wzorzec nakazuje. Stąd te napuszone bordery i nieraz starcia z sędziami i problemy przy pokazywaniu takiego workinga krótkowłosego choćby po to by mu hodowlankę zrobić.

U borderów to w ogóle jest sprawa jeszcze bardziej skomplikowana bo są dwie organizacje ISDS skupiające właśnie takie użytki i znana nam FCI. Obecnie dochodzi często do krzyżowania psów w obrębie różnych linii, nieraz zacierają sie mocno granice. Ae tak ogólnie mówiać to tego nikt nie zakldał, nikt nie planował robić dwóch linii robią się niejako same poprzez to, że mamy różnych odbiorców. Jeden szuka psa, który będzie wygrywał wystawy szuka wiec takich skojarzeń, drugi zaś wręcz przeciwnie. Jak przecież chociażby z kelpie było, tez długo rdzenni farmerzy nie chcieli sie zgodzić na uznanie rasy, nadal swoje psy hodują aby pracowały i takiego typowego workinga to w ogóle cieżko kupic nie mając hektarów i stada owiec.

Tak to jest, że wbrew pozorom przystosowanie działa szybko i chocoiażby tak jak te charty we wstawionym przeze mnie artykule, jest tam pokazane fajnie w pełny galopie jaka różnica jest pomiędzy showem a racingiem w długości fule i tym ile terenu kryją. I tu też zrodziło się to zapewne niejako przy okazji, ludzie chcący psy szybkie krzyżowali te najlepiej biegające i na przestrzeni lat uwidoczniło się, iż mają one nieco inną budowe, lepsze skątowanie tyłów od psów biegających słabiej itd itp.

Może nie jest to jakis super fachowy wywów, ale sporo czasu w temacie borderowym spędziłam z dylematami working vs show a może w ogóle mix albo inna rasa.🙂

A Brendi prześwietna jest!
Magdzior, selekcje na użytkowość, a eksterier wg wzorca rozumiem. Tylko jakoś nadal uważam, że chyba lepiej by było jakby "rozłam" nie był aż tak duży (bo ta różnica u borderów jest spora, link z chartami również przejrzałam i tam podobnie) - po prostu zawsze "pies pracujący" kojarzył mi się jako dobry wzorzec + jak najlepsza użytkowość. Ew. dwa typy psa w obrębie rasy - choć to chyba bez sensu rozdzielać formalnie ze względu na linie.. Kojarzy mi się to z tym o co pytałam ostatnio w wątku "Styl west" odnośnie linii AQH w stosunku do użytkowości, charakteru i budowy.. U psów wygląda to w takim razie bardzo podobnie - nie interesowałam się nigdy psami "pracującymi" jako tako, wiec pewnie dlatego dopiero teraz to "odkrywam".

Brendi to jest kudłaty Zgredek - te uszy mnie prześladują, ale co poradzę, nic 😀 Ostatnio wskoczyła mi do wanny (otworzyła sobie drzwi - nie domknęłam dokładnie), żeby się przywitać.. bo w końcu nie widziałyśmy się całe 10 minut! 😁 A jaki był foch na suszarkę..
Viridila - słodziak z niej! 🙂
Virdila myslę, że to może mieć tz związek z tym, że w pewnym momencie w historii nastąpił rozłam i psy pracujące dalej pracowały na farmach pracują dla swoich właścicieli, zaś inna grupa entuzjastów zaczęła krzyzowac zwracając uwagę na eksterier. Cieżko dwóm grupom się dogadać i nieraz jest tak, że rasa różnie rozwijała się na dwóch krańcach świata. Pewnie Ci krzyżując pod kątem eksterieru sądzili, że te cechy charakretu i przystosowania do danej pracy zostaną ale jednak jak widać nieużywane narządy zanikają i cudów nie ma🙂 Choć to ciekawe bardzo faktycznie, ja kiepska z historii jestem wiec pamiętam ale dość krótki wszystkie te zarysy historyczne daty, miejsca dlatego tu się nie popisze, ale zawsze można sobie zerknąć w inf o danej rasie.
u borderów to jest o tyle ciekawe, że są długowłose i są smooth coated, więc oprócz "pokroju" różnicę robi też okrywa włosowa.
Aussie workingowe to też takie szczury - lekkie, chude 😉

Myślę, że jest tak jak Magdzior pisze - wystawy sobie a typ użytkowy sobie - w pewnym momencie to się mocno rozjechało bo hodowcom na czym innym zależało...
swoją drogą może znajdę fotkę z wystawy z zeszłego roku gdzie jest mój showek obok innego - ten drugi mocno młodszy bo był chyba w młodzieży wystawiany, a 2 razy większy od mojego 😉 Przesadzam oczywiście trochę, ale bardzo duży i mega ofutrzony

zresztą w wielu rasach tak jest tylko nie zawsze są takie rzucające się w oczy różnice...
w każdej pracującej rasie się z tym spotkacie... niestety/stety??

wystawowa catahoula, Europa, Czechy



working catahoula, made in USA

tet   Nie odbieram wiadomości priv. Konto zawieszone.
16 października 2014 20:42
Budujące, ze są psy brzydsze niż ACD.  😀iabeł:
Dziewczyny, pomocy.
Dzisiaj wracam do domu, wszystko z psem ok. Po jakichś 10 minutach chce go pogłaskać, patrzę, a on....się trzęsie. Nie cały- trzęsła mu się dolna szczęka (otwarta cały czas, nie 'szczękał, domykając ją do góry, tak jak często się zdarza przy np strachu u psów, tylko cały czas na dole). Prawdopodobnie od szczęki trzęsła mu się też głowa, czy też raczej uszy- choć niewykluczone, że może faktycznie cała głowa się trzęsła sama z siebie. Po jakichś 20 sekundach przeszło (pies był dość zdezorientowany w tym czasie). Za 5 minut patrzę, znowu, identyczna sytuacja. Od tamtej pory, jakieś 2 godziny, nic nie było. Nie zdarzyło się to też nigdy wcześniej. Pies zachowuje się normalnie, dlatego nie chcę panikować i biec do weta, ale może tutaj chociaż zapytam.
Jedyne, co przyszło mi na myśl, to może brak magnezu- ale od tego trzęsły by mu się mięśnie, a żeby szczęka to chyba nie...

Ktoś ma jakiś pomysł? Pies ma 10 miesięcy, nigdy nie chorował.
tet   Nie odbieram wiadomości priv. Konto zawieszone.
16 października 2014 20:56
Idź do weta. Sporo moze tego byc, ale zaczynając od padaczki, przez inne problemy neurologiczne, zaburzenia elektrolitowe, a pies z naszej grupy tak miał prawdopodobnie przez pasożyty ( mimo, ze regularnie odrobaczany). Przeszło po ostrej walce z robakami i witamimie B12
Co jakiś czas przewija się temat sterylizacji/kastracji, więc wrzucam taki o ciekawy artykuł:
http://www.tierarzt-rueckert.de/blog/details.php?Kunde=1489&Modul=3&ID=18951
Trza się było uczyć języków..... 😉
Czy dla szczeniąt krowie mleko to dobry pomysł ?
tet   Nie odbieram wiadomości priv. Konto zawieszone.
17 października 2014 09:25
Nie za dobry, zależy jak duże te szczenięta. Mozna kupic mleko dla szczeniąt, mera dog np robi takie. Jezeli pytasz o "twoje" podrosniete, to po zabraniu od matki do picia dawaj wodę. Mleka juz nie potrzebuje.

Niemieckiego nie znam.

Ps. Zreszta nie tylko niemieckiego 🙂
Translator google pomoże.
Ja też nie znam tego języka, ale że głos jest bliski mojemu- czyli: sterylizacja tak, ale ostrożnie, bo ma swoje minusy- to się pofatygowałam tłumaczyć 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się