hucuły.

Kurczak   Huculskie (nie)szczęście
31 maja 2013 16:51
AnetaW, witamy 😀 Przy zajeżdżaniu może nic nie pokazać, ale poczekaj na jej huculskie pomysły 😉
zaczynam się bać, bo mam do robienia 2 😀
Nie przesadzajcie. To najkochańsze konie na świecie.
Ja jeździłam dziś na wszystkich trzech, Pelka to jest miód na moje serce. A na Wici na oklep poszalałam, chyba trochę schudła, bo tłuszcze się jej nie trzęsą.
Taaa....  🤣 Już stajenny do mnie dzwonił naskarżyć. Upatrzyła sobie klaczkę kasztankę, którą dziewczyny wzięły na jazdę. Jak zobaczyła że tamta wraca do stajni to nie było, że prąd kopie, nic to w ułamku sekundy z każdego padoku się wyczołgiwała, z ringu przy stajni wyskoczyła... na jakich wysokościach taśmy dla takich szatanów grodzić...?  🏇
Kurczak   Huculskie (nie)szczęście
31 maja 2013 17:38
I właśnie o tym piszę 🙂 Robienie hucuła to nic, ale o ich pomysłach na padokach czy w boksie można by książki pisać 😉
Za to u nas Wata pracuje pełną parą. Bardzo fajna z niej kobyłka i praca z nią to dla nas czysta przyjemność. Nigdy nie wpuszczamy koni, które przyjeżdżają do nas do pracy do stada, ale z Watą jest inaczej. Konie ją w pełni zaakceptowały, chodzą wszystkie razem, a źrebak jest szczęśliwy, bo ma z kim pobiegać. Zachowują się tak jakby zawsze były stadem. Może to dzięki źrebakowi?
Raczej wątpliwe. Źrebak raczej by potęgował problemy. Kobyła widać zgodna musi być.
Kurczak   Huculskie (nie)szczęście
31 maja 2013 23:23
Bardziej chodzi mi o zachowanie naszych koni. Wyjątkowo serdecznie ją przyjęły co raczej im się nie zdarza w tak krótkim czasie.
emptyline   Big Milk Straciatella
01 czerwca 2013 10:29
Time, jezu jaki piękny koń, ten srokacz. Nie szczędź zdjęć!
Alicja_8   Z pasja...z miłością...
01 czerwca 2013 18:53
A my w związku z Dniem Dziecka byliśmy z końmi w wiosce indiańskiej, która rozbiła się niedaleko nas. Magnacy spisał się wzorowo. Woził dzieci i pozował do indiańskich zdjęć. Jedynie wódz wioski nie przypadł mu do gustu i nafukał się na niego niemiłosiernie. Na jego miejscu ja też bym była w szoku jakby mi ktoś machał piórami i dzwonkami przyczepionymi do łokci. A tak poza tym to wypad poza stajnie na 6  🤣


Ja w sexi gumiakach robiłam wioche :P
Pelargonia tak fuka i fuka zazwyczaj, ja się szykuję do akcji a tu z tego nic nie wynika 🙂
Kurczak   Huculskie (nie)szczęście
01 czerwca 2013 23:44
Farunka fuczy w ten sposób w terenie kiedy nagle zobaczy człowieka, którego się przestraszy. Cała się wtedy napina i wygląda jak gladiator 😉

Alicja_8, jedziesz w tym roku na wystawę w Poświętnym (Poświętnie?)?
Kurczak na zdjęciu wyszło tylko tak to kopyto lewe, nic z nim normalnie nie jest Jedyny problem jest z całą prawą nogą tylną i na tej nodze powinna mieć ortopedy, a żeby tyłów nie miała tylko podkutych to i przody będą.
No robił ją jakiś kowal, nie pamiętam z nazwiska, okolice Pobiedzisk-Iwna w woj. wlkp.


Wybacz ale wszystkie kopyta są z innej bajki za przeproszeniem co za debil zagladal w te kopytniaki?!. Nie ocenie po zdjęciu czy tam jest potrzebna ortopedia ale wydzwoń  prawdziwego kowala i jestem pewny na 95% że wyprowadzisz je przez samo werkowanie.
Huculska Ostoja   Fotografia Beata Gan
02 czerwca 2013 18:29
Alicja_8   Z pasja...z miłością...
03 czerwca 2013 09:53
KUrczak pewnie będę ale tylko gościnnie bo pracuję 🙂
Kurczak   Huculskie (nie)szczęście
03 czerwca 2013 17:03
W takim razie zapraszam do boksu z hucułkami Ifą i Watą 😉
emptyline - pocykam więcej i wrzucę, od nast. tyg i Pasyjka idzie do roboty więc będzie więcej zdj, a tymczasem Farciszonek coraz lepiej chodzi, ale coś czuje, że będzie to mały kombinator 😀
Kurczak ja w tym roku bez koników ale pewnie przejazdem wpadnę to odwiedzę  🙂
Taaa....  🤣 Już stajenny do mnie dzwonił naskarżyć. Upatrzyła sobie klaczkę kasztankę, którą dziewczyny wzięły na jazdę. Jak zobaczyła że tamta wraca do stajni to nie było, że prąd kopie, nic to w ułamku sekundy z każdego padoku się wyczołgiwała, z ringu przy stajni wyskoczyła... na jakich wysokościach taśmy dla takich szatanów grodzić...?  🏇


Na mojego nic nie działało, wszystko "przechodził" jak znudziło mu się przebywanie ze stadem. Właściciele pensjonatu zrobili specjalną kwaterę z 4 taśmami od pastucha: tak na oko 40, 80, 120, 150 cm. Jak było podpięte to działało, koń w miesiąc nabył "odruchu" i teraz już nie wyłazi nawet ze zwykłych podwójnych. Pozdrawiam.
To widzę, że mój to ideał grzeczności na padoku ! Zero kombinowania, najlepiej to by tam jadł, spał, jadł, spał i nic po za tym  😂 Bieganie z innymi końmi go nie kręci...  🥂 W stajni tak samo....

Ostatnio zaszalałam i założyłam mojemu owijki na jazdę  🏇

Kurczak   Huculskie (nie)szczęście
05 czerwca 2013 16:06
AnetaW, zapraszam 😀
pampera- mam ten sam komplecik, ale jeszcze nie testowany 🙂 Owijek mi szkoda, bo ciągłe tereny, wjazdy do wody, błoto, krzaki. Czapraków mam innych kilka, a derka? Na co mi derka. I tak sobie leży w szafie i czeka na swój czas.

Jutro planuję pojeździć, ale moje plany chyba popłyną z deszczem. Witka podcięta linką ( no comment) więc tylko dwa grubasy zostały do ruszenia.
marysia550 W sumie do tej pory używałam czapraka, derkę zakładałam w zimie po jeździe. Owijki do tej pory były za długie na przody, więc w końcu je przycięłam i pasują 😀 W tereny też nic na nogi nie zakładamy - albo byśmy to zgubili, albo utopili gdzieś  😁 Ale na ujeżdżalnie jak najbardziej ochraniacze a od wczoraj i owijki  😜


To jeszcze wrzucam dzisiejsze i uciekam  😁



W galopie dziś jeździło mi się na nim fenomenalnie ! Za to kłus... no cały czas do pchania, trzeba cały czas pilnować tempa  👿
Niby w każdym chodzie chodzi fajnie rozluźniony, dobrze reaguje na dosiad, na polecenia, ale w kłusie będzie się wlekł i koniec. Dużo pracy przed nami, ale o to w tym chodzi, by stawiać sobie cele i do nich dążyć 😀
Kurczak   Huculskie (nie)szczęście
05 czerwca 2013 22:11
pampera, ja mam taki problem ze stępem. Bardzo ciężko jest Farunkę namówić do tego, żeby wyciągnęła nogi w stępie. Woli podkłusowywać i ciężko jest z tym walczyć, ale próbuję 😉
Ja dziś z moim kucem mieliśmy pierwszy trening skokowy w tym sezonie taki poważniejszy. O mamusiu... jak ten kuc kocha skakać, ani razu nie wyłamała, równe tempo przy najazdach a tak to dzida do przodu, dobiliśmy do 80 cm, oksery, stacjonaty jakieś kombinacje, cały mini parkur wszystko na czysto  😍 Może jakieś małe zawody w tym miesiącu się zaliczy.
Na następny trening biorę fotografa by się pochwalić maszynką, w końcu po sąsiedzku mamy wspaniałego hc Magnesa który jest dla nas wzorem 😀
Zdjęcie dość stare, ale takie sentymentalne.
widać że konisko ma serce do skoków,ja się nie mogę doczekać jak Farta w korytarz puszczę 🙂
Huculska Ostoja   Fotografia Beata Gan
06 czerwca 2013 20:04
A ja nie lubię skakać ani jeździć stricte na placu ujeżdżeniowo- wolę tereny i pracuję nad szczegółami w terenie. Nawet mogę coś skoczyć.

Dziś za to prawie Pelkę w bagnie utopiłam- nie wiedziałam, czy ją wciąga czy nogi połamała, bo wstała dopiero przy trzeciej- czwartej próbie. Wystraszyłam się na maksa, ale tak to przed deszczem uciekać ( którego w końcu nie było). Za to kozaczka ładnego znalazłam.
ja puscilam konia w korytarz ostatnio i nabawilismy sie kontuzji. Zle wyglądalo, ale naszczeście juz wszystko ok 🙂

Troche zdjec 🙂
Kurczak   Huculskie (nie)szczęście
07 czerwca 2013 21:13
Kinia16322, zdjęcie z kozą jest super 🙂 Uwielbiam kozy i kiedyś na pewno jakąś będą miała.

U nas dzisiaj wieczór pełen wrażeń. Awantura na padoku, której konsekwencją jest złamany nos jednej z klaczy (naszej kochanej babinki). Sprawca zamieszania? Za kopyto nie złapaliśmy, ale stawiam na Grubą... Babinka dzielnie dała sobie pomóc, ale okazało się, że ma problem z jedzeniem owsa. Owies utkwił w przełyku i nie mogliśmy go przepchnąć. W końcu się udało, ale zanim zdążyliśmy odetchnąć, to pojawiła się kolka  😵 Na szczęście sytuacja już opanowana, ale co się nabiegaliśmy i nastresowaliśmy, to nasze 😉

Ogier Prymus po Sonet - mówi Wam coś?

Kurczak - niezłe przeżycia, jak na jeden dzień.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się