Ogłowia

Dzięki za odzew, ten pierwszy byłby bardzo dobry i cena ok, ale na szczęście udało mi się spod ziemi wygrzebać ten mój zgubiony 😉 ( dziecko schowałao w swoje zabawki, no kto by się spodziewał....) Reszta dość droga bo od 120 zł można kupić całe ogłowie, zwykłe i biedne ale jeżdzić się da w tym do lasu. Morał z tej sytuacji taki, że nie warto gubić ani niszczyć nagłowka jeśli się chce mieć budżetowe ogłowie bo wymiana dość droga 😉
Pytanie do osób użytkujących mickelmy. Jak udaje Wam się je wyregulować tak żeby boczne paski nie uciskały kości jarzmowych a dolny pasek przy tym poprawnie zapinał się pod wędzidłem a nie nad? U mojego młodego nijak to się nie udaje, wszystko jest niby ok ale dolny pasek wypada nad wędzidłem.
Constantia   Adhibe rationem difficultatibus
07 czerwca 2021 22:17
karolina_ zrób zdjęcie bo z opisu wychodzi, że masz za małe ogłowie.
Constantia, większych już nie robią 😂
<b>Constantia,</b> większych już nie robią 😂
karolina_, zrób fotkę. Ja mam micklema large horse i to jest rozmiar duży, taki xfull raczej (oprócz naczółka, ten od razu poszedł do wymiany bo bliżej mu do coba).
IMG_20210610_165225.jpg IMG_20210610_165225.jpg
Dziewczyny wiecie może czy mój trener nie przesadza? Trenuje skokowo i zaproponowałam ze wypróbuje nachrapnik meksykański bo mój koń i tak ma już nachrapnikiem dosyć wysoko i podszyty futrem i nie potrzebuje takiego nacisku 😀 Ale okazało się że jestem jakaś niedoinformowana i że to wcale nie o to chodzi 🙃 Koniec końców i tak będę testować i jutro będę dopasowywać pożyczonego meksykana. Chyba specjalnie to zrobię na jego oczach, niech się trochę podenerwuje 😀 Ale generalnie czy to coś złego, że próbuje nowych ogłowi na własnym koniu? Chyba jeśli będzie chodzić fajnie na meksyku to mogę go zostawić, czy to jakiś grzech? 🤣 Mam się bać jazdy? Mam nadzieję że mnie nie zje
Constantia, dzięki, miałam w zestawie dwa komplety pasków do wędzidła, dłuższe i krótsze. Po zamianie na te krótsze wszystko już leży dobrze, nachrapnik jest niżej, czyli tak jak powinien być, i zapina się pod wędzidłem
Słuchajcie nie wiem czy to wrzucić na kącik żółtodziobów czy tu, więc zapytam i tu i tu... Czy koń który gryzie wędzidło zamiast żuć, otwiera pysk (jak lekko skrócę wodze, a nie mam sztywnej ani nieczułej ręki, koń miał niedawno robione zęby, wędzidło dopasowane, nic nie jest za ciasno ani za luźno itp) powinien mieć skośnik? Albo czy fajnym pomysłem byłoby spróbować meksyka (nie potrzebuje nachrapnika który oddziałowuje na kość nosową, aktualnie chodzi na anatomiku podszyty futrem, wysoko założony, mile widziane ułatwione oddychanie bo koń alergik, nie ma rao ale często kaszle)
anetakajper   Dolata i spółka
16 czerwca 2021 09:28
Malina, skośnik tylko zatuszuje problem, więc odradzam. Może wędzidło mu nie pasuje i potrzebuje zmiany na jakieś delikatniejsze, inne?
Nie skracaj za szybko wodzy, rób takie półparady żeby minimalizować otwieranie pyska, a z czasem koń sam przyjdzie ci do ręki.
No i bardzo dużo przejść. I nie chodzi o same przejścia stęp/kłus , kłus /stęp itd. tylko też o takie w obrębie chodu ....minimalne zmiany tępa, nawet takie których nikt nie zauważy, a ty to wyczujesz 😉
anetakajper, kon chodzi na zwykłym metalu pojedynczo łamanym, próbowaliśmy gumy i plastiku, ale obydwa miał gdzieś, problem nie ustępował i nie reagował na tamte wędzidła, zagryzał je w zębach albo bawił się nimi, mając gdzieś to że dawałam mu nim sygnały
Większość koni otwiera pysk bo pojedynczo łamane je dźga w podniebienie...
Spróbuj najprostszego wędzidła ever - podwójnie łamane, pełne, średniogrube.
Nachrapnik na dwa palce i bez skośnika.
Zeby konia dzgnac w podniebienie trzeba by jezdzic z rekami w okolicy konskich nadgarstkow ciagnac wodze w dol, albo miec konia zrolowanego w chinskie osiem i ciagnac wodze w gore, wzglednie do tylu... Normalnie kielzno uklada sie zawiasem do przodu i w nic nie dzga.

Kon brzmi jak nieujezdzony skoro grane sa akcje nie reagowania w ogole na sygnaly idace od reki.
Mój na początku jak przyszedł do mnie praktycznie surowy (ot tyle co akceptował jeźdźca) na podwójnie łamane reagował jw - gryzieniem i tzw wyryjaniem się. Na pojedynczo łamanym było dużo lepiej, na prostym - jeszcze lepiej. Teraz, po ponad roku regularnej pracy pójdzie bez problemu na ładnym kontakcie na wszystkim, ale najlepiej jest na pojedynczo łamanej oliwce (Sprenger) i na tym jeździmy na codzień teraz. Więc co koń to inaczej, trzeba próbować, ale wg mnie solidnych podstaw ujeżdżenia nie ominie się niczym 🙂
lhp, podstaw? Obejrzyj kiedyś live jakieś CDI i zobacz jakim koniom luzak/trener przekłada kilka razy jęzor sprowrotem na miejsce na rozprezalni. Unikanie kontaktu to jest u niektórych koni niekończąca się opowieść, mimo regularnego robienia zębów i czystego RTG szyi
To nie znaczy że nie będzie momentów słabszych czy koń czasem nie spróbuje na ile można sobie pozwolić, myślę że każdy miewa słabsze momenty, pic w tym aby były to momenty i aby ogólna tendencja była zwyżkowa.
No i nie każdy jeździec i koń osiągnie perfekcję, nawet wśród tych startujących na wysokim poziomie.
karolina_, - tak w sumie to jest praca u podstaw, tylko jej temat wałkuje się w zasadzie w nieskończoność, na różnych etapach 😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się