KĄCIK PUCHNĄCYCH Z DUMY

xxflygirlxx może nazwa wątku? 🤣
jeśli chodzi o mnie to serio się zastanawiałam czy nie wstawić tych zdjęć tam... ale się bałam, że jednak zmianę w tym koniu widzę tylko ja, przez moją nieobiektywność 😉
Zygzak, ładna zmiana i taka "w sam raz" i w sylwetce i mięśniach i zdjęcia dobrze pokazujące... masz z czego być dumna. A zdjęcia można podlinkować "tam", o! W końcu tamten wątek miał być ilustracją, że można, że się da - i że będzie to widać od razu 🙂
Zairka, Kujka, Magdzior, Gosic dzięki  :kwiatek:

xxflygirlxx Szczerze? Ja umieściłam Czardasza zdjęcia w tym wątku z przekory 😉 Po prostu nie czułam potrzeby nikomu nic udowadniać, czy to wpływ treningu, w jakim koń jest treningu, czy nie jest przypadkiem po prostu grubszy (spasiony), czy to wpływ żywienia, irokeza, braku irokeza, czy to wpływ Marsa na Venus a Venus na księżyc. Nie potrzebowałam potwierdzenia czy przyklaśnięcia że koń się zmienia in plus, bo się zmienia. Jest moją wizytówką i jestem z niego dumna. I czułam potrzebę powiedzieć to "publicznie", że jestem dumna, że to mój koń. 😉

Ot, cała historia.

Zygzak super!  😅

a ja puchne z dumy bo mój Cykado stał sie naj naj naj naj naj naj najukochanszym koniem pod słońcem 😍
na początku było trudno, był strasznie płochliwy, nie do zatrzymania, potrafił kilka godzin chodzic wzdłuż płotu zlany potem 😕
zrezygnowałam całkowicie z jazd i zaczęłam prace z ziemi... i przeciwnicy metod naturalnych moga mówić, co chcą ale to dzięki temu teraz taki zgrany z nas duet 😅 znaleźliśmy wspólny język 😀
kiedyś codziennie przechodziłam załamania nerwowe, brakowało mi sił do niego, a teraz każdy dzień jest przewspaniały, niesie nam nowe, ciekawe rzeczy, razem poszlibysmy nawet w ogien 💘 PUCHNE Z DUMY że mam takiego wspaniałego, czułego i oddanego mi konia, świata poza nim nie widze 😍
powolutku zaczynamy treningi z siodła, a od wiosny bierzemy sie ostro do roboty 🏇
przed czyli na początku lipca

teraz czyli zdjecie akurat z ostatnich cieplych dni wrzesnia, teraz teraz jest jeszcze lepiej 😅
Sierra, Są powody do puchnięcia z dumy. 🙂 Fajna para z was, też gorąco kibicuję. 👍
I niech mi nikt nie mówi, że czegoś się NIE DA zrobić. 😉 Wszystko się da, trzeba tylko znaleźć wspólny mianownik. Czardaszko wygląda świetnie. 🙂

kare_szczescie Dołączam się do gratulacji 🙂 z resztą, już gdzieś wcześniej napisałam, że "niech teraz ktoś nazwie Karego kluchą" 😁

koniara10001, Nie szukaj zmiany tam, gdzie jej nie ma. To miłe, że lepiej ci się jeździ i że jesteś dumna ze swojego konia. Po to się właśnie konie ma - żeby być z nich dumnym z każdej pierdoły! 🙂 ale na litość..... to że koniś "główkę nosi ładnie" nie jest, moim zdaniem, powodem do dumy w tej chwili.... Może inaczej..... Nie powinno się zajmować głową i próbować konia ganaszować , "zbierać" za pomocą wodzy czy łamać w jakiś inny sposób [a biorąc pod uwagę Twoje wcześniejsze zdjęcia nie sądzę, aby ten koń był w zdrowym, przemyślanym i odpowiednim dla niego treningu. No sorry, ale nie]. Koni się nie ganaszuje. Konie się jeździ "od tyłu do przodu" skupiając się na poprawnie wyglądających przejściach, na równym tempie, na posłuszeństwie i na wielu innych drobnych rzeczach, których efektem jest ustawienie głowy, nie odwrotnie.... Na serio, daj sobie powiedzieć....

Zygzak,  Łaaał!
Marsz do wątku o wpływie treningu! 🏇

Kuco wygląda świetnie, na serio!
dzięki dziewczyny 😡 :kwiatek: zaraz podlinkuję zdjęcia w tamtym wątku 🙂
fruity_jelly   nie kucaj w ostrogach
26 stycznia 2011 20:04
Zygzak jaki to kiedyś nieforemny dzieciuch był 😀
był był  🤣 ale już teraz "poważny" ogr kryjący to wiesz... 😉
fruity_jelly   nie kucaj w ostrogach
26 stycznia 2011 20:40
ale naprawdę zmężniał. gratuluje :kwiatek:
i przeciwnicy metod naturalnych moga mówić, co chcą ale to dzięki temu teraz taki zgrany z nas duet 😅 znaleźliśmy wspólny język 😀
kiedyś codziennie przechodziłam załamania nerwowe, brakowało mi sił do niego, a teraz każdy dzień jest przewspaniały, niesie nam nowe, ciekawe rzeczy, razem poszlibysmy nawet w ogien 💘 PUCHNE Z DUMY że mam takiego wspaniałego, czułego i oddanego mi konia, świata poza nim nie widze 😍


Ja ze swoją kobyłą też miałam problemy. Nie mogłyśmy się dogadać. Interesowało ją wszystko poza pracą, wiecznie panikowała. Pomogła nam praca z ziemi i natural 😉 dzięki temu "spoważniała", zrobiła się spokojniejsza, skupiona i taka... wyluzowana 😉 więc dołączam się do Twojego puszenia  😀
Z okazji zbliżającej sie rocznicy też popuchnę 🙂

Lipiec 2009- 4 miesiące po kupnie


po zmianie stajni i trenera
Lipiec 2010


i najbardziej teraźniejsze październik 2010

Fajnie teraz Kora wygląda, moja Truśka także odżyła po zmianie stajni...
Anderia   Całe życie gniade
28 stycznia 2011 22:40
To i ja popuchnę  😀
Koder zanim zaczęłam go dzierżawić (sierpień 2009)

i Koder po 11 miesiącach mojej dzierżawy, na krótko przed rezygnacją (lipiec 2010)
xgosiekx jakbym czytała o moim Cykado 😉 nam też praca z ziemi pomogła w skupieniu i wyluzowaniu, a do tego pozwoliła mi przejąć przywództwo, bo mój ogon to typ dominanta 😀iabeł: gratuluje ci, możesz śmiało puchnąć z dumy 😅
Odrobinkę puchnę z dumy, bo Egon pierwszy raz pode mną, bez przejechania go wcześniej przez Ewika, wyglądał jakby używał zadu 😉 Może to i efekt niedawno spulchnionego podłoża na hali, może efekt tego, że zdziczył się koniem wariującym na drugiej części ujeżdżalni (fotki robione jakieś 40 minut po tym, jak ten koń sobie poszedł), może na tych zdjęciach-duchofotkach tak na prawdę nic nie widać, a ja sobie pozytywnie dopowiadam, a może po prostu coś mi zaczyna pomału wychodzić 😉 Fotki halowo rozmazane, więc zamieszczam w linkach:


😉
Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
30 stycznia 2011 17:14
Ja tez popuchne a co!!! 🏇
Z okazji naszej rocznicy zajmuje sie nia od konca stycznia 2010 ale zanim wyprowadzilismy kopyta na stan uzywalnosci to jezdzic tak naprawde zaczeliśmy w marcu..
marzec 2010, step

klus




koniec kwietnia 2010
step

klus



Lipiec/Sierpien
step

klus



styczen 2011
step


klus





to chyba wpływ miłości 😍

max 10 zdjęć na post 🤦
Zairka tak btw odbiegając od tematu, nie podobała Ci się bardziej w czarnym rzędzie??  😉
ash   Sukces jest koloru blond....
31 stycznia 2011 12:52
Też sobie popuchnę!
Kary wczoraj wykonał bezbłędnie lotną zmianę nogi 😅
Jestem zachwycona tym jak szybko się uczy od powrotu do roboty.
Zairka super zmiana. Najbardziej mi utkwiły jej jakieś zimowe zdjęcia w stój, zanim jeszcze wsiadałaś. W zestawieniu ich z "teraz", na prawdę  👍
nie wiem czy to aż tak widać, ale ja puchnę, bo moje dziecko zaczyna wyglądać jak koń, a nie jak osioł.
Pierwsze robione w styczniu tego roku, czyli ma trochę ponad 3,5roku.
Drugie zrobione w marcu zeszłego roku, wtedy miał nie całe 3lata.

PS
..wiem, że nie jest za czysty, ale w nowej stajni jakoś się bardziej brudzi.


kujka   new better life mode: on
31 stycznia 2011 15:03
ktore zdjecie jest przed, a ktore po? mi sie bardziej podoba na tym gornym w kazdym razie.
kujka, jest podpisane
drugie jest starsze, to ,,gorsze" wydanie
Zairka, szcun  👍
Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
06 lutego 2011 00:11
:kwiatek: dziekuje
jestem BARDZO DUMNA! 💃
Ona po prostu sobie pomyślała, że skoro kupujesz jej tyle tych kolorowych szmatek pod siodło, to chyba czegoś chcesz w zamian, a że ma dobre serducho, to zgodziła się współpracować.  👀 A poza tym skoro jest tak ładnie ubrana, to musi też ładnie się prezentować.
Strucelka   Nigdy nie przestawaj kochać...
06 lutego 2011 23:13
Znalazłam przypadkiem parę starych fot z lata 2008, to se popuchnę, a co! Był już Belfast zabiedzony, teraz Belfast w wersji kluska i pańcia dosiad kiblowy vs. foty z października 2010 (nowszych nie mam :icon_rolleyes🙂








ami_071 ale szyi konisko dostało  🙂
Strucelka ogrooomna zmiana, oczywiście na lepsze  😉
no wiec pierwsze dwa zdjecia to jak Linda miała 1,5 roku i 2 lata niegarniety mały demon 😉
kolejne ok 4 miesiące pod siodłem i ani ja niewiele potrafiłam ani moj kon ......hahahahha naprawde slamazara ze mnie 😜
Linda w wieku 1,5 i 2 lata wiem wiem jeszcze dzieciak
[img]https://picasaweb.google.com/109969314351300715345/Zmiana?authkey=Gv1sRgCMPKzovz_JO-9gE#5571020372489757122[/img]

hehe w wieku 3 lat jakis czas po zajezdzeniu mnie sie wydawało że umiem jezdzic śledzior kochany (ujezdzałam ja sama)


nie wiem co to było ale wiem ze miałam faze jazdy bez kasku

z czasem cos zaczeło wychodzic choc łatwo nie było ( hehehe nawet niewiedziałam co znaczy kłus na dobrą noge a juz nie wspominając o galopie)

i nasz pierwszy debiut kon juz wygląda nieco lepiej

teraz jest tak po wielu wylanych łzach .....pocie ...obdartych kolanach 😉 zaczynamy tworzyc wspólny organizm 😉





mnie lub bardziej udane próby ustepowania

pierwsze poważniejsze zmagania

i chyba najbardziej aktualne



jestem dumna z wielu powodów wiekszosci uczymy sie same ....nie mamy trenera....(oczywiscie braki zapewne widac ale nie o tym wątek)
jestem szczesliwa ze jakos dajemy rade a Linda i ja współpracujemy coraz lepiej

[img]/forum/Themes/multi_theme/images/warnwarn.gif[/img] przekroczona ilosc zdjec i brak edycji postow
lenka1z - brawo!

Po pierwsze za wybranie właściwego wątku.

Po drugie idziecie w dobrym kierunku 🙂
Uwaga, uwaga chciałam tylko napisać jak genialnie zmienił sie galop mojego konia dzięki skokom.
Wyjechaliśmy sobie na cały styczeń do stajni z cudownym trenerem ds. latających  😎 Mnie - dresiażowi - we łbie się poprzekręcało, bo: "jedź mocno do przodu! daj mu iść! nie trzymaj za pysk! pochyl się do przodu! nie bujaj, aktywnie!" itd. itd., ale kucykowi włączył się jumping button i niektóre duże konie wymiękały przy nim. Pochwalę się, że na ostatnim treningu przed wyjazdem trener postawił szeroki okser 115cm (konik ma 137), a chłopak wesoło, leciutko, przeskoczył go ze sporym zapasem  😜
Trener na każdym treningu ustawiał nam drągi na galop + większe przeszkody na wejściu i wyjściu. Nawet nie sądziłam, że te ćwiczenia, zwykłe drągi, tyle zdziałają.
Zazwyczaj na płaskim było tak, że po wjeździe na prostą galop był okrągły, na kontakcie, ale kucyk zawsze sobie przyspieszał, wydłużał foule etc. W niedzielę znów zrobiłam pracę na czworoboku (tydzień po ostatnim tr. skokowym) i galop, to bajka, po prostu bajka. Wyjeżdżam na prostą, ścianę, przekątną, linię środkową, whatever i koń nie dość, że okrągły, to jeszcze szedł w RÓWNYM tempie. Mogłam mu oddać lekko wodze, mocniej podpierać łydką, a on nadal zachowywał tą równomierność 🙂 Jestem zachwycona ile nam dały drągi i szeregi gimnastyczne! Jeśli tylko podłoże pozwoli, to zamierzam w weekend ustawić coś u siebie i może uda mi się namówić kogoś na filmiki 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się