Śląsk

kujka   new better life mode: on
26 grudnia 2013 21:47
Halo halo, Katowice!
dobre miejsce blisko dworca, żeby cos zjesc o tej porze?
Hmmm... poza makami i kebabami o tej porze to lipa straszna. Na stawowej jest fajna restauracja "patio", ale.. do 23. Poważnie, po imprezie chcesz coś zjeść i dorwiesz jedynie zapieksy w jakimś barze, albo frytki w maku..
kujka   new better life mode: on
26 grudnia 2013 22:13
Uuu fatal! Kolo autobusowego (jak widzę) tez cienko?
Tam to już w ogóle zero jedzenia..
kujka   new better life mode: on
26 grudnia 2013 22:31
Wlasnie sie zorientowalam. No nic, dzięki i tak za pomoc 🙂
Subway na dworcu był zamknięty? A to dziwne. Ale może przez święta... Na Mariackiej (jakieś 5 minut od dworca, może 10) są bistra i któreś na pewno jest czynne całą dobę (lorneta z meduzą, o ile dobrze kojarzę). Ale mój post już jest chyba mało aktualny.
Kujka, znalazłaś coś? 🙂
Dziewczyny! Kto z okolic Katowic (zdecydowanie bliższych - Chorzów, Bytom, a najlepiej same Katowice) zrobi mi paznokcie (żele z lekkim przedłużeniem) w cenie tak 50zł ? Zależy mi na czasie, bo się ocknęłam i potrzebuję na jutro/czwartek.. Może być osoba prywatna, ucząca się.
pomysł spotkania chyba upadł, a szkoda. może zimą coś zorganizujemy? ja wiem, że sesja, zimno, KŚ nie pomaga 😁 ale może akurat wypali. tylko kto chętny i gdzie 👀
Ja zawsze chętna 😉
robakt   Liczy się jutro.
25 stycznia 2014 19:26
Ja też chętnie 🙂
No to raz, raz, gdzie i kiedy ? 😉 Lista:
1.Calore
2.equi.dream
3. robakt
ja jestem właściwie wolna od początku lutego 😉 obojętnie mi, czy weekend czy w tygodniu. tylko niech ktoś wybierze miejscówkę, nie znam Katowic ;p chyba, ze ktoś reflektuje na sushi w Bytomiu 😁
edit. o właśnie, robakt też chyba nietutejsza, fajnie, że się zgłaszasz 🙂
robakt   Liczy się jutro.
25 stycznia 2014 19:46
Jestem z Oświęcimia, ale studiuję w Gliwicach, na czas studiów mieszkam na granicy Katowic i Sosnowca 😉

Początek lutego jak dla mnie w porządku.
Ja te chętnie jeżeli termin podpasuje 😉
trzynastka   In love with the ordinary
25 stycznia 2014 20:22
To zróbmy w Gliwicach 😉
ja i Antoś z Gliwic, Melanie też, Karutek ma niedaleko, Robakt tu studiuje, a Żeglarz była z Gliwic ale nie wiem gdzie ją poniosło ... 😉
madmaddie   Życie to jednak strata jest
25 stycznia 2014 20:33
ja z Katowic obecnie, piszę się 😉 ale po 5 lutego
nieee, Gliwice odpadają dla mnie.
może 8 lutego w takim razie?
madmaddie   Życie to jednak strata jest
25 stycznia 2014 20:44
a mógłby być piątek albo niedziela? 😉
mnie niedziela pasuje, ale większość pewnie będzie wolała piątek 😉
Gliwice mogą być, ale jak innym nie pasuje to zawsze możemy się na paliwo zrzucić i jechać gdzieś, tylko oprócz miasta przydałoby się jakieś konkretne miejsce wybrać.
A tak btw ktoś się wybiera na bal koniarza do Rybnika?
desire   Druhu nieoceniony...
26 stycznia 2014 16:18
na czas studiów mieszkam na granicy Katowic i Sosnowca 😉


a paszport masz?  😉 😀iabeł:
robakt   Liczy się jutro.
26 stycznia 2014 16:28
Nie interesowałam się czemu ludzie tak reagują. Miasto jak miasto, dla mnie tylko "przechowywalnia" do końca pierwszego roku.
madmaddie   Życie to jednak strata jest
26 stycznia 2014 16:40
Sin City  😁
robakt, Historia, różnice kulturowe. Podczas zaborów Sosnowiec był rosyjski, Katowice pruskie, potem podczas II wojny Sosnowiec był bardziej komunistyczny, a na Śląsku sporo ślązaków sympatyzowało z nazistami, więc w oczach Sosnowiczan Śląsk był hitlerowski, a w oczach Ślązaków, Zagłębie było komunistyczne. Ślązakom Zagłębie im kojarzyło z donosicielstwem, kombinatorstwem etc. Gierek był z Zagłębia 😉 i chciał zatrzeć te różnice zabraniając ślunskij godki i wysiedlając Ślązaków. No i tak to wszystko było zażarte, że dalej siedzi w świadomości. 🙂
Z resztą sporo regionów ma takie "urban legends" (w Rybniku nie lubią kierowców z Wodzisławia 😁 )

Hm. Mnie w sumie jedno czy Katowice czy Gliwice (byle po 6 lutego).
madmaddie   Życie to jednak strata jest
26 stycznia 2014 17:07
(w Rybniku nie lubią kierowców z Wodzisławia 😁 )

w Raciborzu wyżywali się na kierowcach z Opola :P
robakt   Liczy się jutro.
26 stycznia 2014 17:15
Jak dla mnie aktualnie takie rzeczy nie mają znaczenia. Rzuca mnie trochę po świecie i rzucać będzie, bo mam chłopaka sportowca, który różnie może wylądować, a rozstawać się za bardzo nie chcemy, bo bardzo nam dobrze na co dzień razem.
Koniec o mnie 😉 co do daty to prawdopodobnie od 10 do 13 lutego nie będę mogła.
Czy Gliwice czy Katowice - mi to obojętne.
sprawdziłam. mam do Gliwic ok 1,5 godziny drogi. plus dojazd/dojście na miejsce spotkania. trochę lipa. szczególnie, że pewnie spotkanie będzie po południu i muszę jakoś wrócić, a w weekend autobusy rzadziej jeżdżą.
calore skąd Ty dokładnie ? Jeżeli Katowice, to może Jeff's ? Kulinarnie nie do końca moja bajka no i to centrum handlowe, ale klimat fajny, duże loże i każdy trafi
haha, ze wsi 😉 i to z Zagłębia 😁
nie no, wybierzmy coś, gdzie każdemu będzie jedzenie pasować. zaraz sprawdzę, jakie tu już propozycje padały poprzednim razem.
tyle znalazłam, chociaż świta mi, że jeszcze jedną knajpę ktoś wymienił
Jeśli chcecie tani i dobry lokal na spotkanie to chyba moge polecić  "Złotego Osła". Dania wegetarianskie za ok 10 zl. Pycha 😉
W Jeff'sie jest zupka, którą uwielbiam, także głodować nie będę w razie czego. Ostatnio padała pizza hut, restauracja węgierska. A może by tak orientalnie ? W końcu zimno jest, można by na ostro 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się