Jak dbamy o zęby naszych koni?

domiwa, a kto u was był? Jaki dentysta?
domiwa   W poszukiwaniu prawdy, mojej prawdy...
24 listopada 2022 09:46
Rafał Pędziwiatr🙂
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
24 listopada 2022 09:53
Moja znajoma we wrześniu wypełniała dwie diastemy (to chyba podobnie jak plombowanie) zapłaciła 1600zł. Robiła Katarzyna Ferenz z Wrocławia. U nas ta sama wet wyrywała pękniętego przedtrzonowca, zapłaciłam 1250zł.
domiwa, ehh mnie strasznie olał. Zapisałam się wczesniej, pisałam, rozmawiałam. A na koniec mi napisał że będzie tylko w jednej stajni i jak chce mogę sobie dojechać....
domiwa   W poszukiwaniu prawdy, mojej prawdy...
24 listopada 2022 10:15
No my też dość długo czekaliśmy. Coś pamiętam, że jak był u nas to jakaś zmiana planów mu nastąpiła i musiał wracać od razu. Bo tak mówił, że zawsze na dwa dni jedzie
Za plombowanie płaciłam w zeszłym roku 400 zł. W tym przy kontroli okazało się, że plomby wypadły, ale zęby wyleczone i nie trzeba plombować ponownie,
Ma ktoś konia z EORTH?
adriena, ja mam.
Robisz coś z zębami czy czekasz?
adriena, w pierwszym roku od zdiagnozowania miał usuniętego kła (kły też ma objęte chorobą), a w drugim roku większość siekaczy. Zostały mu 2 siekacze na górze (cęgi) i 3 kły. Myślę, że w kwestii usunięcia warto zdać się na opinię weta, który ma jakieś doświadczenie w prowadzeniu koni z EOTRH. Koń ma 20 lat teraz, a zdiagnozowany był jakieś lata temu.
adriena, to zależy od sytuacji. Ja nie zauważyłam pierwszych objawów i na pierwszy rzut musiałam usunąć 6 siekaczy. Zostało jeszcze 6 i monitorujemy na razie postęp choroby.
Opinię veta mam i jest jednoznaczna ale nie jest realne wywieźć ją do kliniki zeby usunąć zęby. Na razie radzi sobie bez większych problemów oczywiście twardego unika, nie wiem jak to dalej będzie wyglądać. Chyba będzie trzeba reagować "punktowo" jak coś się pogorszy.
adriena, a to nie jest tak, że przy postępującym eotrh koń po prostu cierpi, bo go boli?
Z ciekawości - dlaczego nie jesteście w stanie jej wywieźć?
Moj koń miał usuwane siekacze w stajni, najpierw góra, po dwóch miesiącach dół. Komfort życia bez bólu. I tak zwlekałam 2 lata za długo.
Jesteśmy po zbiegu ponad 5 lat
Koń je normalnie trawę, siano i zadowolony jest z życia
Czasem w momentach ekscytacji język wypadnie 😉
Jabooshko na razie nie boli, ale ją obserwuję. Wizualnie przody wyglądają nieciekawie. Dlaczego nie moze jechać do kliniki? Zawsze miała problem ze zmianą miejsca, stres na najwyzszym poziomie, ma obok siebie 2 konia i jest nierozłączna z nią. Jak widzi że ta druga idzie na jazdę to ok, ale jak tylko coś jej nie pasuje to szaleje w boksie. Koń 180 cm w kłebie, im starsza tym bardziej narwana i wymagająca stabilizacji wokół niej. Ona tego nie przeżyje.
adriena, w stajni, w której trzymam swojego, jest starszy konik ze wszystkimi zębami z przodu wyrwanymi - góra i dół. Rwali w stajni. Koń ma się świetnie i dużo lepiej niż przed zabiegiem.
U nas też u jednego konia przednie zęby rwali w stajni. Bardzo mu to pomogło 🙂
adriena, ja akurat rwałam w klinice, bo tak było w naszym przypadku wygodniej, ale tak jak piszą dziewczyny, można to zrobić w stajni. Jeśli opinia weta jest jednoznaczna, to dla komfortu konia warto to zrobić.
Tak to pewnie się skończy, albo w stajni albo w ogóle. Mrozi mnie na samą myśl o tym co nas czeka.
adriena, na pocieszenie, konie na szczęście znoszą to zazwyczaj znacznie lepiej niż ich właściciele 😀.
adriena, - mój miał rwanego przedtrzonowca, to tylko zszywka w boku paszczy została jak go oddawali, po chyba tygodniu miałam wyciągnąć. Zrosło się elegancko, bez żadnych komplikacji, nawet nie musiałam nic przy tym robić. Przy siekaczach to nawet zszywka nie będzie konieczna 😉
Nie jest to super sytuacja, ale konie sobie radzą. Za to pozostawienie zębów za długo czasami się mści. Mnie pogoniła z decyzją myśl o klaczy, która stoi u nas w stajni. Tak długo zwlekano u niej z rwaniem, że w końcu zrobił się syf, gnój i przetoka, dobry rok zabawy z leczeniem, ból jak diabli, codzienne mycie, odkarzanie, co chwile pranie kantara, bo cały w ropie... jak trzeba rwać to trzeba.
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
01 grudnia 2022 08:42
Ja też się obawiałam wyrywania zęba w stajni i w ogóle wyrywania. Do usunięcia był przedtrzonowy. Na RTG wyszło jednak, że można rwać w stajni i się zdecydowaliśmy. Moje wnioski są takie, że to było bardzo dobre posunięcie, kobyła ma 24 lata i bardzo polepszył się jej komfort jedzenia i funkcjonowania (ząb był pęknięty, zbierało się tam jedzenia więc co chwila pojawiały się stany zapalne). Jeśli więc będzie trzeba wyrywać kiedyś znowu, to na pewno się zdecydujemy. Cały zabieg nie był tak straszny jak mi się wydawało, a koń zniósł go bardzo dobrze. Nie musiałam nic robić z tym potem. Także jak ktoś ma wątpliwości to uspokajam też, warto.
No to mnie pocieszyłyście bo dla mnie ta diagnoza to koszmarek decyzyjny. No nic powoli muszę poczynić jakieś plany.
Keirashara słuszna uwaga
Pati2012   Koński insta: https://www.instagram.com/mygreybay/
01 grudnia 2022 11:35
A powiedzcie tylko... Rwie się u koni na stojąco pewnie? 😀
Tak na stojąco, o ile stan pacjenta na to pozwala 🙂
Osobiście mogę patrzeć na taki zabieg, chyba że miałby dotyczyć mojego konia wtedy jestem matka- histeryczka 🤣🤣🤣
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
01 grudnia 2022 11:47
Tak, na stojąco 🙂 .
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się