Kącik luzaka

Pracujesz w Holandii w tym zawodzie? Ja obecnie szukam tam pracy, ale jestem początkująca i kompletnie nie wiem na co uważać, jak się cenić, czego oczekiwać 😀
vissenna   Turecki niewolnik
24 marca 2018 20:08
Jeśli nie masz doświadczenia i nie jeździsz super, to raczej celuj w grooma. Do tego bez referencji to ciężko Ci będzie znaleźć coś powyżej minimalnej krajowej.
Myślę że na początek nawet ta minimalna byłaby ok na nabranie wiatru w żagle, poza tym to zawsze lepiej niż u nas 😀
A jaka jest dobra suma za pracę dajmy na to 5-6dni, z zakwaterowaniem i samochodem? Zaproponowano mi 800e i zastanawiam się w jaką sumę celować
martyina, napisałam na poprzedniej stronie. Wszystkie te kwoty są za prace 6 dni w tyg z zakwaterowaniem i samochodem. 800e to kwota bardzo niska, rzekłabym, że mało legalna w Holandii.
post pod postem, ale wiem, że Stal Tops w Holandii szuka luzaka/luzaków. Jeżeli ktoś zainteresowany to mogę podać kontakt i jakieś szczegóły.
Hejka, wybiera się ktoś do Auvers?  😀
Nie ogarniam jak można się podjąć zorganizowania tak dużej imprezy jak World Equestrian Games jeśli wiadomo że nie ma sie do tego warunków i odpowiednio dużo czasu żeby te warunki jakoś ogarnąć.
Do Tryon przyjechało około 450 luzaków (nie wspominając już o jeźdźcach i trenerach), a miejsc do spania na terenie zawodów jest 50  😂 . Najbliższy hotel jest oddalony o 35 min.
Organizator wczoraj wydał oświadczenie w którym przeprasza za zaistniałą sytuacje  🏇
[quote author=żużka link=topic=470.msg2793534#msg2793534 date=1530124172]
post pod postem, ale wiem, że Stal Tops w Holandii szuka luzaka/luzaków. Jeżeli ktoś zainteresowany to mogę podać kontakt i jakieś szczegóły.
[/quote]
Prosiłabym info na priv  🌷
Czy jest tu jakis luzak, który potrafi pfofesjonalnie zaplatać? Szukam jakichs kosmetykow pomocnych przy zaplataniu, szczegolnie chodzi o grzywy mlodych koni ( czesto ponadgryzane przez kolegow ) , gdzie wloski sa roznej dlugosci i po zapleceniu czesc z nich stoi.
https://nagstoriches.com.au/product/ntr-smooth-braids-sculpting-stick-combo/?v=3a52f3c22ed6 szukam czegos takiego, lub czegos co macie sprawdzone  🌷
My używamy po prostu najmocniejszego żelu z Rosmanna.
Ja po prostu używam wody. Natomiast ogólnie polecany jest ten produkt: https://www.smartpakequine.com/pt/quic-braid-217
Gllosia
Wody to tez uzywam. Do prostej, rownej grzywy. Ale mam konia z gesta grzywa, szczeciniasta, powygryzana przez kolezanki padokowe i zaplecenie tego konia elegancko jest niemozliwe. Dlatego szukam czegos co te wlosy jakos sklei do kupy i wygladzi.
Spróbuj tego z linka. Osobiście nie stosowałam, ale zauważyłam, że to najchętniej używany i najczęściej polecany produkt do zaplatania, więc chyba jest dobry.
KaNie gdzie teraz jesteś i co robisz? Ogierki na Kurung czy jakieś  aukcje?  😀
Kajpo
Jestem w sumie prawie w tej samej okolicy. Mieszkam kolo Schocko nadal, ale pracuje 50km od domu. Jestem head riderem, szefem i menadzerem prywatnej stajni. Mam 12 koni od 3 latkow po konie w okolicach 10 lat startujace na poziomie 160. Wszystkie na zawody i sprzedaz.  Poza tym jest ok 30 innych koni - odsady, zrebaki, matki itp. Ogolnie mega fajna praca, tylko doskwiera mi brak trenera na codzien. Musze sobie radzic tylko z luzakiem.

A Ty gdzie w koncu trafiłaś?
Odświeżam, może ktoś pomoże
Przejrzałam trochę wątek, ale mam kilka pytań i wątpliwości, ponieważ chciałabym się z luzakowaniem związać na dłużej. Czy w Polsce nadal jest to tak mało opłacalny zawód? I czy bardziej opłaci mi się wyjazd na zachód i o ile przykładowo jest różnica w pieniądzach między Polską, a zachodem? Z góry dziękuję 🙂
W pieniądzach nie tak duża jak w rynku  😉
Dama, zagranica oferuje całą paletę możliwości, możesz spotkać sławnych ludzi, brać udział w klinikach z poważanymi trenerami i zawodnikami za bezcen, poznać ogromną różnorodność koni i zbudować na nich solidne doświadczenie... Ale ja bym cię ostrzegała przed ludźmi, którzy szukają Polaczka, żeby nim pomiatać i najlepiej nie płacić wcale. Mnie praca za granicą dała mnóstwo wiedzy i doświadczenia, ale również przyniosła dużo łez. Jeśli jesteś mocno zdecydowana i jest to twoje marzenie - jedź. Ale radzę zrobić Ci porządny wywiad, gdzie jedziesz do kogo, jaką ta osoba ma opinię w środowisku.
W sumie to bardziej chyba zależy już od konkretnego miejsca. Jasne, są różnice między krajami, ale diabeł tkwi w szczegółach. I możesz znaleźć miejsce, które będzie ci odpowiadało w każdym względzie, treningowym, opieki etc., możesz trafić w takie, gdzie część będzie ok, a część nie będzie ci pasować, ale plusy będą przeważać i są takie, w których nic ci nie będzie pasować. A ogłoszenie nie powie ci w zasadzie nic konkretnego na ten temat. 😉
No właśnie wolałabym w Polsce zostać i też milion pytań o polski rynek, bo narazie w to bym celowała, za granicę sama z jednej strony miałabym jakieś wątpliwości
Konkretnie jakie wątpliwości? Ja wyjechałam sama drugi raz, więc może będę mogła je rozwiać. Ewentualnie pogłębić. 😀
Właśnie o naciągaczy i czy językowo podołam, ale wszystko jest i do sprawdzenia i ewentualnego doszkolenia. I czy określają wszystko jasno, jakie umowy zawiera się zazwyczaj, tego typu kwestie i głównie, czy samej będąc wielką gadułą i społeczniakiem dam radę się odnaleźć, bo o nastawienie do luzaka nie pytam, bo to kwestia zależna i czysta loteria. Zazwyczaj jaki przedział obowiązków daje pracodawca? Bo przyznam, że nie miałam nigdy okazji np golić i nagle dadzą maszynkę, konia i sobie radź. 🏇
Co do naciągaczy, to nie odpowiem, bo szczęściem nie trafiłam na takowych. 😉 W Holandii dostawałam w sumie bardzo małą wypłatę, no ale mądry Polak po szkodzie. I tak nadal była wyższa niż najniższa polska krajowa, więc miałam wrażenie, że jestem bogata. 🤣 W dodatku było to miejsce pośrodku niczego, więc i tak nie miałam na co wydawać. Dzięki temu kupiłam aparat. 😀 Językowo, to jak znasz podstawy angielskiego, to się dogadasz wszędzie. W większości ogłoszeń na yardandgroom piszą jakiego języka wymagają. Ja np. jadąc do Holandii umiałam angielski tylko w teorii, nie potrafiłam nic normalnie powiedzieć, mimo że gramatykę mam obkutą na blachę. Ale szkolny angielski a prawdziwy mówiony, to dwie różne bajki i zostałam zderzona ze ścianą. 😉 Wszystko w mojej głowie brzmiało idealnie, dopóki się nie odezwałam. Przeszło mi jakoś po miesiącu? Przestałam myśleć o zdaniach, tylko po prostu mówić. I nie myślałam już po polsku i nie tłumaczyłam w głowie zdań. Blokuje takie coś strasznie. Wiem, bo właśnie przeżywam to drugi raz. 😂 Trzy lata nie używałam angielskiego poza pojedynczymi sytuacjami i znowu w głowie ustawiam sobie gramatycznie zdania, zamiast po prostu mówić. 😉 Ale i tak o wiele mi łatwiej niż za pierwszym razem.

Przedział obowiązków z reguły już wypisują w ogłoszeniu, ewentualnie zawsze można dopytać. Jak nie umiesz golić koni, to albo cię nauczą albo po prostu nie będziesz tego robić. Takie rzeczy też już raczej na poziomie ogłoszenia piszą. Ja będąc w Holandii nie umiałam ani golić ani zaplatać. Golenia się tam nie nauczyłam, nauczyłam się później w innych okolicznościach. Tutaj nikt nie wymagał golenia, po prostu zapytali, czy umiem jak przyjechałam, stety niestety powiedziałam, że tak i dostałam 4 konie do ogolenia i się tak bujam z nimi już dobre 2 tygodnie. 🤣 Nie wypowiem się na temat ogółu, ale w tych dwóch miejscach, w których byłam i jestem, to podstawowe obowiązki to sprzątanie boksów, przygotowanie konia jeźdźcowi (w Holandii było mocno rozdzielone luzak i jeździec, teraz mam trochę inaczej), po jeździe ogarnięcie go (rozsiodłanie, mycie nóg, w obu miejscach mają hopla na punkcie śladów od potu zwłaszcza na pysku, więc mokry ręcznik i lecisz, smarowanie kopyt, ogólnie koń ma cały czas wyglądać tak, jakby właśnie miał przyjechać potencjalny kupiec) czyszczenie sprzętu, karmienie, wyprowadzanie na karuzelę/padok. To tak mocno ogólnie, bo wiadomo wszystko już zależy od preferencji właściciela, jakie ma konie i po co.

Poczytaj sobie wątek o re-voltowiczach za granicą, tam możesz wyszukać, jakie w różnych krajach ludzie mają obowiązki i co robią.
Raz prowadziłam jazdy po angielsku, też myślałam gramatycznie i głównie wyszły mi braki w nazwach części ciała (nieśmiertelne head shoulders knees and toes  :wysmiewa🙂, ale potem to szłam na logikę i dziewczyny podpytywalam i pokazywałam co mam na myśli, czyli rozumiem, że podobnie 😀
Generalnie to mocno się zastanawiam nad tym właśnie i czy na pierwszy raz i rozpoczynanie tej kariery w tym, to czy w lepiej startować w Polsce z wdrożeniem się, ewentualnym doszkoleniem, czy uderzać od razu za granicę  💃
vissenna   Turecki niewolnik
19 lutego 2019 22:16
Dama
Z doświadczenia Ci powiem, że uderzaj za granicę!
W Polsce ze swym bogatym CV (praca dla mistrza Danii w skokach, praca u Onishenko) dostałam propozycję od czołowego zawodnika skoków (Mistrzostwo Polski) za śmieszne pieniądze BEZ UBEZPIECZENIA... To chyba samo mówi o ty czego można się w PL spodziewać.
Dzięki dziewczyny wielkie, kończę licencjata w czerwcu, więc zacznę się za czymś za granicą może rozglądać 😉
Zawsze warto pojechać na trial, albo z nastawieniem że spróbujesz miesiąc i jak będzie beznadziejnie - wrócisz do domu!
Niedawno widziałam że Baborówko szuka luzaka jeżeli jesteś zainteresowana wkkw  🤔 Warto napisać i zapytać o szczegóły!
Zresztą zawsze warto się skontaktować jeżeli jakakolwiek oferta Cię zainteresuje! Ja byłam w 3 miejscach do tej pory. Do pierwszego pojechałam "w ciemno" z ogłoszenia na Facebooku i było naprawdę fajnie i bardzo miło wspominam ten czas. Druga prace znalazłam przez agencję i było b e z n a d z i e j n i e, obecną w tym samym kraju znalazłam na Yard and Groom i chociaż ma duże minusy, plusy są gigantyczne i to dla nich w ogólę robię to co robię.
Po pierwsze sama przemyśl co Cię interesuję, co chcesz robić, gdzie i co osiągnąć. Opcji jest naprawdę niezliczona ilość i takie szukanie po omacku może Cię doprowadzić do bezsensownym miejsc gdzie tylko stracisz swój czas.
Czy ktoś pracował u Pana Antoniego S. z okolic Warszawy?
Ze względów na rodo i inne bajki nie chce podawać pełnych danych. Mam nadzieję że to wystarczy.
Widze po raz kolejny pojawiające się ogłoszenie, że szuka luzaka. Zastanawia mnie czy coś jest nie tak z pracą czy tak ciezko znaleźć kogoś odpowiedniego.
Ale co rodo mialoby do powiedzenia ze ktos kto publicznie sie oglasza szuka luzaka?!
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się