Sesja/Studia i t d ;)

Chuda można, sama przeglądałam. U nas są w uczelnianej bibliotece. Na stronie biblio jest formularz: trzeba podać tytuly, autorów, dopisać o czym pisze się pracę. Promotor musi to podpisać i wsio. Z tym że prace ogląda się na miejscu, nie ma możliwości wypożyczenia na dłużej.


To super, tylko ta praca jest w warszawie 🙁
Mam szybkie pytanko, czy ktos wie czym rozni sie motylica od motyliczki?
subaru2009   Specjalizacja: Od lady do szuflady.
17 października 2012 15:43
ja nie wiem, ale wiem, że mam jutro koło z fizycznej ...  😵
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
17 października 2012 16:55
Mam szybkie pytanko, czy ktos wie czym rozni sie motylica od motyliczki?

http://www.pasozyty.com.pl/Motyliczka-watrobowa-Dicrocoelium-dendriticum.html
http://www.pasozyty.com.pl/Motylica-watrobowa-Fasciola-hepatica.html
Jedno ma 1 żywiciela pośredniego, drugie 2 żywicieli pośrednich. Chyba czymś jeszcze, ale z tym zeszyt mam w domu...
Jednak dzisiejszy dzień przeżyłam. Histologia chyba zaliczona (wyniki za tydzień)  na anato tragedii nie było :-) kości ipraktyczny zaliczone. W piątek dalsza cześć teorii. Po takim dniu należy się porządny odpoczynek wieczorem, no nie?
subaru2009   Specjalizacja: Od lady do szuflady.
17 października 2012 17:30
Należy. A ja mam 2L energetyka i całą noc.  Siedzi ktoś też ?

Proponuję stworzyć fejsbukową grupę markujących re voltowiczów. To się przyda, bo ja czasem sama wymiękam ..  😁
a ja dzisiaj troche przykujoniłam na anatomii  😎 w poniedziałek pisalismy krotki sprawdzian, dzisiaj dostalismy wyniki i na 30 zdały 4 w tym ja z najlepszym wynikiem i pochwałą asystenta (ktory generalnie jest baa.....rdzo mało sympatyczny)  💃  💃 💃 💃

edit. strasznego mam powera do nauki po zaliczeniu tej fizyki, chemii i anatomii. Dzisiaj pisalismy jeszcze test zaliczeniowy z konczyny gornej, poszło mi chyba niezle a za to ze kartkowke napisalam najlepiej bede miała niższy prog pkt na zaliczenie  💃
Należy. A ja mam 2L energetyka i całą noc.  Siedzi ktoś też ?

Proponuję stworzyć fejsbukową grupę markujących re voltowiczów. To się przyda, bo ja czasem sama wymiękam ..  😁


ja siedzę dzień w dzień do drugiej minimum 🥂
subaru2009   Specjalizacja: Od lady do szuflady.
17 października 2012 19:37
joakul dzisiaj będę Cię wspierać 😀 w tej fizycznej najbardziej bolą mnie wzory ...
Dzisiaj ja również markuje. Nad matematyką  😵

Za to programowanie jak na razie super 😜
subaru2009 dziękuję i wzajemnie :kwiatek:
ja nie wiem co robili ludzie studiujący med przez 6 lat  😂 ja bym się codziennie wysypiała, miała czas na spacery, zakupy, obejrzenie filmu. może bym od czasu do czasu jakąś lubelską re-voltowiczkę i jej konia odwiedziła nawet  🤣 no i jeszcze narzekali, że ciężkie te studia. za ich pierwszy semestr bym się dała pokroić  😜


i doszłam do wniosku, że anatomia jest suuuuper  😍
galopada_ Przesadzasz ( chyba że faktycznie mówisz tylko o Lublinie :cool🙂. Ja będąc na pierwszym roku na swojego konia wsiadłam... 15 razy? Na drugim niewiele więcej. I mimo 'lajtowego' 6 letniego cyklu na pierwszym roku miałam 13 przedmiotów łącznie, z czego na pierwszym  semestrze 9 .
Jest ciężko i tyle. A prawdziwa medycyna zaczyna się i tak dopiero na trzecim roku, nie ma co się oszukiwać. Wiadomo, że trzeba zasuwać- inaczej każdy z łapanki mógłby być lekarzem.
 
Ja mam zupełny lajcik w porównaniu do was. Nie robię absolutnie nic, na połowie wykładów robię sudoku, krzyżówki albo siedzę na volcie, fejsie. Miałam jeden sprawdzian, którego nie zaliczyłam 😁 ale jakoś specjalnie mnie to nie ruszyło, zwłaszcza, że można próbować do skutku. I dostałam dzisiaj indeks. 😀
ech, ja wręcz przeciwnie. Z parazytologii miałam dziś pierwsze ćwiczenia więc przyszłam obryta z całego materiału. I co? Nikt się i tak nie nauczył, a żadnej wejściówki nie było  😜
i tak jestem z siebie dumna, że ogarnęłam to wszystko w jeden wieczór (ok, w tym temacie nie mam się czym chwalić :P jak lubi mawiać moja matka (lekarz też)-ludzie, którzy przeszli medycynę przejdą wszystko. Także ode mnie dla was : 👍 !)
flygirl, zazdroszczę, bo u nas nie ma indeksów, tylko ten cały wirtualny dziekanat 🙁
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
17 października 2012 21:07
Ale nie musisz latać po wpisiki. A to mordercza zabawa w czasie sesji...
joakul mowie to bo poczyniłam przez cały poprzedni rok wnikliwą analizę życia studenta medycyny  😉 inteligentnego, zdolnego i z jakimś dziwnym nadmiarem szczęścia ale studenta. No i zawsze sie wysypiał, chodził na treningi w siatkówki, grał wieczorami w lola, ja przyjeżdżałam na cały weekend i siadał do książek tylko jak miał mieć akurat w poniedziałek zaliczenie. Ja nie mam czasu sie po tyłku podrapać, a noce i weekendy jak na razie spędzam nad książkami (a nawet sie jeszcze nauka na dobre nie zaczeła)  🤣 🤣 🤣 🤣
To w takim razie generalizujesz 😤 Wiem, że macie z Interbentą ciężko ze względu na ten 5 letni cykl, podziwiam Was,  ale uczelnie medyczne w Polsce są na naprawdę zróżnicowanych poziomach... Mam znajomych na lekarskim, w Katowicach, w Łodzi, w Wawce, Białymstoku i widzę pewne rozbieżności nawet jeżeli chodzi o objętość programową.  One zawsze są i bedą.
Ja na pierwszym i drugim roku  też harowałam jak wół, teraz również  nie jest kolorowo ale za to znacznie ciekawiej.

edit. błędzik
oj wiesz. narzekam ale mi się strasznie to wszystko podoba i ciesze sie ze mogę narzekać. tego chciałam i bede walczyła o przetrwanie  🏇  😁
Spoko 😉 Może się niepotrzebnie unoszę, ale zrozumiesz to sama po jakimś czasie... Owocnej nauki zatem  :kwiatek:
joakul bo Lublin to podobno jeden z najprzyjemniejszych UM - bez wyscigu szczurów i w miarę miło dla studenta  😉
subaru2009   Specjalizacja: Od lady do szuflady.
17 października 2012 21:50
A ja się zastanawiam po jakiego czorta mam się uczyć wykresów na pamięć diagramów fazy wody etc  🤔 zaczynam się zastanawiać czy 9 godzin nauki mi wystarczy ...  🤔 ehehehe ...  🤔
Mi też się anatomia podoba, mimo, że jak się siedzi przed moją doktorką przy odpowiedzi, to mam wrażenie, że w końcu sobie coś w palce zrobię, od zaciskania rąk :P
A dzisiaj się nareszcie wyspałam po początku tygodnia.
flygirl, mam koleżankę, która jest na filologii ang. z włoskim w Warszawie (nie pamiętam na jakiej uczelni) i większość ćwiczeń robią przez internet tzw. e-learning czy jakoś tak.
Także form studiowania jest mnóstwo.
Zaraz mam pierwsze kolokwium i przyznam szczerze, że trchę się boję 😡
Fin, Ty mądra jesteś, dasz radę! 🙂
Ja za to przed chwilą miałam pierwsze zaliczenie ćwiczeń z chemii na ocenę. Gdybym miała 5cm3 więcej roztworu i mogła zrobić kolejną próbę, bo jedna mi nie wyszła, to miałabym pewnie 4, albo i więcej, a tak to tylko 3-... :/ Ehhh i po co tu się człowiek gimnastykuje przez te 1,5h jak i tak mu zły wynik wychodzi mimo iż wszystko robi dobrze? I to tylko dlatego, że poprzednia grupa źle umyła po sobie kolby i zmarnowałam trochę tego roztworu!
No, to się wyżaliłam ;]

Ale dzisiejsze wykłądy sobie odpuszczam i jadę do konia. Trzeba ćwiczyć, bo w sobotę Hubertus! 🏇
A ja padam na pysk. Dowalili mi tak na przyszły tydzień że hej.
W poniedziałek- wejściówka z histologii i kolos z biochemii
Wtorek- kolos wykładowy z mikrobiologii
Środa - wejściówka z immunologii, kolos ćwiczeniowy z mikrobiologii i seminarium które prowadzę na fizjologii zwierząt
Czwartek- wejściówka z fizjo roślin 😵

Mikrobiologia i fizjologia roślin zaczyna mi się podobać, to chyba będą moje ulubione przedmioty w tym semestrze  😀

W ogóle mam taki bałagan na uczelni że hej. Najpierw pani dziekan wywaliła około 80% mojego roku ze studiów (w tym osobę która dostała urlop dziekański bo dostała się na wete do Lublina), potem stwierdziła że jednak nas zostawi. Kolejnym kwiatkiem jest to że przez chwilę na naszym roku prawo zadziałało wstecz i osoby które dostały warunek na pierwszym semestrze po rozliczeniu drugiego (często drugi był na czysto) zostały wywalone ze studiów. To też udało się jakoś odkręcić.
M A S A K R A.
subaru2009   Specjalizacja: Od lady do szuflady.
18 października 2012 12:34
Fizyczna pchnieta  🏇 ledwo na 3, ale pchnięta  🏇 Dostałam banalne pytania, a dostałam takiej czarnej dziury, że  łoho .. uratował mnie trójkąt Gibbsa  😅 którego też zapomniałam i przez 20 min się głowiłam jak to się robiło  😁
a na przyszły tydzień Wspólczynnik podziału  🍴 fe ... i koło z anala ... oh tak ..
Ja właśnie podsumowałam swoje bycie na uczelni i wyszło mi, że więcej czasu mnie nie było niż byłam. Niedługo mi się te nieszczęsne 3 tygodnie uzbierają i mnie wykreślą z listy. Nie no, od wtorku już się postaram niczego nie opuszczać. Dzisiaj nie poszłam na 3 godziny ćwiczeń z matmy, jutro w ogóle nie idę, w poniedziałek też. Fajnie jest. 🤣
a ja się uczę opuszczać 😁 zeświruję, jeśli nie zrobię jakiegoś pogrupowania na "ważne" i "mniej ważne".
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się