siodła bezterlicowe

Ja z obserwacji mogę polecić trekkera pro arte. Siodło jest bardzo elastyczne, wiele parametrów można zmienić i dopasować do konia - rozstaw łęku, do wyboru dwa rozmiary paneli odpinane na rzep (również można je dowolnie układać). Siedzisko też podlega regulacji. Dużo siodeł bezterlicowych, jak chociażby barefoot to tak naprawdę od spodu czapraki. Dlatego mogą się ślizgać po grzbiecie, na okrągłych koniach bez kłębu mogą migrować na boki. Tutaj są panele i naprawdę koleżanka nawet na luźnym popręgu była w stanie wsiadać, zsiadać etc, siodło się nie przesuwało. Poza tym ma klocki, które pomagają w trzymaniu prawidłowego dosiadu. Ten drąg z przodu do regulacji rozstawu łęku jest taki se, trzeba się nauczyć z nim jeździć, tak samo jak np. z rożkiem w westówce ale mimo wszystko uważam, że siodło jest naprawdę warte uwagi. Koleżanka jeździła w nim wielogodzinne rajdy i nigdy nic złego się nie działo, konie nie wykazywały żadnego dyskomfortu ani żadnej bolesności. Ja gdybym miała iść w bezterlicówki to zaczęłabym na pewno od tej
Ja mam pół arabka-  okrągły, kłąb niski, krótki (nie aż tak jak Twój, ale jednak). Miałam barefoot cheyenne 1, barefoot cherokee 2, barefoot atlanta też 2 i ghost crusader 17. Barefoot długi (nawet 1), mało stabilny, wsiąść z ziemi było ciężko, bo się przekręcało. Raz koń mi się spłoszył i ze stój poszedł galopem- siodło zjechało na bok, zaliczyłam porządną glebę. Po tym darowałam sobie barefooty. W cheyenne siedziało się nawet ok, chociaż szeroko. Cherokee to już masakra dla mnie była. Za nic w nim nie umiałam usiąść, dosiad strasznie mi się posypał. Ghost- dosyć stabilne (w porównaniu do barefoota to mega stabilne), trochę długie, ale podobno powierzchnia nośna jest krótsza niż siodło. Nie zauważyłam problemów u konia. Pracował dobrze, chętnie, fajnie się ruszał. Za to ja- lepiej siedziało się niż w barefoot, ale i tak dosiad miałam straszny. W galopie nie mogłam w ogóle usiąść. Jeżdżę z instruktorem, nie jestem początkująca, ale to już lepiej siedziałam na oklep niz w ghoscie. Rozmawiałam z koleżanką. Testowałam crusadera i veneto. Crusader porażka, veneto super. Więc pewnie jak ghost to na pewno nie crusader (nie tylko moje wrażenia). Nad veneto się zastanawiałam, ale na razie zostanę przy terlicowym.
Ja jeździłam w Trekkerze dość długo, chyba dwa albo trzy lata. Chwaliłam sobie, koń też, a moja klacz jest bardzo wymagająca grzbietowo, raz pod względem dopasowania, dwa - jest delikates i albo jej wygodnie, albo nie idzie. Zdecydowanie mogę polecić i podpisuję się pod wszystkimi atutami wymienionymi powyżej. Dodam jedynie, że te siodła mają dość szeroki twist i siedziało się, przynajmniej mnie, wygodnie i stabilnie, ale jak na beczce 😉
to siodło z linku przypomina mi Freemaxa. Też miałam chyba przez rok, klacz również nie narzekała jakoś bardzo, ale jednak jest to niższa klasa bezterlicówek, nie ma tylu opcji dopasowania, i przede wszystkim z powodu braku paneli trzeba kombinować specjalne czapraki pod siodła bezterlicowe, żeby unieść siodło. Wada - to nie są siodła dla koni z kłębem. Alternatywą jest Freeform, wygląda podobnie, ale niektóre modele mają od spodu panele i wycięcie na kłąb. Gdybym kiedyś wracała do bezterlicówek, np. na emeryturze konia 😉 to zapewne będę szukać z powrotem Trekkera lub właśnie Freeforma.


Obiś   Marzenia się spełniają i nie mów mi, że nie.
07 kwietnia 2021 12:07
Bniusia Ciebie przeraża cena tej bezterlicówki poleconej a mnie przeraża, że fizjo Ci poleciła coś takiego  🙄. Jeżeli już w ogóle rozważać siodło bezterlicowe to tylko coś naprawdę dobrego, żadne naleśniki no name i cuda z Indii nie będą dla końskiego grzbietu nawet względnie bezpieczne. Co do barefoota, to kilka miesięcy miałam na hucuła z racji tego, że siodło terlicowe które miał przestało pasować a kolejnego na już nie umiałam znaleźć. Konik szeroki i króciutki aczkolwiek z jakimś tam kłębem. Barefoot leżał na nim stabilnie, nic mi się podczas jazdy nie przesuwało, nie bujało na boki. Ale jak doszło do sytuacji w której zadziałała duża siła nacisku na jedno strzemię to siodło zwyczajnie zjechało. To był ostatni raz gdy osiodłałam konia w barefoota. Dla porównania, jakieś dwa lata później w identycznej sytuacji siodło terlicowe nawet mi nie drgnęło... Co do rozmiaru tego barefoota to miałam 0. Na konia takie na styk i dla mnie też (miałam 167cm i ok 50kg).

Murat-Gazon Przypomina te siodło z linku freemaxa ale to będzie zupełnie co innego. Freemax jest sztywny, nie wygina się w każda stronę i nie ugina tak pod ciężarem jeźdźca. To coś natomiast jest mega plastyczne, beznadziejne zupełnie. Osobiście z dopłatą bym tego na konia nie ubrała  😁
Obiś a to widzisz, faktycznie. Freemax rzeczywiście jest dość stabilnym siodłem, jeśli chodzi o zachowanie kształtu. Jeśli to z linku jest siodłem w typie naleśnika, to również odradzam.
Obiś   Marzenia się spełniają i nie mów mi, że nie.
07 kwietnia 2021 12:29
Murat-Gazon Był taki czas (z 10lat temu już chyba) jak freemax wypuścił właśnie model evo class (tak dokładnie chyba się on nazywał?) i później rynek został dosłownie zalany wszelkimi "podróbkami" robionymi na wzór freemaxa natomiast tworzywa wykonania tych siodeł (przynajmniej tych które ja miałam okazję widzieć a kilka różnych było) były zupełnie inne. Na pierwszy rzut oka praktycznie to samo (choć już w rękach bardziej plastyczne) ale wystarczyło w to wsiąść i okazywało się, ze siodło zachowuje się na grzbiecie zupełnie inaczej. O ile freemax był właśnie dość sztywny, stabilny i nie miałam nigdy sytuacji, żeby koń był spocony na linii grzbietu (a zakładałam te siodło czasem na konie które miałam do jazdy w ówczesnej pracy) o tyle to wszystko w typie freemaxa co miałam okazję obserwować w późniejszych latach, to właśnie leżało zupełnie na grzbiecie i pady tutaj na niewiele się zdawały. Moim zdaniem szkoda końskiego grzbietu na takie eksperymenty. Jeśli już koń musi chodzić w siodle bezterlicowym to chociaż właśnie niech będzie maksymalnie komfortowe.
Murat-Gazon, tak, tu się z Tobą zgodzę. Miałam kiedyś dobre porównanie, bo jechałam w teren na klaczy żmudzkiej, bardzo szerokiej. W siodle terlicowym, z dość wąskim twistem. Siedziało się ok jak na takiego baleronka. W trakcie terenu przesiadłam się na hucuła w trekkerze, to był bodajże classic. Hucuł był od tej klaczy dużo węższy, a ja miałam wrażenie, że usiadłam na beczce. W classicu siedziałam tylko wtedy ale średnio go polecam. Oczywiście każdy musi sam siodło sprawdzić pod tyłkiem, ale w tym siodle jest taka poduszeczka, która wypada akurat pod udem. Niestety dla mnie ona potęgowała wrażenie, że mam mega szeroko nogi, poza tym przy dłuższej jeździe po prostu było dla mnie średnio wygodne, czuć to uwypuklenie pod udem. Ktoś chciał dobrze a wyszło tak se. Ale np. ten pro arte jest całkiem gładki, siedzi się w nim moim zdaniem dużo lepiej, choć na pewno nie tak 'wąsko' jak w pierwszej lepszej terlicówce. Ale mimo wszystko uważam, że to wygodne siodło i dla konia i dla jeźdźca. Kiedyś założyłyśmy je na konia zimnokrwistego, z dość krótkim grzbietem. We wcześniejszym siodle podczas zagalopowania zawsze wywalał z zadu, potem szedł już normalnie. Przypuszczam, że było na niego nieco przydługie i obrywał po plecach kiedy się zbierał. W trekkerze problem zniknął. Uważam, że to naprawdę fajne siodło jeśli chodzi o bezterlicówki i warte swoich pieniędzy. Jest trochę problem z jego dostępnością, ale raz na jakiś czas pojawiają się jakieś używki, można też dość łatwo ściągnąć je np. z Niemiec i to we wskazanym budżecie
Bardzo Wam dziękuję! Tak w trakcie poszukiwań natknęłam się na Freemax Dressage, co myślicie o tym siodle? Podoba mi się w nim siedzisko (ma rozmiar, który byłby dobry i dla mnie i dla konia), ale nie przekonują mnie te przedłużenia paneli, ciągnące się jeszcze za siedziskiem - leżałyby mojemu koniowi na odcinku lędźwiowym. Wiecie może, czy one też przenoszą ciężar, czy mają być pseudo ozdobne? Waham się jeszcze z tym Freemaxem, bo po pierwsze nie widzę, żeby miał tunel na kręgosłup (chyba, że to normalne w takich siodłach? nigdy żadnego w rękach nie miałam, jeżeli mam być szczera), a po drugie nie wiem, czy nie trzeba by włożyć czegoś pod nie, żeby chociaż trochę amortyzować różne wstrząsy, skoro specjalnego padu brak.

Obiś też właśnie się zdziwiłam, ona użytkuje je na swoim wałachu i wybłagałam ją, żeby mi pokazała jakie to. Może na jej konia rzeczywiście pasuje, bo jeździ dość rzadko, a skoro fizjo to wiadomo, że konik ma pierwszorzędną opiekę  😉
Ja mam co prawda tylko w 1/3 arabka, ale u mnie najlepiej się sprawdził Ghost, pierwsze siodło które nie leciało na szyję konia. Bałam się też efektu siedzenia nad koniem, ale po przetestowaniu się okazało, że nic takiego nie czułam a koń pięknie czuje dosiad, więc jest ok. Tunel na kręgosłup jest, zawsze jest suchy. Ja kupiłam używanego, z tego co wiem nówki póki sie nie uklepią są faktycznie grube. A, no i jest twist, więc nie siedzi się jak na beczce. Ja sobie bardzo chwalę. Zagadaj może do przedstawicielki polskiej Ghosta. Do mnie przyjechała z kilkoma modelami i mogłam sprawdzić jak mi się jeździ i jaki model mi najbardziej pasuje.
Obiś   Marzenia się spełniają i nie mów mi, że nie.
07 kwietnia 2021 22:54
Bniusia ja miałam freemaxa przez kilka miesięcy. To było kupę lat temu, jak te siodła dopiero wchodziły na rynek. Jak wspomniałam jeździłam w tym siodle czasem na koniach które miałam pod opieką w pracy. Nigdy nie miałam sytuacji, żeby konie były spocone na linii grzbietu, zawsze zostawały tam suchutkie, siodło na kręgosłupie nie leżało na pewno. Każdy z tych koni chodził pod tym siodłem chętnie, nie zauważyłam nic niepokojącego i nigdy też nie miałam sytuacji, żeby siodło mi się przykręcało itp. Z tym, że konie na których używałam tego siodła były  wszystkie dość okrągłe, niezbyt wykłębione. Hucuł, haflingerki, mały koń, na żadne inne tego siodła nie zakładałam. I kolejna kwestia to fakt, że te siodło teoretycznie z tego co mnie pamięć nie myli może być używane bez padu. Ja nigdy tak nie wsiadłam. Miałam do niego pad z panelami i zawsze jeździłam z tym padem.
Ja miałam właśnie Freemaxa Class. Wygodne siodło, dobrze mi się w nim jeździło. Klacz nie narzekała, ale sprzedałam je potem, ponieważ nie jest to siodło dla wykłębionych koni i nie zostawiało mi przestrzeni wokół kłębu. Co jednak ciekawe, ruda nie protestowała przeciw takiej sytuacji, a ona jest bardzo wrażliwa grzbietowo i zgłasza wszystko, co sprawia jej dyskomfort, widocznie więc z jakichś tajemniczych powodów była w stanie to zaakceptować. Być może siodło pracowało z ciałem konia na tyle, że mimo tej bliskości do kłębu pozostawało elastyczne i zwyczajnie nie powodowało ucisków ani napięć. Tak czy inaczej było to rozwiązanie tymczasowe. Ale dla koni bez kłębu - polecam.
Czytam ostro wątek od ponad roku (z większym czy mniejszym zapałem :P) i jestem coraz bliżej testowania bezterlicówki. Koń z niewysokim kłębem, długim, dość płaskim/równym grzbietem, więc powinienna mu pasować, jeszcze pozostaję ja - fanka siodeł ujeżdżeniowych i klocków kolanowych (nie ortopedycznych, ale jednak). Zaczynam od marki Barefoot. Najpopularniejsze Chayenne nie ma klocków, więc od razu stanowiłam potestować London (jeszcze czekam). Jednak patrząc na używane siodło, które do mnie idzie i zdjęcia nowego ze sklepów internetowych zauważyłam różnice: w "starym" jest zamek błyskawiczny w tylnym łęku. Stąd pytania:
1. do czego służy zamek na TYLNYM łęku?
2. czy "starsza" wersja siodła Barefoot London różni się czymś więcej?
3. Czy ogólnie zauważyliście/łyście różnice w siodłach Barefoot produkowanych w ciągu kilku lat - wiadomo, że firmy idą do przodu, ale czy różnice są drastyczne? Czy "stare" siodła są znacznie gorsze i lepiej jak już inwestować w nowe?
4. Czy ktoś z Was skusił się na nakładkę na siedzisko Barefoot, zmniejszającą szerokośc siedziska? Jak wrażenia?
https://www.actionridertack.com/Barefoot-Treeless-Saddle-Seat-Cushion-Hip-Savers-p/hip-saver.htm
A może ktoś ulepszył siedzisko metodą Hand-made?
5. Jeśli macie doświadczenia z siodłem Barefoot London (przeszukałam stare komentarze, czytałam, ale pragnę jak najwięcej się dowiedzieć) i macie jakieś dodatkowe przemyślenia, odkryliście/łyście pro-tipy ułatwiające jazdę to chętnie poczytam 🙂
6. Czy wg Was lepiej kupić sztywny szerszy łęk czy miękki? Czytałam w wątku opinie, że sztywny szeroki bez sensu i komentująca stwierdziła, że żałuje, że od razu  miękkiego nie kupiła 🙂
Przepraszam za długi post, ale "tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi"... 🙂
Cześć, przychodzę do Was z kolejnymi rozterkami 😅 zdecydowałam się na zakup Barefoota, przyszedł i oczywiście załamanie, bo na koniu leży źle - środek ciężkości jest mocno przesunięty na tył, a do tego mostkuje. Przeczesałam całą masę zagranicznych stron i blogów i wiem, jak mogę to skorygować, tylko tutaj właśnie się pojawia problem - powinnam dołożyć do padu wkładki, które w Polsce nie są sprzedawane 🙄 był ktoś z Was może w podobnej sytuacji i robił wkładki własnoręcznie? Z jakiego materiału? Wyczytałam, że najlepsza byłaby pianka gumowa o grubości 12mm, ale nigdzie nie mogę takiej znaleźć.
Co prawda nie do Barefoota, tylko do podkładki korygującej, ale ja docinałam wkładki z filcu i z karimaty. Moja klacz nienawidzi wszystkiego, co sprężynuje, jest elastyczne itp., więc wszelkie gumowe tworzywa u nas odpadają.
Czy siodła bezterlicowe (Ghost) mieszczą się do standardowych pak? Nortex- głębokość 57 cm, unicase 60.
Post został usunięty przez autora
What_a_Cash   Kto dosiadł konia, dosiadł wiatru...
22 listopada 2021 18:26
Hej, mam pytanie - mam konia skokowego, z lekka atrofia miesni grzbietu i ma tez troche klaczka zapadniety grzbiet. To sprawia, ze dobranie normalnego siodla jest bardzo trudne jak na jej niezbyt uniwersalna budowe.
Nie mniej udalo nam sie i mamy kiffera skokowe siodlo.

Teraz nastapil problem, bo po kilku miesiacach pracy na lonzy i na wypinaczach nadbudowała sobie plecki i siodlo zaczelo ją trzeć.

Czy polecalybyscie w takim wypadku bezterlicówke? Zalezy mi na skokowym charakterze siodla - sa takie z klockami? I czy bezterlicowka sprawi ze w razie jakby sie dalej rozbudowywała, nie bedzie trzeba sie biedzic nad siodlem?
uszatkowa   Insta: kingaielif
22 listopada 2021 20:56
What_a_Cash, ghost Italy jest bezterlicową skokówką. Nie ma go w Polsce do testowania, ale rozmawiałam z dziewczyną która ma Italy i veneto (najpopularniejszy model ghost) i bardzo chwaliła Italy, porównując mówiła ze jest nawet wygodniejszy. Wysyłała mi zdjęcia ze skoków itp.
uszatkowa   Insta: kingaielif
11 grudnia 2021 11:22
Dołączam do właścicieli siodeł bezterlicowych 😁. Wybór padł na ghost, ze względu na dostępność i możliwość kontaktu z polskim przedstawicielem przez fb/messengera. Siodlo kupiłam od osoby prywatnej biorąc je na tydzień na testy, w tym czasie pisałam z polskim przedstawicielem, dosłali mi nawet za darmo wkladkę podnosząca przód gdy po pierwszej jeździe czulam, ze siedzę za bardzo na przodzie i zsuwam się na szyję. Wszystkie wątpliwości zwiazane z ustawieniem paneli itp mogłam rozwiać wystając zdjęcia. Kontakt rewelacyjny.
Co do odczuć podczas jazdy, po ponownym dopasowaniu siodła z dodatkową wkładką z przodu jeździło mi się super, absolutnie nie miałam wrażenia siedzenia metr nad koniem, wysokość według mnke jak w każdej typowej ujeżdzeniówce. Bardzo wygodne bloki na uda, niepozorne, niezbyt duże (więc nie blokują ortopedycznie) ale dające poczucie dobrego oparcia i stabilności. Generalnie dosiad jest uwolniony, swobodny, ale ze wsparciem od siodła. Nie siedzi się szeroko, czego się spodziewałam czytając o bezterlicowkach.
I mogę odpowiedzieć sama na pytanie które zjadłam wyżej - siodlo ghost z podpiętym padem mieści się do paki nortekx pkd-2, choć drzwiczki lekko się o niego opierają, tak więc na styk 🙂. Po wypięcie padu nawet nie dotyka drzwiczek.
IMG_20211210_184430.jpg IMG_20211210_184430.jpg
Mam pytanko do właścicieli barefootów. Kupiłam używany pad Grandeur pod barefoota. Przyszedł z wkładkami, ale mam tylko po jednej wkładce do każdej z kieszeni i są one dość cienkie. Czy powinnam dokupić ich większą ilość, czy może to standard i ta jedna cienka wystarczy?
Nique, te wkładki są zrobione takie cienkie. O ile siodło nie potrzebuje korekty (podniesienia góry/środka/tyłu) to nie musisz tam nic dokładać, ani ich wymieniać.
Czy jest tu ktos kdo ma barefoot Cheyenne? Kupilam pod to siodlo Barefoot Special Saddle Pad i zastanawiam sie jeszcze nad kupnem Inlay Heavy Duty. Napisalam zapytanie do sklepu, czy mozna te wkladke wlozyc do tego saddle pada, ktory mam (czekam na odpowiedz). Chciala bym sie zapytac czy jest tu ktos kto ma to siodlo, ten czaprak i te wkladki. Wchodzi? Dziala? Sprawdzilo sie?
Czy ktoś może użytkował siodło Barefoot Cheyenne Pro? Ma podobno węższy twist niż zwykły Cheyenne. Ktoś ma porównanie, opinie?
Kupując nowego Barefoota dostaje się uniwersalny łęk założony?
uszatkowa   Insta: kingaielif
30 czerwca 2022 14:19
Użytkownicy siodeł ghost, jak Wam się po czasie sprawują siodła? Jak się mają plecy waszych koni po regularnym użytkowaniu?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się