NIEUCZCIWI RE-VOLTOWICZE

Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
27 maja 2010 09:51
ja sama stracilam 200zł wiec w sumie na pewno bedzie wiecej...

wiecie co teraz to nie jest problem zniszczyc komus zycie... wiec powinna sie laska zastanowic czy jdnak tej kasy nei zwrocic
zaden problem znalezc stajnie i tam przedzwonic, popisac do znajomych i rodziny na nk jaka jest sytuacja..
Klami ty chyba jestes zwazana z prawem jak to by wygladalo w takeij sytuacji? jakbysmy w formie ostzezenia poinformowali o tym obcych dla nas a dla niej bliskie osoby?
ale jeśli zostało oszukane kilka osób.
Jedna na 200 zł inna  na 100zł i itd.
To zbiera się już niezła sumka .
Nie można wtedy tego zgłosić jako sprawy zbiorowej??
Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
27 maja 2010 09:57
problem w tym ze kazda z innego miejsca polski...
nie myslicie ze powinnismy utworzyc osobny watek? bo to sie moze ciagnac a szkoda smiecic 🤔
Klami i weź tu poprawnie zinterpretuj polskie prawo 😉

Zairka - nie tyle co niszczyć życie, a delikatnie nakłonić do zmiany postępowania i zwrotu pieniędzy...
Ciekawe jak to wygląda z tymi mailami ostrzegawczymi, czy do póki nie zawierają nie prawdy wszystko jest ok? W końcu nie mówimy o banerze na onecie.

Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
27 maja 2010 10:03
tez jestem ciekawa nie odpuszcze jej, a nie chce sama wpakowac sie w szambo
Dziewczyny zapomnijcie....
przykre ale prawdziwe- pamiętacie oszusta od siodeł?
oszukał prawie 20 osób z całej Polski na jakieś 40 tysiecy zł ma kilkanaście spraw karnych w całym kraju i co- i nic- dalej nabija kolejnych w butelke a spr ciagna sie juz ponad rok ( kilka indywidualnych i kilka zbiorowych )
w stajni tez były akcje- ale jak sie potem okazalo koles przenosil sie z jednej do drugiej ( nie płacac za pensjonat ) nawet tel do jego rodziny nic nie dały ( odcinali sie ze poprostu nie radza sobie z chłopakiem i nie biora odpowiedzialnosci za jego czyny i dlugi... )
nasz wymiar sprawiedliwosci pozwala oszukiwac uczciwych obywateli wiec nie spodziewajcie sie cudów- wiecej problemów - sama na policji spedziłam 6 godzin- niz to wszystko warte zwłaszcza za 200 zł

LIFE IS BRUTAL...
policja się śmieje w oczy jak ktoś zgłasza sprawe poniżej wartosci 1000zl... tymbardziej jeslu jest to rzecz kupowana poza portalem aukcyjnym, takim jak np Allegro.
Przykre, ale prawdziwe...
Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
27 maja 2010 10:10
no to niechc se teraz ktos naczyta tego watku i zaraz ebdziemy mieli wysyp falszywych sprzedajacych.... 😵
Ktoś   Dum pugnas, victor es...
27 maja 2010 10:18
jedyne co możecie próbowac,to złożyć zbiorowy (!) pozew cywilny...ale jesteście z całej Polski...to na prawdę trudne i szkoda prądu,w razie czego polecam - kryteria pomiaru stopnia społecznej szkodliwości czynu podaje art. 115 par. 2 k.k. jezeli dobrze teraz patrzę...KK to nie moja specjalizacja,ale na prawdę przepłacone czapraki za 200 czy 250 zł to nie jest sprawa do wygrania...mogłabym wam wkleić to prawnicze interpretacje tego paragrafu,ale po co?
Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
27 maja 2010 10:28
chcecie mi powiedziec ze naprawde od dzisiaj moge zaczac ,,sprzedawac" wymyslone czapraki za 150zł
iujdzie mi to na sucho?
to ja sie pisze 😉
To ja chyba mam prymitywne odruchy.  😉
Bo ja bym zagroziła, że wpakuję tyłek w samochód i się przejadę do niej z moim mężem. Do niej i do jej rodziców. A gdyby nie podziałało, to nie wiem, czy w złości bym tego tyłka autentycznie w samochód nie wpakowała i nie pojechała z dziką awanturą.
Jeśli bym nic nie wskórała, to przynajmniej wyżyłabym się  nieźle. tak, że długo by mnie pamiętała taka osoba.
Cóż... może to i nie jest cywilizowany sposób, ale myślę, że mógłby być skuteczny.
Chyba narobienie obory takiej osobie może pomóc. Może nie wtedy gdy jest to dorosły, mającywszystkowdupie oszust wyjadacz, ale przy małolatach z fantazją, zależnych od rodziców, stacjonujących w danej stajni - na pewno.
Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
27 maja 2010 10:44
Ja juz podjelam pewne srodki
napisalam jj mamie o calej sytuacji, licze ze moze ona przemowi corce do rozsadku bo to jeszcze mloda dziewczyna i moze namowil ja do tego jej chlopak , przeciez wczesniej nie bylo problemow..
pisza do mnie na pw jej kolezanki i mowi ze w zyciu by sie nie spodziewaly 😵

edit;
jak to nie pomoze to autentycznie wsiade w samochod z mezem i darolga i pojade do jej stajni albo pracy i oswiadcze wszem i wobec jaka jest sytuacja...
gardla zalowac nie zamierzam
tunrida,  😁 widze że masz takie samo podejście jak ja do takich spraw.
Ile raz mi mówią "no i co ci to dało ze zadzwoniłaś i zrobiłaś awanturę ??"
Ja na to ze przynajmniej się od stresowałam  😂
darolga   L'amore è cieco
27 maja 2010 10:51
Likier - dobrze, że przypomniałaś, jak myślisz, powinnam wyedytować tamtego posta? To było apropos starej transakcji, z kieeedyś tam, jedną  miałam udaną (za pobraniem de facto...), natomiast ta druga (ochraniacze - kiedy już ja, ufna po poprzedniej transakcji, wysłałam kasę pierwsza) kompletna pomyłka, oszustwo i w ogóle.


Edit: Ja przepraszam, Dziewczyny, że wcześniej o tym nie napisałam, ale ona była taka miła,  naprawdę wierzyłam, że "coś stanęło na przeszkodzie, żeby umyć ochraniacze/wysłać/odebrać telefon/odpisać na PW" i takie tam...  🙁  Naprawdę wierzyłam, że da się kompromisowo to rozwiązać. Na drugi raz będę o takich rzeczach pisać od razu, darujcie.
Trzymam kciuki dziewczyny żeby sprawa zakończyła się pomyślnie, bo aż nóż mi się w kieszeni otwiera jak czytam ten wątek.
W&W- dokładnie. Wychodzę z założenia, że nie warto psuć sobie zdrowia z powodu głupoty/chamstwa innych. i staram się ni8e psuć go sobie.
Ale jeśli już COŚ wkurzy mnie tak niemiłosiernie, że szlag mnie trafia, to zastanawiam się "czemu to MNIE ma trafiać, skoro to inna osoba zawiniła".
I jeśli zrobię wtedy burdę. awanturę to wiem, ze ta osoba RÓWNIEŻ straci kawałek zdrowia na tym. I uważam, że dobrze jej tak i niech traci. Przynajmniej choć trochę sprawiedliwie.

Co do "equi...coś tam". Skoro znajomi są bardzo zdziwieni to może to nie jest jej typowe zachowanie? Może tak jakoś wyszło? Może się pokaja, przeprosi i wytłumaczy. Nie zawsze w życiu jesteśmy fair, nie? Czasami z różnych powodów ( czasami kilku na raz, zbiegu okoliczności) może wyjść coś nie tak. Ale z drugiej strony, jeśli nieuczciwość spotkała kilka osób.....nie wiem.

jeju dziewczyny a ja miałam ostatnio kilka rzeczy od niej kupić. Ufff całe szczęście, że tu zajrzałam przynajmniej nie będę parę stówek w plecy. Ona często coś wystawia na sprzedaż i zazwyczaj po atrakcyjnych cenach.

Zairka - ja na Twoim miejscu też bym tak zrobiła. Kiedyś gówniara 13-nastoletnia ( nie obrażając sympatycznych 13-latek  :kwiatek: ) zaczęła pisać mi durne komentarze i wyzwiska. Oczywiście napisałam do jej matki, żeby zajęła się córką. Szkoda tylko, że jej matka jest tak samo bezczelna jak jej córeczka. Widać po kim ma ta dziewczynka.
Jednak kiedyś też jakaś 12-letnia dziewczynka miała moje zdjęcia u siebie na nk podpisane " to ja na swoim koniu" itd... tych zdjęć było kilkanaście.  Na zdjęciach byłam ja. Oczywiście pogroziłam jej i po paru dniach jej mama mnie przepraszała i wykasowała swojej córeczce konto na nk.

Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
27 maja 2010 11:01
tunrida przeprosiny przeprosinami niech kase zwroci...
niby może być to dla kogoś mała kwota ( dla mnie duża), ale 200zł drogą nie chodzi i ja chciałabym na miejscu Zairki odzyskać kasę.
Nawet jakby to było 15 zł to miałabym obowiązek je zwrócić...a 200 zł? Błagam. Dla mnie to duża kwota. I też nie popuściłabym jej.
zairka, Cierpienie-Oczywiście że tak. Też nie przepuściłabym 200 zł. Tak tylko zaczęłam się zastanawiać, że może coś się stało, że zachowuje się tak jak zachowuje. Próbuję jakoś zrozumieć takie zachowanie. Tak mam.  🙂
no ja pewnie też bym uwierzyła jej tak ja Zairka pisała, że jej wierzyła. Ja właśnie ufam ludziom choć kilka razy się sparzyłam. Na szczęście mam swoich ulubionych sprzedających na re-volcie (akzzi, zairka  :kwiatek: ) i wiem u kogo kupować mam. 🙂
Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
27 maja 2010 11:15
tunrida i slusznie mam podobnie, ale czekalam miesiac czasu chodz zaczelam cos podejzewac juz po tygodniu i po jej gadaniu ze przelew z moim nazwiskiem przyszedl na konto jej chlopaka... a ja nie przelewalam ze swojego konta...
i fakt poszlo na konto jej chlopaka bo wystarczylo ze nazwisko sie zgadzalo  i przelew poszedl...

bije sie teraz po glowie, ale wiecie czego nie rozumiem?

co ona myslala ze to nie wyjdzie? przeciez nie byla to osba ,,krzak" ktora dopiero sie zalogowala, ma tu znajomych mam jej dane bo wczesniej robilysmy juz przelewy sobie...
Boziu ma ja na nk dostep do rodziny i znajomych do chlopaka ktory przeciez do netu dostep ma;/
Zarnowiec to nie jest ogromny WRoclaw, swiat konski jeszcze mniejszy wiec dziewucha sama sie spalila... a jaki to wstyd dla rodziny... ona ma dopiero 20 lat 😵
20 lat- a zachowanie 13-nastolatki :/
darolga   L'amore è cieco
27 maja 2010 11:20
Zairka - dokładnie. Tego też nie rozumiem. Tym bardziej, że ona mnie SAMA na nk zaprosiła, bezczelnie dość, bo w czasie, kiedy na rv mnie unikała i nie odpisywała na priw. Zaprosiła mnie w czasie, kiedy rzekomo neta nie miała.
Słuchajcie. Weszłam sobie na jej profil, listę ostatnich wiadomości. Bardzo dziwne to wszystko, dziewczyna pisze, doradza, opowiada o sobie zachowuje się zupełnie normalnie  🤔 Czy była by aż tak perfidna żeby wzbudzić sympatię i zaufanie tylko po to żeby kraść i oszukiwać?? Nawet w temacie o uczciwych sprzedawcach zostaje wymieniona...
Zairka   "Jeżeli jest Ci pisany to będzie Twój..."
27 maja 2010 11:54
jak widac...
ja sama mialam okazje 2 razy ja tam wpisac🙁
Dziwne strasznie, może jakoś próbować ją złapać na żywo. Nie żeby jej nastukać ( 😁 ) tylko porozmawiać, dlaczego tak robi? Dlaczego nagle z miłego, spokojnego użytkownika zmienia się w perfidnego złodzieja.

Może ma na nią wpływa ten jej chłopak? Albo rozstali się i się mści jej kosztem?
Ja też kupiłam od equi.dream komplet ochraniaczy w atrakcyjnej cenie. Miała na sprzedaż dwa komplety, do pierwszego było futerko gratis. Napisałam na pw, że je chcę i czy jestem pierwsza - odpisała, że tak. Stąd pewnie darolga do swoich futerka nie dostała. Wpłaciłam kasę, ochraniacze doszły. Chyba nasmarowała je czymś tuż przed wysyłką, bo miały trochę nalotu, ale wystarczyło przetrzeć szmatką i było ok, neopren cały, skóra też ok.
Po jakimś tygodniu napisała do mnie czy zgadzają mi się ochraniacze, bo dla drugiej osoby (darolga) zostały jej dwa lewe przody, czy jakoś tak... pewnie stąd ta niekompletna przesyłka dla darolgi.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się