ciąża, wyźrebienie, źrebak

Asiaj, spróbuj powiększyć wylot, podgrzać trochę smoczek i wysmarować go w mleku.
albo jeśli to możliwe zmieszać ciut z mlekiem matki, albo chociaż sam smoczek, żeby czuł zapach. Może zaciągnie.
E:
Wracam do mojej Rudej. Mamy prawie mleko w lewym cycku   😜
Już blisko. Chciałabym, żeby to było dziś, mam akurat urodziny  💃
Tak czy siak myślę, że do niedzieli będzie źrebak.

Jak wkurza kogoś, że codziennie wrzucam zdjęcia cycków to pisać, przestanę.
tajnaa faktycznie wygląda że już blisko, trzymam kciuki by to był prezent urodzinowy - wszystkiego najlepszego  😅
tajnaa to jest wątek cyckowy, wrzucaj ile się da ;-)
Fajne cyce, ja czekam jeszcze na jednego- izabelka 😁
Ale jeszcze troszkę, bo termin na 24 maja, cyce sobie spokojnie zaczynają rosnąć  🙂
Kombinuje, zamówiłam inne mleko i inną butelkę z większym smoczkiem. Dzisiaj jak zejdą z łąki będę walczyć z tym co mam, zobaczymy jak będzie jutro gdy paczka przyjdzie. Wet mówił że może jej po prostu to mleko nie smakuje.
tajnaa blisko macie! Trzymam kciuki za dzisiaj. Chociaż mam jakieś takie przeczucie że bardziej jutro albo pojutrze. Obym się myliła  😉
Czy jeśli matka źrebaka nie ma wpisu do księgo stadnej to źrebak z automatu też będzie bez praw do wpisu?  👀
Zgubiłam się w tym wszystkim.  😵
Czy PZHK mi to jakoś wytłumaczy jeśli się z nimi skontaktuję czy z waszego doświadczenia lepiej pytać gdzie indziej?
Katrzyna K, Ja też czekam na izabelka właśnie od Rudej.
asiaj, masz rację, może tak być. Aczkolwiek koleżanki klacz miała wodę w cyckach, a na drugi dzień świeczki i poród.
I ja się dopiszę nieśmiało do wątku chociaż cały czas zaglądam i czytam  😉 My mamy termin w połowie lipca wiec jeszcze sobie cicho poczekam 🙂
I ja się dopiszę nieśmiało do wątku chociaż cały czas zaglądam i czytam  😉 My mamy termin w połowie lipca wiec jeszcze sobie cicho poczekam 🙂


Moja ostatnia ma termin na 7 lipca a znając jej miłość do rodzenia przenoszonych wielkich zrebakow bez żadnych skurczów partych będziemy siedziec po nocach razem  🤣
Bywa Zmienna witaj w klubie  :kwiatek:

Dzisiaj padam na pysk... Jak ja nie znoszę przenoszenia pastwisk... Nogi to mi chyba w tyłek wlazły, że o nadgarstkach od zwijania taśmy nie wspomnę... No ale kobyłka powinna być jutro szczęśliwa, ma nową kwaterkę przygotowaną już pod źrebaka. Żal tylko ściska jak się na tę trwę patrzy... Taka podwijają od tej suszy... 😵
[quote author=karolina_ link=topic=57.msg2925225#msg2925225 date=1587657757]
I ja się dopiszę nieśmiało do wątku chociaż cały czas zaglądam i czytam  😉 My mamy termin w połowie lipca wiec jeszcze sobie cicho poczekam 🙂


Moja ostatnia ma termin na 7 lipca a znając jej miłość do rodzenia przenoszonych wielkich zrebakow bez żadnych skurczów partych będziemy siedziec po nocach razem  🤣
[/quote]
My mamy termin na 12-19 lipca  🙂
Moja ostatniego przenosiła 3.5 tygodnia, więc nie mam nadziei ze postanowi urodzic w terminie, chociaz miło by było bo upatrzony kawaler jest dostępny do polowy lipca na pierwsze inseminacje. Jak nie to pojdzie pod skoczka i będę miała za jakiś czas zabawę  🤣
karolina_, Weź nie strasz, moja niby dwa dni o terminie tylko a już mam dość.  Dziś jest 338 dzień.
Cycki upakowane, twarde i ciepłe.
Rano z prawego cyca mleko, z lewego woda, mam nadzieję, że się to szybko zmieni. Ma się wyźrebić do niedzieli, póki mam chłopa w domu.


tajnaa rude to nieprzewidywalne jest  😁 chociaż wygląda, że już blisko.
Jak wszystko się uda to za rok też będę tak czekać.  😜
U mnie słabo. Klacz ma zapalenie wymienia i już tylko z jednego lewo co ale leci. Czekam na weterynarza. Nie wiem co robić, czuję się bezradna, boję się co to będzie jak drugie wymię stracimy A mała nadal nie będzie chciała pić nic innego.
asiaj, a nie masz nikogo w pobliżu kto by Cię poratował mlekiem klaczy?
Problem polega na tym że źrebak nie chce pić kompletnie nic poza cyckiem matki. od kilku dni walcze i nic nie skutkuje. Wkładam butelke miedzy nogi klaczy, miedzy te jej wymiona, jak tylko poczuje coś innego ucieka. Za chwile mała w boksie będzie uciekać jak tylko mnie zobaczy.  😕 Wetka ma być około 14 dopiero. Przeraza mnie wizja ze to drugie wymie przestanie działać. Mała głodna co chwile ją tam za wymie ciąga, gdzie już nic nie ma, obawiam się ze z drugim za chwile będzie to samo. I co wtedy?
asiaj, Dostanie antybiotyk, na drugi dzień będzie gitara.

U nas już normalne mleko leci z tego jednego cycka. Ciekawa jestem czy się oźrebi w nocy czy będzie czekać na rozwój drugiego cycka.
Tył też wygląda na gotowy.

tajnaa mówisz? będzie ok? ja już mam najgorsze wizje przed oczami … Kilku wetów się radziłam, dzwonię wszędzie gdzie możliwe, każdy mówi "nic nie doradzę jak nie chce pić z butli" , "zmień mleko, spróbuj innego" I tak podupadam psychicznie. Takie błędne koło się robi.

Dyskutujemy na miejscu że konie to jedno wielkie czekanie. Najpierw się czeka na nasienie, potem na badanie jedno, drugie .. (czy źrebna, potem powtórka czy nie zresorbowała)nie mówię o komplikacjach typu bliźnięta i wyciskanie, znowu czekanie na badanie czy się ciąża utrzymała.. potem żeby tylko nie poroniła, w końcu na poród się czeka i to chyba najprzyjemniejszy stres, co to będzie, jaka maść, odmiany...
Jak się urodzi czekamy na pierwsze ssanie i smółke. No i etap czekania na wymarzone mleko w moim przypadku  🙇
dopiero zaczynam się w to "bawić" pierwsze moje źrebięta po ładnych paru latach przerwy (nie liczę kucyka 2 lata temu, powiedzmy z przypadku) i juz takie stresy, a jeszcze kilka dni temu tak się bałam porodu, bo akurat kiedy jej się zachciało urodzić byłam sama.. I tak ładnie już się prostuje na nogach, żeby tylko sytuacja z mlekiem się jakoś ułożyła.
asiaj, tak tylko podczytuję wątek, ale jeśli Twoja mała ma problem z mlekiem (tj. matka ma mało, a ona nie chce butli) i ogólnie boisz się też o ew. luki w witaminach itd. to może spróbuj jej dodatkowo podawać kurze jajo przez jakiś czas (oczywiście po konsultacji)? Albo do mleka dodać kurze żółtko dodatkowo żeby nieco wzbogacić o ile pójdzie z butli w końcu chętniej. Trzymam kciuki, żeby się u Ciebie unormowała sytuacja :kwiatek:
asiaj z tym czekaniem coś jest, a potem żeby się zdrowo odchował, żeby nie miał żadnych chorób , kontuzji... tyle zachodu, czekania, stresowania a jak przychodzi do sprzedaży to kupcy by chcieli za pół darmo 😉
Jakby tak każdy choć jednego konia sobie wyhodował to by się może realia cenowe zmieniły  💃
asiaj strasznie uparty ten twój źrebol z tą butlą. A może kobyła wcale nie ma tak mało mleka jak tobie się wydaje. Może źrebak wcale nie taki głodny... ?
Ale jeśli mogłabym coś pomóc to może spróbój mojego sposobu na cielaki. Czasem zdarzały nam się takie egzemplarze które nie chciały przestawić się z mleka krowiego na mlekopan. Ja wówczas brałam strzykawkę taką 20 cm i wstrzykiwał im ten mlekopan bezpośrednio do pyska. ktoś musiałby przytrzymać ci źrebaka i podaj mu te mleko, pomału że strzykawki tak jakbyś podawała pastę na odrobaczanie bezpośrednio do pyska. Może w końcu zaakceptuję troszkę odmienny smak. zwróć uwagę również na temperaturę aby nie była ani za ciepła, ani za zimna wbrew pozorom to bardzo ważne...
Powodzenia i trzymam kciuki żeby wszystko było okej. 🏇
Na_biegunach   "It's never the horse - it's always you!" R. Gore
24 kwietnia 2020 12:27
Taka ciekawostka nt.wpływu żywienia. Co myślicie?
https://www.facebook.com/CentrumZdrowiaKonia/posts/2761241130640695

"Wśród czynników predysponujących do osteochondrozy naukowcy wymieniają czynniki tła genetycznego, sposób żywienia źrebnej klaczy oraz warunki odchowu źrebięcia. Wyciągnięto następujące wnioski:
1️⃣ kuce i konie ras prymitywnych dużo rzadziej dotknięte są osteochondrozą w porównaniu z końmi ras gorącokrwistych.
2️⃣ źrebięta urodzone od klaczy żywionych w czasie ciąży tylko sianem miały niższy odsetek zapadalności na OCD (4%), w porównaniu ze źrebiętami od klaczy żywionych z dodatkiem pasz treściwych (33-38%). Podobną zależność zauważono, jeżeli chodzi o żywienie klaczy podczas laktacji (siano – 19%, z dodatkiem pasz treściwych – 31-39%).
3️⃣ U źrebiąt odchowywanych w okresie przedodsadzeniowym z nieograniczonym dostępem do ruchu i pastwiska odnotowano 25% zapadalności na OCD, podczas, gdy tryb mieszany i odchów źrebiąt bez dostępu do padoku wyniósł 47% i 66%."
Na biegunach, tez o tym slyszalam i czytałam. Ja dokarmiam treściwą, ale pilnuje bilansu wapnia i fosforu i wagi matki i zrebaka. Plus wolny wybieg.
U nas jest nieciekawie 🙁 moja mała to wyjątkowo uparte oślisko. Była wetka, klacz ma podwyższoną temperaturę i to wymię 🙁 🙁 biedna jest, dostała antybiotyk na kilka dni. Mała jej życia nie ułatwia bo ciągle głodna jeździ jej po tych cyckach co chwilę dosłownie. Dzisiaj doszła nowa butelka z fajnym smoczkiem dla źrebiąt i lipa. Mała jak nie chciała tak nie chce. Nie wyobrażacie sobie jak my tu się gimnastykujemy, ręce mi opadają i jestem załamana.

Malina_M wetka nawet powiedziała ze mała chuda, poza tym ona co chwile do cycka chodzi, bo głodna jest 🙁

Viridila mam dla maluchów witaminy w płynie, od kilku dni dostają codziennie.
Jak wasze klacze zareagowaly na odsadzenie zrebaka? Mocno wariowaly i po jakim czasie się uspokoily ?
Na_biegunach   "It's never the horse - it's always you!" R. Gore
24 kwietnia 2020 21:19
asiaj, a mleko innej klaczy? Może znajdziesz klacz z odchowanym źrebakiem, która można zdoić?
Na_biegunach, toć już dziś rano asiaj o to pytałam. Czy to inne źrebne klacze czy po stracie źrebaka. Nie wiem który to fragment pomorskiego, ale jeśli nie za daleko to choćby to Danki Koseckiej uderzyć - ma kilka źrebnych.

/edit
Albo przeszukać grupę facebookową dedykowaną mamkom i źrebakom poszukujących mamek, może tam coś będzie bliżej.
siwa moja pierworódka miała totalnie gdzieś. Nawet wydawało mi się, że się cieszy. Natomiast inna klacz (babka źrebaka) dostawała takiej szajby, że schudła dość mocno.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się