Kącik folblutów

"Projekt Dusjana" odpalony  🙂. Duśka powolutku wdraża się do pracy. Dziś, po tygodniu stępowania po okolicy, zaliczyła dłuższy spacer stępo - kłusem. Jest bardzo grzeczna i rozważna. Dziś też zaliczyła przejście pod mostem i dwa przez most ( jeden nad torami kolejowymi, a drugi nad autostradą) - nic specjalnie jej nie wzruszyło. 
Jest bezproblemowa na ulicy, przy samochodach, jak i na otwartej przestrzeni w towarzystwie kilku koni. Odpoczywam sobie na niej i się relaksuję 😁.  Jedyne co, to muszę jeździć ostatnia, bo bardzo nie lubi mieć konia na ogonie- wali z dwururki równo 😉.
Swoja drogą to jestem zadziwiona, że to taki spory (w szerz, bo wysoka to ona nie jest) i całkiem konkretny babsztyl z niej wyrósł  😲. Kawał zadu, długa łopatka, szeroka i baaardzo głęboka klatka piersiowa 😍. Plus do tego spora (jak na xx) głowa z długimi uszami i śmieszną, długą brodą, którą wciąż sobie pokłapuje 😂.  Krótko mówiąc oryginalna uroda 🤣.
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
12 lipca 2018 15:14
No więc 8-letnia  folblutka po 29 gonitwach w tym 2 wygranych i ponad 2 letniej przerwie od wyścigów, zakupiona przez siostry z mojej stajni (tu filmik z jazdy próbnej
) i która na jeździe próbnej w ogóle nie szła do przodu otworzyła się i śmiga do przodu aż nawet za bardzo.

Przyjechała do naszej stajni z tych łąk 2 tygodnie temu, w ogóle ją nowa stajnia i brak łąk nie zestresowała.
Wczoraj pomagałam jednej z sióstr bo akurat przy placu do jazdy były włączone spryskiwacze i przy jednym z nich kobyłka stanowczo powiedziała nie i zrobiła piruet i skierowała się z powrotem do stajni. Amanda się przestraszyła już nawet chciała schodzić ale mówię że ją przeprowadzę i tak zrobiłyśmy. Poszłyśmy na górny plac.

Nagrałam filmik
wszystko w miarę dobrze ale widać że mnóstwo pracy je czeka. Niestety jak przyszło do galopów (koniec filmiku) to jednak nie było to fajne, znaczy same zagalopowania.
Ela, ciekawe dlaczego tam na tych łąkach była taka przymulona? Póki co to chyba niezbyt się nadaje się na konia w teren? 😉
Duśka wczoraj zaliczyła pierwszą lekcję z moim trenerem. Stępo kłus na kole z delikatnymi ustępowaniami od wewnetrznej łydki. Pod koniec kłusowała już z próbami streczingu. Traktujemy ja jak świeżynkę. Koń został określony przez pana Donalda jako taki w którym jest parę rzeczy do nielubienia jak i lubienia. Co jest bardzo istotne jest chętna do współpracy. Jej największym minusem jest słaby grzbiet i trzeba dobrze zadbać o przygotowanie go do pracy. Jest głęboka, ma kawał zadu,  długa łopatkę i bardzo dobrze pod sufitem.

Projekt Dusjana właśnie się rozpoczął (po 4.5 roku posiadania konia)😉 🙂
Oto Duśka (sprzed tygodnia), czyli w zasadzie w kondycji "zdjęta z pastwiska i po źrebaku":



ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
13 lipca 2018 13:10
Ela, ciekawe dlaczego tam na tych łąkach była taka przymulona? Póki co to chyba niezbyt się nadaje się na konia w teren? 😉


Też się nad tym zastanawiamy. Być może podali jej jakiegoś uspokajacza czy coś.

A w terenie raz była z 2 innymi końmi ale tylko na stępa. Zachowywała się dobrze.
Wpadam z pytaniem, ile Wasze folbluty dostają treściwego? Wiadomo, ze tu głównie pracujące, a mój nie ale jednak cos mi spadł z masy i nie wiem czy za mało dostaje, czy szukać innej przyczyny. Jest na łace, już wyjedzonej, ale mają tam siano.
Evson, moim zdaniem pastwisko ma duże znaczenie. Czesiu jest na emeryturze na polskiej łące i nie robi nic (tzn on się emeryci aktywnie  😉 😜: wmówił sobie, że jest ogierem, ma stado i pląsa, biega). Wcina dziennie: 1.5 kg balanseru Nuba dla starszych koni i do tego 1.5 kg owsa, do każdego posiłku po 2 solidne garście sieczki z lucerny, 1/2 kg otrębów ryżowych i niecałe 1/2 kg meszu. Wygląda całkiem dobrze, ale sporo tego żarcia potrzebuje będąc na polskiej trawie.
W UK jadł duuuuużo mniej. Najwyraźniej lepsza trawa z żyźniejszych gleb robi tą sporą różnicę.
Duśka w Pl jadła spore ilości pasz, a teraz będąc na angielskiej trawie zjada 1.5 kg paszy kondycjonującej oraz 0.5 kg balanseru i ... muszę zredukować/zmienić jej jadłospis, bo zamiast być „fit” robi się z niej, w tempie ekspres, niezła kuleczka 😵 😂.
czeggra1 to na cały dzień rozpisalas tak ? Czy na porcję ? Mój je teraz 1 miarke ta "pavoska" mieszanki owies-pasza typu Build up plus ze dwie garści lucerny. I tak dostaje rano i wieczorem. Wszystkie emeryty tak dostają, ale wydaje mi się ze to dla niego za mało.
Evson, tak podałam ilości na cały dzień  🙂.
Moim zdaniem to wyjedzona łąka, albo słabszej jakości siano może być u Twojego przyczyną spadku masy.

Wiesz, co do ilości podawanego „twardego” to wg mnie nie ma co robić porównań między końmi, bo każdy organizm jest inny i ma różne, indywidualne zapotrzebowania.
U moich ogonów np malutki i drobniutki Czesiek „żre” kilogramami, Duśka mieści się zawsze w normach stajennych, a kawał byka Vimto (który pracuje regularnie) dostaje raptem dziennie balanser i 0.5 kg podstawowego granulatu oraz 2 garści sieczki. Vimto jest zawsze ciut za gruby, wesolutki i świeżutki - ot dobrze wykorzystuje paszę. Typ, który w zasadzie mógłby funkcjonować na samym sianie.


Evson, jeśli koń chudnie, to dostaje za mało kalorii. Jest masa koni, którym do siana wystarczy te 1,5kg dziennie, widocznie nie twój.
czeggra jeny ile Czesiu dostaje... Aż się zastanawiam czy ja za mało nie daje. Muszę w końcu zwazyc ale podaje niecałe 2 miarki owsa (niegnieciony), pol miarki otrebow ryżowych i miarke sieczki z lucerny. I tak dwa razy dziennie. Nie wygląda źle ale szału nie ma. Do tego cały dzień na łące i siano w siatce non stop. Ale za to ma tyle energii, że już powoli go nieogarniam..
Sonkowa, Czesiu to specjalny egzemplarz 😉.
Twój może tak reaguje na owies? Może wysłodki zamiast jakiejś części owsa?

12 miesięczna źróbka od Duśki:


Duśka za tydzień w czwartek ma wizytę fizjoterapeuty. Bardzo jestem ciekawa jaka będzie opinia  👀. Z racji kontuzji, którą przebyła, już na stałe będzie pod opieką fizjo.

Czesiu po raz pierwszy od dobrych kilkunastu lat jest na boso. Pierwsze dwa dni było mu bardzo niekomfortowo, ale nie podbił się. Trzeci dzień na bosaka na łące zaczął się trochę lepiej, a skończył całkiem dobrze. Oby się tylko teraz za dużo nie podbijał.
Sonkowa Chyba nie można porównywać i sugerować się innymi końmi, mój je mało a zawsze wygląda tak że mógłby trochę schudnąć. Też dostaje dwie płaskie miarki owsa gniecionego, pół kubeczka wysłodków (jak są suche to jest pół) i miarkę otrąb. Siano łąka do woli. Myślę że jakby nie pracował to by mu wystarczyło samo objętościowe.
Zaczynamy z Dusią pracę na drągach i powolutku naskakujemy ją.
Pierwsze Dusiowe podskoki (drugie podejście):


To nie tak, że od razu tak fajnie jej wyszło 😁 - za pierwszym razem chyba nie do końca załapała co z tym zrobić 😉:


Fajna z niej babka - z dobrą głową. Na tym placu była pierwszy raz. To był jej pierwszy „outing” i podeszła do tego na zimno. Miejsce jest 15 minut od stajni, ale trzeba przejechać ulicą przez wioskę, zaliczyć 2 skrzyżowania i most nad autostradą. Nic ją nie ruszyło, rozglądała się ciekawie - urodzona „turystka”  😂.

Edit. Wstawiłam pierwszy filmik w lepszej jakości i dodałam drugi oraz opis.
czeggra1
Przepraszam za  🚫
Czym jest wysypany plac?
Ścinkami gumowymi
czeggra1, fajna babeczka, taka jakaś miło duża i okrągła.
Na moje to takie początkowe olewanie dobrze wróży.

U nas dobrze, tfu, ale nic porywającego.
Przywracam folbluta do większych wymagań, bo przez blisko rok zasadniczo jeździła córka,
bo chciałyśmy, żeby sobie m.in. poskakała, zanim znowu wyjedzie na długo.
Folblut Bardzo się zmienił, a kluczowa okazała się zmiana kowala.
To było niesamowite patrzeć, jaki się zrobił profesor skokowy.
Córa jest tak na poziomie złotej odznaki, więc czasem się gubiła, ale koniowi to nic nie przeszkadzało,
był typu "nie ma że nie pasuje". 3 m? Ok, lecimy, 0,5 m? Nie ma sprawy, ciut gimnastyki.
Smarowali aż miło a okserki były tak pod 110. Za późno załapałam, że złapali formę, bo bym ich wysłała gdzieś na III licencję.
A i na mały kros chętnie.
G., jak już piałam, zrobił się wręcz słodziak, komunikatywny i w ogóle.
Chodzi na jabłkowej sztandze, wygląda jak jabłkowity półkrewek i dzielnie udaje pingwina.
Znajoma poszukuje klaczy xx po Nowogródek (chciałaby kupić). Gdyby ktoś z Was natrafił na ogłoszenie, ewentualnie wiedziałby coś o koniu po tym reproduktorze na sprzedaż to prosiłabym o kontakt. Z góry bardzo dziękuje 🙂
czeggra1, fajna babeczka, taka jakaś miło duża i okrągła.
Na moje to takie początkowe olewanie dobrze wróży.

Ona jest bardzo głęboka, ma szeroką klatkę piersiową i kawał zadu. Stąd pewnie wrażenie. Jest malutka - ma może 158 cm.
Co do podskoków, to wg mnie pokazała, że natychmiastowo i bez zbędnej ekscytacji wyciąga wnioski 🙂. Ona generalnie jest bardzo zrównoważona i myśląca.

Póki co Duśka utyła, ale to dobrze - będzie miała z czego mięśnie budować. Dużo pracy przed nami.
Wszystko dzieje się powolutku, bo to jest niełatwy rozruch po „trudnej” i mało rokujące kontuzji.



Nieco się odpaliłam "jeździecko", mam nadzieję, że uda mi się utrzymać obecną frekwencję min. 1 x tygodniu (przy dojazdach ~80km w jedną stronę bywa ciężko - na szczęście dojazd łatwy, bo obwodnica i S'ka to 90% trasy). Póki co.. jeżdżę w tereny i cieszę się z możliwości folbluta 😁 Tylko susza == w wielu miejscach twardo i pyli 🙁

Koń - uosobienie piękna i elegancji (uwielbiam tą perspektywę 😉).

Ahoj kąciku!🙂 nadrabiam ostatnie dwa miesiące bo nie wiedziałam że pisalyscie miałam tyle folblutow na co dzień ze nie miałam cczasu zajrzeć.

Ale Dusia fajna ale też myślałam że jest wyższa zaś jej córa wydaje siemi spora chyba że to znowu wrażenie i zdjęcie 🙂

Co do jedzenia toi chyba takie geny Unisono też musi jeść.duuuuzo nigdy nawet po większej ilości owsa nie robiło mu to źle na głowę A wręcz pozytywnie ja to lubiłam.jak miał więcej werwy. A teraz chodził mniej, znowu sporo schudłam tzn przed wakacjami ale juzupełnić moje bratnie stajenne dusze baaardzo dzielnie pracują nad jeco masa jak mnie nie ma więc mam nadzieję że jak wrócę to będzie wygladal jak należy, widziałam filmiki i znowu został troszkę odkurzony i bardzo fajnie sobie ujezdzeniowo poczynia🙂

A ja spotkałam kandydata, którego bym chętnie do PL zabrała ale chyba do walizki mi się nie zmieści🙁( A i już do dNou pojechal, fajniutki roczniak (ale raczej bliżej mu o 2l)-  nieco nadaktywny i iirytujący w boksie, ale mam prkgzeczucie że fajny koń z niego będzie🙂😉
Wojenka   on the desert you can't remember your name
26 sierpnia 2018 20:56
Mój pierwszy folblut  😀
Roczny ogierek Be My Friend (Silvaner-Be in Touch/Bachelor Duke).

Wojenka, coś przeczuwam masę fajnych zdjęć... 😀 Jak zaglądam do innych wątków, gdzie wrzucasz swoje foty to... 😍 Planujecie w przyszłości pracę pod kątem wyścigowym? 🙂
Wojenka   on the desert you can't remember your name
27 sierpnia 2018 20:20
Viridila, postaram się  😉
Tak, będzie przygotowywany do wyścigów. Póki co ujmuje przemiłym charakterem.Chyba adekwatnie do imienia 🙂
Witamy nowego folblucika!  🏇

My całe wakacje ostro trenujemy i Soni lata pod niego.  😍 W tym tygodniu byłam z nim w Ciekocinku i zawody nie wyszły tak super jak treningi ale póki nie będę startowała regularnie to chyba tak pozostanie.  🙁 W weekend kolejne zawody i liczę, że będzie choć w połowie tak dobrze jak na ostatnim treningu.  😍

Dawno nas nie było, więc trochę zaspamuje i już zmykam.  😉







Magdzior,  dzięki- bardzo miło, że Dusia sie podoba  🙂. Z zachowania to chodząca subtelność. Jest też niesamowitym pieszczochem. Urodę ma "trudną", ale nadrabia osobowością 🙂.
Mała od niej zdecydowanie szykuje się na roślejszego konia. Okazało się, że bedzie siwa. Trzeba będzie zorganizować aktualizację do opisu, bo tam jest gniada. A mówiłam, że będzie siwa 😁. No nic: kto nie miał siwego ten nie miał brudnego 😂.

Wojenka, gratulacje! Liczę na więcej zdjęć i w niedalekiej przyszłości na relacje z kariery wyścigowej  🙂!

Sonkowa, Soni jak zwykle  😍! Drapuszki za uszki dla mojego ulubieńca!
Wojenka   on the desert you can't remember your name
28 sierpnia 2018 21:36
Dziękuję  🙂
Spieszyć się nie będziemy, bo to i tak będzie późny koń.
Tymczasem pod swoją opiekę wziął go mój 19 letni ogier arabski. Młody nie odstępuje go na krok.
Wojenka fajnie razem wyglądają, maść chyba ta sama 🙂 Wyraz pyska ma nadzwyczaj podobny do mojego cudaka 😀
U nas błogie lenistwo, w ostatnich już pewnie podrygach lata:
czeggra1 drapuszki były! Zresztą on jest tak rozpieszczany, że nie trzeba o to szczególnie prosić.  😁
Prosimy o kciuki bo w weekend kolejne zawody.  🏇
ElaPe   Radosne Galopy Sp. z o.o.
30 sierpnia 2018 15:20
"Moja" 8-letnia folblutka opisywana powyżej pojechała 2 dni temu do szpitala.

Na padoku około południa w bardzo upalny dzień zaczęła się dziwnie zachowywać: ciągle grzebała przednimi nogami w ziemi, była calutka spocona, co chwila wywijała górną wargę. Na szczęście lekarz był gdzieś w pobliżu i od razu przyjechał. Puls był trochę podwyższony i wetka stwierdziła sporo gazów w jelitach oraz przemieszczenie okrężnicy. Dała jej przeciwbólowe, rozkurczowe i założyła sondę przez nos do żołądka, nakazała dalej obserwować.
Kobyła zrobiła kupę, ale po odjeździe weta dalej dziwnie się zachowywała i pociła. Podjęto decyzję o zawiezieniu jej do szpitala, który znajduje się dosyć blisko przy torze wyścigów konnych. Tam podawano jej dalej leki ale stan nie ulegał poprawie i niestety trzeba było albo uśpić albo operować. Właścicielka wybrała operację i od wczoraj rana dochodzi do siebie w szpitalu - wstała po wybudzeniu i piła.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się