fundacje ratujace konie...

Hej! Chciałabym podjąć wolontariat w fundacji specjalizującej się pomocą dla koni, studiuje prawo oraz oczywiście od wielu lat związana jestem z końmi. Czy ktoś się orientuje, która fundacja potrzebowałaby takiej pomocy?  😅
Nie wiem czy jest sens pisać do takich dużych fundacji typu centaurus itp. Szukam czegoś mniejszego, może ktoś posiada jakieś doświadczenie w tej kwestii 😀
Cyśka   Załoga G :D
29 marca 2021 17:55
https://centaurus.org.pl/licytacja-komornicza/

Centaurus jak zwykle zwietrzył biznes...
Widziałam to dziś, masakra... To już nawet nie jest żadna Zrzutka czy Pomagaj, bo na takich trzeba weryfikować koszta. Po prostu zbierają sobie na prywatnej stronie, nawet nie pokazując, ile zebrali...
A że konie trafią do rzeźni? Curwa, ktoś w ogóle przeczytał KOMU te konie zostały odebrane? Właścicielowi ZAKŁADÓW MIĘSNYCH. Mieszkam w łódzkim i to, że on nie prowadził tej "hodowli" hobbystycznie wiadomo od dawna. Konie pojawiały się i znikały. A teraz "na ratunek". -_-
Wracając do Centaurusa. Im się już nawet nie chce podstawiać dobrych zdjęć do ogłoszeń.

https://centaurus.org.pl/kapitan/#historia

Na zdjęciu widzę bardzo siwego konia, czyli stawiam, że jest mega młodziutki. Wygląda jak arabek, na zdjęciu widać, że osobie prowadzącej nie sięga nawet do ramienia.
Natomiast czytam opis i co widzę?
Potężny wałach uderza nerwowo kopytem o beton
Kapitan, koń rekreacyjny. Nie zostawia po sobie nic, bo nic nigdy nie miał. Miał tylko swoje marne życie. Choć i ono do końca nie było jego. Urodził się kilka lat temu tylko po to, aby ktoś na nim zarobił.

I cena! Za małego, siwego wałaszka co idzie na mięso to... 9600 zł

Mój komentarz pod ich postem wisiał dokładnie minutę  🏇

Oni wstydu nie mają.
i oczywiście sznurek na głowie, czy oni nie mogą brać zwykłych kantarów na takie "interwencje"? a no pewnie nie, bo sznurek wygląda biedniej i bardziej łapie za serce  🙄
Pati2012, Ty nie wiesz, że każdej rekreacji w takich kantarach konie chodzą? Jako symbol ich zniewolenia i cierpienia!
i oczywiście sznurek na głowie, czy oni nie mogą brać zwykłych kantarów na takie "interwencje"? a no pewnie nie, bo sznurek wygląda biedniej i bardziej łapie za serce  🙄


To jest ich kantar. Zakładają go każdej bidzie, żeby ludziom jeszcze bardziej żal się zrobiło.
Ale teksty ładne piszą  😀.  Dawno temu sama nabrałam się na taki wyciskacz łez.

Taki schemat stał się standardem. Szefowa pewnej tfundacji, z którą stałam w jednej tajni, w tym stylu pisała o krowie, że stoi w oborze i nie widzi trawki i słoneczka. Krowa pojechała do rzeźni, a kobieta w końcu przywiozła kantary dla swoich koni. Podejrzewaliśmy, że to był efekt zbiórki na krowę.  
[quote author=Pati2012 link=topic=69751.msg2971075#msg2971075 date=1618476172]
i oczywiście sznurek na głowie, czy oni nie mogą brać zwykłych kantarów na takie "interwencje"? a no pewnie nie, bo sznurek wygląda biedniej i bardziej łapie za serce  🙄


To jest ich kantar. Zakładają go każdej bidzie, żeby ludziom jeszcze bardziej żal się zrobiło.
[/quote]

Już dawno podejrzewałam, że oni te kantary przywożą ze sobą do zdjęć. Wczoraj na fb przewinęło mi się zdjęcie kucyka w ładnym, czystym kantarze i NA NIM miał założony ten brudny sznurek z wplecionym łańcuchem.
Czytałam, ze mają konia z rakiem rzekomym kopyta ... z przerzutami  🤣 🤣 🤣
tajnaa, na co te przerzuty raka rzekomego?????
Chyba na mózg... zbierających
na musk wpłacających 😁
dokładnie. Jak wyżej napisali 😉
kare_szczescie, , jak tylko to zobaczyłam to się tak zbulwersowałam... no ale już jestem zablokowana za pytania, czy to jest zdjęcie Kapitana. Pytanie czy to można gdzieś zgłosić?
Znacie jakieś normalne fundacje, gdzie procedura adopcyjna konia to nie horror?
Widzieliście na fb informację o odebraniu klaczy ze źrebakiem przez PdZ? Ma ktoś rzetelne informacje na ten temat?
Widziałam... chociaż widząc zdjęcia klaczy i źrebięcia mam mieszane uczucia...
Watrusia, spróbuj w Pegasusie. Prezeska jest bardzo miła, i na pewno pomoże
Znacie jakieś normalne fundacje, gdzie procedura adopcyjna konia to nie horror?
Watrusia,
Tak jak pisze szachowa: Pegasus ma przynajmniej normalne umowy adaptacyjne. Wiem, że małe Fundacje takie jak np. "Ktoś" także mocno sprzyja osobom adoptującym konie.
Dziękuję🌷. Na chwilę obecną muszę ochłonąć, uspokoić się, poprać to wszystko, bo uzbierało się przez lata i szukać coś kucowatego. Muszę poczytać o tych fundacjach i zobaczyć umowy.
Widziałam... chociaż widząc zdjęcia klaczy i źrebięcia mam mieszane uczucia...
_Gaga,
śledząc strone stajni z której tą klacz ukradziono, widać faktury za leczenie małej , filmik z czynności gdy rana była szyta, jest film z przed kilku dni jak stado,dobrze odrzywionych,, koni leci na łąke, jak dla mnie stajnia jest wiarygodna, klacz karmiąca ma prawo być w gorszej kondycji , tym bardziej niedługo po porodzie,
nie rozumiem dlaczego organizacja z SĄDOWYM NAKAZEM rozwiązania i zakazania działalności nadal funkcjonuje i to w asyście policji. co sie w tym chorym kraju wyrabia 🤢
blucha, i to weszli sobie na posesję i zabrali "bo tak
Bez decyzji IW i kogokolwiek...
no wyobraż sobie ze tak 🙂 jest nawet film z kamery z podwórza, weszli na cudzą posesje podczas nieobecności właścicieli, zreszta nawet nie sprawdzili czy w domu ktoś jest, wyprowadzili konia z padoku , zapakowali i odjechali i to wszystko ładnie , pieknie nagrane , niczego sie nie wyprą, a dokumentacje że koń był i jest leczony własciciel opublikował na swoim fejsie po fali hejtu,
zreszta każdy moze sobie wyrobić sam zdanie o celowości tej interwencji przegladając profil - stajnia,,Kowalski,, komorze
blucha, ta sama organizacja zabrala konie mojego kuzyna Strzeszynopiteka. Ze Strzeszyna do Komorza jest rzut beretem. Wiele razy widziałam ich konie ich wygląd nigdy nie budził jakichkolwiek zastrzeżeń, a wypadki chodzą po koniach. Bywają jeszcze gorsze rany a pogoda nie pomaga w ich gojeniu.
Wątpliwości budzą zdjęcia klaczy - bo jest sporo chudsza, niż wskazywałaby laktacja. I tylko przez to mam mieszane uczucia. Natomiast za samo działanie ludzie z PDZ powinni iść siedzieć. Serio. Strzeszynopitek odzyskał konie po kilu tygodniach szukania na własną rękę. Nieleczone stały w jakiejś komórce. Sytuacja byla identyczna: zraniony i leczony koń plus chuda, wrzodowa, leczona 30 letnia klacz...
Gaga pamiętam tamtą akcje, mam nadzieje że teraz też konie wrócą do właściciela.
co do klaczy to sama miałam taką 3 lata temu , kobyła która normalnie tyła z powietrza po ożrebieniu spadła prawie do stanu ze zdjeć tej, a miała i badania i żarcie wiadrami, młody z niej wszystko wyciagał, 3 miesiace zabrało żeby wygladała jak koń. także ten - ja wiem ze czasami mozna dbać i kobyła ze zrebieciem będzie tak wyglądała.
Jakby ktoś w końcu wystosował ładnie skonstruowany proces o kradzież mienia znacznej wartości (konie) ale nie organizacji (fundacja) ale immienny ad presony, które fizycznie weszły i zabrały i sąd by skazał ich na kary pozbawienia wolności (bo by skazał) to może by się ten dziki zachód skończył, bo by się jeden z drugim cwaniak zastanowili.
Do tego imiennie funkcjonariuszy, którzy przy tym asystowali pomimo nakazu rozwiązania fundacji. Jakby co któryś komendant musiał się powstydzić (nagana) za taka samowolę to szybcutko by się psiarnia ogranęła co do przepisów odnośnie takich działań.

Ogólnie to co chwilę jakaś afera z tymi fundacjami na FB wypływa. Warto by aby się tacy ludzie zgadali i mili jedna kancelarię wspólną do reprezentacji tych spraw.
kotbury, problemem jest fakt, że ofiarami tfundacji często są hodowcy koni / psów, którzy nie mają czasu, głowy, ani pieniędzy na bieganie po sądach. Ponadto sądy cywilne w naszym kraju jakoś nie mają za dobrej opinii 🙁 No i kradzieź to sprawa karna, nie cywilna...
Z tego, co podają media, Bielawski ma już wyrok (czy wyroki) za przywłaszczenie zwierząt... i jak widać - skutków zero.
właściciel skradzionych koni działa, jest wyznaczona również nagroda 5 tys euro za wskazanie gdzie konie stoją,
oby tym razem odbiło się czkawką złodziejom i przy okazji po dupie żeby dostali stróże BEZ prawIa
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się