M jak mieszkanie czyli wszystko o urzadzaniu:)

Co do planu mieszkania, ja bym zlikwidowała drzwi między przedpokojem i pokojem, przeniosła drzwi łazienkowe na sąsiednią ścianę (drzwi przesuwane, nie uchylne), wtedy masz więcej miejsca na wstawienie wanny zamiast prysznica. Dzięki przeniesieniu tych drzwi w przedpokoju można wygospodarować miejsce na garderobę/schowek, nie tylko wstawienie szafy (prawy dolny róg planu).

Tak jak pisałam na PW, nie musisz się spieszyć z podejmowaniem decyzji, szczególnie że widzisz, że mieszkanie nie jest idealne i ma pewne mankamenty. Spróbuj ustalić (lub zleć pośredniczce), czy jest możliwość podłączenia siły. Jeżeli nie- masz argument do obniżenia ceny, jeżeli można, możesz zaproponować, żeby deweloper podłączył siłę w cenie mieszkania.

A tak poza tym to fajny układ ma to mieszkanie.  🙂
JARA dla mnie to grosze, bo płacimy około 90 zł miesięcznie.


[quote author=marysia550 link=topic=7003.msg1714623#msg1714623 date=1363209059]

Co do tego zuzycia prądu i działania kuchenki cofam co napisałam.



Jednak nie do końca cofam - "PRZY PODŁĄCZENIU NA 230V NIE JEST MOŻLIWA PRACA PŁYTY Z WYKORZYSTANIEM PEŁNEJ MOCY WSZYSTKICH 4 PÓL"http://deccoria.pl/forum/temat,51,3218,1
[/quote]

mówimy o podłączeniu  2x 230 i jest to nawet w instrukcji urządzenia napisanej przez producenta
Gienia-Pigwa   Vice-Ambasador KAV w Dojczlandii, dawniej pigwa :P
14 marca 2013 07:54
To masz ritko te ikeowe najdrozsze agd. Tez ladniej wyglada :-)
Kolejne z moich dziwnych pytań:
Jakie są patenty na przechowywanie przetworów jeśli nie ma piwnicy? Czy jedyne miejsce to piwnica rodziców? 😉
Zawsze sobie marzyłam, że jak pójdę na swoje to będę robić różne słoiczkowe potrawy według swojego widzi-mi-się. W takiej szafo-garderobie w przedpokoju? Jakieś systemy lekkiego chłodzenia?

edit. a właśnie - na indukcji da się zawekować potrawy? Takie "pyrkolenie na małym ogniu" jest wykonalne?
abre   tulibudibu
14 marca 2013 08:59
Ascaia, ja przechowuję weki w kuchni i nic się z nimi nie dzieje. Większość dostajemy od rodziny. Ale sami robimy np. bigos, który ląduje w słoikach.
Indukcja ma zazwyczaj ok. 10 stopni mocy grzania. Na 10, najwyższym, woda gotuje się tak szybko jak w czajniku elektrycznym, na 7 smażysz, na 4-5 gotujesz ryż, zupy itp. a na 1 możesz sobie np. utrzymywać sos jako ciepły gdy reszta dań się dogotowuje.
Właśnie. Co lepsze? Płyta indukcyjna czy kuchenka gazowa? Mogę podłączyć i to i to.
Gienia-Pigwa   Vice-Ambasador KAV w Dojczlandii, dawniej pigwa :P
14 marca 2013 09:11
na idukcji mozesz ustawiac super grzanie, wiec sobie zawekujesz.

szczerze, ja bym nie kupowala mieszkania bez piwnicy czy schowka. na dluzsza mete szlag cie trafi.

szaga. ja wole jednak idukcje, a gotowalam na gazie. poprostu indukcje utrzymasz lepiej w czystosci, jest bezpieczna i jednak mz jest czysciej, bo od gazu jakos wiecej syfilo (chodzi o zolkniecie mebli, takie jakby opary). ale to moje subjektywne zdanie.
To chyba pytanie z cyklu tych bez dobrej odpowiedzi - co komu pasuje lepiej 😉

Da się tak ustawić indukcję aby tylko "pyrkała" - ja npo tak gotuję rosół. Bez problemu. Moim zdaniem na 10 stopniu mocy woda gotuje się szybciej niż w czajniku elektrycznym - albo ja miałam taki wolny czajnik.
Teraz nawet kupiłąm sobie czajnik na indukcję. A jak musze zagotować wodę szybko to używam "boostera" i mam ją zagotowaną w mig 😉
abre   tulibudibu
14 marca 2013 09:22
Muffinka, to zależy od czajnika, mi wychodzą jakieś 2-3 minuty na 1,5 litra wody 🙂

Też wolę indukcję. Gotowałam na gazie, gotowałam na kuchence elektrycznej i teraz od lat na indukcji. Zarówno gazowa jak i elektryczna kuchenka były dla mnie koszmarne w czyszczeniu.
Mam płytę podpiętą pod 2 fazy, rzeczywiście gotowanie wymaga troszkę więcej planowania. Mogę gotować na 2 palnikach na pełnej mocy lub na 3 lub 4 ale wtedy mocy jest mniej. Daje się gotować na piątce a to oznacza, że praktycznie daje się gotować normalnie. Tylko z szybkim zagotowaniem jest problem. Mimo, że gotujemy bardzo dużo, to zazwyczaj nie zajmujemy więcej niż 2-3 palniki naraz.
ash   Sukces jest koloru blond....
14 marca 2013 09:24
Muffinka, u mnie też indukcja gotuje wodę szybciej niż czajnik elektryczny. Do nowego domu też kupię czajnik na indukcję.
Wekujemy przetwory na indukcji bez problemu 🙂

Ascaia, kupiliśmy mieszkanie bez piwnicy 🙁 Martwi mnie to od początku trochę, no ale trudno. Nic nie poradzę. Lokalizacja wygrała ze wszystkim innym.
Dobrze, że moi rodzice mają duży dom, to wszystkie graty typu deski snowboardowe, opony na zmianę itp. będziemy trzymać u nich
A myślicie, że można by było przemieścić kuchnię z łazienką?
Ascaia mysle ze nie ma sensu kupowac mieszkania "takiego sobie", z wieksza iloscia minusow niz plusow, starymi instalacjami (apropos - spytaj czy przypadkiem nie beda do wymiany), kiepskim ukladem, bez piwnicy po to, zeby calkiem wszystko przerabiac - i uwierz ze po drodze wyjdzie pelno "kwiatkow" do naprawy. CHYBA ze cena jest taka ze bedzie oplacalo sie zrobic calkowita demolke (w co watpie).
Tez sobie mysle ze z takim metrazem moglabys znalezc mieszkanie 2pokojowe, co na dluzsza mete bedzie dla Ciebie wygodniejsze.
Poszperaj jeszcze, jesli Ci sie nie spieszy to na spokojnie sobie wszystko przegladaj a na pewno w koncu trafi sie cos co bedzie Ci pasowalo.
nerechta- to jest nowe mieszkanie.

Odnosnie układu mieszkania- tak jak chcemy to można tylko w  domku z projektem pod siebie. W bloku to jest niewykonalne żeby wszystko było super, wiec nie mnóżmy dziewczynie problemów.

Ascaia- po pierwsze i jedyne - lokalizacja.Nie myśl, że jak kupisz mieszkanie to będziesz tam całe życie mieszkać. My w 2004 kupiliśmy kawalerkę  ( na kredyt) w 2006 dwupokojowe, a w 2012 wprowadziliśmy się do nowego domu.I wcale nie myślę, że to jest ostatnie miejsce mojego zamieszkania, bo na starość sądzę, że lepiej będzie w mieście.

kkk- napisała abre o tym, czy działa indukcja jak indukcja przy 230. 
z tego co zrozumialam to z rynku wtornego.
A "moje" mieszkanie na poddaszu własnie się sprzedało. Nie zdążyłam🙁 Widać, będę mieć jeszcze lepsze 💃
kujka   new better life mode: on
14 marca 2013 11:17
nerechta, nie, wczesniej Ascaia ogladala z rynku wtornego. Ale obie z mama zakochaly sie w nowym. I o tym jest teraz mowa.

Moje tez nie bedzie mialo piwnicy i bardzo nad tym ubolewam. Ale bedzie spory balkon i komorka lokatorska, wiec mam nadzieje, ze damy rade.
ash   Sukces jest koloru blond....
14 marca 2013 11:18
nerechta, Ascaia oglądała dwa mieszkania.
Bardziej się skłania do mieszkania od dewelopera- nowego.
To właśnie tam nie ma piwnicy.

edit:
Kujka, my nawet komórki nie będziemy mieli  😵
coś za cos! Duży taras będzie  😀
Ja miałam wcześniej kuchenkę gazową, teraz mam indukcję. I indukcję polecam. Co prawda na początku wszystko przypalałam  🤣 ale teraz bardzo sobie chwalę chociażby łatwiejsze sprzątanie indukcji - w porównaniu po gazu.
JARA   Dumny posiadacz Nietzschego
14 marca 2013 11:31
Ascaia, może być szafa, byleby było ciemno.
aa, ok 🙂 troche sie zakrecilam w takim razie 😀
Ja, mimo że miałam piwnicę za każdym razem, to zawsze największe graty trzymałam u teściów w garażo-stodole. Nigdy mi się wszystko nie mieściło.
A teraz mam dwa garaże i nadal mi się nie mieści🙂
My teraz mamy komórkę lokatorską 3 metrową i też się nie mieścimy 😉 W nowym mieszkaniu mamy 11 metrów i pewnie też będzie ciężko pomieścić wszystko. Bo to jest tak że im masz więcej miejsca to i wiecej gratów.

I niestety tak jest że jak chcemy mieć idealnie pod siebie to sobie musimy zrobić własny dom i projekt.
Teraz też w nowym mieszkaniu jest parę minusów dla nas ale zdecydowaliśmy się na nie bo w sumie cenowo wychodziło nieźle.
Dworcika   Fantasmagoria
14 marca 2013 12:32
Podobno idealnie jest dopiero przy budowie trzeciego domu 😁

Obecnie wynajmuję kawalerkę bez piwnicy. 33 metry, osobna, widna kuchnia (wejście przez pokój), wejście do łazienki z przedpokoju (a w nim duża szafa). W wynajętym da się żyć, wiadomo, że to taki tymczas, ale czasem szlag trafia, że nie mogę znieść do piwnicy dupereli, z których nie korzystam często. Na dłuższą metę nie dałabym rady.
Ja to najchętniej za 4 lata zmieniłabym znów miejsce zamieszkania (hehehe jeszcze tam nie mieszkam a już mnie nosi) ale teraz niestety musze myśleć nie tylko o sobie. Bo fundowanie dzieciom zaniany szkół co 3-4 lata to chyba mało fajny pomysł.

Ale nadal marzy mi się dom. Tylko w takim miejscu że mnie na to nie stać. A tam gdzie mogliśmy kupić działkę to nie chciałam. Już przecież prawie sprawa załatwiona była jak postawiłam veto🙂
Zobaczymy, ale też nie uważam aby to było mieszkanie do końca życia.
No chyba że aż tak super będzie mi się tam mieszkać (wątpię).

edit: literówki
Muffinka- już jesteś szybsza ode mnie. Ja trzy lata temu mówiłam- tylko miasto i tylko blok.
A ja 3 lata temu mówiłam tylko DOM 😉 Zmieniło mi się odkąd mam dziecko.
Otóż to. Teraz jak mam dziecko trochę starsze to i wieś nie jest straszna.
Muffinka pierwsze slysze o takim zakazie. W mojej rodzinnej miejscowosci praktycznie wszyscy maja butle z gazem w blokach i moi rodzice mieli nawet podlaczana ta cala instalacje przez certyfikowana firme i sprawdzane przez kominiarza. Sadze wiec, ze masz bledne informacje.

A ja marze o gazie!!!  Indukcji nie chcialabym ze wzgledu na moje energetyczno- purytansko- metafizyczne zapatrywania  😀
abre   tulibudibu
14 marca 2013 14:32
Dla mnie butla zawsze była utrapieniem. Gaz jakimś dziwnym trafem kończył się przed świętami wszelkimi, do tego noszenie tego, podłączanie, no i szkoda mi było miejsca.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się