Wątek przeciwowadowy, sposoby przeciw owadom, na muchy

Jako, że pełnia zimy (powiedzmy) za oknem, zaczęłam zastanawiać się nad specjalną derką na egzemę.
Mój koń nie wygląda tak strasznie, jak niektóre pokazane na starej Volcie, ale po obserwacji stwierdzam uczulenie na meszki.
Nawet jeśli nie byłoby to to, to tak czy siak, pomaga mu jedynie derka i psikanie co kilka godzin olejkami eterycznymi, w przeciwnym wypadku brzuch, głowa, szyja są obsypane "krostkami".

Czy ktoś miał do czynienia z tymi derkami na żywo?
Jedyną w miarę (cenowo) znalazłam na niemieckim e-bayu i chyba jest z Pfiffa.
[url=http://cgi.ebay.de/Fliegendecke-Ekzemdecke-Ekzemerdecke-weiss-135cm_W0QQitemZ130275425790QQcmdZViewItemQQptZPferdedecken?hash=item130275425790&;_trksid=p3286.c0.m14&_trkparms=72%3A1231|66%3A2|65%3A12|39%3A1|240%3A1318]LINK[/url]

Może znacie jakieś lepsze, a w podobnej cenie?
Pamiętam wciąż derkę, którą wstawiła Sznurka na starej Volcie ze sklepu w Szwecji. Jest jednak droższa o jakieś 70 zł, nie doliczając ceny przesyłek, ale wygląda na świetną.
ja tez juz zaczynam myslec nad derką - bo jednak to spory wydatek
ja rozmyslam nad taką

http://sklep.horses.pl/projector.php?product=2731&;affiliate=linka
Nie będzie przeszkadzać przy schylaniu się?

I jak z rozmiarami? Mój ma coś 135, jeśli dobrze pamiętam, a tu są tylko 130 i 140.

Nie potrzebnie zakładałam wątek, bo teraz zbankrutuje przez Ciebie 🙂.

Ta z Hooks:
[[a]]http://www.hooks.se/Butik/docs/produkt.asp?pf_id=SE-430255%20%20%20%20%20%20%20%20%20&[[a]];dept_id=0

Ja używam preparatów farmakologicznych, mianowicie Bayofly i sobie chwalę. Jakby coś, to chętnie odsprzedam kilka dawek, bo kupiłam butlę na kilkadziesiąt sztuk, mniejszych nie ma...
Nie znalazłam nigdzie tego tematu, a chciałabym się dowiedzieć co polecacie jakie preparaty lub wyprobowane sposoby na owady 😉
Jeśli był juz taki wątek to przepraszam i proszę wtedy zamknąć ten
z góry dziękuje i oczekuje na odpowiedzi 🙂
Z tego co tak sie wywiedziałam, to większośc produktów takich mark jak leovet, absorbine czy USG na muchy działało tak samo - odstraszało🙂 Różnica tylko w cenach i zapachu [no i że na jednych jest napisane, że nie można psikać w okolice oczu a na innych, że rzekomo można 😉]
W zeszłym roku korzystałam z spraya hipovet przeciwko owadom i było ok, a jak zdarzyło mi się jeździć na koniu wybitnie nielubiącym tałatajstwa w okolicach głowy - zakładałam cienkie nauszniki z frędzlami. Frędzelki wprawdzie niewielkie, ale pomagało.
W tym roku zdecydowałam sie wyprobować spray z officinalis, ze względu na działanie przy okazji ponoć przeciwłupieżowe.[btw, jakieś opinie, ktoś miał i stosował?]
Ponoć czosnek dodawany do jedzenia przy okazji odstrasza owady, ale "kurację czosnkową" trzeba w tym momencie zastosować odpowiednio wcześniej więc w tej chwili -> po ptokach.😉
Był na starej volcie temat o owadach, pamiętam, że gdzieś się przewijały "domowe" sposoby na muchy...
Pytałam już w innym watku ale ten chyba isę lepiej do tego nadaje 🙂

Chciałam się dowiedziec jakich moskitier używacie.
Szukam czegoś dla mojego zwierza by mógł wychodzić na padok i żeby na jazdę też miał... Wybór jest w sumie dość duży ale nie wiem najlepiej się sprawdza.
xxagaxx na padok najlepsze i najmocniejsze są te z decathlonu
ale decathlonu to ja nie mam w 3mieście :/

Na allegro widziałam np taką:
http://www.allegro.pl/item600457514_dlakonia_pl_moskitiera_absorbiny_super_cena.html

a to już z sklepu dlakonia:

http://www.dlakonia.pl/sklep/page/product/product/1123

http://www.dlakonia.pl/sklep/page/product/product/959

No i nie wiem w sumie co się sprawdzi..
W temacie much i robali, jakie derki polecacie najlepiej z kapturem- trwałe.
Sankarita a dlaczego już za późno na czosnek? Słyszałam, że pot konia który dostaje czosnek ma specyficzny, odstraszający owady zapach więc dlaczego w tym momencie podawanie czosnku miałoby już nie być skuteczne?
patataj   tyle smaku - we fraku
09 kwietnia 2009 16:44
Macie jakiś naturalny i skuteczny środek na muchy, które wykluły się w mnie w boksie? Gnój jest wyrzucany regularnie, a mimo to namnożyło się cholerstwa niemiłosiernie 😤
dokladnie.. u mnie w stajni podawali dwóm hotelowym koniom czosnek bodajże w maju albo czerwcu i chyba działał 😉 także to nie ma znaczenia kiedy 🙂 ale bardzo śmierdziało od tych koni i zapach unosił się w całej stajni 😀 więc lepiej zostac przy ładnie pachnących środkach owadobójczych  😁

miał ktoś preparaty na owady veredusa lub leovet ?
darolga   L'amore è cieco
09 kwietnia 2009 18:46
Olcia_93 -

leoveta Phaser polecam, skuteczny i nawet przyjemny zapach.

Veredus Bio Repel spray - mój ulubiony! Naprawdę skuteczny, długo się trzyma, nie ścieka z potem, ma intensywny, ale przyjemny zapach citronelli bodajże. cena przystępna - polecam!

Kompletnie odradzam produkty Hippici.com - nic a nic nie dawały, a do tego śmierdziały. Cenowo - tanie, bardzo tanie, ale zupełnie nie warte swojej ceny.

Czosnek dobra rzecz, ale nie podaję z dwóch względów - czuję go w trakcie treningu na kobyle i mi smrodzi, a poza tym kobyła nie chce go tknąć.

Ponadto polecam jeszcze Absorbinę Green - skuteczna, warta swojej ceny, choć wolę zdecydowanie Veredusowski - jakość podobna, a cena - mhm.

Fly Stop - taki z zieloną etykietą - też bardzo skuteczny, pachnie identycznie jak Bio Repel spray, ale u mnie nie działał na potworne meszki  🤔

Do okolic głowy stosowałam Rokale roll on - preparat w kulce. Cena wydaje się wysoka jak na tak małą ilość preparatu, ale jest bardzo ekonomiczny i skuteczny, choć nie tak jak spraye, którymi spryskuję inne partie ciała.

To chyba wszystkie, jakie stosowałam.

Proszę kogoś o wypowiedzenie się na temat preparatu w kulce Farnamu, sprayu Endure i czarnej absorbiny  🌷
Ja polecam absorbinę. Na prawdę warta swojej ceny.

Ja od miesiąca w celach w sumie poprawy odporności podaję codziennie łyżkę czosnku.. Mam nadzieję ze mojemu zwierzowi coś pomoże na owady ale ja od niego nic nie czuję (no chyba że zaraz po zjedzeniu:P)


Doradzi mi ktoś w sprawie tych moskitier?? Chciałabym już coś kupić a kompletnie nie wiem co najlepsze...
darolga   L'amore è cieco
09 kwietnia 2009 18:56
Wybacz, jakoś  umknęło mi Twoje pytanie  🌷
Z Decathlonu polecam! Miałam taką dopóki nie dostała nóżek i nie wywędrowała hen hen  👿 była niezniszczalna.
Absorbiny mam obecnie - jest bardzo dobra, warta swojej ceny, idealnie leży (niektóre kiepsko leżą na potylicy, podjeżdżają, zsuwają się. Niestety swoje już przeżyła, więc czas kupić nową. Fajnie, że są już na Allegro - na pewno zdecyduję się na taką samą.
Ja polecam TRI-TEC, działa pare dni. Ogranicza owady do na prawde minimum, ja zawsze spryskiwałam przed jazdą (nie codziennie).
Dzięki Darloga. To chyba kupię mu tą z absorbiny. Biedny w zeszłym roku miał całe zaropiałe oczy od robali.. a teraz zmieniliśmy stajnię i mamy las zaraz pod nosem to pewnie w ogóle nąstpi atak robaków...

a ta z decathlonu ile kosztuje??
No i mam problem również z dostawą...w trójmieście nie mamy takiego sklepu!!
darolga   L'amore è cieco
09 kwietnia 2009 19:12
http://www.decathlon.com.pl/PL/ochrona-przed-insektami-11192055/

Miałam tą za 40.99 - świetna była.

Sprawdzałam na stronie, we Wrocławskim Decathlonie ich nie mają, ale podjadę we wtorek jeśli chcesz i spróbuję zamówić, wysłałabym Ci pocztą. Chyba, że ktoś inny ma możliwość kupienia od zaraz i chęci.
KuCuNiO   Dressurponyreiter
09 kwietnia 2009 19:56
Z tych co ja miałam:
Hipovet - zero działania
Leovet- tak samo
Absorbina green - działa całkiem przyzwoicie, ale też nie tak jakby sie chciało
Rokale- chyba najlepszy z tych, które próbowałam, ale tak naprawdę to nic nie rozwiązuje problemu much. Przynajmniej nic takiego nie odkryłam jeszcze:-)
A, miałam też spraye Mf italii, raczej bez efektów..
xxagaxx, jesli chodzi o moskitiere to warto wydac kase i kupic ta z Absorbiny.


Co do wszelkich psikaczy:

- Veredus Bio Repel..... zero dzialania
- Absorbina Green -- calkiem niezla
- czarna Absorbina - droga (144zl za butelke), ale skuteczna w 100% i dziala kilka dni
Muchy od dwóch lat t u nas nie problem, czosnek daje i wystarcza, ale za to z komarami mamy zarazę - Młody wkurza się niemiłosiernie, a już jak który  puzdro go ugryzie to z miejsca rusza galopem (nie ważne czy na lonży czy na padoku, ostatnio odwalił taki galop na lonży, że 5 minut nie mogłam go uspokoić, na szczęście pod jeźdźcem tylko bryka  :ke🙂, oczywiście każdy powrót z pola do stajni jest przypieczętowany czerwoną krechą na klatce, bo tam najbardziej lubią siedzieć. Niestety derka siatkowa nic nie daje. Macie coś spawdzonego? Jak z ldźkimi preparatami, najlepiej tymi dla alergików - stosował ktoś?
A znacie jakieś "domowe" sposoby, przepisy na specyfiki odstraszające owady? Warto takie stosować? Bo powiem szczerze, ze używałam i Veredus Bio Repel spray i coś z leoveta i działania zero, a wręcz na odwrót, jeszcze bardziej do tego muchy lgnęły 🙄
xxagaxx, jesli chodzi o moskitiere to warto wydac kase i kupic ta z Absorbiny.




Kupie chyba obie. Jedna będzie na padok. Druga na jazdę. Po tym jak cierpiał od much w zeszłe wakacje to nie szkoda mi kasy 🙂
Cynamonowa_, tak, znam ze starej Volty. Ktoś podał przepis na wodę + olejki np. geraniowy i goździkowy. Stosowałam całe lato - konia miałam pod domem to nie było problemu z dopsikiwaniem go i efekty bardzo fajne. Nie działa to na gzy (u mnie ich nie ma), ale mi zależało na muchówkach, bo mój koń jest uczulony. I zestaw moskitiera Absorbiny, niewydarzona derka siatkowa z kapturem i psikadło uratowało go od bąbli.

Jeśli dobrze pamiętam 250 ml wody i po 10 kropel obydwu olejków. Koniec końcem stosowałam po 15-20. Działanie kilkugodzinne - im goręcej, tym krócej 🙂.

Kilka osób na Volcie też wypowiadało się pozytywnie.
darolga   L'amore è cieco
09 kwietnia 2009 21:58
Coniektórzy  to jeszcze wodę z  octem polecali... Ale do mnie to nie przemawia. Raz - bałabym się jakiejś alergii, dwa - śmierdziii :P
Wode z octem?? Ula..... chyba bym sie udusila siedzac na koniu. A sam kon tez nie wiem jakby to zniosl. Toz to smierdzi straszliwie.....
mam taką dość starą książkę o koniach, gdzie pisze, że na owady najlepiej skropić naftą nogi konia i brzuch, i to odstrasza owady. próbował ktoś?
darolga   L'amore è cieco
09 kwietnia 2009 22:05
Dokładnie... Ale spotkałam się już z tym... Rozcieńczone niby bezpieczne dla końskiej skóry,  ale i tak bym się nie odważyła. I śmierdziiii. Fuj, fuj.

Tak, o nafcie też słyszałam. na starej volcie sporo osób mówiło, że skuteczne... ale zapach... bleh...
Koniczka   Latam, gadam, pełny serwis! :D
09 kwietnia 2009 23:17
Zdecydowanie czarna Absorbina! Niby droga, ale starcza na naprawdę dłuuuugo (wedle producenta nawet ponad 14 dni), więc tak naprawdę wychodzi taniej niż inne środki, nawet jak się psika raz w tygodniu. Poza tym przemawia do mnie tym, że przez to że działa tak długo to koń jest również chroniony od tych paskudztw na padoku. Wodoodporna jest rzeczywiście - w lecie codziennie zlewam konia wodą po jeździe, a działanie mimo to się utrzymywało. Jedyne co jej szkodzi to kompanie z szamponem.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się