Zwierzaki do adopcji

Wiecie moze gdzie wrzucic info o znalezionym zwierzaku we Wroclawiu? Ktos znalazl na ulicy szynszyle ( 🤔 ) i przywiozl ja nam do kliniki. To mlody niekastrowany samiec, gora 6 mcy. Jest w klinice psa i kota na Krzywoustego jakby co.
Na pewno warto na olx, tam zawsze są ogłoszenia tego typu.
Ja zaś znalazłam coś takiego:
https://www.facebook.com/groups/1652771314993923/?fref=ts

Wrzucam swój post z wątku o psach. Może ktoś mnie poratuje.

Możliwe, że pamiętacie psa, którego moja mama przygarnęła około 2 lata temu.
Niestety teraz jest zmuszona go oddać. Pies zachowuje się w taki sposób, że zaczyna stwarzać realne zagrożenie dla osób mieszkających z mamą, w tym dla 9 letniego dziecka. Przypomnę: pies przybłąkał się i został wzięty ze wsi jako mniej więcej 6-7 letni. Aktualnie ma ok 9 lat.
Borys od początku był bardzo agresywny w stosunku do wszystkich psów jakie miał w zasięgu wzroku, bywał agresywny w stosunku do osób spotkanych na spacerach. Każde wyjście z nim to oczy dookoła głowy i możliwość wylądowania na ziemi gdy zacznie się miotać bez opamiętania. Moja mama aktualnie ma nogę w ortezie po, którymś z jego napadów szajby. Często zdarzało mu się warczeć na osoby, które mieszkają z nim jednak dużo czasu spędzają poza domem. Moja mama przebywa w domu bardzo długo gdyż nie pracuje i opiekuje się moją babcią. Parokrotnie zdarzyło mu się wyskoczyć z warczeniem i groźną postawą do mnie, mojej siostry i jej córki. Zaprzyjaźniony i obeznany z nim weterynarz stwierdził, że fizycznie pies jest zdrowy.
Jest to pies, który wymaga bardzo doświadczonego, spokojnego i stanowczego opiekuna. Niestety w moim rodzinnym domu, przy obecnym składzie osobowym i w związku z charakterem jego głównej opiekunki, mojej mamy, nie ma możliwości, żeby jego zachowanie się poprawiło. Myślę, że przy obecnym stanie rzeczy nawet wizyta behawiorysty nie pomoże bo nie ma możliwości prowadzenia jego zaleceń. Poza tym pies potrzebuje spokoju, którego z pewnych względów w tym domu nie znajdzie. Mnie samą jego wychowanie przerosło a teraz kiedy się wyprowadziłam już w ogóle nie mam wpływu na to jak on się zachowuje. Całej rodzinie zdecydowanie zabrakło wiedzy i konsekwencji. Chcąc ochronić psa przed zamarznięciem, zastrzeleniem przez miejscowych albo odłowieniem (wątpliwym, gmina nie jest chętna, żeby przygarniać bezpańskie psy) mama porwała się na coś co nas wszystkich przerosło.
Nie wiemy jaka jest przeszłość Borysa ale najprawdopodobniej był bity. Na podniesienie jakiegoś kijka czy szczotki reaguje kuleniem się i chowaniem. Być może był psem stróżującym, którego napuszczano na obcych.
Problemem jest również to, że pies na słaby żołądek i alergię, prawdopodobnie na drób. Je jedną konkretną suchą karmę i przy niej jest okej. Jeśli chodzi o zabiegi i wizyty u weterynarza to jest totalnym histerykiem. Panicznie boi się strzałów.
Z pozytywów: w domu, w stosunku do osób, które już wpuścił jest mega wiernym, kochanym przytulakiem, który chętnie się bawi (dość specyficznie bo w tarmoszenie itp bo inaczej nie potrafi) i czasem nie chce dać człowiekowi spokoju. Moim zdaniem będzie rewelacyjnym psem do domu z dużym terenem naokoło. Gdy mama jest na wsi wtedy Borys jest najszczęśliwszy na świecie. Na podwórko nie wpuści absolutnie nikogo obcego.
W każdym razie nie chcę nić podkolorowywać bo jeśli jakimś cudem znajdzie się dla niego dom to przyszły właściciel musi mieć pełną świadomość jakie jest to zwierzę.
Mama jest na tyle zdesperowana, że rozważa oddanie go do schroniska ale powiedziałam jej, żeby się wstrzymała. Znam realia i wiem, że taki pies ma minimalną szansę na adopcję. Na Paluchu jest tyle psów ładnych i miłych, że on prawdopodobnie za kratami siedziałby do końca życia.
A, pies nie został wykastrowany mimo moich wyraźnym sugestii.

safie   Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin
02 czerwca 2017 11:05
Dziewczyny jest do wzięcia doberman, brązowy, rodowodowy, roczny. Z hodowli z Bydgoszczy. Aktualnie jest w Sosnowcu
Do oddania 6-miesięczny szary dog niemiecki. Tylko w dobre ręce, nie do hodowli. Szczeniak musi mieć zapewnioną stałą obecność człowieka, nie może zostawać sam w mieszkaniu. Najlepiej do domu z ogrodem. Najlepiej dolnośląskie.
Na zdjęciu dogi z tej samej hodowli.
Mojej rodzicielce w trakcie wakacji na Mazurach wpadł w ręce kociak. Może ktoś wyrzucił, może się zgubił, ale jest ewidentnie domowy (włącza traktor w chwili dotknięcia) i mama nie chciała go zostawiać, bo jako kot podwórkowy prawdopodobnie by sobie nie poradziła. Kotka, około 6 tygodni. W piątek wraca do Warszawy, może zostać również podrzucona do mnie, w okolice Łodzi.

Takie to to:


EDIT: Jeszcze jedna fota.

[s]Do stajni w okolicach Łochowa podrzucono dwa koty pongwinki... białe wąsy, skarpetki i oczywiście krawaty. Ktoś chętny?
Kociaki mają około 8 tygodni.
do oddania też trikolorka też mniej więcej w tym samym wieku.
kociaki przecudne 😉[/s]
Edit: rozdane  🌷
Lanka_Cathar   Farewell to the King...
04 sierpnia 2017 22:52
Mój szef poszukuje domu dla niewychodzącej 10-letniej kotki. Kotka należy do starszego pana, właściciel jest w hospicjum i już nie da rady zająć się kotem. Szef kota wziąć nie może, w stajni kotka nie poradzi sobie. Jeśli ktoś mógłby przygarnąć zwierzaka lub zna kogoś, kto mógłby - dajcie znać.
Do oddania dwuletni dog niemiecki arlekin.

"Nowego domu szuka cudowny, dwuletni dog niemiecki. Urodzony w maju 2015 roku w hodowli zarejestrowanej w ZKwP (nie wyrabiałam rodowodu, był mi niepotrzebny-pies niewystawowy, ale posiada metrykę uprawniającą do tego). Chłopak naprawdę wyjątkowy, prawdziwy psi arystokrata i dokładnie takiego traktowania potrzebuje. Najlepszy dla niego byłby dom z ogrodem, z dala od zgiełku miasta. Choć uwielbia wylegiwać się na kanapie, jest również przyuczony do kennel klatki, którą oczywiście dostanie, razem z wyposażeniem. Co ważne, najlepiej żeby w nowym domu był jedynakiem, bywa zazdrosny o inne psy, co rodzi bójki (jest to jeden z powodów dla których podejmuję taką decyzje, bo kończy się to dla niego uszkodzeniami ciała) ostatecznie może zamieszkać żr spokojną suczką. Aktualnie mieszka z dwoma kotami, w domu akceptuje, jest spokój, ale na podwórko prześciga, to samo z ptakami-kury, gołębie i inne latające budzą w nim chęć polowania, ale jest to do opanowania-reaguje na komendę 'nie!' i potrafi siedzieć cierpliwie siedzieć w takim towarzystwie. Inne psy mija na zasadzie 'chcę się pobawić' jedynie na swoim terenie ich nie toleruje. Bardzo czujny, ale nie ma problemu z wpuszczaniem obcych ludzi. Nie skacze po nich, raczej się przymila. Na smyczy chodzi ładnie, wymaga drobnych korekt. W domu grzeczny, nigdy niczego nie zniszczył i od samego początku zachowywał czystość-nawet podczas zatrucia z wymiotami sygnalizował potrzebę wyjścia. Dom raczej bez dzieci (a na pewno nie poniżej 14-16r.ż.)-nie do końca jest świadomy swoich rozmiarów, a czasem gdy biegnie zapomni zwolnić. Przyzwyczajony, że w domu zazwyczaj ktoś jest, ale jak coś nie ma problemu żeby został w klatce. Oddany tylko do domu, łańcuch, kojec odpadają! Pies jest już wykastrowany. Przez telefon udzielę więcej informacji na temat stanu zdrowia i przebytych zabiegów. Jest inteligenty, ale i wygodny, dłuższy czas uczyłam go komendy 'waruj' a okazało się, że on bardzo dobrze wie o co w niej chodzi, ale jak na księcia przystało, nie położy się na gołej podłodze, kocyk, legowisko wymagane. Ostatnio zdarza mu się położyć na trawie, co jest dużym sukcesem. Nowy właściciel najlepiej jakby miał duży samochód, kombivan albo bus, nie lubi podróżować, najlepiej sprawdza się system kierowca+ktoś u kogo może siedzieć na kolanach. Niestety zmiana sytuacji życiowej, plus jego potrzeba bycia tym jedynym, zmuszają mnie do podjęcia takiej decyzji.
Więcej informacji udzielę telefonicznie, ale zastrzegam sobie prawo odmowy oddania psa! Warunkiem jest wcześniejsze poznanie z nowymi właścicielami oraz późniejszy kontakt. Póki co pies przebywa w okolicach Rzeszowa, nikt nie ma na niego alergii, nikt nie wyjeżdża na wakacje, więc dołożę wszelkich starań, żeby nowy dom był najlepszy z możliwych i nie zależy mi żeby to zrobić jak najszybciej, ale jak najlepiej.
Obowiązkowa będzie wizyta przed adopcyjna w domu nowych, potencjalnych właścicieli!"

[url=https://www.olx.pl/oferta/dog-niemiecki-za-darmo-rodowod-CID103-IDnOXHK.html#fedbc55933]zdjęcia w ogłoszeniu[/url]
Malutki, szaro-biały kilkutygodniowy kotek szuka domu!
Pan kot ma niesamowity charakter- mruczy przy każdym dotyku, cały czas się przytula, ugniata łapkami, totalny nakolankowiec. Wyjątkowo pro-ludzki kot.
Znaleziony kilka dni temu w ulewie w lesie, jest chudziutki- ale pięknie je (posiekane mięso, rozwodnione puszki dla kociąt), po 3 dniach w domu już trafia do kuwety! Został odrobaczony. Z pewnością jak nabierze masy (a że je dużo i chętnie to stanie się to szybko) stanie się pięknym kocurkiem.
Niestety u mnie nie może zostać, z powodu 2 psów i 2 dorosłych kotów, nietolerujących malucha.

Niestety zdjęcie przeogromne.
edit: nieaktualne, kotek znalazł dom.
Udostępniam ogłoszenie:

UWAGA !!!
SZUKAMY RODZINY DLA SZCZENIĘCIA DOGA NIEMIECKIEGO (10 tygodni) z wadą wzroku. Suczka płaszczowa (czarna z białymi znaczeniami). Rodowodowa ZKWP/FCI, ale siłą rzeczy niewystawowa. Poza tym zdrowa, dobrze się rozwija, z doskonałą budową, piękna, grzeczna, mądra, uczona czystości - uwielbia ludzi. Psina jest do oddania za przysłowiowy "worek karmy", ale tylko dla odpowiedzialnych, dobrych ludzi. Do domu bez innych małych zwierząt, żeby była jedyna, kochana najbardziej na świecie. Musi mieć zapewnione doskonałe warunki i co jakiś czas kontrolę weterynaryjną. Do zamieszkania z ludźmi w domu, nie do kojca i nie na podwórko. Nie do rozmnażania - co zawarte będzie w umowie darowizny. Kontakt na priv lub na mój nr tel. 609 75 88 15
emptyline   Big Milk Straciatella
02 października 2017 07:18
Cień na śniegu, dlaczego bez innych małych zwierząt? :/
dea   primum non nocere
05 października 2017 15:25
[s]Do oddania pilnie w okolicy Trójmiasta żółty kanarek. Samiec, ma dwa lata i spędził te dwa lata latając luzem po całym pokoju. Miał przez krótki czas towarzystwo drugiego samca, względnie się zgadzały, ale tamten dał radę się utopić w baseniku kąpielowym... od tego czasu jest sam, więc nie wiem jak z socjalizacją by było. Ufunduję jakąś wielką klatkę dla niego jako wyprawkę - nie chciałabym, żeby mu się drastycznie zmniejszyła przestrzeń życiowa 🙁 chyba że ktoś mógłby go czasowo wypuszczać. Niestety u nas w rodzinie koty, koty, wszędzie koty - nie możemy go zachować 🙁[/s]
Nieaktualne, pierzasty już ma dom.
Cień na śniegu, dlaczego bez innych małych zwierząt? :/


To nie moje ogłoszenie, ja tylko udostępniam. Jeśli jesteś zainteresowana, zadzwoń pod podany numer telefonu  🙂
Do oddania suka wilczaka, pięcioletnia, dobry charakter, była wystawiana, może być hodowlana. Oczywiście tylko do ZKwP.
[s][s]Pilnie szukamy nowego domu (najchętniej wychodzącego) dla człekolubnej kotki. Kocica nie radzi sobie z życiem w małym mieszkaniu i z każdym dniem zdaje się być coraz mniej stabilna emocjonalnie. Obecni opiekunowie coraz bardziej zdesperowani: szukali ratunku nawet w kocich fundacjach, ale tam - wiadomo - przepełnienie.
Bardzo proszę o przekazywanie informacji dalej. Może w końcu znajdzie się dobra dusza, która przygarnie łaciatą bidulkę.[/s][/s]
Więcej o kotce [url=https://www.facebook.com/1913506315599077/photos/a.1957253911224317.1073741828.1913506315599077/1957254624557579/?type=3&;theater]TUTAJ[/url]

nieaktualne
Grzecznościowo:
Koty szukają nowego domu. 2 mamusie krótkowłose, jedna szylkretka, druga szaropręgowano-biała, około 2-letnie, będą wysterylizowane w czwartek. Oraz 5 kociąt z czerwca, czyli już prawie duże koty, prześliczne, 2 długowłose pręguski kocurki, krótkowłose czarno-białe (białe łapki, kawałek brzuszka i pyski): 1 kocurek i 2 cosie jeszcze nie zidentyfikowane płciowo. Mamusie nawet dają się pogłaskać, ale cała reszta podchodzi do człowieka, ale się nie spoufala. Najchętniej do stajni/gospodarstwa, w domu zachowują czystość, ale nie są to domowe mruczki. Młodzież może być wykastrowana/wysterylizowana przed oddaniem.
Koty znajdują się koło miejscowości Leszno Mazowieckie, fotki mogę przesłać na maila, dowieść koty w promieniu 30 km. Koty nie moje, właściciel starszy pan, samotny, zwierząt ma za dużo i szuka im domów. Poprzednie mioty rozdał, teraz już namówiony na sterylizacje.
Grzecznościowo

Takie cudo szuka domu
Suczka po ojcu owczarku niemieckim.
Wiek 1,5 roku.
Wysterylizowana.
Plusy:
- lubi psy
- lubi koty
- lubi dzieci
- w domu nie niszczy
- ładnie chodzi na smyczy
- słucha się
- w domu zachowuje czystość
- lubi jeździć samochodem
- cicha
- bardzo przywiązuje się do ludzi
Minusy:
- zostawiona sama w domu piszczy na początku.
Jeżeli chcesz dać dom, taki na zawsze, zadzwoń-535093785.
Suczka jest średniej wielkości (taka w kolano). Przebywa w woj.lubelskim. Szukamy domu gdzie będzie pełnoprawnym członkiem rodziny (buda i kojec odpadają).

Witam. Oszczeniła mi się suczka (biszkoptowy kundelek w małym typie) i mam 4 pociechy - 2 suczki i 2 pieski. Urodzone 11 listopada. Szukam już wstępnie dla nich nowych domów. Pieski byłyby do odebrania 30km od Wrocławia, k/Obornik Śląskich. Pomyślałam, że tutaj znajdą się bardziej odpowiedni ludzie, ze względu na świąteczny czas nie chcę ich wystawiać na portalach typu OLX, bo ktoś weźmie sobie pieska ,,pod choinkę, a jak się znudzi po świętach dzieciom to nawet nie chcę wiedzieć jak to się skończy. Podkreślę, szukam domów dla maluchów, nie budy z łańcuchem  😉 Gdyby ktoś był zainteresowany to proszę pisać na priv, lub dzwonić pod nr 782 330 536. Zdjęcia wyślę na mailem, nie chcę wstawiać tutaj, bo piszę z tel i będą duze- moderator pewnie i tak by je usunął. Biszkoptowy piesek i suczka, czarniutki jak smoła piesek oraz czarna (podpalana - nie wiem czy tak to się określa, coś w stylu maści owczarków niemieckich) suczka. Pozdrawiam  🌷
Około roczny piesek. Prawdopodobnie ofiara sylwestrowych fajerwerków.

biedny piesek :/
EDIT: ZNALAZŁ DOM!!!!

Maniek kochany misio szuka domu!

Maniek został znaleziony 06.01 przy drodze w okolicach Skawiny.
Bardzo zaniedbany, wycieńczony, z raną na nodze, otartymi opuszkami i zdartymi pazurami. Cały brudny i z posklejaną sierścią.
Z trudnością się poruszał..

PODSTAWOWE INFO:
Weterynarz stwierdził że Maniek ma max. 2 lata, jest wykastrowany,
nie posiada chipa. Waży aktualnie 36 kilo.
W tym momencie jest w trakcie leczenia - antybiotyki i leki przeciwzapalne oraz antybiotyk miejscowy na ranę na nodze.
Został również odpchlony i odrobaczony a tuż po skończeniu leczenia zostanie zaszczepiony i zaczipowany.

CHARAKTER:
Teraz coś więcej o Mańku 🙂
Jest typowym misiem przytulasem, bardzo szybko przywiązuje się do człowieka i nie odstępuje go na krok, bardzo wdzięczny.
W domu nic nie zniszczył ani nie pobrudził, zachowuje czystość.
Akceptuje koty i inne psy, jest przyjaźnie nastawiony do ludzi i zwierząt 🙂
Moim zdaniem świetnie odnajdzie się zarówno w domu jak i mieszkając w ogrodzie czy stajni/ gospodarstwie (nie reaguje na konie).
Bardzo szuka kontaktu z człowiekiem, najchętniej chce być głaskany cały czas.
Potrafi chodzić na smyczy. Nie reaguje na spacerach na szczekające psy zza ogrodzenia.
Przy wszystkich zabiegach u weterynarza zachowywał się bardzo bezproblemowo 🙂
Maniek je u mnie karme Brit Adult Large, dostaje również teraz biotyne i suplementy na stawy.


W tym momencie mieszka u mnie w domu, gdzie przebywają 3 inne psy uratowane ze schroniska - 2 malutkie suczki i jeden mały pies.
Niestety ale najmniejsza Tosia która ma już około 16 lat panicznie boi się Mańka - malutka wygląda przy Mańku jak mrówka..

Dlatego z ogromnym bólem serca szukam kochającego domu dla Mańka - miejsca gdzie będzie traktowany jak członek rodziny! Na pewno nie oddam Mańka do schroniska ani na łańcuch. Jest to bardzo wdzięczny pies który za odrobinę ciepła odda całe swoje serce.

Przed oddaniem Mańka zastrzegam sobie możliwość wcześniejszego sprawdzenia miejsca gdzie będzie mieszkał, w pakiecie nowy właściciel dostanie obroże, smycz, miski i książeczkę zdrowia 🙂



Prośba o pomoc. Zarówno w spłaty kosztów kliniki i lekarstw jak i oferta adopcyjna.
https://pomagam.pl/Drago
Czy jest tutaj ktoś z OKOLIC POZNANIA/SZAMOTUŁ i przygarnie KOTKA Romka???

Kotek jest bardzo towarzyski, lubi mizianie i zabawy. Niestety Romek ma uszkodzone nerki i wymaga stałego leczenia.

Zainteresowane osoby proszę o kontakt pod nr tel 604 078 665

[img]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/27540166_2061190447444942_4745988463505681057_n.jpg?oh=22d581121b8c32684a25104edd9015a9&;oe=5B1ADC24[/img]
[img]https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/27459864_2061190477444939_4794688913023376760_n.jpg?oh=406cd1084e91109615c3ccaaf62f63d1&;oe=5B2270F6[/img]
ale piękny kotek. Szkoda, że mam już dwa 🙁
POZNAŃ

[img]https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/28378719_1835250619883724_5619051798734440684_n.jpg?oh=9aed56f58b1b9c9d30853bf6cf7e75f9&;oe=5B4684A8[/img]

[img]https://scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/28168209_1835250579883728_6044670662426666303_n.jpg?oh=a35bc200e3ef7a7a5d4eeffa7fc77709&;oe=5B025F04[/img]

Piesek szuka domu!
Jest w typie Jack Russella, ma niecałe pół roku. Wabi się Stefan. Piesek posiada chip, jest odrobaczony, ma książeczkę i wszystkie szczepienia.
Karmę, miski, zabawki i legowisko także.
Jest pełen energii i cały czas lgnie do zabawy. Niestety nie jest nauczony czystości w domu, dlatego potrzebuje odpowiedniej opieki, tresury i miłości.
Mogę go przetrzymać jedynie do niedzieli (25.02.18), gdyż sama jestem w posiadaniu dwóch piesków.
safie   Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin
24 lutego 2018 22:36
Uroczy, spokojny koci dżentelmen szuka wspaniałego domu.  Kocurek ma około pół roku. Psy i inne koty nie robią na nim żadnego wrażenia.  Uwielbia człowieka, szuka kontaktu, pięknie mruczy i prosi o głaskanie.  Jest odrobaczony, odpchlony. Kiedy troszeczkę nabierze ciałka zostanie również zaszczepiony i wykastrowany na mój koszt. Do nowego domu kocurek pojedzie z wyprawką. Dowiozę gdzie trzeba. Najchętniej domek niewychodzący, ale rozważę każdą, rozsądną propozycję.  Zdecydowanie kotek nie nadaje się do mieszkania w stodole czy innym podobnym miejscu. To domowy przytulak, który miał pecha i znalazł się na ulicy.
Tel. 513830909

Dwa zdjęcia niestety za duże.


AKTUALIZACJA: kotek znalazł domek 🙂 można usunąć 🙂 dziękuję 🙂
smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
21 marca 2018 07:48
Dzień dobry! Mam na imię Xavi, ale jeżeli mnie przygarniesz, możesz nazywać mnie jak chcesz.

Xavi jest dostojnym, słusznej budowy 6-letnim panem o dłużej sierści w pięknym, ciemnoszarym kolorze. Adoptowany jako mały kociak, przez całe życie miał kochającą rodzinę.. aż do teraz. 3,5 roku temu w domu Xaviego pojawiła się córeczka. Okazało się, że jest bardzo chora - naczyniak na mózgu, padaczka, niedowład. Po jakimś czasie okazało się, że dziecko ma alergię na kota. Opiekunowie Xaviego bardzo długo walczyli o to, bo kot mógł z nimi pozostać. Po znacznym pogorszeniu stanu zdrowia dziecka i dwóch tygodniach spędzonych w szpitalu lekarze nie pozostawili złudzeń – albo kot, albo dziecko. Ze łzami w oczach opiekunowie oddali Xaviego..

W domu tymczasowym się poznać jako spokojny, szukający kontaktu z człowiekiem kot. Nie jest skory do zabaw, raczej całe dnie spędzałby w łóżku, najchętniej głaskany przez człowieka. W domu tymczasowym nie drapie mebli, nie gryzie, nie niszczy, załatwia się do kuwety. Xavi jest jednak kotem o delikatnej psychice i potrzebował czasu by przekonać się do swoich tymczasowych opiekunów – pierwsze dni spędzał skulony pod łóżkiem, zdarzało mu się załatwiać na podłogę. To wszystko ze stresu, dlatego przyszły Dom Stały powinien mieć na uwadze, że niekoniecznie od pierwszego dnia Xavi będzie słodkim przytulakiem – trzeba dać mu trochę czasu. Xavi kilka dni spędził w domu, w którym było dużo zwierząt, ale nie czuł się tam dobrze. Myślimy, że najlepszy byłby dom, w którym kot będzie jedynakiem, ewentualnie dom z innym spokojnym kotem. Wychowany z dzieckiem, nie wykazuje zachowań agresywnych, także jak najbardziej może zostać kotem rodzinnym - pod warunkiem, że dzieci są nauczone obcowania ze zwierzętami i uszanują jego prywatność i potrzebę spokoju. Zależy nam, żeby Xavi szybko znalazł nowy dom, ponieważ coraz bardziej przyzwyczaja się do tymczasowych opiekunów, a chcemy zminimalizować jego stres związany ze zmianą domu.

Xavi przebywa w domu tymczasowym w Warszawie. Kot znajduje się pod opieką fundacji Koteria. Obowiązuje wizyta przedadopcyjna oraz podpisanie umowy adopcyjnej z przedstawicielem fundacji. Telefon do kontaktu: 505479222 (kotek jest obecnie u mnie 😉 ).
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się