Dzieci, ciąże & pogaduchy o wszystkim i o niczym

Kurczak   Huculskie (nie)szczęście
09 marca 2015 15:06
deksterowa, przybij piątkę 😉 Hania też potrafi takie numery odwalać i za każdym razem wtedy sobie obiecuję, że już NIGDY z nią na dwór nie wyjdę 😉
A mi dziś synuś na spacerku w parku taką miłą niespodziankę zrobił, że szok!!! 😍 😅
Niespodzianka była trzykrotnie większa niż zwykle, więc nie zmieściła się w pieluszce i była także w obu nogawkach, w ilości zastraszającej.
Przysięgam, że nie wiedziałam co mam zrobić, jak żyć, jak się zabrać do tego zagadnienia.  😵
Dobrze, że miałam przy sobie całą paczkę chusteczek nawilżanych, a nie zawsze mam.
Mało tego, synuś znajdował się na bardzo wysokim domku-zjeżdżalni i nie chciał ani zjechać, ani zejść.
Musiałam wleźć tam do niego na górę, zdjąć mu buty i skarpetki, żeby móc zdjąć spodnie z zawartością. Spodnie musiałam zdejmować stopniowo, myjąc zarazem całe nogi chusteczkami. Dopiero potem mogłam zdjąć pieluszkę i wykonać standardowe czynności.
Dobrze, że nie jest zimno, bo trochę to zajęło.
No i potem musiałam go nieść na rękach przez cały park do samochodu, z gołymi nogami, tylko w skarpetkach, butach i kurtce.
Taka wesoła historia. 😀
bobek tak, 24 godziny jest podpięta sonda i "komputerek". Strasznie niewygodne ustrojstwo i dzięki Bogu u nas wypadło wcześnie, bo u starszaka nie wyobrażam sobie.
U nas niby nie wyszła, ale lekarz i tak zakwalifikował jako refluks
leosky   im więcej wiem, tym bardziej wiem, że mało wiem.
09 marca 2015 16:58
Julie padłam i rechotam, hahahahahaha.  🤣 ale przygoda. Wierze, że było ciekawie  😉

A ja z Mileną dwa razy dziennie na spacerze. Najczęściej śpi 🙂 Rzadko robi akcję, choć ostatnio coś się szarpała jakieś 10min.  Dziś na pierwszym spacerze spała godzinkę bo ją pies obudził. Na drugim 2h i 15min 🙂 Świerze powietrze jej służy

Tak z innej beczki zdecydowaliśmy że szukamy kolejnego konia. Coś hucułopodobnego, ewentualnie mieszanego do ok 150cm, do relaksacyjnego tuptania w terenie. Tylko nie mogę jakoś nic znaleźć. Zawsze tak jest jak się szuka. 
leosky, Mi wcale w pierwszym momencie nie było do śmiechu. I moje pierwsze słowa po rozpięciu spodenek i ujrzeniu tego co zawierają Gabryś nawet powtórzył:
OOOO KUJWA!!! NIEEE NO!!! 😁
Agata-Kubuś   co może przynieść nowy dzień...
09 marca 2015 17:51
hahahaha!Koniecznie na forum powinna być opcja "lubię to" 😉 Ciekawe czy będzie mi tak do śmiechu, jak sama będę w takiej sytuacji  😉
leosky   im więcej wiem, tym bardziej wiem, że mało wiem.
09 marca 2015 18:06
Julie, no wyobrażam sobie. Ja pewnie użyłabym jeszcze mocniejszych słów  😉
ash   Sukces jest koloru blond....
09 marca 2015 18:21
U nas kryzys laktacyjny. Nawet nie wiedziałam ze jest cos takiego!!
Mały sie wścieka przy piersi, wypluwa po czym znowu szuka i tak w koło. Cały dzien dzis na ręku, przystawiam co chwile ale on tak strasznie płacze.
Kiedy minie i znowu bedzie odpowiednia ilośc pokarmu?
maleństwo   I'll love you till the end of time...
09 marca 2015 18:28
Julie, bosko się czyta, popłakałam się. Ale oczywiście współczuję, mnie się Linka zesroliła, jak miała jakieś 3 miechy, w supermarkecie, i ryczącą przewijałam w kiblu, na jakimś pseudo przewijaku, chusteczkę miałam aż jedną...

ash, niestety nie pomogę, ja miałam tylko klęski urodzaju, ale zazwyczaj chyba wszelkie takie problemy się normują w przeciągu kilku dni...?
opolanka   psychologiem przez przeszkody
09 marca 2015 19:19
Julie niezla historia, nie zazdroszczę 😉

Ja dzis nabylam nowa spacerowke, celowałam w co innego, a padli na baby design Travel. Zobaczymy, jak w praktyce 🙂
dea   primum non nocere
09 marca 2015 19:50
ash - u nas kryzys oznacza 2-3 dni cycozwisania, potem się normuje. Pij dużo!

Julie - poległam, Gabryś dał czadu  👍 chyba mają synchro z Grzdyllą. U nas dziś też wypadek, choć drugą stroną. Zostawiłam dziecko na podlodze, fiknęło na brzuszek i się bawi. Ja plecami do niej, wieszam pranie. Słyszę, że jakaś akcja w gaciach, w myślach już szykuję kąpiel - bo ostatnio znów rzadkawe kupy zębowe, a na brzuszku, wiadomo, wszystko obcieka... odwracam się do dziecka, a tu plecy do łopatek zafajdane. Cały bodziak przes...any. Do przodu nic nie poleciało - wszystko na plecy i wyszlo górą. Musiała mieć niezłe ciśnienie. Akurat mi się skończyły rozpinane bodziaki i była w takim przez glowę  😁 Trzy pieluchy tetrowe do izolowania dziecka od ubrania w czasie ściągania i ufff... nie było odżywki na włosy 😉 Nieszczęsny bodziak wylądował w misce i jeszcze nie wiem, czy będę próbować go prać, czy od razu wyrzucę. Nie sądzę, żeby się doprał. Tyle dobrze, że to było przed spacerem 😉
Mazia   wolność przede wszystkim
09 marca 2015 21:04
ash przeważnie 2 dni, kryzys zazwyczaj szybko mija  😉
latem mój znajomy - zapracowany ojciec postanowił wziąć synka na plac zabaw. Dziecko też popuścił kupkę zjeżdżając ze ślizgawki zostawając za sobą piękną brązową smugę. 😉
Agata-Kubuś   co może przynieść nowy dzień...
09 marca 2015 22:51
Kupowe opowieści są straszne. Dla mnie hitem są te jak dziecku kupa wyszła jednocześnie nogawkami i kołnierzykiem... i jedna opowieść znajomych jak dziecko miało mega zatwardzenie i lekarz im powiedział żeby wzięli trochę parafiny (chyba) na patyczek do uszu i posmarowali dziecku odbyt, nie za głęboko oczywiście tylko troszkę. W chwili jak wsuwali patyczek dzieciak "wybuchł" kupą. Osrani byli oni i ściana za nimi  🤣
Agata teraz będę się śmiała cały dzień.
Ale ja też byłam okupkana przez Alicję. Niby dziecko małe bo 7 dniowe, niby kupa zrobiona, niby mała, ale jak bąka przy przebieraniu puściła to i ja i teściowej kanapa były brudne  😂
Kasia Konikowa   "Konie mówią...po prostu słuchaj..." Monty Roberts
10 marca 2015 06:56
Odnośnie naszego ortopedy, to starszy pan doktor i pewnie o chustowaniu nie słyszał i uważa że to takie samo zło jak nosidełka. U nas by się bardzo przydało chustowanie na żabkę. Jak tylko znajdę dłuższą chwilkę to poczytam więcej na necie. Dzięki Dziewczynki za odzew  🌷

Julie, nieźle, dał Gabryś  😁

Moje Dziecię wczoraj nie płakało wieczorem. Wyspał się na popołudniowym spacerze, wykąpał się spokojnie, po kąpaniu tańce, śpiewy i suszarka, zjadł i fikał w łóżeczku zaśmiewając się do karuzelki  😀 do każdego posiłku podaję sab simplex, może coś z tego wszystkiego pomogło  😉 Dzisiaj jedziemy na kontrolę do poradni dla wcześniaków. Mam mieszane odczucia co do naszych wizyt tam. Misio dostaje cały czas Actiferol w zwiększanej dawce do swojej masy ciała, a morfologię ma coraz słabszą  🙁
zeżarło mi posta, albo nie wiem gdzie go napisałam 😵
padam, nie wiem CO się stało, ale moje dziecko się zupełnie zepsuło. Zaczął od kupy w majty wieczorem. Następnie od 1:30 do 6 było darcie się jakby go obdzierali ze skóry, tak, nie, jeść, nie jeść,sikać, nie sikać to, tamto....jesusmaryja 😤
nie żyję
nie wiem, skok jakiś rozwojowy?! ale po taki oczekuję, że zacznie mówić pełnymi zdaniami i jeść widelcem i nożem  😤
dostał rowerek...
no nie wiem 🙄
teraz śpi jak aniołek
szlag
Kurczak   Huculskie (nie)szczęście
10 marca 2015 07:41
Kasia Konikowa, ale tak jak dziewczyny pisały są nosidełka i nosidełka. Dobre nosidło nie jest niczym złym.
Julie, hihhi uśmiałam się 😀 Hania niedawno też zrobiła podobny numer, ale byliśmy u babci akurat, więc trochę mniej dramatycznie. Dziecko umyliśmy w umywalce i przebraliśmy w ubranka na roczniaka 😉 A, no i u nas grawitacja nie mogła zadziałać, więc kupa była na szyi.
ash, na szczęście nie miała kryzysu, ale siostra, o której pisałam niedawno ponad tydzień się z tym zmagała. Po ponad tygodniu sytuacja się unormowała.
Agata-Kubuś, kupa na ścianie też już u nas była grana 😀

Moja córka chce mnie wykończyć. Budziła się co chwilę przez całą noc, a o 4 stwierdziła, że już jest wyspana i wesoło gadała. Zasnęła dopiero o 6.30 i obudziła się po godzinie 😵
Od niedzieli wprowadzamy gluten. Pierwsza porcja poszła bez żadnych sensacji. Po drugiej Hania zwymiotowała. Dam jej jeszcze dzisiaj, jeżeli znowu będzie paw, to chyba musimy ten gluten na razie odłożyć.
A poza tym co raz bardziej zaczęła interesować się jedzeniem. Patrzy jak jemy, mlaska, ślini się, czasami wyciąga rączki. Dałam jej kilka dni temu polizać ogórka. Zrobiła strasznie skwaszoną minę, a później dłuuugo się oblizywała 😉
Julie - ależ moc drzemie w przewodzie pokarmowym Gabika 😂
leosky   im więcej wiem, tym bardziej wiem, że mało wiem.
10 marca 2015 08:13
dziewczyny poprawiłyście mi humor. Bo mój "potwór" znowu dziś odwala mi masakrę. Jeść nie, spać nie. Nosić nie, leżeć nie, siedzieć nie. Dziąsła nie wskazują na zęby. Całą noc się rzucała jak szalona. Teraz śpi. Skoku ciąg dalszy chyba.
maleństwo   I'll love you till the end of time...
10 marca 2015 08:27
Kurczak, ogórek jest mega, Kalina też się kiedyś dossała i z pasją wylizywała. Teraz hitem jest banan:


leżaczkowi też smakuje :p
Najgorsze, że mała potem wyrzuciła banana, a pies wnet porwał i niestety dosłownie PORWAŁ siateczkę, zamówiłam już nowe. U nas się siatki fajnie sprawdzają, ciumka tak jabłko, gruszkę i banana, tylko banan strasznie jest ciężki do odmycia potem :/

i jeszcze głupawka na kanapie i pudełko po telefonie jako najlepsza zabawka




Pozdrawiamy rv cioteczki.
ash   Sukces jest koloru blond....
10 marca 2015 09:04
Dzięki dziewczyny. Musimy przetrwać. W nocy jadł ładnie bez nerwów.

Przy okazji chciałam poinformować, ze jest reklamówka ciuszków w rozmiarach 50 i 52 z paczki od Kasi Konikowej do oddania. Moj synek sie nie zmieścił 🙂
Jesli bedzie ktoś chętny to chętnie wyślę 🙂

Maleństwo ale linka jest słodka!!!
Julie wesoło 😀
podejrzewam uczulenie/nietolerancje na gluten. Czy istnieją testy (z krwi) sprawdzające?
opolanka   psychologiem przez przeszkody
10 marca 2015 10:51
Mam wrażenie, że zrobiłam błąd w odsmoczkowaniu, bo mały domaga się teraz spania z łóżku  🤔
Obudził sie nocy o 2:40 i nic ani nikt go nie mógł uspokoić. Nie wiem czy miał zły sen czy co, ale usnął ze mną z uśmiechem na buzi.
CzarownicaSa   Prosiak statysta, który właściwie nie jest ważny.
10 marca 2015 12:28
Tajnaa u nas to samo. Albo chce spac ze mna na moim materacu(pomimo, ze jej jest obok i caly czas trzymam ja za reke) albo u mnie na brzuchu, inaczej jest ryk. To chyba odreagowanie, nie ma smoczka to potrzeba bliskosci.
Też mi to tak wygląda. Wcześniej wymagał mojej obecności przy zasypianiu.
CzarownicaSa   Prosiak statysta, który właściwie nie jest ważny.
10 marca 2015 12:47
Moja w Polsce zasypiała w ogóle sama... brała butlę, szła do łóżeczka, odwracała się tyłkiem i szła spać. Teraz nie ma o tym mowy :/ Usypianie znów trwa 40-60 minut za każdym razem.
To mój teraz usypia sam, ale jak się już obudzi to nie ma zmiłuj.
Kasia Konikowa   "Konie mówią...po prostu słuchaj..." Monty Roberts
10 marca 2015 13:25
Moje Dziecię waży 5635 g  😉 rozwija się idealnie, za 6 tygodni rozszerzamy dietę po wizycie kontrolnej.

maleństwo, cudna Linka  😍

Kurczak, na pewno tak jest  🙂

Taki jestem już duży  😍
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się