Zioła, ziółka, mieszanki i właściwości - dla konia

Odkopuję wątek 😉 Czy ktoś bawił się w bar ziołowy i ma jakiekolwiek efekty?<br>
znajoma jakiś czas temu zrobiła swojemu kopytnemu taki test i pod to dobrała "terapię ziołową" na jakiś czas<br>
do mnie sama ta idea nie przemawia szczególnie i myślę, że mój koń opierdzieliłby większość ziół tak o, w ramach degustacji<br>
Ale może się mylę i macie jakieś doświadczenia i przemyślenia w tym nowym - modnym temacie? 😉

Pati2012, póki co, mój opierdziela wszystko co daję.... zwolniłam tempo podawania .Zobaczymy co będzie dalej
Owszem, robiłam. Moja klacz wybiera, co jej potrzebne, czasem zje jakiegoś zioła ile jest, innym razem nie tknie go w ogóle albo tylko skubnie, bywało, że jadła wszystko, co było do dyspozycji, a bywało, że nic.
Czy ktoś podaje liście morwy białej? Czy konie jedzą w miarę chętnie czy trzeba przemycać? Jakie jest dawkowanie?
Ja podawałam suszone koniowi, który jadł wszystkie zioła, nie wybrzydzał. Zaparzałam z paszą jakąś garść dziennie.
Moon   #kulistyzajebisty
01 września 2022 07:12
Odkopuję - miałam w siodlarni otwarte opakowanie jeżówki (echinacei) w papierowym worku. Nie używałam jej od zimy, ostatnio tam zajrzałam i całość się jakby... zakurzyła? Nie jest to nalot pleśni, ale samo zioło straciło zielonkawy kolor, zrobiło się bardziej szare :P Mogę to normalnie skarmiać, czy lepiej posłać do kosza?
Nie podałabym osobiście takich ziół - ani zwierzakowi, ani sobie 😉 Inna sprawa, że też jest słabsze niż było pod kątem wartości (utlenianie, rozkład - nie musi być pleśni, zwłaszcza, że zioła pleśnieją głównie przy udziale wilgoci; suszone zioła mają taki "kurz", bo to zwykle działania m.in. roztoczy, bakterii itd. + zwykłe niszczenie mechaniczne, zwłaszcza przy udziale światła/temperatury). Ogólnie zmiana koloru jest zawsze sygnałem, że dana partia albo już nie ma wartości, albo była np. źle suszona (np. zła temperatura, na słońcu itp).
Moon   #kulistyzajebisty
01 września 2022 20:05
Viridila, dzięki!
Jak długo można stosować szałwię?? Kupiłam przez przypadek 3 kg.... A dawkowanie 5g, to mi starczy na rok.
siwaaa, 5 gr na konia, to chyba jako placebo. Za mało aby w jakikolwiek sposób zadziałało...
Takie dawkowanie jest wg producenta. Mnie też to zdziwiło.
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
21 września 2022 12:30
siwaaa, A nie jest to może 5g/ 100kg masy ciała?
Aleks   If you are NOT in neutral ask yourself why not - Karen Rohlf
21 września 2022 12:30
Dla koni suszonej szałwii można dać 15g z tego co ja wiem. Nie można podawać klaczom w ciąży ani karmiącym. Nie można też stosować jej zbyt długo. No ale co to znaczy "zbyt długo" to już nie napisali ...
Wrzucam fotkę z opisem.
I teraz nie wiem ile dawać, i jak długo 😂
Screenshot_20220921_123212_com.android.chrome.jpg Screenshot_20220921_123212_com.android.chrome.jpg
Wszyscy na jedno kopyto podają 5g/500kg z tego co sprawdziłam kilku dostawców ziół.

Nie ma opracowań określających jednoznacznie dawkę szałwii dla koni (a przynajmniej nigdzie nie znalazłam swego czasu). U ludzi szałwię stosuje się jako zioło wspierające w mieszankach (w proporcji 10-15% masy mieszanki) i wtedy dawkowanie całości to jest ~5g mieszanki (np. 2x dziennie do zaparzenia). Bazując na tym co wiem (szkolę się na fitoterapeutę) i na moim doświadczeniu (z końmi) to spokojnie można podawać 10-20g dla "solidnego SP" 😉 Dobrze się sprawdza w mieszankach odpornościowo-przeziębieniowych (właśnie jako wsparcie, a nie baza).
Potwierdzam, że nie dla ciężarnych i karmiących klaczy (kobiet też zresztą 😀). Powinno się ją podawać z odstępach czasowych - trochę podobnie do jeżówki (choć z innych powodów; moc szałwii leży w olejkach eterycznych, m.in. tujonie - "absynt" chyba wszyscy kojarzą 😉😉. Lubi interakcje z lekami, więc jeśli np. chcemy pomocniczo w przeziębieniu to z szałwią lepiej poczekać do odstawienia leku.
Viridila, dziękuję za Odpowiedź. W takim razie zacznę podawać 20g, koń 180 wzrostu wagi też sporej. Zaczęłam stosować z innymi ziołami, profilaktyczne. Chcę zadziałać odpornościowo, pogody kiepskie. A on w pensjonatach zaraz się przeziębiał. I dodatkowo na układ trawienny. Szukałam wcześniej informacji na temat szałwi ale jest właśnie mało. Wszędzie dawkowanie 5g i tak się dostosowałam.
siwaa, możesz zacząć od 10-15g/dziennie i jak nic niepokojącego nie zobaczysz to wtedy wrzucić go na 20g na jakiś czas. Zioła też warto stopniowo wprowadzać czasami 🙂
Objawami przedawkowania szałwii są: napady gorąca, zawroty głowy, drżenie/drgawki. Solidne przegięcie dawki może skutkować tachykardią. Tylko to mówimy o naprawdę dużych dawkach lub spożywaniu bezpośrednio np. olejku szałwiowego w jakiś sposób.

Upewniłam się w literaturze* i szałwia ma podane dawkowanie: ludzie (1-10g suszu), małe zwierzęta (25-200 mg/kg). O koniach nie ma mowy, ale widać jaki jest rozstrzał dawkowania na kg u mniejszych zwierząt.
*Veterinary Herbal Medicine, W. Fougere
Już podaje te 5 g jakieś 2 tygodnie. Zwiększę do 10 narazie.
Jak długo można podawać dziewannę?
tarisa, zwyczajowo do ustąpienia objawów przy stosowaniu wewnętrznym (głównie na kaszel i infekcje ukł. oddechowego), ale jak ma nam zostać np. 1kg suszu to lepiej skarmić do końca. Dziewanna ma małą trwałość związków w suszu - im dłużej "leży" tym słabiej działa (dlatego nie jest bardzo częstym składnikiem mieszanek suchych, a u ludzi stosuje się głównie syropy).
Hmm, to nie wiedziałam o tej małej trwałości.. Dobrze wiedzieć.
A jakie zioła mają przeciwzapalne działanie? Też chodzi o układ oddechowy.
To zależy czy mamy do czynienia z przeziębieniem czy np. z koniem mającym dodatkowo RAO. Ogólnie przeciwzapalne działanie ma np.
• kora wierzby i wiązówka błotna (naturalna aspiryna, też nie do stałego podawania), mniej znane są np. surowce z topoli
• prawoślaz lekarski pomocniczo przy kaszlu (ale nie do długiego podawania, jest też śluzujący - więc ostrożnie przy np. RAO)
• rdest ptasi wspiera układ oddechowy dość szeroko, ale nie jest typowo przeciwzapalny, za to dość bezpieczny i bogaty w krzemionkę
• z popularnych: rumianek (jest przeciwzapalny i wspiera ukł. oddechowy + ukł. pokarmowy), mięta pieprzowa, czarnuszka siewna, krwawnik lekarski, szałwia, tymianek (dwa ostatnie nie do stałego podawania)
Jeszcze trochę by się znalazło, to z takich na szybko co mogę wymienić.
Chodzi o RAO. Dla koni z RAO zalecają olej z czarnuszki, bo ma działanie przeciwzapalne. Moje konie dobrze wykorzystują paszę i jak dodam jakiś olej to będzie problem z tyciem. Zastanawiałam się czy można coś z ziół dawać profilaktycznie, o działaniu przeciwzapalnym.
tarisa, można dodawać całe ziarna czarnuszki (nieco mniej tuczą niż czysty olej na porcje, a działają lepiej niż olej - są "pełniejsze" w składzie). Natomiast nie namawiam, bo lepiej znasz całokształt diety swoich koni i to jak wykorzystują pasze.

Kwiatostan lipy jest przeciwzapalny i osłaniający na drogi oddechowe, ale jest też surowcem napotnym stosowanym głównie w stanach podgorączkowych (przeziębienie, grypa itd.), więc znowu - przy RAO do dłuższego stosowania niekoniecznie.

Ziele tymianku jest tutaj ciekawe, można np. spróbować inhalować z wykorzystaniem olejku eterycznego. Pomaga w oczyszczaniu dróg oddechowych (upłynnia śluz, pobudza rzęski nabłonka do ruchu = nie z lekami/ziołami "hamującymi" odkrztuszanie).

Ostatnim o jakim wspomnę jest płucnica islandzka (stosowana pomocniczo w problemach z drogami oddechowymi i w chorobie wrzodowej) - działa osłonowo i zmniejsza stany zapalne. Natomiast z dawką trzeba uważać, bo przedawkowanie może skutkować kolką. Wybiła się jako surowiec pomocniczy przy leczeniu gruźlicy (jako ciekawostka).

To na co przy RAO warto uważać to na zioła wywołujące dodatkową reakcję immunologiczną, bo może wzmagać reakcje autoimmunologiczną i zaostrzać objawy choroby. Do takich ziół należy np. jeżówka purpurowa.

Ogólnie inne zioła stosuje się przy tzw. kaszlu mokrym, a inne przy suchym - to jest oczywistość, ale o niej często zapominamy u koni. I tak jak przy przeziębieniu echinaceę można by polecać i jako profilaktyka, tak przy RAO będę odradzać ten surowiec. Piszę o tym, bo często spotykam posty w stylu "co na kaszel/katar u X" - a to trudno cokolwiek zasugerować czy odradzić 😀
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
06 października 2022 08:39
Czy jest jakieś ograniczenie czasowe dotyczące podawania boswelli?
Viridila, dziękuję! Nie miałam pojęcia o jeżówce a daję ją okresowo moim koniom, w tym temu z rao... To rozumiem, że koniom z rao nie można dawać żadnych ziół co stymulują układ odpornościowy? To jak dbać o odporność takiego konia?
Spróbuje dawać całe ziarna czarnuszki. Tylko w jakiej formie się je podaje? Mielone?
zembria, nie spotkałam żadnych ograniczeń czasowych w boswelli - zwłaszcza, że podaję swojej xx (wrzody + KSS) i jest to dla niej jeden z głównych stałych suplementów od dobrych kilku lat.

tarisa, ziół stymulujących układ immunologiczny u RAO nie powinno się na pewno podawać jak mamy zwiększoną aktywność choroby. Ogólnie najlepiej dbać po prostu suplementacją innych ziół/suplementów - opartych na wit. C i flawonoidach. U koni jest to o tyle łatwe, że np. podawanie kwiatu nagietka (o ile koń nie ma alergii na niego) jest dobrym dodatkiem do podawania okresowo, np. w połączeniu z owocem aronii/dzikiej róży/rokitnika. Nagietek to też jedno z głównych i mocniejszych ziół stosowanych przy problemach na tle wrzodów żołądka i dwunastnicy. Przykładowy rumianek jest już delikatniejszy w działaniu + bardziej wyciszający i rozluźniający.

Konie nie przepadają za czarnym bzem (jako całością rośliny - mamy pełno krzaków stajni i nigdy nie zainteresowały się choćby owocami, które też mają sporo wit. C - wychodzi na to, że instynktownie mogą unikać sambunigryny; w suszonych/mrożonych owocach ta substancja nie jest takim problemem, ale i tak nie zauważyłam żeby konie były zainteresowane owocami nawet w zimie po przemrożeniu ich). Wspominam o tym, bo jak się czyta o właściwościach owoców to czarny bez może być bardzo kuszący - i jest, ale dla ludzi 😀
Viridila, wielkie dzięki za info o ziołach w kontekście rao 🌷
Mam pod opieką zaawansowanego raowca i ostatnia rzecz jaką z właścicielką chciałybyśmy zrobić to mu zaszkodzić.
zembria   Nowe forum, nowy avatar.
07 października 2022 07:39
Viridila, Bardzo dziękuję! To dobrze, że można w zasadzie stale dawać. Mam raowca z wrzodami i zwyrodnieniami w zasadzie wszędzie gdzie się zajrzy, podaję boswellię od miesiąca i widzę że trochę lepiej się rusza, że mu pomaga nieco, także chętnie będę podawała na stałe.
Dziewczyny, a podajecie tą boswellie typowo pod markami końskimi czy macie jakies sprawdzone ,,ludzkie" i tańsze?
Ludzkie taniej wychodza. Ja daje kapsulki:4x 800mg. Na miesiąc wychodzi jakieś 40zl
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się