Kredyt

kolebka jeśli chodzi o współwłasność to nie wiem. Ale uznanie działki za wkład własny zależy od banku.. W jednym uznali, w drugim powiedzieli, że dom przecież i tak musi gdzieś stać więc nie jest to wkład własny. Taka sama sytuacja była z fakturami za materiały - jeden bank uznaje je za wkład, drugi nie.. 🙄
Złota łopata należy do mnie  🥂

Czy ktoś się orientuję, czy jeśli mamy działkę na własność to bank uznaje to jako wkład własny - w przypadku kupna mieszkania ?
Mamy działkę, ale chcemy się jej szybko pozbyć żeby mieć na wkład własny... ale ze sprzedażą pewnie teraz cienko będzie  🙄  i pytanie, czy bank może ją jakoś przejąć ewentualnie, w ramach wkładu ?
smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
20 marca 2020 09:02
kolebka wątek był aktywny zaledwie 4 miesiące temu, więc jaka tam łopata?  😉 Tyle że na poprzedniej stronie wisi Twój post z tym samym pytaniem o działkę  😉


Swoją drogą ciężki czas nastał na zaciąganie zobowiązań - tzn oprocentowanie kredytów będzie maleć więc pod tym kątem oczywiście jest to dobry czas, natomiast generalnie nie wiadomo co będzie z naszą gospodarką za pół roku czy rok, dobrze mieć jakieś oszczędności.
Wiem, że wisi mój post ale w sumie przez różne zawirowania życiowe jeszcze nie dotarłam do doradcy kredytowego  😡  i nie mam potwierdzonej informacji co do tej działki, wiem że w przypadku budowy domu sprawa jest prostsza.
Lotnaa   I'm lovin it! :)
20 marca 2020 10:02
My właśnie 3 tyg temu wzięliśmy mega kredyt  😵
Złoty medal za timing  🙄 🤔wirek:
kolebka Nie wiem jak z działką, ale ja biorąc kredyt na budowę domu, miałam wystawione 60m2 mieszkanie na sprzedaż i bank nie chciał wziąć tego pod uwagę bo stwierdzili, że mogę go nigdy nie sprzedać, także z działką może być niestety podobnie.
Znajde tutaj kogoś kto był doradcą kredytowym lub zajmował się kr.hipotecznymi w banku? Mam pare pytań/wątpliwości i potrzebuje kogoś kto mi doradzi jak dalek rozmawiać z bankiem ew. Jak mądrze sie ewakuować do innego
efeemeryda   no fate but what we make.
10 kwietnia 2022 12:49
Pytanie do posiadaczy kredytów hipotecznych. Jak się zapatrujecie na galopujące stopy procentowe ? Jak sobie radzicie ? Nadpłacacie kapitał ? Przychodzicie na stałe oprocentowanie? Czekacie co będzie bo w końcu muszą spaść i nie ma sensu wykonywać gwałtownych ruchów ?
efeemeryda, absolutnie teraz nie przechodzić na stałe oprocentowanie. To będzie kula u nogi jak juz WIBOR spadnie. A że spadnie to jest pewne. Pytanie tylko kiedy i ile.
efeemeryda   no fate but what we make.
15 kwietnia 2022 19:58
EMS, a co z refinansowaniem kredytu w innym banku w razie gwałtownego spadku wiboru ? Można tak wybrnąć z wysokiego stałego oprocentowania?
ja tam przeszłam na stałe, ja tam wolę spać spokojnie, ale z miesiąc temu, nie ma tragedii w %
efeemeryda, to się zawsze wiąże z dodatkowymi kosztami. W nowym banku od nowa zapłacisz prowizję itd. Zresztą wg oczekiwań/przewidywań rynku już w drugiej połowie roku wibor ma się zacząć obniżać.
Śledzę zmiany wiboru jakieś pół roku, przejrzałam wcześniejsze jego zmiany. Nie wydaje mi się, żeby w tym roku cokolwiek spadł, ale wiadomo, to wróżenie z fusów. Byle się ustabilizował w tym roku to już by było dobrze.
EMS, ciekawa jestem jak się Twój post zestarzeje i co dokładnie oznaczają "oczekiwania/przewidywania rynku" z Twojego posta?
Roobina, moje oczekiwania/przewidywania to wykresy IRS oraz kontraktów FRA. Może to obniżanie należałoby raczej nazwać stabilizacją.
Generalnie przy kredycie liczy się to, że to jest zobowiązanie długoterminowe. Dzisiaj jest drogo, ale za kilka lat znowu ceny kredytów spadną. Jeśli ktoś nie może spłacić kredytu to musi ten zły okres po prostu przeczekać. I tyle.
Najgorsze co można zrobić to paniczne akcje w samych "szczytach" lub "dołkach".

Tak tylko przypominam, że na początku marca Polacy szturmowali kantory kupując EUR w cenie prawie 5 zł. Dzisiaj EUR kosztuje 4.63 i nic nie zapowiada powrotu do tak wysokiej ceny. Czyli na ten moment stracili na tym interesie ok 6-7 procent. Tylko dlatego że w panice kupowali "w szczycie".
Dementek   ,,On zmienił mnie..."
16 maja 2022 18:03
EMS, ciekawe, ile osób wytrzyma wzrastające oprocentowanie. Przeglądam od czasu do czasu ogłoszenia z ofertami sprzedaży mieszkań i kilka dni temu zaczęłam znajdować oferty sprzedaży mieszkań w stanie deweloperskim ledwo oddanych lub mających być do oddania, ale też odsprzedaże mieszkań w budowie, za które poszły jakieś transze kredytu. Niedługo w dół to pójdą, ale ceny nieruchomości.
Większość wytrzyma bo nie będzie miała wyjścia. Obetną wydatki gdzie indziej. Część oczywiście nie wytrzyma. Kredyty to tak naprawdę mały pikuś. Mnie martwi całokształt gospodarki - inflacja, spadek konsumpcji, kryzys energetyczny, czekający nas kryzys na światowym rynku zbóż. Czeka nas wszystkich ciężki okres. Oby to się nie skończyło potężnym krachem gospodarczym.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się