najtańsze pensjonaty jakie są nam znane...

W stajni , w której czasem bywam (w woj. opolskim również)  tez jest pensjonat za ok. 400 zł, są bardzo fajne, dość wygodne boksy, są też pastwiska, zaplecze dla jeźdzca jest: siodlarnia, szatnia z szafkami, taka jakby kawiarenka z wc, wiata na ogniska. Hali nie ma, jest mala ujezdżalnia (no to te minusy). Nie wiem natomiast jak jest z karmieniem i wypuszczaniem koni na padoki. Z tego, co sie orientuję, wszystkie boksy są pozajmowane.
od tej stajni Zakolej to uciekajcie jak szybko możecie  .
Averis   Czarny charakter
18 grudnia 2008 17:45
ciska A czemu, masz jakieś złe doświadczenia z tą stajnią (może być na PW)? Planuję za rok, półtora roku, przenieść się do Warszawy z koniem, dlatego tez pytam. Chcę zawczasu poznać tamtejszy rynek stajenny.
Niektore państwowe stadniny przyjmują konie na hotel.. np. SO w Starogardzie Gdańskim.. ale miesięcznie kosztuje to 600 zł.. a pastwisk nie ma.
ja stoje z moją Rudą w okolicach Kartuż jakieś 40 km od Gdańska. Stajnia malutka na 6 boksów obecnie jest 5 klaczy.
- w boksach sprzątane codziennie
- automatyczne poidła
- raz w tygodniu myte podłogi
- na wiosne będą mątowane dwa wyciągi zeby nie było czuć amoniaku, którego i tak nie czuć 🙂
- 3 padoki trawiaste
Trawa jak konie z łąk wyjedzą jest codziennie koszona na łąkach nad rzeką i przywozona.
- na łące stały dostęp do wody
- owies gnieciony
- owies, siano i słoma własne
- konie od rana do wieczora na łące
- stajenny czyści konie jak sie wykulają w błocie, podaje leki jak trzeba
- kowal wzywany regularnie co 7 tygodni
- komplet przeszków
- super tereny lasy, rzeka, jeziora
- i przemili właścicele
kleopatra66,  u Ciebie, to znaczy gdzie? 😉
ja słyszałam o Racocie - ponoć w okolicach 900 zł, ale ile w tym prawdy to nie wiem.
ja mialam konia w stajni miedzy Gdynia a Puckiem w Mrzezinie. stajnia jako budynek - swietna. duze boksy z oknami, szeroki korytarz, myjka z ciepla woda, konie mialy codzinnie sprzatane, gnieciony owies, raz w tyg mesz, caly dzien na padoku. padok i plac do jazdy bez rewelacji, ale za 350 zl to warunki boskie 😀 i cieplutka siodlarnia z grzejniczkiem 🙂
W naszej stajni też nie jest drogo, a warunki są dla koni naprawdę bardzo dobre. Począwszy od dużych przestronnych boksach w których konie stoją po kolana w słomie i mają siana do oporu ( pierwszej jakości z własnych łąk z dala od dróg ).
Oprócz siana i owsa (gniecionego lub nie) dostają witaminy ( w standardzie Pavo) otręby pszenne, śrutę kukurydzianą , wysłodki buraczane i szusz z jabłek jak również dwa razy w tygodniu mesz. Padokowane są codziennie od rana do zmierzchu z przerwą na obiad. Na terenie stajni panuje spokój i cisza ponieważ nie plączą się żadni kursanci, ani osoby postronne. Do dyspozycji mamy dwa place do jazdy jeden trawiasty nie oświetlony i drugi piaszczysty ( super mięciutki ale nie grząski piasek ) bardzo dobrze oświetlony ( jak to ktoś powiedział że można książkę czytać 😉  😉 w okresie pastwiskowym konie mają do dyspozycji 6 ha pastwisk. I to tyle za całe 400 zł.
300 m od stajni dojeżdża autobus miejski a mimo to mamy dookoła las i piękne tereny do jazdy.
A stajnia wciąż się rozwija i jest w ciągłej budowie.
Kabbi za taką cenę w standardzie witaminy Pavo, mesz i inne bajery? nieźle
aleqsandra   Kreujemy swój świat tym w co wierzymy
18 grudnia 2008 23:25
aleqsandra ale wywiezienie dalej będzie cię kosztować więcej niż droższy pensjonat w Wawie.


ale na razie koń jest daleko... 😉 więc i tak nie robi mi to różnicy w którą stronę go przewiozę...

k_cian,
źle mnie zinterpretowałaś pod wieloma względami (ton moich wypowiedzi i plany co do tego konia),
w każdym bądź razie za wszelkie rady gorąco dziękuję i na pewno innym czytającym również świetnie się przydadzą.

Zresztą Kala np zna sytuację, więc skoro ja jestem ta zła, to posłuchajcie chociaż co ona ewentualnie ma do powiedzenia :] jezeli coś skrobnie... ;p no ale mniejsza, nvm
aleqsandra   Kreujemy swój świat tym w co wierzymy
18 grudnia 2008 23:33
k_cian,
źle mnie zinterpretowałaś pod wieloma względami (ton moich wypowiedzi i plany co do tego konia),
w każdym bądź razie za wszelkie rady gorąco dziękuję i na pewno innym czytającym również świetnie się przydadzą.

Zresztą Kala np zna sytuację, więc skoro ja jestem ta zła, to posłuchajcie chociaż co ona ewentualnie ma do powiedzenia :] jezeli coś skrobnie... ;p no ale mniejsza, nvm

edycja!!! /o
kleopatra66 po prostu nikt z tego pensjonatu nie musi się utrzymywać bo każdy ma odrębne i wystarczające źródło dochodu. Jest to po prostu miejsce gdzie  z jeździmy się zrelaksować do swoich pupili i poklepać po tłustych dupkach  🤣 i co najważniejsze wszyscy  ludzie z tej stajni są dorośli i poważni  😅
Libella skombinuje ci tel od znajomych do stajni pod Zieloną Góre tam są przyjmowane konie na emerytura. Oni tam wysłali konia i są bardzo zadowoleni 60 hektarów łąk, w ciepłe dni i noce konie non stop na wybiegach, płacą chyba 250zł.

Aleqsandra w Lorcinie koło Nasielska 500zł - wybiegi są, stajnia nie ekskluzywna, nie ma poideł ale woda nie zamarza, stajnie prowadzi trenerka spotu więc o koniach ma pojęcie.
kabbi naprawdę super 😵
Jeśli ktoś potzrebuje na Śląsku - mam ( tzn. nie ja, mój koń tam stacjonuje ) stajnię ze wszystkimi wygodami, kon nie schudnie na pewno, a jeszcze przytyje  🤣 450zł ale można ponegocjować.
Pegasuska byłabym bardzo wdzięczna 😉
najtańszy to pewnie własny.
czasami gospodarze mają swoje stajnie i wtedy cena jest mniejsza.
w niektórych gospodarstwach gdzie są krowy można zostawić konia, żeby się wraz z nimi pasł.
jeszcze pomyślałam o stadninach państwowych - oni przecież mają duże pastwiska.

a potem jak koń się tylko z krowami "prowadzi"- bywa i tak że traci swoją "końskośc" i robi się krową- oparte na fakcie- i potem bdb trudno mu ją przywrócic. Poza tym koń potrebuje jakby to rzec- trochę innych warunków, ma więcej wymagań niż krowa 🙄
interesują mnie tzw : gdziekolwiek w Polsce, byle najtaniej i sympatycznie 🙂
za wszelkie namiary z góry będę wdzięczna


trochę nie rozumiem słowa GDZIEKOLWIEK...
znaczy pensjonat 600km od Ciebie ale za 200zł by Cię interesował??

policzmy
5 miesięcy x 200zł = 1000zł
dowóz 600km x 2 = 1200 km x 2,2 za kilometr = 2640 zł
kowal 5x50 zł = 250 zł

w sumie 3.890zł
podzielone przez te 5 miesięcy = 778 zł za miesiąc  🙂

nie liczac tego, ze raz na miesiąc siadałabyś w pociąg i odwiedzała konisko... = dodatkowe koszta

tak sobie napisałam bo nie wiem dlaczego szukasz GDZIEKOLWIEK....
Dodofon, 2.2 za km?  😲  Chyba , że w firmach zajmujących się transportem.
Konianka pisałam czysto teoretycznie - jeśli ktoś ma warunki, jest odpowiedzialny i dobrze zajmie się koniem nie miałabym nic przeciwko, żeby wychodził na padok z krowami.
opolanka   psychologiem przez przeszkody
19 grudnia 2008 17:53
A ja bym miała wiele przeciwko, a nawet wszystko. Koń z krowami? toż to dwa zupełnie inne gatunki, majace prawdopodobnie odmiennesposoby funkcjonowania w stadzie, niż konia.

Ja bym się po prostu bała.
moja kobyła wychowana z krowami , łaziła z nimi na łace .

Jak ja kupiłam to mi ciagle zwiewała do krów sąsiada na pastwisko  i żyje  😉
Brzask   kucyk,kucyk...a to kawał s.........
19 grudnia 2008 18:25
i kowal 5razy bo 5 miesiecy?

dla konia nie pracujące i nie podkutego kowal co 2 miechy w zupełnosci wystarcza, i za rozczyszczenie ja płace 30zł (mam taniej z pewnych względów ale to w końcu warszawa a nie wypizdówek zwany gdziekolwek) więc wg twoich obliczen 250zł wg moich 60zł max 90zł
Dodofon, 2.2 za km?  😲  Chyba , że w firmach zajmujących się transportem.

2,2? Chyba za koniowóz-ciężarówkę? Firma, w której jeździ mój facet kasuje 1,5zł/km.. (Samochód z zabudową na 2 konie+ opcjonalnie przyczepa na 2)
luzak   rude dziecko...[*] łacia....
19 grudnia 2008 19:19
Koło Krakowa jest taka mała bardzo sympatyczna stajenka, ale Ciebie pewnie interesują okolice Wawy?

O jakiej stajni mówisz?
[quote author=Quendi link=topic=786.msg124463#msg124463 date=1229697938]
Dodofon, 2.2 za km?  😲  Chyba , że w firmach zajmujących się transportem.

2,2? Chyba za koniowóz-ciężarówkę? Firma, w której jeździ mój facet kasuje 1,5zł/km.. (Samochód z zabudową na 2 konie+ opcjonalnie przyczepa na 2)
[/quote] Zupełnie normalna cena 2.20 za normalna przyczepę..
O matko jedyna!
Averis   Czarny charakter
19 grudnia 2008 19:43
Nie wiem jak teraz ale u nas, to i za 1,10 swego czasu było można przewieźć konia 😎
No aż tak to nie, ale tak się u nas ceny wahaja- 1,50-1,60/km i to nie rozklekotaną plandekową przyczepką i kopcącym busem, a profesjonalnymi zestawami.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się