Rozmowy pogonionych przez moderację i na każdy dowolny temat - OT nie istnieje

Dementek   ,,On zmienił mnie..."
07 stycznia 2022 07:44
W ustawieniach usunęłam pozostałe sesje i wątki wyświetlają się już w odpowiedniej kolejności 🙂
Aby nie robić OT w wątku kopytowym odpisuję tu.
https://ogloszenia.re-volta.pl/forum/topic/1384/911/

Każdy ma inne oczekiwania od produktu oraz tego ile ceregieli wymaga jego używanie.
To trochę jakby mieć pretensję do szpilek, że ktoś nie wygrał maratonu. A to tylko źle użyty produkt.
Nie tyle twoje zdanie w tej kwestii jest dla mnie kontrowersyjne co ton w jakim je wyraziłaś.
To tylko forum - tu nie ma intonacji. Ileż razy mi się oberwało za zły ton, gdzie nic złego nie miałam na myśli. Może nie idźmy tą drogą - szkoda każdego z nas 🙂.
Po prostu mam inne oczekiwania co do poziomu dyskusji i relacji na tej re-volcie. Tu trochę jak "rodzina" jednak ludzie są.
To są Twoje oczekiwania, Nique może mieć inne 🙂. Rodziny są różne, ale wnioskuję, że chodziło Ci o dobrą rodzinę.
Pati2012   Koński insta: https://www.instagram.com/mygreybay/
24 stycznia 2022 13:00
https://www.facebook.com/groups/583178458365058/permalink/5552799818069539/

Straszne to jest. Tfundacja wchodzi na teren prywatny, zabiera zwierzęta bezprawnie i bez powodu. Handluje nimi albo ślad po nich ginie...
uuuu, pojawiło się nazwisko E. Kozłowskiej w materiale, ciekawe, ciekawe
jestem niepocieszona 🙁 popkorm zeżarty a harpii obronnych brak ?🤣
anyann, a kto to jest ta E.Kozłowska?

Masakra ogólnie, że coś takiego jest możliwe. Strach konia na pastiwsko puścić, bo wejdzie ci taka Mariola i zabierze konie., a PZHK wyrobi paszport.
Powinni wszyscy siedzieć : ta cała masakryczna Mariola ( widać że to jakaś patalogiczna kobieta), pan Handlarz i cała jakaś pani Ela....
Pani Ela to pani z fundacji molosy adopcje, która odbierała konie Indiance. Jakkolwiek uważam, że konie Indiance słusznie odebrano, to w tym przypadku czysty przekręt dla mnie
anyann, uuu
Jak obejrzałem reportaż o kradzieży tej quasi-fundacji to mi się przypomniało Kukiza: "Jak ja was ##### nienawidzę..."

Andrzeju D., może jakiś komentarz ?
Rollnick - naprawdę? Ty też pożegnałeś się z rozumem na rzecz wstąpienia do klubu ciotek plotek?
Po pierwsze - co ma Andrzej D. do wojenek między fundacjami?
Po drugie - jeśli Ciebie interesują wojenki pomiędzy fundacjami, to chyba nie poprzestaniesz na jednym materiale, tylko uczciwie zagłębisz się w sprawę, żeby dotrzeć do prawdy, tak? Bo inaczej - chyba sam rozumiesz - będziesz jedynie kolejną ciocią plocią.

I po trzecie, najważniejsze: ten wątek jest zdominowany przez sprawę Izabeli R.
Ci z Was, którzy czytali lub nadal czytają jej bloga, nie powinni mieć wątpliwości co do zasadności odebrania jej żywych stworzeń. Powtórzę, co wcześniej mówiłam - nawet gdyby Elżbieta Kozłowska zakradła się do Watykanu i buchnęła papieżowi złoty sygnet i sztuczną szczękę, to wciąż nie zmienia faktu, że w przypadku Izabeli R. zrobiła dobrą robotę.

Ja nie wnikam w działania innych fundacji, ani nawet fundacji "Molosy" - nie mam na to siły, ani czasu. Blucha, zdaje się, ma tu swoją prywatną wojenkę, i zwierzęta I.R. nigdy jej nie obchodziły, ale Ty, Rollnick? Jeszcze "przed chwilą" chciałeś nas uczyć moralności, a teraz sam jątrzysz? I nadal tu siedzisz, prawda? Tyle w temacie Twojej niechęci do bicia piany i innych elementów kręgosłupa moralnego. Na Twój poprzedni post nie odpowiedziałam, bo był sensowny i moim zdaniem wyczerpaliśmy temat, a teraz mnie niebotycznie zaskoczyłeś.
Bawcie się dobrze, cioteczki.

KBP aka RPH
Kozo droga, nie siedzę, tylko z rzadka przysiaduję. Poprzednia moja obecność miała miejsce ponad trzy tygodnie temu. Z pewnością nie świadczy to o zafascynowaniu tym miejscem ani o zauroczeniu Twoją osobą. Przykro mi.

Co do stricte zasadności odebrania zwierząt - nie mam i nigdy nie miałem wątpliwości i nie udowodnisz mi tego. Natomiast mierził mnie i mierzi nadal sposób załatwienia pewnych spraw ze szczególnym uwzględnieniem poziomu dyskusji tutaj o tej sprawie (co na zasadzie "Ceterum censeo..." Katona mówię po raz n-ty, nie zamierzając wszakże przy tym na wszelkie inne sposoby nakłaniać dyskutantów do zastanowienia się nad sobą).

Jeśli - zacytuję klasyka - nie "pożegnałaś się z rozumem", to może dostrzeżesz, że mnie też nie interesują wojenki między fundacjami." I nawet same fundacje jako takie mnie raczej nie interesują, bo spotykając je na swojej drodze od jakichś 20 lat nie spotkałem żadnej (sic !) porządnej ani uczciwej. Jedyna jaka teraz leży w kręgu moich zainteresowań to pewna quasi-fundacja ze Śląska, próbująca jak sądzę orżnąć mojego kolegę w związku z dostawą siana. Materiał traktuje o pewnej pani kradnącej konie i wkręcającej innych w swój proceder. Więc w odniesieniu do tej osoby powtórzę, że należałoby jak wyżej. W odniesieniu do pozostałych osób mogę tylko podkreślić głupotę, nieprofesjonalizm lub cwaniactwo, żadne nie prowadzące do niczego dobrego. Czy to jest jasne, czy mam powtórzyć drukowanymi literami ?

A a propos "Watykanu" to sprawa nie jest taka prosta, jak Ci się wydaje. Na ocenę człowieka nie składa się tylko jakiś jeden spektakularny czyn, lecz wszystko to, co dotąd zrobił i robi. Oceniając na podstawie jednej tylko przesłanki można się bardzo pomylić. Przykład: polityk, wybrany w demokratycznych wyborach, bohater wojenny odznaczony medalem, bez nałogów, wegetarianin, monogamista - same zalety, tyle tylko że u Adolfa H.

Do zobaczenia za kolejne kilka tygodni.
Rollnick.

"Z pewnością nie świadczy to o zafascynowaniu tym miejscem ani o zauroczeniu Twoją osobą. Przykro mi." - Czy gdziekolwiek, w którejkolwiek z moich wypowiedzi, padł choć cień sugestii z mojej strony, jakobyś miał być zauroczony moją osobą? Mówię uczciwie - nie mam bladego pojęcia, czego się tyczy ta uwaga.

"Co do stricte zasadności odebrania zwierząt - nie mam i nigdy nie miałem wątpliwości i nie udowodnisz mi tego" - Nie miałam nawet takiego zamiaru. Ja WIEM, że uważasz tę akurat interwencję za zasadną, gdyż pamięć mam jeszcze dobrą, a o tym też już kiedyś dyskutowaliśmy. Wiem też i pamiętam, że wpłaciłeś pieniądze na zbiórkę, więc pytam - skąd pomysł, że chcę Ci udowodnić coś przeciwnego? Może zbyt pobieżnie przeczytałeś moją wypowiedź, może zbyt pochopne wyciągnąłeś wnioski. Dla jasności - drugi ustęp mojej poprzedniej wypowiedzi nie był skierowany do Ciebie (wydawało mi się to oczywiste, ale to tylko słowo pisane; zdarza się, że podlega nadinterpretacji).

"Na ocenę człowieka nie składa się tylko jakiś jeden spektakularny czyn, lecz wszystko to, co dotąd zrobił i robi (...) - A wiesz, że to już jest wręcz zabawne, bo oczywiście masz rację! Nie tylko się z Tobą zgadzam, ale uważam, że napisałeś taką "oczywistą oczywistość", która w ogóle, moim zdaniem, nie wymaga tłumaczenia. Jeszcze bardziej zabawne, że kiedyś, na tym właśnie wątku, sama użyłam Hitlera w przykładzie dla bodajże Tatsu de Cosel - że co z tego, że lubił koty, skoro wiadomo, co miał za uszami. I na tej samej zasadzie - gdyby teraz pani R. zrobiła jakiś jeden dobry uczynek, to z pewnością nie obwołałabym ją świętą, ani nie wymazałoby to jej win z przeszłości. Tylko co to ma wspólnego ze mną lub tym, co napisałam? NIGDY nie oceniałam całości osoby Elżbiety Kozłowskiej. ZAWSZE podkreślałam, że odnoszę się tylko do tego, co zrobiła w sprawie pani R.

"(...) może dostrzeżesz, że mnie też nie interesują wojenki między fundacjami." I nawet same fundacje jako takie mnie raczej nie interesują (...)" - Uff, to dobrze, że tak wyraźnie to napisałeś, prawie drukowanymi literami, bo po Twojej poprzedniej wypowiedzi i przywoływaniu Niesobii do tablicy odniosłam wrażenie, że wyciągasz pochopne wnioski na podstawie niekompletnych danych, a do tego szukasz zaczepki 😉

No pewnie, że do zobaczenia.

KBP aka RPH
Uwaga! Kreatywna brudaska chce „ratować” ukraińskie zwierzęta.
obrazek PNG.png obrazek PNG.png
espana, wiemy, dziewczyny napisały ostrzeżenie do grup pomocowych, a ja jeszcze ogólne ostrzeżenie na FB, żeby ktoś kto zna rosyjski, napisał na Ich portalach, grupach, i ostrzegł przed nią.
14 KWIETNIA 2022 Sąd Okręgowy w Suwałkach podtrzymał wyrok czcigodnego Sędziego Mariusza Justyna Mazura w sprawie całkowitego i bezwarunkowego uniewinnienia Izabelli Redlarskiej z postawionych jej fałszywych zarzutów rzekomego znęcania się nad zwierzętami i ich zaniedbywania.
NO I PO CO TO WSZYSTKO BYLO?
A jaka jest prawda?
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
15 kwietnia 2022 09:19
KaNie, prawda jest taka, że Indianka iście po indiańsku nie karmiła ani nie poila swoich koni, kóz, owiec, psów i kotow, a jak jej konie umierały, to je zjadała.
Gillian   four letter word
15 kwietnia 2022 09:27
Zatrzymali gościa z 250g trawy - 10 lat więzienia. Koleś rozjechał na pasach ciężarną i dzieciaka - wyrok w zawieszeniu.
Naprawdę jeszcze wierzycie w sądy i sprawiedliwość?
Strzyga, celowe nie dbanie o zwierzęta jest przestępstwem, ale zjedzenie martwego zwierza to nie jest przestępstwo przecież.

Strzyga
Ja nie pytam o to. Ja wiem co zrobiło to babsko. Pytam o wyrok.
safie   Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin
15 kwietnia 2022 10:32
Pod nieobecność właściciela, ktoś wyburzył jego dom na Woli Justowskiej w Krakowie. Tuż obok stanęły budynki mieszkalne i biurowe. Sąd I instancji skazał przedstawicieli firmy deweloperskiej, ale sąd odwoławczy ich uniewinnił, a właścicielowi zburzonego domu kazał pokryć koszty sądowe - 28 tys. zł.

Żyjemy z takimi sądami, wiec czego się można spodziewać.
Perlica, a kto mówi, że jest? Przestępstwem nie jest ale szokujące i nienormalne raczej jest, czy to norma zżerać własne, padłe zwierzaki?🙄
Nie z powodu żarcia padliny własnych zwierząt miała sprawy karne.
Tylko z powodu znęcania się nad nimi.
Chyba sąd uznał, że z powodu choroby psychicznej nie robiła tego w złej wierze i się jej upiekło? (Nie wiem, nie mam info jakie są ostateczne decyzje sądu)
Pytanie jak się mają zaburzenia urojeniowe do faktu olewania potrzeb zwierząt i nie dbania o nie? Moim zdaniem nijak.
Pytanie co jest w uzasadnieniu wyroku. Czy złożony został wniosek o uzasadnienie?
desire   Druhu nieoceniony...
23 kwietnia 2022 01:06
edyta, uzasadnienie było na rrdesyf (w lutym jakoś). W skrócie - dowody wiarygodne, ale na miarę swoich możliwości karmiła. Starała się na maire swoich możliwości. Chciała dobrze. Serio🤢

Edit- wisi od 10 lutego:
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=4763336803742197&id=459009594174961&sfnsn=mo
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
23 kwietnia 2022 09:33
Czyli zwierzęta do niej wracają?
[No właśnie, jak się potoczyły dalsze losy odebranych jej zwierząt ? Gdzie się teraz znajdują np. konie ratowane przez pewnego pana z gorliwością równą jego brakowi kultury osobistej ?
donkeyboy   dzień jak codzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud
15 sierpnia 2022 13:47
Zgodnie z sugestią martrix przenoszę dyskusje z Co mnie wkurza w jeździectwie. Nie znalazłam wątku o psychologii więc padło na ten.

Ale zanim ją przeniosę chcę zaznaczyć że dyskusja ta nie ma na celu oceniania, obrażania czy szydzenia z jakichkolwiek osób wam znanych z poprzedniego wątku ani jakichkolwiek osób wchodzące w w związki z młodymi osobami. Proszę o kulturę, "peace and love". Od egzekwowania czynów karalnych jest policja a nie re volta.

Jeśli ktoś chce kontynuować roast jakiejś osoby czy pary to dziękuję, do widzenia.

Jeśli ktoś chce wziąć udział w zgeneralizowanej dyskusji o szerzeniu świadomości (także wśród młodzieży) na temat zagrożeń w związkach (mowa tu o kontrolującym/toksycznym partnerze), patologiach w związkach oraz to jak i czy powinno się uważać na znajomych czy rodzinę którzy wchodzą w związki... To zapraszam.

Tak jak już wspomniałam ja bije się z poczuciem winy że mogłam komuś pomóc i uważam że świadomość o toksycznych zachowaniach bądź anomaliach w związkach (nie tylko tych karalnych czynach) powinna być szerzona, w przeróżnych mediach. Dlatego o tym otwarcie rozmawiam. Problemy te nie tyczą się tylko związków z młodymi osobami, takie mogą się zdarzyć każdemu z nas. Nie rozumiem dlatego też dlaczego nie powinno się o tym rozmawiać i dyskutować jak powinien wyglądać zdrowy związek. Nie każdy pochodzi z idealnej rodziny gdzie wszystko było perfekcyjnie i może nieświadomie przenosić toksyczne zachowania dalej, nie wiedząc że "tak coś nie powinno wyglądać".
Wydaje mi się, że wszyscy się zgodzą, że można o tym rozmawiać. Z tego co właśnie przeczytałam w tamtym wątku, to chyba bardziej przedmiotem sporu był powód takiej dyskusji. No bo nie zaczęła się od "Znam taką dziewczynę, która okropnie wykorzystuje swojego chłopa, może powinnam mu o tym powiedzieć" tylko od tego że jest duża różnica wieku między dwójką zakochanych (nie czytałam wszystkiego, więc może plotę). Inni dyskutanci chyba nie czują potrzeby omawiania zdrowego, wspaniałego i poprawnego związku w tym kontekście akurat, bo nie zakładają od razu że tam jest już patologia.
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
15 sierpnia 2022 21:34
Roobina, nie chodziło mi o dużą różnice wieku, bo nie mam nic do 25 latki, która spotka się 70 latkiem. Ani na odwrót.

Tak, jak napisałam, to co robią dwie świadome osoby za obopólną zgodą, jest między nimi. Natomiast, jeśli ktoś nie widzi niczego złego w kontekście osoby mającej 15 lat i osoby mającej 40, to nie ma chyba sposobu, w który mogę to przetłumaczyć.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się