czapsy i buty

troche zmieniłem stary temat:
szukam sztybletów na zime, możecie coś trwałego polecić?
Ponia   Szefowa forever.
16 listopada 2008 22:02
Polecam Kenigi pod każdym względem.Mam już 2 pary🙂 I są idealne pod każdym względem🙂
I szukam osoby, która pisała do mnie na starej volcie o kontakt do producenta.
margaritka   Cantair HBC, a Nerwina na emeryturze;)
17 listopada 2008 20:37
o dziwo moje hippici sie trzymaja 4 rok
trupka   Czterokopytne uzależnienie ;)
17 listopada 2008 20:43
Moje hippici mimo okropnego mojego traktowania już ponad 1,5 roku wytrzymuja, a przezyly zasypanie na 2 tyg sniegiem ,zablocenie i zostawienie tak i sa w calkiem dobrym stanie 😀
Ponia   Szefowa forever.
17 listopada 2008 22:44
Poniuś napisał: Polecam Kenigi pod każdym względem.Mam już 2 pary🙂 I są idealne pod każdym względem🙂
I szukam osoby, która pisała do mnie na starej volcie o kontakt do producenta.

ja oczywiście pisałam o sztylpach Kenig 🙂

Sztybletom hippici mowię NIE! co 2 lata mam do wymiany;/ bede szukac czegos trwalszego, a ze potrzebowalam w tym roku "na wczoraj" bo mi się dzień przed zawodami rozpadły to byłam zmuszona zakupić hippici.
ja mialam dwie pary hippici i rozwalily mi sie w tempie eskpresowym
Poniuś
Są w Polsce do dostania? Nic takiego nie mogę znaleźć.
Używa ktoś może Aigle?
Ponia   Szefowa forever.
19 listopada 2008 17:10
ogurek napisał: Poniuś
Są w Polsce do dostania? Nic takiego nie mogę znaleźć.
Używa ktoś może Aigle?

Tak, oczywiście są😉 Sztylpy są szyte na miare, ich producent pojawia się na zawodach ogólnopolskich i międzynarodowych.
Jest On też producentem rękawiczek KENIG.

Jeśli chcesz moge podać CI namiary😉
Poniuś a ile kosztują te Kenigi?
a sztyblety Kieffera ktoś ma? jak się sprawują?
Karo mialam kieffery- rozpadly sie po 8 miesiacach- odeszla podeszwa gumka miala awarie do tego wkladka w srodku sprawiala mi dyskomfort
mam hippiki od 6 lat- tyrane strasznie i do jazdy i do pracy, w tym roku zaczela podeszwa odchodzic skleilam i cisza🙂moze trafilam na super model 😀
Karla napisał: i do jazdy i do pracy,
no właśnie, moje Grene wytrzymały dwa lata, ostatnio poszedłem szukać butów na zime i większość męskich zimowych butów wygląda jak sztyblety, więc wole kupić normalne, to się na konia przydadzą
Moje hippiki trzymają się nieźle...
sztyblety - prefekt
sztylpy - no cóż, troszkę gorzej, zamek daje o sobie znać...;/ niestety.
Ponia   Szefowa forever.
19 listopada 2008 22:21
korsik111 napisał: Poniuś a ile kosztują te Kenigi?
Teraz ok.450zł ale na 100% nie jestem pewna.
Do tanich nie należą ale są warte swojej ceny napewno.
A czy ma ktoś sztyblety bądź sztylpy  firmy obuwniczej Paweł Krzysiek ?? o takiej http://www.sztyblety.pl/sztyblety.htm i ma fotki ?? jeżeli ktoś ma sztyblety innej firmy a sztylpy tej obuwniczej coś tam  to fotki też mogą być .
Moon   #kulistyzajebisty
25 grudnia 2008 16:46
Trolinka ja miałam, kiedyś.
Nie wiem jak jest teraz z ich trwałością, ale mnie rozpruły się po kilku miesiącach na szwie (tam gdzie łydka przylega do siodła) gumka i zamek poszły też.
Ogólnie były dość sztywne, a jak poszła gumka to trochę mi zjeżdżały.

Teraz mam jakieś sztylpy coś na kształt Kenigów Ponii, nie pamiętam jakiej firmy, ale całkiem fajne sa - są bardzo miękkie i cienkie, a mimo to nic mnie nie obciera i nic nie gniecie.
Tyram je w sumie w piątek i świątek, póki co żyją choć troche odbarwiły się od siodła.

Szukam też w sumie czegoś oficerkowego - polecacie coś oprócz hippici, bo można uszyc na miare?
Mam bardzo chude i dość długie łydki... 😡
trolinka ja mam ich sztyblety szyte na miare. Co do firmy i kontaktu jestem bardzo zadowolona co do wyrobu hm no coz, nie są złe. Ja ich używam od wakacji, w wakacje prawie codziennie teraz o wiele rzadziej i powiem Ci, że są to jedyne sztyblety, które mnie nie obtarły jak tylko je założyłam. Niestety ostatnio zauwazylam ze odkleja się skóra przy czubku buta.
Mam też z tej firmy sztylpy, cioram je już conajmniej 1,5 roku i wyglądają super. Pare miesięcy temu musiałam tylko wymienić główke od zamka bo coś nie chciała spinać. Niestety bede musiała je sprzedać bo z deczka mi urosła do góry łydka i brakuje mi 3-4cm 😉
Moon   #kulistyzajebisty
25 grudnia 2008 19:07
Trolinka ja miałam, kiedyś.
Nie wiem jak jest teraz z ich trwałością, ale mnie rozpruły się po kilku miesiącach na szwie (tam gdzie łydka przylega do siodła) gumka i zamek poszły też.
Ogólnie były dość sztywne, a jak poszła gumka to trochę mi zjeżdżały.

Teraz mam jakieś sztylpy coś na kształt Kenigów Ponii, nie pamiętam jakiej firmy, ale całkiem fajne sa - są bardzo miękkie i cienkie, a mimo to nic mnie nie obciera i nic nie gniecie.
Tyram je w sumie w piątek i świątek, póki co żyją choć troche odbarwiły się od siodła.

Szukam też w sumie czegoś oficerkowego - polecacie coś oprócz hippici, co można uszyc na miare?
Mam bardzo chude i dość długie łydki... 😡
Raven   Dragon Heart & Shadow Hunter
26 grudnia 2008 10:41
Ja mam sztyblety Daslo i dopiero rok temu kupiłam nową parę. A poprzednia trzymała się prawie 6 lat i była używana w błocie, wodzie, śniegu, piachu itp. I dopiero po takim czasie zaczęła pękać podeszwa. Ale ja bardzo dbam o sprzęt, więc to też w jakimś stopniu wydłuża jego żywot.
Sztylpy - też chyba Daslo i nigdy nie miałam innych. Ale od jakiegoś czasu dają sie we znaki - co parę miesięcy zamek się psuje i wymaga wymiany. Ale nie chcę na razie kupować nowych, bo te są w bdb stanie i mają świetną skórę. Jak patrzyłam na inne sztylpy, to ich skóra była marniutka, cieniutka, jak papier...
Ale jak się wkurzę na te zamki to rozejrzę się za nowymi... 😀
Ja mam sztylpy z tej firmy obuwniczej.. dokładnie rok. Używane regularnie i wyglądają super, mimo, że niezbyt o nie dbam. Zamek nie rozpadł się ani razu, sciągacz się nie 'rozszedł'. Moim zdaniem warto.
Sztyblety go-sport. Nie wiem, czy nawet to nie jest model dziecięcy, bo ja niedużą nóżkę mam...ale fakt, że trzymają się przynajmniej 5 lat (straciłam rachubę kiedy je kupiłam  :icon_rolleyes🙂, są superwygodne, miękka skórka, zameczek, nigdy nie uwierały, spokojnie mogłam w nich nawet chodzić po 12km dziennie, jak była taka potrzeba (dystans do stajni w tę i z powrotem  :icon_rolleyes🙂. Dwa miesiące temu miały tylko wymieniane wkładki.

Sztylpy z firmy obuwniczej - chyba różnie z nimi bywa. Mojej siostrze spasowały - miękka, dopasowały sie do nogi od razu - tylko po roku poszedł zamek...Ja kupiłam za jej przykładem rok później takie same - twarde, sztywne, odpadł po kilku miesiącach zatrzask i jedna z gumek pod podeszwę - gdybym była na kupnie, wybrałabym jakieś inne.
Czy ktoś z Was ma sztylpy oficerkowe Bonidos? Jak z trwałością? Słyszałam, że są trwalsze od Hippiki. Ale czy to prawda?
Zastanawiam się między Bonidosami a Hippiką. Cenowo też mi pasują.
jak szukałam sztybletów, to właśnie się nad hippiką zastanawiałam i nawet postanowiłam je w końcu kupić. tylko jak przyszło co do czego, to się okazało, że nogi w nie nie włożę, są strasznie wąskie... 🤔
ostatecznie kupiłam sztyblety elt paris ([url=http://www.horsepol.com.pl/index.php?str=prod_big&;idk=942&kat=]http://www.horsepol.com.pl/index.php?str=prod_big&;idk=942&kat=[/url] - o te) i jestem naprawdę zadowolona. mam je od marca tego roku, jak na razie trzymają się super, a przeżyły i błoto, i piach, i głębokie kałuże. są całkiem wygodne, ściągacze się nie rozciągnęły, suwak się nie psuje. po pastowaniu wyglądają jak nowe. 🙂

teraz się rozglądam za jakimiś sztylpami skórzanymi... coś oficerkopodobnego w miarę przystępnej cenie jest warte polecenia? 😉
Zuziasta   Zakupoholik na odwyku...
26 grudnia 2008 17:26
Sztyblety- Hippica, tyrane codziennie i jak narazie trzymają super.
Sztylpy- Bonidos, te które mam teraz naprawdę ekstra, wygodne, miękkie, dopasowują się do nogi, ale od poprzednich odeszła wierzchnia warstwa skóry ( te za 100 zł)  🤔
trupka   Czterokopytne uzależnienie ;)
26 grudnia 2008 17:36
Czy ktoś z Was ma sztylpy oficerkowe Bonidos?

Moja przyjaciółka miała  - ma je zaledwie 1,5 roku a już dwa razy wymieniala zamek i odpadł jej guziczek na dole.Ogólnie sztylpy łądnie się prezentują , jednak ona ma je bardzo dopasowane i dziwnie wyglądają z sztybletami , które mają ten kawałek materiału jak daslo...nie wiem jak to wytłumaczyć , chodzi o to : .
Ja mam bonidosy, fakt, że nie za często używane, ale są w idealnym stanie. Ale wydaje mi się że z zamkami problem jest taki, że jak ktoś musi sztylpy naciągać, żeby się dopiąć to zamek błyskawicznie się rozleci.
Posiadam butki Ariat Cobalt Performer od ponad dwoch lat i noszone sa codziennie po kilka godzin do wszystkiego  - do tej pory trzymaja sie swietnie. Tylko ta cena 😉)))
A czapsy mam KenTaura / ponad 6 lat. Jedyne co sie z nimi dzieje to przecieraja sie czasem szwy gdzie guma jest przyszyta - mniej wiecej raz w roku ida do szewca i po sprawie...
Chodzi mi o te Bonidosy ze skóry licowej
[url=https://www.x-horse.com.pl/sklep/index.php?page=shop.product_details&;flypage=shop.flypage&product_id=2132&category_id=15&manufacturer_id=0&option=com_virtuemart&Itemid=5&vmcchk=1&Itemid=5]KLIK[/url]

Myślę że warte swojej ceny, nawet jakby miały rozpaść się po 1,5 roku
Fantazja, właśnie takie mam i jeździ się w nich świetnie, tylko, jak wszystko, muszą być dobrze dopasowane, to się problem z zamkami skończy 😀
azhael czyli nie mogą być za ciasne. Mierzyłam koleżanki Bonidosy rozmiar 34 w łydce, 40 wysokość i są dobre, ale nie były nowe, tylko już dobry czas używane. Myślę, że chyba ten rozmiar będzie dobry, na początku może być trochę przy ciasny, ale mam nadzieje, że dopasuje się.
Czy jako nowe są sztywne czy od razu jest tak fajna skóra (bardziej miękka)?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się