W górach jest wszystko, co kocham - wątek dla łazikantów

Smarcik, genialny patent z tą kolorowanką 🙂
Atea, ja mam Deutera Guide'a i ogólnie jestem zadowolona, z jakości też. Wygodny, przy noszeniu 10 kg też jest w miarę komfortowo. Z tym, że jeśli już Deuter - polecam jednak inny model. To jest model wspinaczkowy i jest ładowany od góry + ma suwak z boku, ale nie lubię z niego korzystać. No i nie ma na pasie biodrowym miejsca na telefon, dla mnie to utrudnienie, bo w górach nie lubię nosić telefonu w spodniach. Żałuję też, że nie ma takiej siatki z boku jak bywa w plecakach np. na mapę, bo sięganie do środka plecaka jest niewygodne. Wydaje mi się, że ten podlinkowany przez Ciebie Aircontact będzie lepszy do wędrówek, ale jak dziewczyny mówią, na jednodniowe wycieczki zdecydowanie nie ta wielkość. Mój Guide to 30+ i udaje się spakować w niego na kilka dni, ale ja nie mam śpiwora, chociaż udałoby się go jeszcze zmieścić w razie potrzeby.
Ja mam Deutera Aircontact lite wlasnie na chillowe trekkingi i wypady pod namiot etc jestem bardzo zadowolona 🙂 jakosc materialu super i niesamowicie wygodny. Jedyne co, to kupilam za namowa chlopa zdecydowanie za duzy litraz :/ caly dobytek zycia by mi tam sie zmiescil 🤣

Na pare dni bez spiwora / ze spiworem letnim IMO 30+, 40+ na dluzsze trekkingi.

Ale plecak to kwestia osobista jednak, moj P. jest z opcji tylko osprey 😉 a ja mierzylam roznych ospreyow i chcialam umrzec juz noszac te sklepowe obciazniki, takze tak.
Lotnaa   I'm lovin it! :)
19 grudnia 2020 14:18
Zgadzam się z każdym słowem mitery0322. Też mam guida i na trekkingach brakuje mi trochę kieszonek. Za to na bardziej technicznych wycieczkach jest fajny, ładnie są te uchwyty na czekan. Jakość wg mnie super. Myślę, że smarcik musiała mieć jakiegoś pecha.
Za to osprey mamut to jakaś pomyłka. Jakościowo o wiele gorzej niż deuter.

Jeszcze jakąś opcją "budżetową" jest coś z decathlonu. Kupiłam kiedyś spontanicznie małe 20 litra od nich, po 2 latach nic po nim nie widać, a używam niemal raz w tygodniu w górach. Jest wygodny i był bardzo tani, zaskoczona nim jestem. 

Bardzo Wam dziękuję za podpowiedzi!

Ostatecznie kupiłam podlinkowanego Aircontact choć teraz myślę, że chyba poszalałam z litrażem. Ale może i dobrze bo na wypady survivalowe czasem trzeba się naprawdę nieźle spakować. Najwyżej sobie, jak będę już bardziej mobilna  🤣 kupię coś o mniejszym litrażu i będziemy mieli na krótsze wypady.

Wydaje mi się więc, że ostatecznie nienajgorzej wybrałam. W najgorszym razie możemy zwrócić i weźmiemy coś innego.

Jeszcze raz dziękuję, wyklarowałyście mi nieco sprawę 🙂

smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
19 grudnia 2020 20:53
Lotnaa do egzemplarza plecaka zapewne miałam pecha, ale burackie traktowanie konsumentów przez polskiego dystrybutora jest normą. Dlatego zraziłam się do tej firmy i nie będę od nich kupować, choćby dystrybuowali najlepszy sprzęt 😉
A ja kocham swojego Ospreya Mutanta, cioram go wszędzie 😀 Góry (wspinanie i trekking), skały. Nie dbam nic a nic, i jest brudny i "porysowany", ale nie ma żadnych uszkodzeń.
Deuterów za to nie cierpię, dla mnie są ciężkimi, niewygodnymi klocami 🙁 Więc z tymi plecami to jak z d***ami 😀
madmaddie   Życie to jednak strata jest
27 października 2021 13:41
Podbije wątek
Szukam kurtki. W góry. Górki typu Beskidy, Bieszczady, Sudety, zadne tam Alpy czy inne Tatry.
Podstawowy problem z kurtka jest taki, że musi być super odychalna i oczywiście wodoodporna. Mi jest zazwyczaj za ciepło, a od leków nadmiernie się pocę. Stąd ta oddychalnosc turbo ważna. Chętnie przygarnę 3w1.

Polecicie coś? Buty mam Wolfskina i bardzo mi pasują, myślałam o nich.
Dziewczyny wpadam z pytaniem o buty na sezon wiosna/lato/jesień. Chodzę głównie po Karkonoszach, czasem Beskidy, marzą mi się Tatry słowackie, ale wiecznie brak czasu. Dystans tak 15-25km dziennie, plecak max 40l. Na zimę mam, ale w cieplejszym okresie strasznie się w tych butach gotuję, poza tym są twarde, a mam problemy z kolanami, po 15km jak mam schodzić to bez kijków umieram z bólu. Mierzyłam dzisiaj w Salewie wildfire i dropline - mam mieszane uczucia. Te wildfire są twardsze i mam wrażenie, że będę w nich lepiej czuła podłoże, z kolei dropline zdają się być pomocą dla moich kolan. Nie oszukujmy się, ale w Karkonoszach bez super czucia podłoża dam radę :P i tak się skłaniam ku jakimś butom dla ultrasów, żeby miały amortyzację... Co o tym myślicie? Generalnie chciałabym w tych butach śmigać też na co dzień do lasu z psem. Mam jeszcze na oku raptory la sportivy.
Butów jest przeogrom, więc nic konkretnie nie doradzę. Ja miałam wcześniej Keen-y i były ok. Teraz mam 5.10 Guide Tennie i są super amortyzujące, ale na dość grubej podeszwie jak dla mnie i czucie podłoża jest w nich średnie. W Tatrach sprawowały się świetnie zarówno na szlaku jak i poza, ale do wspinania jak dla mnie się nie sprawdziły, bałam się stanąć na małym stopieńku. Od niedawna mam też decathlonowe Evadict TR2 - kupiłam i do biegania i do łażenia w skałach/górach/po lesie. Póki co w tych ostatnich biegałam tylko po lesie (szutry, błoto, kamienie) i sprawują się naprawdę świetnie, a ponieważ wzięłam wersję męską to są idealne na szerokość (mam szeroką stopę z przodu). Przyczepność super i bardzo wygodnie. Polecił mi je znajomy, który biega trailowo naprawdę dużo i zajmuje czołowe miejsca w zawodach. W górach jeszcze nie sprawdzone, ale powinny dać radę spokojnie. Póki co najwygodniej mi w miękkich butach, dużo chodziłam w skały w crocsach (a bywało stromo) i przez to nie widzę totalnie sensu noszenia np butów za kostkę w górach 🙂 Typowo górskie buty moim zdaniem też są zbędne, chyba że biegowe/trailowe. Ważniejsza jest jakość podeszwy - ma być przyczepna, nie ślizgać się na byle czym. Dopiero przy drogach wspinaczkowych dla osób bez doświadczenia buty górskie (ale raczej podejściowe) zapewne by pomogły.
madmaddie   Życie to jednak strata jest
06 grudnia 2021 10:23
ja miłością wielką kocham moje krótkie wolfskiny, są mięciuteńkie, na ichniejszej podeszwie, i mi - z 20kg nadwagi, krzywym kręgosłupem, płaskostopiem i słabymi kolanami - pozwalają śmigać traski po 26km bez bólu.

potrzebuję stuputów i muszę je kupić szybko, bo buty niskie, a jeszcze przed świętami mam miłą pętelkę do obskoczenia. Myślę o Naturehike, albo Viking. Ktoś coś?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się