Co mnie wkurza w jeździectwie?

Muchozol2, No pewnie się da, ja mowie ze ja sobie tego nie wyobrażam, dla mnie np. abstrakcja byłoby choćby wysuszenie tego konia przed jazda. Np. Teraz. Leje u nas nie wiem już ktory dzien. Moje konie maja mokre nogi, obłocone, gdzie już ponad godzinę stoją w boksie i schna. Nie raz poważnie się zastanawiam jak.ubrac ochraniacze. A gdzie siodlo ? Dziękuję bogu ze chodza w kapturach na dwor to szyją sucha a nie ocieka błotkiem.
Plus czekanie az kon wyschnie żeby znowu go wywalic na dwor.. Moja doba nie ma tyle godzin, ale dla mnie konie to hobby, gdzieś po pracy realizowane.
Ja mam konie wolnowybiegowe i do tego startuje cały rok w zawodach. Nie mam koni golonych. Da się to ogarnąć, jak koń mokry po treningu i potem go wywalić do stada. Zakładam derki i jak wyschnie ściągam. Tez zdążają się ranki, otarcia, odgryzione pół zadu itd i nikt się mnie nie przyczepił ze coś robię nie tak z koniem. Mam je szczęśliwe i nie wyobrażam sobie ich zamknac w boksach czy na kwaterkach bez kolegów.
_Gaga, to twoje zdanie, ja mam inne, Można się z nim nie zgadzać.

Życie w jak to nazwałaś "dzikim" stadzie ma sens, w "stadzie" na zasadzie kilka kobył i walach/wałachy - nie ma sensu. O nic nie trzeba się troszczyć. Także o relacje bo od nich nie zależy przetrwanie.

Konie te udmowine, wypuszczone na wolność szybko "dziczeją"... buldożki fransuckie nie przezywają.
Konie są "udomowione" stosunkowow późno. Bardzo późno. Do tego, nie trzymamy ich z z zasady pojedynczo z nami przez większość czasu. Więc od ich dzikich braci nie dzieli ich ewolucja tylko płot🙂
Znajoma w USA mieszka w Nevadzie. Ludzie się pobudowali na terenach dzkich koni, miasta porozrastały... dlatego ma notorycznie zasrany trawnik końską kupą. Bo te konie tam przychodzą jak po swoje. Nie dają się złapać, czasem się dają dotknąć... a gdyby je chciała przepędzić to by ja ogier potraktował adekwatnie do jej zapędów🙂 I one nie są udomowione- one tolerują ludzi. Nasze konie imho tez nie są jakoś specjalnie "udomowione"- są rozmnażane i trzymane od lat w niewoli i uczone (każdy musi zostać nauczony) tolerować ludzi...
megruda, to ile czasu czekasz jak koń wyschnie żeby derkę ściągnąć?
Jeśli koń zarasta to nie ma opcji żeby był suchy w 20/ 30 minut.
Raz miałam klacz, która się nie pociła i mało zarastała,ale takich koni jest niewiele.
Ja też trzymam konie będące w stałym treningu wolnowybiegowo. Chodzą w derkach więc pod siodłem są zawsze suche. Nogi przed wejściem do stajni spłukuję na myjce, a później wycieram ręcznikiem i dosuszam... suszarką 😉 Cała akcja zajmuje 5 min na konia? Po treningu stępuję z 15 min, a później odstawiam konia do stajni na jeszcze 20-30 min i w tym czasie po sobie sprzątam, robię żarcie. Jak się ma więcej niż jednego konia i boks do dyspozycji to już w ogóle pikuś utrzymywać je w ten sposób.
Mucha schła koło 30-40 min. Pielgrzym szybciej, ale on też nigdy nie zarastał mocno. AT też nie robią się "mamuty".
A przecież jeszcze są solaria czy takie coś - http://www.wiperhorsedryer.com/en/Prodotto-Dettaglio.asp?Id=160&Nome=TheHorseDryer
Aninna, miałam podobną sytuację, komisarz dość długo i wnikliwie sprawdzał wszystkie "rysy" i musiałam się tłumaczyć, że koń w boksie tylko śpi w spokoju parę godzin a tak to chodzi po pastwiskach od świtu do nocy.

xxagaxx całkiem wolnowybiegowo sportowych nie trzymam dla swojej wygody, bo czasem są po prostu śnięte jak je zbieram na trening jesli w nocy coś sobie umania i biegają. Też dla bezpieczeństwa bo potrafią młodzież wyprowadzic na manowce a jak śpimy to nikt tego nie pilnuje. Ale wypuszczam na długo nawet zimą i nie latam po konie jak deszcz spadnie, a są ogolone. Mają dostęp do wiaty na wybiegu, mają na sobie tyle i takich derek żeby były ciepłe pod spodem i suche i musi im starczyć. Jedno co, to derki szybko się w stadzie brudzą i trochę niszczą od wzajemnego poszarpywania. Trzeba kupować pancerne, horsenjoy mi sie super sprawdza.
Muchozol2, piszesz, że chcesz jeździć sportowo... Niestety zimą, zarośnięty wolnowybiegowo koń na hali będzie się pocił niemiłosiernie. Co gorsza zarośniętego nie wysuszysz na solarium, bo po kilku minutach i w solarium zaczyna się pocić. Bardzo traci na wydolniści taki zarośnięty i to ewidentnie czuć w robocie - nawet takiej "for fun". Aktualnie z powodu niewypuszczania w złą (deszczową) pogodę - odpaliłam lonżowo 24letnią Byśkę. Koń trzymany w stajni (i na pastwisku), ale zarośnięty. Poci się paskudnie. Solarium nie ma szans dosuszyć tego futra 🙁 zostawiam ją zatem po lekkim podsuszeniu na solarium - w suszącej derce, którą właściciel stajni zdejmuje przy wieczornym karmieniu... Nie wyobrażam sobie czekać w stajni aż koń wyschnie do zera, przed wypuszczeniem na padok... w dni, gdy jest np bezwietrznie ale mega deszczowo i wilgotno - taki zwierzak schnie mega długo 🙁 bywa, że po godzinie z hakiem Byśka nadal jest pod derką miejscami wilgotna.
Drugiego - w normalnej robocie - mam ogolonego. Wydolność inna zupełnie. Jak się minimalnie spoci, to solarium go dosusza w 5 minut i można derkować.
Czasem mam ochotę Byśkę ogolić, bo mam wrażenie że się męczy w tym futrze
Jest też opcja nie golić i zaderkowac, żeby nie zarosły 🙂
Jest i sama tak kiedyś robiłam i rzeczywiście działało. Tylko derkować trzeba już pod koniec sierpnia / na początku września. A golenie zwyczajnie łatwiejsze i wygodniejsze 😉 chociaż też musiałam do tego dorosnąć.
Niekoniecznie, zależy od konia 🙂 ja zaczęłam chybaaaaa w październiku? I jest spoko.
ale nie będąc w stajni non stop (konie pod domem, praca pod domem) da się trzymac konie w derce wolnowybiegowo? Ja mam pancerne dery, często kupuje nowe, impregnuje żeby nie mokły, a i tak bywają ulewy ze nie da rady (konie mają dach żeby się schować, ale nie zawsze wybierają takową opcję, nawet jak pada) a konie stoją obecnie ok. 5h na dworze, jakby ten czas był dłuższy czy nieograniczony.. to na bank by przemokły.
xxagaxx, wydaje mi się , że nie. Chociaż PE wytrzymywały najgorsze ulewy bez przemakania... więc chyba bywają derki serio nieprzemakalne 😉
_Gaga, też miałam PE i też dawaly radę, ale zwykle po 2-3 sezonach już było duużo gorzej. A staram się naprawdę nie prać derek często.. A tez właśnie staram się żeby konie chodziły w każdą pogodę, chyba że serio świat się kończy...
anetakajper   Dolata i spółka
10 lutego 2022 08:59
xxagaxx, trzymam konie na padoku obecnie 10-11h nie zależnie od pogody. Zazwyczaj wypuszczam je w podwójnych derkach w razie W i nigdy żaden mi nie przemókł. Zawsze druga derka była sucha. Po sprowadzeniu ściągam wierzchnie do wyschnięcia.
Wierzchnie derki mam takie dociorane -5/6lat 😉

Też mam niegolonego, zaderkowanego w pażdzierniku, niezarośniętego, jeżdżonego praktycznie codziennie po40-60min i nigdy mi się nie spocił. Aż dziwne 🤷
anetakajper, ale nie jeździsz na hali.

Poza tym jednak to cecha osobnicza. Teraz przywiozłam gagatka z mega cienką sierścią (nie golony). Derka na padok obowiązkowa. Chodzi na razie tylko na lonży po 30 min na dworze i poci się mega a schnie okropnie długo, szczególnie na szyi. Przecierpię teraz luty bo już go golić nie będę ale jesienią na bank idzie pod nóż.
_Gaga, pisałam też, że w zimie nieco stopujemy z pracą. Podlinkowałam też suszarkę dla koni.
Poza tym mam konie u siebie - mogę wrzucić w serce do boksu i pójść do domu i wrócić za jakiś czas.
Moja młoda też się poci na szyji mega na hali, bo przeżywa galop. Jak jej nie wyjdzie noga dobra za pierwszym razem to od razu cała szyja spływa potem. Ogolić nie zdążyłam, bo po zajeżdżeniu nabiła nakostniaka i miała wolnego chwilkę. Idzie pod nóż ten weekend, jesli się wyrobię czasowo.
A moją pierwszą klacz, zresztą tu kiedyś na forum opisywałam, nie zarastała, nie była golona, trenowałam normalnie na hali i ani kropelki potu.
Ona wyglądała jak ogolona na zimę, dłuższy włosi miała na lato zawsze, ale także krótki.
anetakajper   Dolata i spółka
10 lutego 2022 09:44
epk, a czemu go nie ogolisz? Ja bliżej marca swojego ciacham bo jednak zawsze będzie coś leciało z niego to raz, a dwa jak przyjdzie na gwałt +15/20 to nawet mój się roztopi po pracy 😉
Dodam, że przy obecnej temp zawsze jeżdże w derce kłus/galop też.
Muchozol2, skoro stopujecie z pracą, to po co Wam hala? Suszarka dla koni to dla mnie już przerost formy, lub inaczej - nie widzę sensu takiego zakupu. Ale ja golę pracujące konie, nie trzymam wolnowybiegowo i mam kompletnie inne podejście...

Perlica, moja Byśka też wiele lat nie zarastała na zimę. Dopiero na starość jej się zarosło - sądzę, że to kwestia potrzeb starszego organizmu... ale - jak pisałam - to emerytka. A lonżę wprowadziłam w dni, gdy nie wychodzi, aby nie zdziadziała 😉

anetakajper, moje kiedyś, bez hali też się jakoś mocno nie pociły... Na hali nie wieje, najczęściej jest cieplej, niż na dworze. Jest też wilgotno (trzeba polewać aby się nie kurzyło), zatem warunki pracy kompletnie inne, niż na zewnątrz...
Mój ma takie futro, że nawet w lecie potrzebuję go golić 🙃 Kiedyś zachodziłam w głowę dlaczego koń już po chwili kłusa zaczyna ciężko oddychać. Siłę ma, energię ma, osłuchowo czysty, wyniki dobre, robali niet... no zdrowy jak ryba, a dyszy i długo uspokaja oddech po jeździe. Ogoliłam go przed zawodami, bo miało być po ponad 30 stopni i wszystkie problemy znikły przy okazji 😂 No cóż, jakbym biegała w swetrze w upale to też bym pewnie się zdyszała.
W zimie to po 15 minutach na hali był zeszmacony i wysychał pod dwoma derkami ponad godzinę. Teraz ma postój kontuzyjny, ale były momenty, gdzie i tak chciałam go ogolić. Jeśli wróci z kliniki i będziemy wsiadać to na pewno pójdzie pod nóż, choćby z powodu higieny i utrzymania sprzętu. Jak jest ogolony to popręg raz na trzy dni przejadę chusteczką i czysty, jak zafutrzony to po każdej jeździe szorowanie, inaczej jest obleśny. Nie da się doczyścić futra idealnie przy pewnej długości, plus to czyszczenie mamuta z zaschniętego potu 🤢 no fujka.
Facella   Dawna re-volto wróć!
10 lutego 2022 10:07
Ale wiecie że zwrot „idzie pod nóż” wcale nie oznacza golenia? Bo zaczęłam się zastanawiać, co wy tak masowo swoje konie chcecie zabijać. Nie wiem kto wymyślił takie zastosowanie tego zwrotu, ale jest głupie i mylące.
Moon   #kulistyzajebisty
10 lutego 2022 10:11
"wpada pod kosiarkę"? 😁
Kastorkowa   Szałas na hałas
10 lutego 2022 10:18
xxagaxx, co do trzymania wolnowybiegowo w derkach to oczywiście, że się da. Moje tak stały i w sumie połowa stajni. Nie bywałam u konia codziennie a i miliona derek nie miał. Nigdy nic mi nie przemokło a stał albo w plandece z yorka albo bardzo polecam derki horsenjoy. Nie przemokło mi to nigdy. Może i mają wiatę, ale raczej chodziły się do niej tarzać a potem wychodziły na deszcz, śnieg i wszystko co tam w zimie bywa. Ba nawet we wrześniu/październiku były częściowo golone i potem w marcu dogalane i sobie stały tak wolnowybiegowo.
anetakajper, a nie wiem jakoś tak sobie wbiłam do głowy, że już za chwilę zmiana sierści to go zostawię w spokoju 😂
Zawsze robiłam dwa golenia - pierwsze w listopadzie, drugie na początku stycznia. Jak raz ogoliłam rudego dodatkowo w połowie lutego to odrosła mu taka paskudna szczeciniasta sierść. Uznałam, że to z tego powodu i się boję późniejszego golenia.
epk, - ja to bym tym bardziej przed okresem linienia goliła, pomyśl o tej tonie wypadających kłaków, których unikniesz 😁
Mój ładnie odrasta, nie ważne kiedy golę.
keirashara, haha on tej tony kłaków w ogóle nie ma. Dodatkowym aspektem nie golenia jest brak pełnej gamy derek - w rozmiarze 165 nie ma już nic sensownego w akceptowalnych cenach. Już sobie chyba dam spokój 😉
Ja mam konia niegolonego, wychodzącego na padok, derkowanego w cienkie derki i jeżdżę intensywnie. Można nawet powiedzieć, że "sportowo", tylko bez startów.
Nie korzystam z hali... bo mamy taką sobie i godziny dostępności mi nie pasują. Za to mamy oświetlony plac kwarcowy z drenażem i oświetlony plac piaszczsty. I tej zimy łącznie może z 7 dni nie mogłam wsiąść ze względu na podłoże.
Koń niegolony = można sobie śmigać na dworze w mrozie czy deszczyku/ śnieżku bez ryzyka, że przeziębimy. Po jeździe polar, rozstępować w karuzelce i koń suchy.

Także, bez problemu się da, ale trzeba być w stajni z adekwatną infrastrukturą.
epk, u mnie w tej chwili wypada tona kłaków i jestem okłaczona cała. Od jakiegoś 1,5 tygodnia sypie się z niej, a nie była derkowana bo miała przerwę. Idzie wiosna chyba i zimy już nie będzie?
Poszła na padok i ma plandekę od 5 dni.
epk, - to zazdroszczę, ja do swojego jadę jutro z wizytą i boje się co zastanę. Jak pamiętam to zanim był golony codziennie miałam dywan pod koniem przy wylince 🙄
Co do derek, to ja do dziś nie mam nic ponad 200g, zalety grubego konia i braku zimy od paru lat 😂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się