Co mnie wkurza w jeździectwie?

xxagaxx, ale co innego napisać hejtersko, a napisać na poziomie. Raczej o to tu się rozchodzi.
karolina_, jak już przy mnie jesteśmy, to ogarniam też wolontariat, na którym non stop się uczę + naukę w domu (bo piszę maturę) + pracę zdalną. I jestem strasznie dumna, że mi się udaje, bo pamiętam jak źle było. Niestety z depresji się nigdy nie wyleczę i będzie ona wracać, ale terapeutka mnie wspiera, żeby pokazywać innym ludziom, że się da i mówić o tym głośno. Nawet jak jednej osobie pomogę, to będę się czuła jak bohater 🙂.

A w temacie wątku - to mnie wkurza. Taka zawiść po prostu. Nigdzie w zwierzakowych klimatach jej (w aż takiej formie) nie obserwuję. Nawet w weterynarii, kiedy jakiś partacz szkodzi zwierzakom moje "mentorki" potrafią się wypowiedzieć z klasą, albo powstrzymać od komentarza i rzeczowo mi wyjaśnić dlaczego trzeba było zrobić inaczej.
Muchozol2, myślę, że nie musisz się przejmować komciami pod twoim adresem.
Zobacz, że na tym form tak naprawdę od dłuższego czasu dyskutuje regularnie ze sobą garstka ludzi. Z tej garstki całkiem sporo próbuje się "wykreować" przez takie dyskusje. Ot taka potrzeba udowodnienia światu, że wiemy, znamy się, należymy do danej frakcji. Trochę każdy to ma, ale nie każdy ma potrzebę komunikowania tego światu zewnętrznemu.
Więc "problemy i światopogląd" tych osób.... są ICH problemami. Nawet jeśli aby udowodnić swoje stanowisko (we własnych oczach, bo kogo obchodzi jakoś tak bardzo mocno stanowisko garstki anonimowych dziewczyn) muszą użyć takiego dziwnego języka czy formułowania opinii - to nadal to jest ich problem, bo to one mają taką potrzebę.
A co robimy z cudzymi problemami?
Zostawiamy te problemy tym osobom, bo to nie są nasze problemy. ktoś ma problem? widocznie che go mieć. Not our bizness.

Wszystko z Tobą w porządku jest. Z depresją czy bez, z posiadaniem zajęć czy bez niego, z ogarnianiem czy bez ogarniania... Jak w ogóle na tej podstawie można "oceniać człowieka"?!/! Bo twoje sprawy są twoimi sprawami. I nawet jak o nich napiszesz publicznie- to wbrew temu co tu napisano- nadal to są twoje sprawy, a nie publiczne sprawy (publiczny to jest burdel, albo biblioteka) - o ile nie zadasz pytania konkretnego w tym zakresie. Inaczej - niech się wszyscy odpier... odstosunkują.

Ja np.ostatnio nie ogarniam niczego prawie. dziś np.nawet "nie ogarnęłam" zjedzenia czy ubrania się. Dopiero "wstałam" z łóżka i jadę na spotkanie i popracować. I nie ogarnęłam fryzjera od 3 tygodnie i mam siwy odrost na dwa palce. I co? I gówno. nadal jestem tym samym wartościowym człowiekiem. Bo jestem. I nawet jak o tym napisałam to nic komu do tego.

Tak więc nawet jak mamy odmienne poglądy na sprawę westu czy smagania konia po zadku- to sciskam i ukochuję.
kotbury mega fajny post. Naprawdę bardzo mi poprawił humor.
Gdyby ludzie wszędzie tak do siebie podchodzili to świat byłby lepszy 🙂
Muchozol2, Oh, totalnie mnie zawstydziłaś. Ale cieszę się, że sprawiłam Ci uśmiech 🙂 Dziękować możesz sobie i mężowi, że sobie radzicie i jesteście tam gdzie jesteście. To jest wyłącznie Wasze i masz prawo być z tego dumna i się tym cieszyć. Tłumaczyć się, ani nie ma sensu ani nie ma komu 🙃
kotbury, dziękuję za to co napisałaś. Naprawdę bardzo mi to pomogło. To przerabiam na terapii "to jest ich".
Właśnie - masz prawo nie ogarniać! To ludzkie i normalne i bardzo dobrze że masz odwagę o tym mówić głośno. Też ściskam �.
faletta dziękuję. Staram jednak się tłumaczyć, ale w dobrej wierze. Raz, że może ktoś przemyśli i komuś w być może gorszym nastroju nie sprawi przykrości (bo to naprawdę boli, ja po zacytowanych tekstach płakałam), a dwa, że może komuś czytającemu pomoże (że nie jest sam, inni też mają choroby, tylko profile w internecie mocno idealizują).

O i to pseudo-idealizowanie też mnie wkurza.
Muchozol2 spróbuj sobie wyobrazić, co musiałabyś mieć w głowie, kim musiałabyś byc, zebys Ty tak o kimś napisała. Abstrakcja, prawda? Pociesz się tym, ze masz kontakt z taką osobą tylko wirtualny, niezobowiązujący, a taki ktos musi męczyć się ze sobą przez całe zycie.
Czytam sobie i czytam i momentami aż przykro się czytało. Miałam się nie odzywać, ale napiszę. Po pierwsze popieram kotbury. Bardzo ładnie napisane. Po drugie Muchozol2 podziwiam Cię za poprawianie matury i plany na weterynarię (dobrze pamiętam) . Jestem od Ciebie trochę starsza. Miałam myśli, żeby jeszcze raz iść na studia na weta, ale odwagi i determinacji nie starczyło. Więc niech sobie hejtują, bo tak naprawdę nie mają pojęcia o kim piszą, bo forum to nie wszystko. Także podziwiam i trzymam kciuki.
Co mnie wkurza? Hejtowanie dla samego dogryzienia komuś.
I klasyka gatunku, czyli z dyskusji o czymś konkretnym schodzimy na temat Muchozol 😂 Bożeee, gdzie są ignoryyyy.
Membasta, ale ja sama kiedyś byłam podobna - zastraszona, wyśmiewana. A najlepszą obroną jest atak. Niestety taka prawda.
tarisa, tak, dobrze pamiętasz. Niestety nie byłoby to możliwe bez mojego męża, teścia i przyjaciół. Sama to bym sobie mogła 😉.
budyń, pozwolę sobie tu zacytować kotbury, bo moim zdaniem ten cytat idealnie pasuje:
Ot taka potrzeba udowodnienia światu, że wiemy, znamy się, należymy do danej frakcji. Trochę każdy to ma, ale nie każdy ma potrzebę komunikowania tego światu zewnętrznemu.
Muchozol2, dlaczego potrzeba udowodnienia? Mnie też irytuje to, że w wielu wątkach dyskusja schodzi na Twój temat, a wg Ciebie wszyscy Cię atakują. I też brakuje mi funkcji ignora, bo to jednak uprzyjemnia forum, jeśli ktoś, kogo osobowość internetowa nas mierzi może zostać "zniknięty" bez szkody dla kogokolwiek... przy czym nie potrzebuję udowadniać nikomu przynależności do jakiejkolwiek frakcji. Zwyczajnie nie trawię osób narcystycznych, a za taką Cię uważam...
Wiem ja jestem wredna i bezkompromisowa i też by się wielu forumowiczom przydała opcja ignorowania moich postów 😉
Tyle. Każdy jest jakiś. Niewielu skupia się tu na osobie, większość jednak duskutuje o zachowaniach czy sytuacjach
budyń, hahahha nie ma to jak głos rozsadku 😅
xxagaxx ale prawda jest taka, że to głównie Ty ten wątek przekierowałaś na osobę Muchozol2. I jeszcze jedna osoba, ale już nie chce mi się szukać. Więc nie rozumiem przyklasków. Jakbyś odpuściła i dała spokój to większość wypowiedzi byłaby w temacie.
_Gaga, ja wielu wątków nawet nie czytam (ba, nawet większości), więc jak może schodzić? Może po prostu to bardziej zauważasz? Tak jak kobieta, która się boi ciąży wszędzie widzi dzieci.
Ponadto od dawna nie wypowiadam się w tonie, ze mnie wszyscy atakują. Dokładnie od rozpoczęcia terapii, na której jestem już... półtora roku 😉.
Poza tym przykro mi się czyta ten wpis.
xxagaxx, czemu taką uciechę sprawia Ci robienie komuś przykrości?
Czy moglibyśmy już sobie dać spokój z żalami na swój temat?
Serio, idźcie na towarzyskie pogadać sobie w którymś wątku i wyjaśnić tematy psychologiczne i osobiste, to jest wątek jeździecki.
Nie chcę ciągnąć off topu choć wyjątkowo to zrobię jednorazowo. Serio dziewczyny, czasem są sytuacje, w których widzę zachowania ludzi i zastanawiam się jak tak można, czy nikt takich osób nie nauczył odrobiny wrażliwości, wyważenia, empatii, czegokolwiek w ten deseń. Pisze do Aga i budyń. Życzę wam z całego serca i szczerze, żebyście nigdy nie musiały przekonać się na własnej skórze czym jest depresja, jak człowiek w takim stanie funkcjonuje i jak funkcjonuje po takim doświadczeniu z wizją tego, że to w każdej chwili może wrocic. I jak takie słowa, które was kosztują 3 sekundy czasu i chyba zero refleksji mogą na kogoś działać. Gaga przynajmniej napisała coś w racjonalnym tonie, można się z tym zgadzać lub nie ale chociaż nie jest to prześmiewcze. Nie każdego trzeba lubić ale czasem naprawdę wystarczy się nie odezwać a plus będzie taki, że i off top szybciej się skończy i może komuś się nie zrobi lekkomyślnie krzywdy. To, że ktoś biorąc udział w publicznej dyskusji na forum wystawia się na krytykę nie znaczy, że zawsze trzeba to robić. Nawet jak ktoś nas mierzi i denerwuje - czasem na prawdę warto po prostu ugryźć się w język. Koniec offa.
Żeby tu nie robic OT, przekleiłam post tu - https://ogloszenia.re-volta.pl/forum/topic/9502/70/
tarisa, ty sobie zatrujesz ? Chyba musisz nauczyć się czytać ze zrozumieniem 😉w którym momencie przekierowała dyskusje na nią? Bo jej odpisywałam? Czy dlatego że napisał iż post Diuk był w punkt? Nawet olałam jak dla mnie bezsensowne pytania Muchozol, bo IMO wiedziała o co mi chodzi Ale postanowiła się przyczepić. Po raz drugi w tym wątku.

vanille, sory, ale to jest kurde blade forum, a nie zakład opieki chronionej! Nie mam pojęcia kim jest Muchozol czy ma depresje, nowotwór czy stwardnienie rozsiane, czy może nic jej nie jest Bo to Uwaga uwaga, nie moja sprawa. Dyskusja trwała na temat podejścia do treningu koni. Nie będę się zastanawiać co komu jest, bo nikogo nie obrażam, to że otwarcie krytykuje czyjeś podejście to sory, jak już w przypadku drugiej świętej forum Meise było mówione, jak ktoś się nie nadaje do internetu to tam są drzwi.
A skąd wiesz że nie wiem czym jest depresja? Co to zmienia? Muchozol postanowiła się wypowiadać na forum, no cóż, to takie są konsekwencje, ludzie będa mieli inne zdanie, podważą jej teorie, autorytet i podejście.

I niezmiennie mnie wkurza to co się dzieje, w przypadku KAŻDEJ krytyki obecnie, grono wielkich obrończych, bo ohh achhh i ehh, jeszcze ktoś się poczuje tragicznie bo mu napiszesz, że nie ma racji, bo uważasz że był złośliwy czy nie wiem, krzywo wciskasz te klawisze? Czy już na revolcie nie pozostał nikt, potrafiący dyskutować, nawet jak dyskusja nie idzie tak jak być powinna?
xxagaxx, niestety z fajnego forum zrobiło się kółko gospodyń wiejskich 😉 Szkoda, bo ja lubiłam dyskusje o różnym podejściu do treningu, zdrowia, żywienia i chowu koni, otwierało to oczy na różne opinie. Dziś jak nie pląsasz po tęczy, używasz wędzidła czy (sic!) bata - to szukasz drogi na skróty, Twój koń ma wrzody a trener się nie zna się
A jak masz inne zdanie, to jesteś hejterem i znasz się tak, jak Twój trener
Szkoda fajnego forum :/ ostatniego fajnego w tematach jeździeckich
Fora zamierają z winy "grupy trzymajacej władzę".
A jak masz inne zdanie, to jesteś hejterem i znasz się tak, jak Twój trener<br>
Szkoda fajnego forum :/ ostatniego fajnego w tematach jeździeckich

_Gaga,
Jeszcze możesz być skrajnie nieodpowiedzialna 😁😎

Tak, będąc już jakiś czas u siebie zdążyłam zapomnieć czemu chciałam być na swoim 😅

Dzięki Revolto że mi przypomniałaś 😚
_Gaga, Ja też lubię poczytać dyskusje co się innym sprawdza, nawet jeśli nie zawsze się sama udzielam. Ale tu poleciały argumenty już mocno ad personam a nie ad rem.
Tylko IMO trudno sie do postow Muchozol odnosic nieosobiscie, bo ich tresc zawsze w 90% dotyczy jej sytuacji osobistej... zamiast "stosuje metode x/y/z bo uwazam, ze tak jest slusznie ze wzgledu na psychike koni/osobiste doswiadczenia w sporcie/podstaw dowolne" jest "stosuje metode x bo lecze sie psychiatrycznie a moj maz to to i owamto".

Pierdylion ludzi w jezdziectwie leczy lub leczylo sie psychiatrycznie, drugi pierdylion ma meza, moze lepiej porozmawiajmy o koniach 😉

_Gaga, no wlasnie ja jestem z opcji bat, ostrogi i wedzidlo 🙂 (jak musimy gdzies te linie narysowac), ale IMO jest duzo roznic w podejsciu do uzywania ww srodkow. I batowanie konia z ziemi zeby go przepchac, bo jezdziec nie ogarnia kuwety, jest moim zdaniem nie fair.
LSW, większości osób mających pojęcie o pojęciu, doświadczenie już nie ma na rv. Może przez zawodowe/osobiste sprawy albo po prostu im się odechciało.

Kiedyś żyło sporo wątków takich merytorycznych, teraz są zakopane tak ze ciężko je znaleźć xD

karolina_, ktoś "usunięty " poleciał bardziej personalnie i dostal za to bana (choc jak dla mnie uciszenie byłoby wystarczające Ale to OT) więc wysyp obronczyn i pijania nad dzielnością był taki... z kółka gospodyń xD

Ale jak już część osób zauważyło, należy pozostać w wątku o paszach, odżywkach oraz rewii mody. Tam jeszcze jako tako 😅
Tu nie ma grupy trzymającej władze.
Root się nie udziela i właściwie nie ma z nim kontaktu.
Jestem w sumie tylko ja jako mod, sprzątam głównie spam.

Jak sobie pościelicie tak będziecie mieli.

Wkurzają mnie osobiste wycieczki, ale wkurza mnie też bardzo częste zlażenie na psychoanalizę, w wątkach gdzie dyskutujemy jeździectwo zwłaszcza.

Mamy na forum podział na towarzyskie i jeździeckie, proszę uprzejmie trzymać się tego podziału.
Nie mam teraz jako mod narzędzi żeby przenosić posty, więc musicie to ogarniać sami.
Jak chcecie mieć chociaż nieco merytoryczne i działające forum oczywiscie.

Dodam jeszcze od siebie - na miłość boską... Zgłaszacie tyle postów dziennie że aż szkoda gadac. 95% z nich to zgłoszenia z dupy, głównie dla postów z 2015 roku. Przycisk zgłoś - to nie to samo co 'lubie to'...Serio.
Spam czy rażące naruszenia regulaminu są oczywiście spoko do zgłoszenia.
Ale jak wam przykrunio z powodu jakiegoś posta - a nie ma tam chamstwa, spamu, dublowania wątku, niedozwolonych treści albo czegos z regulaminu - zastanówcie się pół raza zamiast bezmyślnie zgłaszać.
Z góry dziekuje.
Strzyga   Życzliwościowy Przodownik Pracy
17 lutego 2022 10:43
Pominę Muchozol, bo nie chce mi się gadać po raz milionowy o jej sytuacji, to jest po prostu nudne, ale niektórzy ludzie może czuja, ze musza być gwiazda każdego wątku.

Mnie wkurza w takich sytuacjach strasznie, jak to wszyscy pieją, że okropne, że straszne, ze co za potwór, że do pieca z nim, a potem jeżdżę po stajniach (a w wielu byłam, wielu revoltowiczow widziałam na żywo)i widzę tych piejacych, jak ich koń chce podszczypać i dostaje z liścia w pysk, jak się spłoszy i szarpią po ryju, jak nie chce gdzieś wejść i leci kop za kopem, jak się go do przyczepy na miotle pakuje.

Co więcej, widzę stajnie, które są brudne i zagrzybiale, widzę kulawe konie, jeżdżone kompletnie nieprawidłowo i tłuczenie się dupą po siodle, jeżdżone latami w ten sam sposób.

Tak, chyba na maksa wkurza mnie ta hipokryzja. Łatwo być świętym na revolcie. Trudniej przypomnieć sobie jak człowiekowi puściły nerwy. Trudno zobaczyć, że człowiekowi puściły nerwy.

A najbardziej to bym chciała zobaczyć wszystkich świętszych od papieża, którzy sprowadzają z padoku naszą Łatkę. Bez łańcucha. To byłby hit tiktoka 😀
Swoją drogą tak wracając do merytorycznej dyskusji ciekawa jestem JAKIE inne metody macie na konia, który zaparkuje 4 nogi w ziemię i oznajmia, że on do wody nie wchodzi. Pewnie to nie ten wątek, ale wkurza mnie, że wszyscy mówią, że są inne metody, ale nikt nie mówi jakie ;p
olq, u nas zawsze się robiło tak, że za innym koniem. Najlepiej tak z głową w dupie tego przed nim, żeby nie widział 🙃 Zawsze się udawało.
Nigdy nie miałam okazji pracować z koniem takim na maska zaciętym, więc w tej kwestii się nie wypowiem.
Gillian   four letter word
17 lutego 2022 11:07
Mój koń był wielokrotnie przepychany przez coś strasznego metodą Todda i nie odnotowałam traumy w psychice, relacje bez zmian, do trenera wręcz się przytula jak ma okazję, wrzodów nie ma ze stresu i skacze to co ma do skakania. Dziękuję za uwagę, można zgłaszać do Animalsów 🙂 halo policja proszę przyjechać na forum 😅
To pisałam ja, Sportowy Sadysta Co Się Znęca
olq, ja kiedyś 45 minut wchodziłam do wody. I nic...
I dopiero jak postałam tak długo nic nie robiąc ale ostro reagując gdy koń próbował się cofać czy wspinać to kobyła łaskawie zrobiła taki wyyydech, na zasadzie:
-ok. widzę, że jesteś tak głupia, że nadal uważasz, że droga na obiad prowadzi prze to coś - trudno, umrzemy razem.
weszła, przeszła wodę z pogardą i już nie musiałyśmy więcej dyskutować... przez jakiś miesiąc 🙂
Także są różne konie.
Moon   #kulistyzajebisty
17 lutego 2022 11:15
Niezmiernie szanuję Was za determinację, że próbujecie cokolwiek wytłumaczyć w tym wątku 🤣👌 Naprawdę, podziw wielki! 🌹

Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się