Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

busch, piszesz serio? Moje... "stwierdzenie"? To w cudzysłowie i zakończone przymrużeniem oka? Mhm, no tak...
Ok, dokładam do kolekcji forumowych ciekawostek. 😉 Razem z oceną wykonywania ćwiczeń po opisie.  😁 (ciekawe, że jakoś po wstawieniu filmu i zdjęć już nikt taki chętny do oceny nie był, poza tunridą, która napisała, że dla niej prawidłowo i amnestrią). Chyba już mnie niewiele tu zaskoczy.

Pewnie jak napiszę, że właśnie skończyłam ten HIIT/tabata program, ale nie wstawię 45minut nagrania dokumentującego to będzie, że oszukuję. 😉  Fajny! Po nim już się wie, że się poćwiczyło. Zdecydowanie poziom 3 to było mało, te oczko większe będę ok. Ciekawe jaki jest poziom 5. 😉
Scottie   Cicha obserwatorka
26 lutego 2016 19:49
To uwaga... Lubię kolor niebieski - no i teraz uzasadniajcie dlaczego to bzdura w temacie o odchudzaniu.  😁


No wiesz, teoretycznie to chyba dobrze 😉 Gdzieś wyczytałam, że jedzenie podawane na niebieskim talerzu wygląda na mniej apetyczne, co powoduje, że mniej go zjemy itp. ;P

Dodofon, ja mam Panache Sports Bra i on ma ramiączka na plecach jak zwykły stanik, ale też posiada takie kółeczko i haczyk i jak Ci się znudzi, to można go zapiąć na krzyż.
Mam ciemno-morski talerz. 😉
Również polecam Panache Sport, chociaż dla mnie jego wadą jest problem z praniem, mój już lekko się odkształcił (prany ręcznie) i czytałam sporo podobnych opinii. Mój ulubiony biustonosz do ćwiczeń to Decathlonowy Kalenji
madmaddie   Życie to jednak strata jest
26 lutego 2016 20:08
Ascaia, Ty chyba nie rozumiesz jednej rzeczy
jeśli nie zawrzesz w tekście swoich intencji zrozumiale i jasno to ludzie zrozumieją to inaczej niż chcesz
dla mnie "nie ma takiego czegoś jak za duży biust" to tekst na poziomie napalonego samca
zwłaszcza, że tyle dziewczyn ma problem z za dużym biustem
no i, skoro forum takie złe, to po co tu piszesz?

busch
, z ciekawości, próbowałaś kiedyś ćwiczyć z Shaunem? 😀
Ascaia, mam prosbe..czy ten watek moze zostac taki, jaki jest..? Bez analizowania, szukania dziury w calym i robieniu z siebie cierpietnicy? Tudziez bez jakis filozoficznym uogolnien i porownan treningu silowego to spaceru i zabaw z psem..? Nie wiem jak innym, ale mi serio nie chce sie na takie tematy dyskutowac, bo dla mnie to bzdura i porownywanie jablek do gruszek, a widze, ze Ty sie jakos napinasz jak sie z Toba nie rozmawia lub jak sie ma odmienne zdanie..

Chcesz opinii o swojej desce? Ok, moge byc ta zla. Otoz nie robisz jej calkiem prawidlowo. Bujasz cialem, poprawiasz sie w biodrach, napinasz odcinek ledzwiowy. Na filmie robisz deske od 0:37, a juz przy 1😲2 wyraznie widac, ze musisz sie juz poprawiac. 1😲3 zaczynasz juz z wyzsza linia biodra i miednicy, czyli robisz dokladnie to, o czym mowilam, odciazasz brzuch i rece plecami, bo..no bo nie masz miesni na tyle silnych, zeby utrzymac cialo w stabilizacji. Nie bez powodu to cwiczenie jest z serii stabilizacyjnych. Twoje cialo powinno stabilnie i spokojnie trwac w jednej pozycji, a Ty sie bujasz. I generalnie konczysz po prostu juz z biodrami wyzej. Wiec nie, nie jest to prawidlowa deska. Robisz ja niecale 30 sekund prawidlowo, na samym poczatku. W zalaczniku wstawiam dla Ciebie screen i nie bierz tego do siebie, po prostu popracuj nad deska, lepiej krocej, a prawidlowo, niz po kilka minut a zle.

edit, zaraz zmniejsze zdjecie 😉
busch   Mad god's blessing.
26 lutego 2016 20:22
madmaddie, brzmi zajebiaszczo! Moje Najkacze na pewno tak nie mają 😀. W sumie ja nie biegam, więc nie wiem czy by mi się przydały... no i mam wkładki ortopedyczne kupione za grube cebuliony, więc chyba sobie odpuszczę na razie Brooksy. Ale będę mieć w pamięci w razie gdyby Nike mi się rozpadły czy coś 😀

Ćwiczyć z Shaunem się trochę cykam... trochę bardzo  😡 Ja jestem naprawdę cienki bolek jeśli chodzi o formę. FB poziom 3 to dla mnie już jest spory wysiłek, a przy 4 mam dostać zawału  😜. A Insanity to podobno hardkor jakich mało, więc chyba na razie podziękuję  😀 Może coś innego niż insanity bym spróbowała... najlepiej jakby było low impact  🙂 Jeśli masz coś takiego gdzieś na podorędziu, to chętnie przytulę  :kwiatek:

busch, piszesz serio? Moje... "stwierdzenie"? To w cudzysłowie i zakończone przymrużeniem oka? Mhm, no tak...
Ok, dokładam do kolekcji forumowych ciekawostek. 😉 Razem z oceną wykonywania ćwiczeń po opisie.  😁 (ciekawe, że jakoś po wstawieniu filmu i zdjęć już nikt taki chętny do oceny nie był, poza tunridą, która napisała, że dla niej prawidłowo i amnestrią). Chyba już mnie niewiele tu zaskoczy.

Pewnie jak napiszę, że właśnie skończyłam ten HIIT/tabata program, ale nie wstawię 45minut nagrania dokumentującego to będzie, że oszukuję. 😉  Fajny! Po nim już się wie, że się poćwiczyło. Zdecydowanie poziom 3 to było mało, te oczko większe będę ok. Ciekawe jaki jest poziom 5. 😉


Ja serio? Jak mogę pisać serio, skoro w jasnym i widocznym miejscu umieściłam trzy emotikony?  😁 Przecież to jasne, że jak umieścisz emotikonę po swojej wypowiedzi, to cała wypowiedź zmienia całkowicie znaczenie i już nie można się obrażać  😀 😀 😀

Co do mojego zamilknięcia po wklejeniu filmiku... Nie chce mi się 5 milionów razy tłumaczyć że nie powinno boleć. Jeśli wykonujesz ćwiczenie poprawnie i nadal boli, to widocznie coś jednak poprawne nie jest... może bardzo duży czas trzymania planku. Może to nie ćwiczenie dla Ciebie. Może jak zen pisze jednak poprawność szwankuje (ja się tak nie znam żeby oceniać na filmiku). Ale Ty wiesz lepiej że to ćwiczenie dla Ciebie i że długość wykonywania planku to powód do dumy, więc cóż więcej mogłabym rzec? W sumie nic - i tak też zrobiłam po filmiku  😀

Cieszę się, że HIIT pasuje  😎 Ja lubię taki styl ćwiczeń, bo ogólnie lubię zestawy intensywne. Na pilatesie umarłabym z nudów  😀
madmaddie   Życie to jednak strata jest
26 lutego 2016 20:34
busch, myślę że jak trzaskasz HIITy z FB to mogłabyś spróbować 😀
ja właśnie dzisiaj, z racji złego samopoczucia, robiłam sobie program przeznaczony na recovery week (cardio core&balance) i bardzo jest fajny, wszystkie mięśnie rusza, tętno podnosi, ale nie ciora do granic wytrzymałości. są też no-cardio dwa programy, bo jeden dzień w tygodniu jest bez cardio ( zen w ogóle mówi, że Shaun to taki bardziej intensywny HIIT, więc to cardio 😀 ). Ale myślę, że spokojnie pierwszy dzień programu (40min interwałowych) mogłabyś spróbować.
mam Insanity na moim chomiku, mogę Ci dać hasło i nick i sobie ściągniesz na próbę. Nie taki diabeł straszny, serio! 🙂

a Brooksów jestem orędownikiem. był taki czas, że to jedyne buty były, w których chodzenie mnie nie bolało 🙂 a firma mało znana w Polszy 😉
busch, dalabys rade Szona, serio. Tam nie jest tak, ze on nooon stop te 45 minut skacze, biega, zbiera kurz z podlogi 😁 Ale daje w tylek intensywnoscia, natomiast sa cwiczenia, intensywne, ale takie, podczas ktorych mozna jednak oddech zlapac i ustabilizowac.

Ja sobie dzisiaj zrobilam interwal na biezni, mega cienka jestem 😵 😵
busch   Mad god's blessing.
26 lutego 2016 20:56
madmaddie, to w takim razie gdybyś mogła wysłać te loginy, to bym obczaiła. Dzięki :kwiatek:

zen, ja mam właśnie ten problem z wydolnością że trudno mi znaleźć ćwiczenia, które są intensywne ale umiem podczas nich złapać oddech 😁
madmaddie, bawię się bardzo dobrze i nie twierdzę, że forum jest złe. Jestem tu dobrze ponad 10 lat i chcę tu być nadal. 😉
Intencja była zrozumiała - cudzysłów, emotikonka + opis jak to u mnie wygląda. Naprawdę trzeba się postarać by nie zrozumieć, że to żartobliwy teskt. Tak samo jak trzeba mocno pokombinować by stwierdzić, że porównuję trening siłowy do "zabaw" z psem jeden do jednego. Pisałam o PRZYGOTOWANIU do wysiłku w kontekście oceniana przez internet kondycji Julie. O ilości emotikonek w tym akapicie nie wspomnę. (Zasadniczo trzeba by też zobaczyć jak takie "zabawy" z psem wyglądają, bo kiedy moja suka wpada w panikę to jest to bardzo mało zabawne, za to bardzo wymagające dla moich mięśni)

busch, pewnie, że wiem lepiej - znam siebie realnie, a nie poprzez literki na ekranie, znam siebie od wielu lat, znam swoje kontuzje i wady  budowy, i znam rozmowy jakie przeprowadziłam z lekarzami. 😉 Poza tym (setne powotórzenie) - nie robię deski kiedy boli, tylko PRZERYWAM kiedy zaczynam czuć dyskomfort - co w takim podejściu jest odmiennego niż to co radzicie? Na marginesie - w tej chwili rzeczywiście boli mnie krzyż, ale nie od ćwiczenia plank, a od pracy stolarskiej, bo w pochyleniu. Taki lajf. 😉
Poza tym widzisz... najpierw zostało orzeczone, że robię źle bo na pewno biodra opuszczam, teraz już zmiana wersji, ale oczywiście nadal źle i "tak jak mówiłam". 😉 Już widzę jak wszyscy tutaj robią takie deski jak od linijki, bezruch totalny czy to 30 sekund czy 3 minuty. 😉 To chyba dziewczynie z FitnessBlender też należy zwrócić uwagę, że nie wykonuje ćwiczenia poprawnie, bo też się "poprawia", a biodra ma przez większość czasu wyżej niż ja. 😉 

No i jeszcze raz się zdziwię - prowokujecie do dyskusji, docinacie, a później wielki problem bo odpisuję. Proponuję ustalić ze sobą jedną linię postępowania.  😁 Albo napisać do moderatora podanie o usunięcie mnie z forum. 😉 Bo nie zamierzam milczeć.  🙂
Mam prośbę... niech ten wątek nie będzie miejscem szczucia jednych na drugich. Tylko miejscem czytania ze zrozumieniem, bez silenia się na złośliwości i doszukiwania się w każdym zdaniu możliwości wytknięcia błędu. 

-    -  -  -  -  -  - 

Po raz kolejny wolta i spróbuję uciec od przepychanek...
Ciekawe jak jutro będę czuć ciało po tym programie. W planach dalsza robota stolarska, więc nie bardzo jest możliwość bym miała zakwasy. 😉 Kończę dopijać inkę, jeszcze za godzinę spacer z psem i spać.

busch a kickboxing Jillian Michaels znasz?

Tak, ja robie jak od linijki i w bezruchu.
Ascaia Serio, ani nie chcę na Ciebie szczuć, ani nikogo nagabywać. Uważam, że nie masz racji i tyle. Nie trafiają do Ciebie żadne argumenty, to trudno. Szkoda tylko fajnych relacji i klimatu w wątku na takie bzdety.
Jestem totalnym laikiem, ale unoszenie przez Ciebie biodra na filmiku widziałam. Nie pisałam - źle, napisałabym - też źle. Kto tu ma problem?


Mi przyszło po centymetrze wszędzie. Jeszcze trzy dni, jeszcze trzy dni, jeszcze trzy dni... We wtorek jadę z koksem i nie ma bata. Będzie dobrze, bo już mi nie rzęzi. Zastanawiam się czy mogę z tego względu przestać brać sterydy, ale z doktorką będę miała kontakt dopiero w poniedziałek.

Obżarłam się, mam doła, chcę jeździć i ćwiczyć. Do tego moje plany remontowe stajni znowu odkładają się w czasie. Dupa, dupa. Sorry. Jutro zaplanowałam sobie trochę lajtowej pracy, może poczuję się lepiej.
Ależ wiem, że unoszę biodra pod koniec. Czy gdzieś temu zaprzeczałam? 😉 Nie jestem perfekcyjna 🙂 Ale po to się ćwiczy by robić coś coraz lepiej, czyż nie? Więc ćwiczę.
(na marginesie - a do was moje argument trafiają? nawet kiedy piszę o tym co wiem o sobie czy co mi lekarze mówili?)
Poza tym - czy jest jakaś opcja, że nastąpi koniec roztrząsania? 😉

Nie obżeraj się. Przecież nie chcesz tego robić. 😀 Dasz radę! A sterydy może lepiej wybrać jednak do końca, żeby się trwale wyleczyć. Lekarka raczej świadomie przepisała a taką, a nie inną dawkę.
Ascaia A możemy rozmawiać o tym normalnie? Nie na zasadzie "bo wy to, ja tamto"? Nie bierz tak do siebie "zwykłych" uwag, to nie będzie roztrząsania, naprawdę  :kwiatek:

Ja bym proponowała Ci robić deskę do momentu, w którym jesteś ją w stanie robić poprawnie. Możesz robić filmy, lub sprawdzać przy lustrze. Lepiej krócej, a dokładnie.

Obżerać się nie chcę, ale jak mam doła to sobie tłumaczę, że coś mi się należy. Ja pitolę, umysł żarłoka jest do kitu  😁 Sterydy niechętnie, ale wezmę bo wyraźnie pomogły. W poniedziałek przedzwonię.
Julie   😵 Co się zobaczyło to się nie odzobaczy.. Chyba wyleczyłaś mnie skutecznie  😂
😁  Przecież to nie musi AŻ tak wyglądać. Do mnie na siłownię chodzi taka babka koło 40, albo lepiej. Mega laska, szczuplutka i widocznie umięśniona, ale też nie przesadnie. Jestem pewna, że ma sztuczne cycki i wygląda to naprawdę spoko. Przynajmniej w ubraniu, nie wiem jak bez. 😉

A mnie dziś odwiedziła Gillian i przywiozła pączki. 😵 Zjadłam jednego. No trudno, jutro też jest dzień. 😉
Byłyśmy w stajni u znajomych i pomogłyśmy wyprowadzić na drugi w życiu spacer źrebaczka przy klaczy. Trochę przy tym było zabawy, latania i skakania, bo skubaniec matki się wcale nie trzymał, tylko latał jak dziki i trzeba było zabezpieczać, żeby gdzieś nie poleciał, a potem jeszcze prawie go wnosić do boksu. 😁
No i wieczorem 30 minut bieżni pod górkę i siłówki na plecy, klatę i brzuch. 🙂
busch   Mad god's blessing.
26 lutego 2016 21:45
Ascaia, no to chcesz roztrząsania czy nie chcesz, bo się trochę pogubiłam 😀

Kickboxingu Jillian nigdy nie próbowałam.
To polecam, spróbuj, może Ci podpasuje.
No niech to kule biją. Jestem zszokowana, bo moje cyce zawsze były dosć imponujące i trzymały się na tym samym miejscu, nie zmieniając praktycznie obwodu. Natomiast teraz przy treningu siłowym zeszłam do takiego % tłuszczu że nagle zjechały kilka pięter w dół - wciąż są spore, proporcjonalne do zachowania typowej sylwetki klepsydry, ale smętnie gdzieś tam się plątają w okolicach kolan. Tak czy siak wolę je zbierać i upychać w stelaże, niż przestać ćwiczyć. Dziękuję za informację o masażach, o tym nie pomyślałam - smaruję ciągle serum modelującym do biustu Push-Up z Eveline, ale jak widać jak już przyjdzie co do czego to daje marny skutek.
Kolana przestały mnie łupać, dzisiaj zrobiłam trening dla emerytów - zero obciążeń na stawy i mam zamiar dotrwać w miarę zdrowa i w jednym kawałku do przyszłej niedzieli, bo reprezentuję mój uniwersytet w BCN Unirun na 7 km. Jak zrobię dobry czas, to mi się omsknie jeden przedmiot za darmo w przyszłym roku  😁

Jeśli chodzi o ciuchy sportowe, staniki, buty - kupuję tylko Nike. Jakikolwiek inny ciuch sportowy innej firmy jaki mam to coś, co dostałam od kogoś. Mają najlepsze, najtrwalsze i najładniejsze kolekcje i jak dla mnie żadna inna firma nie ma porównania.

Jeśli moje obliczenia finansowe będą kontynuowały na stabilnym poziomie, to w maju zaczynam trenować boks!  🏇
feno, no weź! Dbaj o biust, bo Twoja sylwetka była zawsze tu w wątku dla mnie ideałem. 😀
Eveline jest ok, ale na takie "codzienne" ujędrnienie. Jak trzeba zadziałać mocniej to można pomyśleć o olejkach naturalnych (ze względu na wspomniane fitohormony) - np. olejek z czarnuszki, z kozieradki lub o kremach z progesteronem. Masaże tak w skrócie to zestaw ruchów okrężno-nagarniających 😉
tunrida, zen, mundialowa dziękuję za pomoc 🙂!

Złapałam się na tym komicznym myśleniu, że jak sobie normalnie żyję, jem co chcę, ruszam się kiedy mam ochotę - to wszystko jest ok, ale jak zamarzam 'być fit' to nagle każdy detal ma znaczenie i musi być full profeska 😁. Gdzie zawodów sylwetkowych nie planuję 😉, a prawdopodobnie każdy rozsądny trening da rezultaty. Ale przecież lepiej przewertować cały internet, niż zdecydować się w na coś i zacząć działać 😡
smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
27 lutego 2016 06:20
disco i dobrze myślisz, musi być dbałość o szczegóły i 'full profeska' bo tylko trwałe zmiany w głowie prowadzą do trwałych zmian ciała, inaczej będzie wieczna walka z 'nie chce mi się', efekt jojo czy niekorzystne dla zdrowia diety. To super, że podchodzisz do tego tak świadomie 🙂 Bylebyś nie wertowała tego internetu z paczką chipsów zapijanych colą 😉
disco, ja sobie tak mysle, ze do normalnego wysmuklenia, jak ktos nie ma ewidentnej nadwagi, z ktora sobie nie radzi, naprawde nie trzeba miec trenera personalnego, wystarczy sensowna rozpiska i mozna dzialac samemu :kwiatek:

Ja chetnie pomoge i podziele sie wiedza, w rozsadnej ilosci oczywiscie 😉 Moge pisac o swoich odczuciach, co ja bym zrobila inaczej lub w ogole jak ja bym cos zrobila, nie jest to jednak prawda objawiona, sama ciagle sie ucze. Natomiast wiecie czego nie lubie? Jak juz pomoge, napisze co mysle, i poczytam sobie pozniej komentarz odnoszacy sie do mojej wypowiedzi, ale nie uzywajacy mojego nicka i niby ignorujacy moja wypowiedz, a jednak sie do niej odnoszacy. Dlatego tez od dzisiaj nie rozmawiam z uzytkownikiem Ascaia, bo takiego ukrytego chamstwa nie lubie. Ja wale kawe na lawe, ale mam do tego po prostu jaja.

A w ogole dzien dobry 🙂 🙂 Zaczynam moj ekstra dzien, zaraz zabieram sie za moje kilka spraw, ktore chce koniecznie zrobic 💃 I w ogole odslonilam rolety rano i sobie mysle, ze mam mega brudne okna, a to nie brud, a mgla taka 😲 😂

Wczoraj lekko poćwiczone, bo przerwali telefonem i musiałam dymać na SOR. Za to dziś zaraz jadę do domu i mieszkam tam całą dobę. W planach kolejny trening siłowy. Ogólnie jestem z siebie zadowolona. Aaa...i wieczorne wyzwanie. Nie nażreć się.  😉 Upiekę dziś tych buraków, zrobię surówkę z marchewki i jabłek, postawię od razu na stole w salonie i będę walczyć ze swoimi kubkami smakowymi.  🙂
Ojjj, jest mgła. Dobrze że się przeciera, bo nie lubię jeździć po tej gównianej drodze w złych warunkach. Dobrego dnia laski.

Co do ciuchów. Wolę kupić używane Nike na allegro niż coś nowego z Biedry czy Lidla. Fakt, że wiem w czym mi dobrze, mam oko i nie mam problemów z nietrafionymi szmatami. Mało kiedy coś sportowego kupionego na allegro źle leży lub nie pasuje. Mam 1 koszulkę z Biedry i niby ładna, ale brzydko się układa. Lidl ma niektóre fajne oddychające koszulki, ale używam raczej na konia niż do treningów. Jak trenuję, nawet sama w domu, lubię wyglądać ładnie, zgrabnie. Rzeczy z Lidla mi tego nie dają. Patrzę sobie na siebie w lusterku i im lepiej wyglądam, tym bardziej mi się chce.
madmaddie   Życie to jednak strata jest
27 lutego 2016 07:00
E, nie trzeba ful profeski, swiadome jedzenie i cwiczenia starcza 🙂

Ja tez mowie dzien dobry. Oficjalnie przezarlam się slodyczami. Wieczorem wpisze jadlospis w kalendarz i ruszam od poniedzialku
Dziewczyny, zen, tunrida, busch, smarcik, Atea - dzieki wam za motywacje która mi tu dajecie nawet o tym nie wiedząc 🙂 dzieki temu watkowi zaczelam biegac, poszłam do dietetyka (co nie znaczy ze się trzymam wszystkich zaleceń, ale baby steps baby steps!). W momentach kiedy bym cos zzarla oglądam zdjęcia i czytam watek 🙂 a potem wstaje z kanapy i zasuwam!
Zapisalam sie na nocny polmarton we Wrocławiu, chce tez zacząć biegac z ITMZM.
Dodatkowo motywacja plus tysiąc, bieg firmowy w maju!
Czuje ze pierwszy raz w zyciu mogę osiągnąć mój cel - czuć sie 100% dobrze z sama sobą, bez ukrywania tego czy tamtego pod ubraniem 🙂
Dziękuję wam wszystkim za budowanie wątku!!!!  😅

I zmykam na omleta z masłem orzechowym i bananem, dzis aktywny dzień 🙂
sienka Łaaa, brawo  😅 Właśnie mega mnie zmotywowałaś do dzisiejszej pracy nad sobą.

Czuję się lepiej, mam trochę do zrobienia. Będzie dzisiaj dobrze, obiecuję 😀
sienka, ekstra!! Bardzo mi milo!!
Kawę dożylne poproszę. Mały ktoś wmanewrował mnie w plan zakładający pobudkę o 1:30..  podobno o 9 jedziemy na trening z mężem, a później spotkanie plenerowe z (mam nadzieję) przyszłym handlerem dla jednej z suk..tiaaaa

[img]https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xft1/v/t1.0-9/12803173_1056930560994670_5296430740612279693_n.jpg?oh=5286d8cf57a89df4aa97c696c3acd537&oe=57639AC3[/img]

Miłego dnia  😁
smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
27 lutego 2016 07:42
sienka brawo! Półmaraton to bardzo ambitny plan, szczerze podziwiam  😅


Quendi Twoje nowe zdjęcie profilowe zawaliło mnie z nóg..
💘
Sama sie boje półmaratonu, ale mam bardzo sportowego męża który sie ze mnie śmieje ze mogę sie w ogóle przejmować tak śmiesznym dystansem, takze staram się przejąć jego sposób myślenia 🤣

Quendi, jestem absolutnie pod wrażeniem Twojej sylwetki po ciąży i udowodnieniem, ze z małym dzieckiem da się żyć aktywnie! Piekna kobieta z Ciebie 🙂

Atea, jestes tak proporcjonalna, do tego masz tak sliczna twarz, ze byłabyś hot nawet w rozmiarze 44... 😉 zdrowiej spokojnie i bez wyrzutów!
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się