Odchudzanie/rzeźbienie ciała- sprawozdania

Pewno chodzi o lunch box. Ja mam ale nigdy jeszcze nie użyłam

domiwa   W poszukiwaniu prawdy, mojej prawdy...
09 października 2020 09:54
Nie umiem skopiować linku z Google ale pełno tego i właśnie o to chodzi 🙂
Mam dziś rocznicę męki na siłowni i w kuchni.
Insulinooporność....
Insulina na czczo z 14 na 9
Po godzinie z 78 na 43
Po dwóch godzinach z 50 na 37
Testosteron z 2.14 na 0.34
11kg mniej i w sumie -40cm w obwodach (-8 uda, -11 talia, -12 biodra, - 3 łydki, -3 ramiona)
Glucophage xr 1500 raz dziennie, siłownia z trenerem 2x w tyg i rower (jak jest pogoda to 2-3x w tyg, z czego raz ok. 30-40km)

Fota z lewej to 13.10.2019, w środku i z prawej dziś, w środku w tych samych ciuchach, z prawej oczywiście w mniejszej (w końcu) koszulce.

Jeszcze kupa roboty przede mną ale mam genialnego trenera i aż chce mi się na tą siłownię chodzić.

[img]https://upload.miau.pl/show.php?j=5f84a3cc2cb&;s=3&.jpg[/img]
busch   Mad god's blessing.
12 października 2020 20:17
wistra, wow, brawo  👍 👍 👍
ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
12 października 2020 20:45
wistra, szacuneczek i brawo Ty!!!
Rysy twarzy Ci wróciły i jaka talia piękna 😀
Tak trzymaj i nie puszczaj!

Chciałam zeznać, że wróciłam na siłownię  😍 , uwielbiam to  😜 ,
zorałam się niemożebnie  😀iabeł:
Miałam zmniejszyć ciężary ale jakieś to lekkie było, więc zrobiłam trening taki, jak
ostatnio, czyli pod koniec stycznia  😂
W związku z tym zakwasy mi się trzymały tydzień  😁
Znam to. Usuwałam ósemkę 2 tyg temu i wróciłam na siłkę po 1.5tyg a miałam zakwasy jakbym była tam pierwszy raz.
No ale trupek byłam, antybiotyk i takie tam
wistra, brawo brawo brawo !!!!!! Super robota  😅

Ja jak miesiąc temu miałam katar i nie ćwiczyłam ani nie biegałam z 1,5 tygodnia, to do dzisiaj nie mogę odzyskać kondycji... No ale starość nie radość, już lepiej pewnie nie będzie, trzeba cisnąć na tym, co się ma  😁
wistra  gratulowałam już na fejsie, ale robota naprawdę godna podziwu  🏇 😅

kenna a idź nie mów, ja przechodze teraz półpasiec więc nie robię NIC od trzech tygodni (ok ćwiczyłam trzy razy w domu), wcześniej pauzowałam bo kontuzja łydki (wywróciłam się w trakcie biegania). Teraz jak jestem chora no to tylko leżenie synchronicznie mi pozostaje, z psem u boku  😜
A jeszcze pewnie trochę sobie posiedzę na L4, bo średnio się czuję.
smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
13 października 2020 07:57
wistra wow, gratulacje  👍 swoją drogą masz bardzo ładną figurę, to wcięcie w talii  😜
ja się zapisałam na crossfit... ja pitolę... połowy rzeczy nie robię...
ale uwaga... średnia wieku 20-25 lat... oraz ja... i to jest masakra - wszystkie dziewczyny pogrubiane, faceci też...
a tacy młodzi... - ja w ich wieku byłam jak szparag... dobrze, ze się wzięli za siebie
Będę chodzić, bo mi ten rodzaj treningu odpowiada i facet super prowadzi.
Chyba trafiłam na coś co jest w końcu dla mnie. 🏇
Dodofon ja na crossfit nigdy nie dotarłam, bo sie bałam czy w ogóle dam radę patrząc na tych ludzi zrobionych z samych mięśni, którzy tam przychodzili 😀 jak wygladają takie treningi? mi się zawsze kojarzyły w wiecznym podciąganiem, czego nigdy nie będę w stanie zrobić  😁

Ja od prawie dwóch miesięcy trenuje boks i zaskoczyło mnie to, że tak się wkręciłam. Ponieważ w żadnym wypadku nie zmieniłam nawyków żywieniowych to zrobiłam się nieco "ulana" W czwartek odbieram dietę, więc mam nadzieję, że niedługo przestanę wygladać jak babo-chłop  🤣
To na razie 10 zajęć dla początkujących. 2x w tygodniu.
Pan dużo tłumaczy, pokazuje jak poprawnie wykonywać ćwiczenia np. przysiady, martwe ciągi, podciągania.
Dość duży wycisk jest, ale np. jest 10 powtórzeń, ja robię z 6 i nic mi nie mówi.
Najpierw jest rozgrzewka - różna - od biegów, po żabki, przysiady, pajacyki itd,
Potem nauka ćwiczeń - różnych - np wskok na skrzynię... ja nie wskoczę "na raz" - kilka osób wskoczy - ale ja wskakuję rowerkiem i też jest ok.
Potem np. 10 minut trening właściwy - i tu ludzie lecą jak cholera... np. 10 przysiadów, 20 pajacyków, 10 podciągnięć, 10 podnoszeń kuli.
Po 2x jestem zdechła - po pierwszym razie siadać nie mogłam
Dodofon, ale fajnie! Też chciałam iść na crossfit na takie zajęcia wprowadzające, ale terminy mi nie pasowały a teraz mam plan treningowy na ściance... Ale może w przyszłośći 🙂 Pewnie też będę odstawać od grupy  🙄 Moja trenerka akurat sporo takich crossfitowych elementów wprowadza np na rozgrzewkę.

wistra, gratulacje! z insulinoopornością zwykle bardzo ciężko ogarnąć wagę - naprawdę dobra robota! Jak Ci idzie z dietą? Masz w tej kwestii jakąś pomoc?

wistra, ulala, ale talia!! Gratulacje
Dodofon brzmi fajnie! (i ciężko)

wistra, gratulacje! z insulinoopornością zwykle bardzo ciężko ogarnąć wagę - naprawdę dobra robota! Jak Ci idzie z dietą? Masz w tej kwestii jakąś pomoc?



Na samym początku byłam u dietetyka polecanego, zapłaciłam jakieś chore pieniądze i dostałam jadłospis na tydzień. Wytrzymałam miesiąc, już miałam odruch wymiotny na te przepisy, a dodanie jakiś nowych to znów dużo kasy.
Finalnie siadłam i poczytałam co i jak jeść i wykupiłam vitalię.
Wzięłam dla dwójki, bo dzięki temu z TZ jemy to samo, mamy listę zakupów na tydzień i wymieniamy posiłki jak nam pasuje.
On je nornalnie, a ja zamieniam wszelkie mąki pszenne na pełnoziarniste, dorzucam warzyw albo nie dodaję miodu.
Oczywiście nie pilnuję się w 100%... raz na jakiś czas wpadnie pizza albo wrapy z łososiem (sklepowe wrapy) ale - jak biorę leki na IO to zapomniałam o istnieniu słodyczy i alkoholu.
Na rocznicę w lipcu zaszalałam i wypiłam 2 lampki wina i upiłam się jak nie wiem co 😀

busch   Mad god's blessing.
14 października 2020 18:30
[quote author=ms_konik link=topic=89332.msg2947881#msg2947881 date=1602531914]
Chciałam zeznać, że wróciłam na siłownię  😍 , uwielbiam to  😜 ,
zorałam się niemożebnie  😀iabeł:
Miałam zmniejszyć ciężary ale jakieś to lekkie było, więc zrobiłam trening taki, jak
ostatnio, czyli pod koniec stycznia  😂
W związku z tym zakwasy mi się trzymały tydzień  😁
[/quote]

Super że tak z przytupem wróciłaś  😀. Z zakwasami najważniejsze mieć dobry plan. Ja mam teraz blok objętościowy z piekła i zakwasy utrzymujące się po pięć dni, więc bardzo doceniam że kolejne dni treningowe mają strategicznie podzielone grupy mięśniowe, by dało się uczciwie potrenować mimo że mam zakwasy z dwóch poprzednich treningów  😜

Nadal nie wierzę że byłam w stanie zrobić w jednej serii 17 przysiadów z ciężarem 30 kg (w sumie 4 serie kolejno 17, 15, 14, 14 powtórzeń), jeszcze mam na insta filmik sprzed roku, na którym ledwo zrobiłam 4 czy 5 biednych (dość płytkich) powtórzeń z tym samym ciężarem  😂. To było w poniedziałek, a dzisiaj nadal mam solidne zakwasy  😁
Co tam, jak Wam z decyzją o zamknięciu siłowni? Będziecie jakoś sobie radzić?
Ja jakoś spróbuję ogarnąć

A tymczasem kolejne 0.8kg w dół  🏇
busch   Mad god's blessing.
17 października 2020 19:03
wistra, ja od czasu marcowego lockdownu ćwiczyłam cały czas z domu. Dokupiłam sobie trochę sprzętu i jakoś cały czas źle mi było z podejmowaniem dodatkowego ryzyka związanego z powrotem na siłkę, więc dla mnie nie zmienia się nic. Najgorzej z branżą fitness, przykro słyszeć jak kolejny raz tego samego roku całe bezpieczeństwo finansowe idzie w pył 🙁
Myślę że dla przeciętnej osoby ćwiczącej, wystarczy mieć hantle ze zmiennym obciążeniem do 10 kilo i zestaw gum krótkich i długich. I trening "odchudzający", "lekko modelujący", " wytrzymałościowy" da się zrobić. Poza tym jest cała masa ćwiczeń z wykorzystaniem tylko i wyłącznie swojego ciała, przy których tętno wywala nawet na wyższe niż aerobowe i kalorie się spala ślicznie.
15 października zabrałam się w sobie i kupiłam karnet do nowej siłowni. 16 października poszłam na pierwszy trening i przy wyjściu, będąc w szatni, usłyszałam o zamknięciu. To trzeba być mną... 😵
ms_konik   Две вечности сошлись в один короткий день...
18 października 2020 13:52
U nas siłownia otwarta od dzisiaj znowu 🙂
Mocno byłam zmartwiona, bo w czwartek mówili, że się zamykają
a ja nie cierpię ćwiczyć w domu...
Moja siłownia również zamknięta.. Ja niestety musiałem przenieść się na siłownię do kolegi do garażu 🙂 Wiadomo, że okres jesienno-zimowy jest najgorszy do utrzymania wagi czy do redukcji zbędnych kilogramów - jak dla mnie masakra, że pozamykali siłownie. Tym bardziej, że kościoły pootwierane.
Ja sobie jakoś radę - kolega ma całkiem fajny sprzęt. Jednak nie jest to dla mnie to samo co siłownia publiczna. Mam nadzieję, że je niedługo otworzą.
ja się w domu sama nigdy nie zmobilizuję.
Poza tym muszę mieć nad sobą kata, co mi huknie 'dajesz!' albo poprawi postawę.
I już wróciłam do ćwiczeń, tylko tamten tydzień był pełen oczekiwania i odpaliłam rower.
Także wstawanko o 4:45 welcome back
Jestem po 10 treningach crossfit.
Skończyły się treningi wstępne i zostaję dłużej - już się zapisałam.  🏇 🏇
chodziłam 2x w tygodniu po godzinie 1x nie byłam (wyjazd)...
wnioski

1 trening - nie wykonywałam wiekszości ćwiczeń, nie byłam w stanie zrobić przysiadu - z przysiadu podnosiłam się opierając ręce na kolanach
nie byłam w stanie nic przeskoczyć, robiłam z 5 skakanek, nie byłam w stanie zrobić padnij-powstań (burpiss to się chyba nazywa)
10 trening - przysiady to pestka, 50 skakanek to odpoczynek, nadal słabo powstań-padnij ale z 10 w serii zrobię, w miarę ok idą mi sztangi, bardzo dobrze mi idą ćwiczenia rozciągające (no ale ja ćwiczyłam dużo na kręgosłup)

Pocieszające jest to, że chodziłam z ludzmi studentami ... i jakoś wybitnie nie odbiegałam on nich... a może to tragiczne, ze oni - w wieku 20 lat są tak słabi jak ja - czyli baba prawie 50 lat...  🙄

Dodofon, super! Szybki postęp :o Ja mam treningi rozpisane pod wspinanie, po ponad miesiącu nie widzę wyraźnej poprawy, choć udało mi się ostatnio zrobić kilka ruchów na ściance z którymi wcześniej sobie nie radziłam. Do sezonu chciałabym poprawić jeszcze wydolność na tyle by np chodzenie kilka h z plecakiem po Tatrach mnie za mocno nie męczyło.
Cześć dziewczyny 🙂 Nie wiem, czy to pytanie do tego wątku, czy do wątku o telefonach komórkowych albo do "wszystko, o co chcielibyście zapytać"... ale wydaje mi się, że tutaj najwięcej osób ma doświadczenie z aplikacjami do mierzenia aktywności.

Podobno aplikacje Apple Watch i chyba Mi Fit mają liczniki ilości nieprzerwanych dni aktywności. Coś w stylu "to twój 20 dzień ćwiczeń z rzędu". Czy jest jakaś aplikacja, do której można podłączyć zegarek Garmin, która pokaże mi coś takiego? Pewnie zabrzmi to śmiesznie, ale mnie takie trackery motywują do regularności (tak samo jak na przykład Duolingo liczy streak, czyli ile dni z rzędu zrobiło się lekcje języka obcego w aplikacji).
Averis   Czarny charakter
11 grudnia 2020 09:47
fin, a możę po prostu zobacz, czy możesz ściagnąć coś podobnego przez Garmin Connect?
smarcik   dni są piękne i niczyje, kiedy jesteś włóczykijem.
11 grudnia 2020 09:59
Connect sam w sobie na pewno liczy ilość nieprzerwanych dni jeśli chodzi o realizację celów - kroki i piętra. Nie sprawdzałam, ale może da się dodać również inne cele, jak np po prostu aktywność każdego dnia?  🙂

Chyba, że jest to zależne od modelu zegarka, a nie samej aplikacji  👀
Jejejeje, kolejne kg w dół. Zmieniłam cyferkę z przodu  😅
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się